Błysk rewolwru

Okładka książki Błysk rewolwru
Wisława Szymborska Wydawnictwo: Agora Seria: Biblioteka Gazety Wyborczej literatura piękna
142 str. 2 godz. 22 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Biblioteka Gazety Wyborczej
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2013-05-10
Data 1. wyd. pol.:
2013-05-10
Liczba stron:
142
Czas czytania
2 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326812484
Tagi:
Szymborska wiersze poematy kolaże powieść kryminalna juwenilia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Początek wieńczy dzieło


Link do recenzji

7521 409 181

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
203 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
985
593

Na półkach:

Prawdziwy skarb z szuflady.
Po raz kolejny sięgnęłam po „Błysk rewolwru” Wisławy Szymborskiej, żeby trochę sobie przypomnieć, żeby się pobawić, przeczytać coś lżejszego, śmiesznego, a jednocześnie inteligentnego i jednocześnie bardzo często zaskakującego.
Wszystkie małe formy są zdumiewające: moskaliki, epitafia, altruitki, lepieje, lepieje hotelowe, przysłowia nadrealistyczne, wierszyki okolicznościowe.
Tym razem zwróciłem uwagę na „Bajki o życiu rzeczy martwych” a w niech fenomenalne bajki o książce, krześle, szafie czy łóżku. Bajki z morałem
Zupełnie nie pamiętałam o adoraliach, a są rozweselające.

Na koniec „Kołysanka”:

Dobranoc - pchły na noc,
karaluchy pod poduchy,

a na końcu 2 ropuchy!
osy kleszcze i komary

plus szczypawka
z każdej szpary

a do tego jeszcze grona
pochód mrówek faraona.

Kuny, żeby żyć po cichu
tłuką się po całym strychu

a upiorna jakaś dusza
stuka, puka, klamką rusza

oraz puma na tarasie
(ta, o której było w prasie)

czyha żeby Cisię zjeść
na tym koniec, kropka, cześć!

Bo z litości wierszyk ten
nie opisze dalszych scen.

Prawdziwy skarb z szuflady.
Po raz kolejny sięgnęłam po „Błysk rewolwru” Wisławy Szymborskiej, żeby trochę sobie przypomnieć, żeby się pobawić, przeczytać coś lżejszego, śmiesznego, a jednocześnie inteligentnego i jednocześnie bardzo często zaskakującego.
Wszystkie małe formy są zdumiewające: moskaliki, epitafia, altruitki, lepieje, lepieje hotelowe, przysłowia...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
1046
252

Na półkach: , ,

Przyjemnie jest poznać teksty wcześniej niedostępne dla czytelników. Znajdziemy tu prócz nieopublikowanych wierszy, limeryków i innych dzieł Wisławy, również jej utwory, które popełniała, będąc malutką dziewczynką.

Przyjemnie jest poznać teksty wcześniej niedostępne dla czytelników. Znajdziemy tu prócz nieopublikowanych wierszy, limeryków i innych dzieł Wisławy, również jej utwory, które popełniała, będąc malutką dziewczynką.

Pokaż mimo to

2
avatar
551
59

Na półkach:

Zebrane tu teksty są- w moim odczuciu- dopiero materiałem na dobrą książkę.

Zebrane tu teksty są- w moim odczuciu- dopiero materiałem na dobrą książkę.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1749
376

Na półkach: , , ,

Ta książka uświadomiła mi, jak mało wiem o Wisławie Szymborskiej, jednej z niewielu Polskich Noblistek. Nagrodę tę dostała w 1996 roku, czyli już ponad 20 lat temu… Zmarła w 2012 roku, ale żyje nadal w wierszach wybranych do lektur szkolnych. Ale na pewno żyje też we mnie, ponieważ jej poezja do mnie trafia, a nie o każdej twórczości mogę to powiedzieć.

Błysk rewolwru ukazał mi w pełnym świetle moją ignorancję i wzbudził potrzebę douczenia się, poznania lepiej tej niezwykłej osoby, która w wieku pięćdziesięciu lat pisała zabawne liściki do swojej koleżanki, udając zakochanego w niej spotykanego często parkingowego. Ów parkingowy był człowiekiem prostym, więc liściki są stylizowane na jego język. Przeurocze.

Bardziej album niż antologia

Błysk rewolwru to nie jest typowy zbiór wierszy, cokolwiek to w sumie znaczy, ale typowe to wydawnictwo na pewno nie jest, bo znajdziemy tu także inną twórczość, np. Słownik wyrazów obelżywych, czy wspomniane wyżej liściki. Świetna jest graficzna forma przedstawienia tych niepublikowanych wcześniej odprysków kreatywności tej poetki. Możemy zobaczyć jej pismo odręczne, zdjęcia z młodości, a nawet dziecinne rysunki.

Nie da się tej książki przeczytać na raz, trzeba ją smakować, postawić na półce i do niej wracać.

Szymborska pokazuje się ze strony, której nie tylko nie znałam, ale i się nie spodziewałam. Na pewno kiedyś będę chciała przeczytać jej biografię i więcej jej twórczości. Myślę, że czeka mnie tam wiele niespodzianek.

Ta książka uświadomiła mi, jak mało wiem o Wisławie Szymborskiej, jednej z niewielu Polskich Noblistek. Nagrodę tę dostała w 1996 roku, czyli już ponad 20 lat temu… Zmarła w 2012 roku, ale żyje nadal w wierszach wybranych do lektur szkolnych. Ale na pewno żyje też we mnie, ponieważ jej poezja do mnie trafia, a nie o każdej twórczości mogę to powiedzieć.

Błysk rewolwru...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
36
35

Na półkach: ,

Niewydawane za życia utwory Szymborskiej pokazują jeszcze większy jej dystans do świata i samej siebie. „Błysk rewolwru" to również prezentacja dziecięcego talentu Szymborskiej. Tytuł bowiem nie wziął się znikąd - nawiązuje on do opowiadania noblistki, które napisała, mając 12 lat. Niebanalność, oryginalność, ale i z drugiej strony pewna prostota najlepiej opisują twórczość Wisławy Szymborskiej.

Niewydawane za życia utwory Szymborskiej pokazują jeszcze większy jej dystans do świata i samej siebie. „Błysk rewolwru" to również prezentacja dziecięcego talentu Szymborskiej. Tytuł bowiem nie wziął się znikąd - nawiązuje on do opowiadania noblistki, które napisała, mając 12 lat. Niebanalność, oryginalność, ale i z drugiej strony pewna prostota najlepiej opisują twórczość...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
416
138

Na półkach:

Cacuszko śmiechuszko.

Cacuszko śmiechuszko.

Pokaż mimo to

4
avatar
1620
747

Na półkach:

Po lekturze przedmowy do tej książki miałam bardzo mieszane uczucia. W zasadzie część właściwa nie zmieniała mojego nastawienia. Rzecz w tym, że po śmierci poetki rozpoczęło się gorączkowe poszukiwanie tego, co można by jeszcze przedstawić publiczności.
Autorka nie chciała ponoć ogłaszać tych wszystkich swoich tworów, które zdawały się być najbardziej osobistymi. Tutaj jednak potraktowano wolę Szymborskiej z dużą dezynwolturą, zupełnie bez ceremonii.
Tom zawiera jej listy, notatki, wersje pierwotne utworów, a także... pierwsze zachowane rysunki małej Wisławy. Są zdjęcia, przedruk starannie wykaligrafowanego utworu z 1935, który mimo błędów ortograficznych pretendował do miana jednego z niewielu dokonań prozatorskich noblistki.
Nikogo nie tłumaczą wyjaśnienia, że i tak za jakiś czas kto inny sięgnąłby po pamiątki po Szymborskiej, kto inne by je opublikował, więc czemu nie zrobić tego teraz, gdy pozostaje ona w świeżej pamięci przyjaciół (książka wydana w 2013 roku). Kompletny niesmak, plus ja gapa, która to wszystko przeczytałam.
Na koniec mimo całego rozdrażnienia publikacją dodam kilka słów o niezwykłym poczuciu humoru Szymborskiej, który przenika do czytelnika z każdej strony. Bardzo zabawne są tak próby z gatunku lepieje, który zmyśliła sobie poetka. Mnie najbardziej przypadł do gustu ten: Lepsze już spektakle Lupy, niż ten krupnik, a w nim krupy.
Jest też kilka przysłów nadrealistycznych (Kto pija, temu mija.) i wiele innych zabaw językowych.
Czyta się z wyrzutem sumienia, bo przecież autorka nie chciała tego rozgłaszać... Dlatego u mnie jedna gwiazdka.

buchbuchbicher.blogspot.com

Po lekturze przedmowy do tej książki miałam bardzo mieszane uczucia. W zasadzie część właściwa nie zmieniała mojego nastawienia. Rzecz w tym, że po śmierci poetki rozpoczęło się gorączkowe poszukiwanie tego, co można by jeszcze przedstawić publiczności.
Autorka nie chciała ponoć ogłaszać tych wszystkich swoich tworów, które zdawały się być najbardziej osobistymi. Tutaj...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1232
202

Na półkach: , ,

Książka zawiera zbiór niepublikowanych za życia poetki utworów. Jednak w przeciwieństwie do tomiku "Wystarczy", gdzie poza wybranymi przez Wisławę Szymborską wierszami, znalazły się także wiersze nieukończone, ale prawdopodobnie pisane do tego zbioru, w "Błysku rewolweru" możemy poznać jej pierwsze kroki w pisaniu. To krótkie dziecięce rymowanki wpisywane w laurki dla bliskich, fragmenty napisanego we wczesnej młodości opowiadania, pierwsze wiersze komentujące rzeczywistość. W "Błysku..." znajdują się też późniejsze utwory, pisane dla rozrywki, dla znajomych - "do szuflady" na różnych etapach życia poetki.
Zbiór pozwala poznać ją od innej strony, zobaczyć drogę, którą przeszła poetka od pierwszych prób pisarskich, do otrzymania literackiego Nobla. Choć publikacja utworów, których autorka za życia nie planowała wydać, może budzić mieszane uczucia, to możliwość przeczytania ich przeczytania uważam za bezcenne i dla wielu osób wartościowe.

Książka zawiera zbiór niepublikowanych za życia poetki utworów. Jednak w przeciwieństwie do tomiku "Wystarczy", gdzie poza wybranymi przez Wisławę Szymborską wierszami, znalazły się także wiersze nieukończone, ale prawdopodobnie pisane do tego zbioru, w "Błysku rewolweru" możemy poznać jej pierwsze kroki w pisaniu. To krótkie dziecięce rymowanki wpisywane w laurki dla...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1432
574

Na półkach: , , ,

Bardzo dobrze się stało, że rozmaite juwenilia i inedita Szymborskiej ujrzały światło dzienne. Utwory zebrane w tej książce pozwalają nam poznać inne, nienobliwe oblicze noblistki, która już jako małe "dziewczę płci żeńskiej" wykazywała się bardzo dużym poczuciem humoru. Jako że uwielbiam humor inteligentny, kulturalny, jak również niepoprawny politycznie, to miałem ogromną przyjemność z lektury niniejszego zbioru, który wszystkie te cechy posiada.

Bardzo dobrze się stało, że rozmaite juwenilia i inedita Szymborskiej ujrzały światło dzienne. Utwory zebrane w tej książce pozwalają nam poznać inne, nienobliwe oblicze noblistki, która już jako małe "dziewczę płci żeńskiej" wykazywała się bardzo dużym poczuciem humoru. Jako że uwielbiam humor inteligentny, kulturalny, jak również niepoprawny politycznie, to miałem ogromną...

więcej Pokaż mimo to

103
avatar
676
231

Na półkach: ,

W maju tego roku przeczytałem rewelacyjny tomik poezji Wisławy Szymborskiej „Rymowanki dla dużych dzieci”, który zawiera zbiór żartobliwych wierszy poetki. Studiując bibliografię Pani Wisławy znalazłem jeszcze jedną, wydaną już po jej śmierci książkę, w której znalazły się wszystkie niewydane wcześniej tego rodzaju utwory poetyckie. Ta książka to „Błysk rewolwru”.

Wisława Szymborska urodziła się 2.07.1923 r. w Kórniku. Od 1929 r. mieszkała w Krakowie. W latach 1945–1948 studiowała filologię polską i socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutowała w 1945 roku wierszem „Szukam słowa”, ogłoszonym w dodatku do „Dziennika Polskiego”. W latach 1953-1981 pracowała w krakowskim tygodniku „Życie Literackie”, gdzie prowadziła dział poezji i stałą rubrykę Lektury nadobowiązkowe (wznowioną później na łamach dodatku do „Gazety Wyborczej” − „Gazeta o Książkach”). Jej wiersze zostały przetłumaczone na ponad czterdzieści języków. Publikowała także przekłady poezji, głównie z francuskiego i niemieckiego. W 1991 r. Szymborska otrzymała Nagrodę im. Goethego. W maju 1995 r. Uniwersytet Poznański nadał jej tytuł doktora honoris causa. W 1996 Wisława Szymborska otrzymała nagrodę polskiego PEN Clubu oraz literacką nagrodę Nobla. W 2001 r. została członkiem honorowym American Academy of Arts and Letters. W 2011 r. uhonorowano ją najwyższym odznaczeniem państwowym − Orderem Orła Białego. Prywatnie wielka fanka Andrzeja Gołoty, skrzydełek z KFC i nałogowa palaczka. Zmarła 1.02.2012 r. w Krakowie.

Tomik zaczyna się od wstępu przyjaciela Pani Wisławy, krakowskiego poety Bronisława Maja. Dla mnie jest on przydługi i napisany zbyt ciężkim językiem jak na książkę, która zawiera lekką w czytaniu twórczość naszej noblistki. I to jest moja jedyna uwaga, co do tego zbioru poezji, bo dalej jest tylko lepiej.

Całość składa się z czterech rozdziałów, które są ułożone chronologicznie, dzięki czemu możemy zobaczyć jak ewaluowała twórczość Szymborskiej.

Pierwszy rozdział zawiera początki twórczości poetki. Znajdziemy tutaj laurki dla mamy, rysunki, pierwsze wiersze (w tym przepiękny „Nihil novi sub sole”) i jedyny zachowany utwór w gatunku zbliżonym do powieści – tytułowy „Błysk rewolwru”. Noblistka, bowiem wspominała, że w dzieciństwie chciała zostać powieściopisarką. Ciekawostką są reprodukcje rękopisów poetki w dodatku z dość licznymi błędami ortograficznymi.

Drugi rozdział to początki zabawy Wisławy Szymborskiej ze słowem. Mamy tu Moskaliki:

Kto powiedział, że Kitajcy

Czują do nas pociąg skryty,

Wróci cały oprócz jajcy

Spod zakładu świętej Zyty.

Następnie Słownik wyrazów obelżywych. Zawiera on kilkaset słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Czy znasz Szanowny czytelniku takie słowa jak: popyrtaniec, ciurlak lub okurwiołek? I pomyśleć, że taki spis popełniła przyszła laureatka Nagrody Nobla 🙂

Dalej znajdziemy cykl Na rybach z K.:

Przedłużając żywot krówki,

Nie żryj nigdy pasztetówki.

Potem mamy wierszyki o kotce Kornela Filipowicza:

Przyszła Kizia zjadła pstrąga

i lubieżnie się przeciąga

Na końcu zaś znajdziemy Anatomię w książce telefonicznej: Kiszka Cecylia, Nosal Urszula Pięta Zygfryd itp.

W trzeciej części znajdują się utwory gatunkowe. Na początku mamy rewelacyjny utwór „Spowiedź królowej”.W

Następnie Limeryki

Pewien dendrolog aż do Pruszcza

wybrał się myśląc, że tam puszcza.

na miejscu odkrył rzecz potworną:

zabudowania, ziemię orną

i tylko żonę, co się puszcza.

Potem są Epitafia:

Tu złożyli zwłoki Treli,

bo lepszego nic nie mieli.

Moje ulubione Altruiki:

Oszczędzając chuć buhaja,

sam go zastąp tego maja.

Adoralia:

Chciałem Adorować Kasię,

ale puścić nie chciała się.

I doskonałe Lepieje hotelowe:

Okolice mamy ładną,

ale pokojówki kradną.

Ostatni rozdział, to przede wszystkim świetna „Księga pamiątkowa prof. Andrzeja Białasa” i przezabawne „Listy Parkingowego”. Na samym końcu tomiku znajdziemy bardzo wzruszający, bo prawdopodobnie ostatni wierszyk, jaki napisała poetka na kilka tygodni przed śmiercią:

Holendrzy to mądra nacja,

bo wiedzą, co trzeba zrobić,

kiedy znika naturalna oddychacja!

„Błysk rewolwru” to bardzo przyjemna lektura na jeden wieczór. Pochłania się ją szybko i z dużą przyjemnością. Bardzo bym chciał, żeby okazało się, że Wisława Szymborska napisała jeszcze więcej takich utworów i żeby ujrzały one światło dzienne, bo czytanie takich perełek, to czysta przyjemność. Teraz muszę zapoznać się z bardziej poważną twórczością królowej polskiej poezji.

Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu

W maju tego roku przeczytałem rewelacyjny tomik poezji Wisławy Szymborskiej „Rymowanki dla dużych dzieci”, który zawiera zbiór żartobliwych wierszy poetki. Studiując bibliografię Pani Wisławy znalazłem jeszcze jedną, wydaną już po jej śmierci książkę, w której znalazły się wszystkie niewydane wcześniej tego rodzaju utwory poetyckie. Ta książka to „Błysk rewolwru”.

Wisława...

więcej Pokaż mimo to

8

Cytaty

Więcej
Wisława Szymborska Błysk rewolwru Zobacz więcej
Wisława Szymborska Błysk rewolwru Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd