Przepis na Umbrię

Okładka książki Przepis na Umbrię
Michael Tucker Wydawnictwo: Pascal literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Pascal
Data wydania:
2013-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-19
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376421810
Tłumacz:
opracowanie zbiorowe
Tagi:
lato wakacje Umbria Włochy wino jedzenie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,1 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
108
25

Na półkach:

Oj, to było męczące. Opisy jedzenia dość sugestywne, ale reszta typowa dla Amerykanów, którzy muszą jakoś sfinansować swój pobyt we Włoszech lub dokończyć remont domu...

Oj, to było męczące. Opisy jedzenia dość sugestywne, ale reszta typowa dla Amerykanów, którzy muszą jakoś sfinansować swój pobyt we Włoszech lub dokończyć remont domu...

Pokaż mimo to

0
avatar
64
48

Na półkach:

Wyjątkowo kiepska i pozbawiona włoskiego uroku książka, która próbuje po łebkach wzbudzić w nas jakieś emocje. Dosyć kiepskie opisy i kompletny brak klimatu.

Wyjątkowo kiepska i pozbawiona włoskiego uroku książka, która próbuje po łebkach wzbudzić w nas jakieś emocje. Dosyć kiepskie opisy i kompletny brak klimatu.

Pokaż mimo to

1
avatar
723
38

Na półkach: ,

Książka może i odkrywająca przed nami trochę umryjskiego uroku ale mimo wszystko pozostająca banalną, bez głębszej (lub choćby dynamicznej) fabuły opowiastką.

Książka może i odkrywająca przed nami trochę umryjskiego uroku ale mimo wszystko pozostająca banalną, bez głębszej (lub choćby dynamicznej) fabuły opowiastką.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
234
3

Na półkach: , ,

Jestem zakochana w tej książce :) Daje swoiste poczucie wolności i przywołuje przepiękne krajobrazy Umbrii. Kiedy do niej wracam zawsze czuję się tak jakbym tam była, do tego wszystko napisane jest lekko i z humorek, plus za liczne opisy potraw i niekończących się Włoskich biesiad ;)

Jestem zakochana w tej książce :) Daje swoiste poczucie wolności i przywołuje przepiękne krajobrazy Umbrii. Kiedy do niej wracam zawsze czuję się tak jakbym tam była, do tego wszystko napisane jest lekko i z humorek, plus za liczne opisy potraw i niekończących się Włoskich biesiad ;)

Pokaż mimo to

2
avatar
2
1

Na półkach: ,

Wielkie rozczarowanie, z trudem udalo mi sie wytrwac do konca. Ksiazka pelna komicznych i plytkich porownan, oraz licznych opisow, bez zadnej proby zrozumienia kraju, w ktorym autor postanowil zamieszkac. Co krok, podczas lektury, wyskakuje jakis "kwiatek" dotyczacy Wlochow i Wloszech, glupkowaty stereotyp, z ktorym autor nie polemizuje, lecz za wszelka sile chce potwierdzic. I to jest cala kwintesensja tresci- autor mial jakies wyobrazenie O Wloszech i to swoje wyobrazenie opisal urozmaicajac je sprawozdaniami ze swoich spotkan i podrozy, bez proby weryfikowania tego wyobrazenia i bez przesiewania falszywych tresci...

Wielkie rozczarowanie, z trudem udalo mi sie wytrwac do konca. Ksiazka pelna komicznych i plytkich porownan, oraz licznych opisow, bez zadnej proby zrozumienia kraju, w ktorym autor postanowil zamieszkac. Co krok, podczas lektury, wyskakuje jakis "kwiatek" dotyczacy Wlochow i Wloszech, glupkowaty stereotyp, z ktorym autor nie polemizuje, lecz za wszelka sile chce...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1825
248

Na półkach: ,

Jeżeli szukacie idealnej książki na lato, błogie popołudnie, leniwy wieczór to "Przepis na Umbrię" Michaela Tuckera spełni wasze oczekiwania. Lektura lekka, pełna kolorów, smaków, zapachów, które niestety możemy sobie tylko wyobrazić :)



Powstało wiele książek opisujących ludzi z wielkich miast, którzy znudzeni wielkomiejskim szumem, hałasem, nieustannym biegiem postanawiają przeprowadzić się na wieś i tam rozpocząć nowe życie. Michael jest amerykańskim aktorem znanym z serialu "Prawnicy z Miasta Aniołów". Wraz ze swoją żoną również aktorką - Jill zakochują się w Umbrii. Włochy przyciągają ich specyficznym stylem życia, diametralnie innym niż w USA. Tutaj czas płynie powoli a jedzenie, przygotowywane z najlepszych, świeżych składników smakuje niebiańsko. Opisy Umbrii tak właśnie wyglądają - jak raj na ziemi. Narrator spędza czas na celebrowaniu posiłków, odkrywaniu ciekawych zakątków Włoch oraz poznawaniu języka.

Michael jest całkowicie oddany żonie, liczy się z jej zdaniem, a ich podróże do Włoch to poszukiwanie nowego życia, nauka smakowania i szukania przyjemności, spotykanie nowych przyjaciół. Brzmi hedonistycznie? Być może tak z perspektywy Amerykanina wygląda życie we Włoszech. Beztroskie, lekkie, w którym dni wypełnione są zapachami tradycyjnych włoskich potraw i rozmowami przy stole. Narrator wielokrotnie zwraca uwagę na atmosferę i zachowanie samych Włochów - bezpośrednich, serdecznych, otwartych, którzy zawsze są chętni do rozmowy i spotkań. To chyba stanowi kwintesencję zauroczenia tym miejscem - ludzie, którzy nie traktują Michaela i Jill jak obcych, intruzów, ale pozwalają im poznać tajemnice tego świata, pozwalają się zaaklimatyzować. "Przepis na Umbrię" to historia o spełnianiu marzeń bez względu na wiek. Michael dzieli się z czytelnikiem swoimi refleksjami, opowiada jak prawdziwy smakosz o przepisach na pasta bolognese, tortellini oraz prawdziwą włoską pizzę pieczoną w starym piecu.

Wielokrotnie wzdychałam z myślą o ucztach opisywanych w książce. Jedno jest pewne - przy tej lekturze zgłodniejecie :). A jeżeli wybieracie się na wakacje do Włoch to koniecznie przeczytajcie "Przepis na Umbrię" , czyli "sztuka dobrego jedzenia, wina i miłości we Włoszech".

Jeżeli szukacie idealnej książki na lato, błogie popołudnie, leniwy wieczór to "Przepis na Umbrię" Michaela Tuckera spełni wasze oczekiwania. Lektura lekka, pełna kolorów, smaków, zapachów, które niestety możemy sobie tylko wyobrazić :)



Powstało wiele książek opisujących ludzi z wielkich miast, którzy znudzeni wielkomiejskim szumem, hałasem, nieustannym...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
535
61

Na półkach: ,

Dla miłośników "Pod słońcem Toskanii". Dobrze trzyma klimat, tylko do wypożyczenia.

Dla miłośników "Pod słońcem Toskanii". Dobrze trzyma klimat, tylko do wypożyczenia.

Pokaż mimo to

0
avatar
367
41

Na półkach: , ,

Przeczytałam już wiele książek z cyklu - jak cudzoziemiec kupuje dom we Włoszech, niestety ta książka jest średnia. Po pierwsze nie oddaje kolorytu ani atmosfery włoskiej wsi, brakuje w niej poczucia humoru i lekkości.
Nie przeniosła mnie w włoskie klimaty.
Jest to raczej opowieść - reportaż. Po tytule spodziewałam się większej ilości odniesień do kuchni włoskiej czy choćby przepisów - niestety tego też mi brakowało.

Przeczytałam już wiele książek z cyklu - jak cudzoziemiec kupuje dom we Włoszech, niestety ta książka jest średnia. Po pierwsze nie oddaje kolorytu ani atmosfery włoskiej wsi, brakuje w niej poczucia humoru i lekkości.
Nie przeniosła mnie w włoskie klimaty.
Jest to raczej opowieść - reportaż. Po tytule spodziewałam się większej ilości odniesień do kuchni włoskiej czy...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
316
85

Na półkach:

Zaczynałem czytać z wielkim oczekiwaniem... Umbria... Mój ulubiony zakątek Italii.. A do tego opisy kuchni, potraw, krajobrazów... Ale z każdą kartką, z każdym rozdziałem czułem niedosyt... Gdy przeczytałem ostatnie zdanie książki w momencie, gdy mój samolot z Rzymu dotknął kołami lotniska w Balicach już wiedziałem dlaczego: ta książka nie jest o Umbrii, o "moich Włoszech" - ona jest o Amerykaninie i jego poszukiwaniu miejsca do życia. A ja chciałem czuć Italię...

Zaczynałem czytać z wielkim oczekiwaniem... Umbria... Mój ulubiony zakątek Italii.. A do tego opisy kuchni, potraw, krajobrazów... Ale z każdą kartką, z każdym rozdziałem czułem niedosyt... Gdy przeczytałem ostatnie zdanie książki w momencie, gdy mój samolot z Rzymu dotknął kołami lotniska w Balicach już wiedziałem dlaczego: ta książka nie jest o Umbrii, o "moich Włoszech"...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przepis na Umbrię


Reklama
zgłoś błąd