World War Z

Okładka książki World War Z
Max Brooks Wydawnictwo: Zysk i S-ka horror
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
horror
Tytuł oryginału:
World War Z. An Oral History of the Zombie War
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2013-05-08
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Data 1. wydania:
2007-01-01
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377851197
Tłumacz:
Leszek Erenfeicht
Tagi:
zombie survival

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Reportaż z Zombielandu



594 17 44

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
2313 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
38
11

Na półkach:

Większość książek/filmów o zombi przyjmuje pierwszoosobową narrację i skupia się na przetrwaniu bohatera/grupy bohaterów. Miejscem akcji najczęściej są Stany Zjednoczone. U Brooksa jest inaczej. Opowieść jest globalna i napisana w stylu raportu, który obejmuje kilkadziesiąt wywiadów.

Opowieść obejmuje bardzo wiele hipotetycznych wariantów zachowań ludzkich modyfikowanych przez kulturę i środowisko, w którym żyją. Wiele motywów jest błyskotliwych, zabawnych, strasznych. Forma momentami męczy, bohaterowie pomimo zakreślonych różnic w pochodzeniu zbyt często wypowiadają się dokładnie w taki sam "męsko-hollywoodzki" sposób.

Niektóre spekulacje zachowań wydają się niezwykle trafne, niemalże prorocze. W książce napisanej w 2008 roku jedna z bohaterek pochodząca ze Świętego Cesarstwa Rosyjskiego mówi: "Oczyściliśmy ziemię ojczystą z siły nieczystej i przyszedł czas ponieść sztandar zwycięstwa poza nasze granice. Chciałabym tam być, w chwili, gdy na powrót przyłączyliśmy Białoruś do imperium. Powiadają, że powrót Ukrainy to kwestia kilku miesięcy, a potem, kto wie..." Ciary!

Większość książek/filmów o zombi przyjmuje pierwszoosobową narrację i skupia się na przetrwaniu bohatera/grupy bohaterów. Miejscem akcji najczęściej są Stany Zjednoczone. U Brooksa jest inaczej. Opowieść jest globalna i napisana w stylu raportu, który obejmuje kilkadziesiąt wywiadów.

Opowieść obejmuje bardzo wiele hipotetycznych wariantów zachowań ludzkich modyfikowanych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
205
24

Na półkach: ,

Nastawiałam się na lekki odmóżdżacz, w końcu zombiaki są fajne bo straszne, ale nie istnieją, więc można się bać bezpiecznie i bezkarnie. Ale pan Max Brooks miał dla mnie inne plany i uraczył mnie bardzo realistyczną zapowiedzią tego jak byśmy sobie poradzili (lub nie) z pandemią, wojną, zmianami klimatu.. Całkiem przyjemnie by się to czytało przed rokiem 2020, ale sh*t got too real.

Zombiaki to tylko tło do wydarzeń, główny temat to przedstawione w formie wywiadów z ocalałymi rozważania na temat tego jak jesteśmy przygotowani na globalny kryzys. Rozmówcy pochodzą z różnych krajów, środowisk i grup społecznych. Wydarzenia widzimy oczami naukowców, żołnierzy, wysokiej rangi polityków, ale też komputerowego nerda, ślepca (tutaj może nie dosłownie oczami) i innych szarych obywateli. Zabrakło mi tylko przygotowanego na każdą okoliczność zabunkrowanego pod ziemią prepersa.

Forma wywiadów bardzo mi się podobała i ani przez chwilę się nie nudziłam. Minus jest taki, że wszyscy mówili jednym głosem, autor zrobił porządny research, ale nie pofatygował się by nadać bohaterom różne osobowości, sposoby wypowiedzi czy odróżniające ich od siebie cechy charakteru. Szkoda, ale mimo to książka jest bardzo dobra.

PS. Z filmem z Pittem Bradem książka ma wspólny chyba tylko tytuł. A skoro już o filmach, to bardzo polecam 'Wszystko, wszędzie naraz.' Może nie daje nam recepty na pokonanie zombie czy bardziej realnych katastrof, ale mi dał bardzo dużo, a podobnie jak 'World War Z' kamuflował się na zwykły porządny odmóżdżacz.

Nastawiałam się na lekki odmóżdżacz, w końcu zombiaki są fajne bo straszne, ale nie istnieją, więc można się bać bezpiecznie i bezkarnie. Ale pan Max Brooks miał dla mnie inne plany i uraczył mnie bardzo realistyczną zapowiedzią tego jak byśmy sobie poradzili (lub nie) z pandemią, wojną, zmianami klimatu.. Całkiem przyjemnie by się to czytało przed rokiem 2020, ale sh*t got...

więcej Pokaż mimo to

avatar
137
134

Na półkach: ,

Ciekawa forma książki, napisana w formie relacji różnych osób, z różnych perspektyw. Chwilami była dla mnie lekko nużąca, jednak jestem zadowolona, że się za nią zabrałam.

Ciekawa forma książki, napisana w formie relacji różnych osób, z różnych perspektyw. Chwilami była dla mnie lekko nużąca, jednak jestem zadowolona, że się za nią zabrałam.

Pokaż mimo to

avatar
168
168

Na półkach: ,

Książka napisana w formie relacji świadków. Ciekawy sposób przedstawienia historii, który nadaje jej realizmu. Książka nie ma w zasadzie nic wspólnego z filmem z Bradem Pittem. Jedyna wspólna cecha to zombie.

Książka napisana w formie relacji świadków. Ciekawy sposób przedstawienia historii, który nadaje jej realizmu. Książka nie ma w zasadzie nic wspólnego z filmem z Bradem Pittem. Jedyna wspólna cecha to zombie.

Pokaż mimo to

avatar
164
161

Na półkach:

“Most people don't believe something can happen until it already has. That's not stupidity or weakness, that's just human nature.”

"World War Z" nie jest typową powieścią o zombie, trzymającą nas w niepewności. Nie ma w niej miejsca na rozwój postaci, zwroty akcji i protagonistów, którym można kibicować. Już w punkcie wyjścia wiemy, że wojna z zombie została wygrana, a przedstawione opowieści snute są z perspektywy osób, które ocalały. Tym samym nie jest to książka dla każdego - dla miłośnika akcji w "World War Z" wieje nudą. Napisana w formie raportu opartego na wywiadach z ocalałymi powieść Maxa Brooksa nie dotyczy walki z zombie, ale stanowi studium ludzkości wobec apokalipsy. Poprzez wywiady z przedstawicielami różnych kultur ukazuje jak różnie podchodzono do walki z zombie - która w pewnym momencie stała się walką o ocalenie ludzkości. Zamiast skupiać się na akcji i budowanym napięciu, słuchamy głosu ocalałych, który przez pryzmat własnych doświadczeń opowiadają o pierwszych reakcjach na tajemnicza chorobę, wielkiej światowej panice, walce i najważniejszym - próbie ułożenia życia na nowo. Max Brooks potraktował temat bardzo szeroko i choć jest to fikcja, całość czyta się jak zapis rzeczywistych wydarzeń.

“The monsters that rose from the dead, they are nothing compared to the ones we carry in our hearts.”

Najmocniejszą stroną "World War Z" są rozważania geopolityczne i społeczne zawarte w powieści. Obnaża ona funkcjonowanie rządów i społeczeństw wobec ogólnoświatowego kryzysu. W roku 2022, po doświadczeniach związanych z pandemią COVID-19 powieść nabrała kolejnego, przerażającego wymiaru, przez co pozostaje bardzo aktualna. Czytając o tym, jak epidemia tajemniczego wirusa atakuje najpierw Chiny i Afrykę, co jest początkowo lekceważone przez Zachód; o tym jak amerykański rząd mimo wiedzy o nieskuteczności (oraz pod naciskiem lobbystów) wydaje zgodę na produkcję szczepionek przeciwko "afrykańskiej wściekliźnie", aby uspokoić społeczeństwo - czytelnik zaczyna się zastanawiać nad rzeczywistością. "World War Z" stawia pytania o to, czy ludzkość potrafi się zjednoczyć wobec zagrożenia, czy rząd potrafi chronić obywateli, czy nowoczesna broń jest w stanie ochronić nas przed nieznanym. Zombie stanowią zaledwie tło rozważań polityczno-społecznych.

“They say great times make great men. I don't buy it. I saw a lot of weakness, a lot of filth. People who should have risen to the challenge and either couldn't or wouldn't. Greed, fear, stupidity and hate. I saw it before the war, I see it today. (...) I don't know if great times make great men, but I know they can kill them.”

Wachlarz poruszanych zagadnień jest naprawdę imponujący - od celebrytów transmitujących "życie w zamknięciu" (w chronionej luksusowej willi, gdy reszta świata walczy o przetrwanie - wcale nie taki abstrakcyjny obrazek jak się przekonaliśmy) po wybicie wszystkich wielorybów czy przez ludzi oglądających się jedynie na własne przetrwanie. Relacjonowane są wydarzenia, które działy się w najodleglejszych krańcach świata - także w głębinach czy przestrzeni kosmicznej! Poruszane przez Brooksa kwestie polityczne i społeczne, to jak w dobie kryzysu działa rząd czy media oraz jak radzą sobie zwykli ludzie są fascynujące. Jedynie część poświęcona samej wojnie była dla mnie nużąca przez ilość omawianych strategii i rozwiązań wojskowych - jednak wynikało to wyłącznie z moich preferencji niż nieudolności autora. To, co najbardziej chwytało za serce to dramat jednostek - tych którzy ocaleli, ale nie są już tymi samymi ludźmi. Przedstawiona wojna z żywymi trupami ma tutaj wymiar zarówno militarny i polityczny, jak i zwyczajnie ludzki.

“Lies are neither bad nor good. Like a fire they can either keep you warm or burn you to death, depending on how they're used.”

“There's a word for that kind of lie. Hope.”

Nie dziwię się, że "World War Z" to książka, którą polecił mi profesor nauk politycznych - to materiał, który z powodzeniem może być omawiany na studiach tego kierunku: hipotetyczna sytuacja, opisana w przerażająco realistyczny sposób, obnażająca mechanizmy funkcjonowania świata wobec kryzysu, na który nikt nie jest gotowy. Zombie w "World War Z" przypominają te z filmów George'a Romero - są jedynie pozornie niebezpieczne. To nie powolne i nieporadne żywe trupy, ale strach, panika, brak gotowego scenariusza do działania stanowi największe zagrożenie - i to ostatecznie drugi człowiek może pociągnąć za spust. I tak jak filmy Romero, "World War Z" stanowi ciekawy komentarz społeczno-polityczny, a nie typową powieść grozy. Jestem przekonana, że to powieść, która się nie zestarzeje i ciągle pozostanie aktualna.

“Most people don't believe something can happen until it already has. That's not stupidity or weakness, that's just human nature.”

"World War Z" nie jest typową powieścią o zombie, trzymającą nas w niepewności. Nie ma w niej miejsca na rozwój postaci, zwroty akcji i protagonistów, którym można kibicować. Już w punkcie wyjścia wiemy, że wojna z zombie została wygrana, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
153
80

Na półkach:

Max Brooks w mistrzowski sposób przedstawił obraz świata opanowanego przez stado żądnych krwi zombie. Ta wręcz namacalna apokalipsa towarzyszy czytelnikowi już od pierwszych stron książki World War Z. Utrzymana w formie fikcyjnego reportażu sprawia, że akcja wydaje się niebywale realistyczna. W niektórych momentach można się przyłapać na myśleniu o fabule jakby miała ona faktycznie miejsce. Myślę, że sukces książka zawdzięcza nie tyle posępnemu klimatowi, co relacji przerażonych, zdezorientowanych, psychicznie wyczerpanych, walecznych osób. To opowieść o ludziach, którzy opowiadają o pierwszych ogniskach wybuchu epidemii, po kolejne etapy opanowania świata przez stado przerażających zombi. Mamy wrażanie, że autor szuka odpowiedzi na pytanie o możliwość powstrzymania, czy wręcz uniknięcia wydarzeń, jakie miały miejsce. Szuka winnych, chce zrozumieć. Spełnia swoją dziennikarską misję. ⁣

Max Brooks w mistrzowski sposób przedstawił obraz świata opanowanego przez stado żądnych krwi zombie. Ta wręcz namacalna apokalipsa towarzyszy czytelnikowi już od pierwszych stron książki World War Z. Utrzymana w formie fikcyjnego reportażu sprawia, że akcja wydaje się niebywale realistyczna. W niektórych momentach można się przyłapać na myśleniu o fabule jakby miała ona...

więcej Pokaż mimo to

avatar
269
168

Na półkach: ,

Świetne. Przerażająco realistyczne. Zwłaszcza kiedy epidemia jest codziennością.

Świetne. Przerażająco realistyczne. Zwłaszcza kiedy epidemia jest codziennością.

Pokaż mimo to

avatar
21
12

Na półkach:

Świetna książka. Napisana w formie zbioru relacji osób, które przetrwały wojnę z Z. Doskonałe rozważania na temat polityki oraz zombie apokalipsy w różnych miejscach świata, co daje zupełnie inny ogląd niż popularne seriale, które prezentują amerykański punkt widzenia. Znajdą się tam wspomnienia przeróżnych ludzi, m.in. pracownika stacji kosmicznej, płetwonurka, osób z niepełnosprawnościami. Polecam wszystkim osobom, zainteresowanym tematem zombie apokalipsy.

Świetna książka. Napisana w formie zbioru relacji osób, które przetrwały wojnę z Z. Doskonałe rozważania na temat polityki oraz zombie apokalipsy w różnych miejscach świata, co daje zupełnie inny ogląd niż popularne seriale, które prezentują amerykański punkt widzenia. Znajdą się tam wspomnienia przeróżnych ludzi, m.in. pracownika stacji kosmicznej, płetwonurka, osób z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
279
36

Na półkach:

Mimo mojej całej sympatii do zombie, nie spodziewałam się wiele po książce. O, jakże się zdziwiłam! Jest to bardzo ciekawa pozycja, pełna społeczno-geopolitycznych rozważań i teorii, napisana zgrabnie, interesująco i z wciągającymi, przeplatającymi się wątkami. Wielokrotnie sprawdzalam, w którym roku została wydana, ponieważ w trakcie lektury czasami zapominałam, że czytam fikcję, a nie reportaż o obecnych czasach... Książka o zombie, w której są one tylko tłem - ale za to wspaniale poprowadzonym!

Mimo mojej całej sympatii do zombie, nie spodziewałam się wiele po książce. O, jakże się zdziwiłam! Jest to bardzo ciekawa pozycja, pełna społeczno-geopolitycznych rozważań i teorii, napisana zgrabnie, interesująco i z wciągającymi, przeplatającymi się wątkami. Wielokrotnie sprawdzalam, w którym roku została wydana, ponieważ w trakcie lektury czasami zapominałam, że czytam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
289
133

Na półkach:

Ksiażka wg mnie trafia w punkt ludzkich zachowań w czasie kryzysu. Końcówka już jak dla mnie przymuszała. Myślę że warto się przejrzeć w wizji roztoczonej przez autora.

Ksiażka wg mnie trafia w punkt ludzkich zachowań w czasie kryzysu. Końcówka już jak dla mnie przymuszała. Myślę że warto się przejrzeć w wizji roztoczonej przez autora.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Max Brooks Wojna zombie Zobacz więcej
Max Brooks Wojna zombie Zobacz więcej
Max Brooks Wojna zombie Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd