Sprawa pechowca

Okładka książki Sprawa pechowca
Nadia Szagdaj Wydawnictwo: Bukowy Las Cykl: Kroniki Klary Schulz (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Kroniki Klary Schulz (tom 1)
Wydawnictwo:
Bukowy Las
Data wydania:
2013-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2013-02-22
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362478774
Tagi:
Breslau detektyw kryminał
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
357 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
701
72

Na półkach:

Przeciętny kryminał. Autorka chciała się wyróżnić przeniesieniem akcji do Wrocławia z początku XIX wieku, ale raczej to zaszkodziło niż pomogło.

Przeciętny kryminał. Autorka chciała się wyróżnić przeniesieniem akcji do Wrocławia z początku XIX wieku, ale raczej to zaszkodziło niż pomogło.

Pokaż mimo to

avatar
287
269

Na półkach:

Ta powieść to rewelacja. Po pierwsze jest mocno klimatyczna. Po drugie niesamowicie skonstruowana. Autorka przenosi nas nie tylko w fabule w poprzednie stulecie, ale również w opisie miejscowości odwiedzanych przez głównych bohaterów. Są pruskie nazwy miast i ulic z odnośnikami do obecnie używanych nazw, są archiwalne fotografie obiektów, są opisy wyglądu nieistniejących już budynków. A pośród tego wszystkiego niebanalna sprawa kryminalna. Czego chcieć więcej od PORZĄDNEJ KSIĄŻKI.
Gwiazdka odjęta za doktorka psychiatrę i jego wzajemnych stosunków z Klarą. Ten wątek osobiście mnie drażnił.

Ta powieść to rewelacja. Po pierwsze jest mocno klimatyczna. Po drugie niesamowicie skonstruowana. Autorka przenosi nas nie tylko w fabule w poprzednie stulecie, ale również w opisie miejscowości odwiedzanych przez głównych bohaterów. Są pruskie nazwy miast i ulic z odnośnikami do obecnie używanych nazw, są archiwalne fotografie obiektów, są opisy wyglądu nieistniejących...

więcej Pokaż mimo to

avatar
720
716

Na półkach:

Nie mogłam się oderwać od czytania.Nawet uszykowana kolacja musiała poczekać bo ważniejsze było ukończenie książki.Ekscytująco spędziłam czas w dawnym Wrocławiu.Uraczyłam się pięknem języka.Tutaj uznanie dla współczesnej autorki;napisała wyśmienity kryminał retro;z duszą.Polecam.

Nie mogłam się oderwać od czytania.Nawet uszykowana kolacja musiała poczekać bo ważniejsze było ukończenie książki.Ekscytująco spędziłam czas w dawnym Wrocławiu.Uraczyłam się pięknem języka.Tutaj uznanie dla współczesnej autorki;napisała wyśmienity kryminał retro;z duszą.Polecam.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
261
253

Na półkach: ,

Mnie się podobała. Wrocław retro, z czasów kiedy nikt nawet nie śnił, że może być nasz. Lubię książki w takim klimacie. I mimo, że miło spędziłam czas to muszę uciec się do porównania, że dla mnie w dalszym ciągu mistrzem klimatu dawnego Wrocławia jest Pan Marek Krajewski.

Mnie się podobała. Wrocław retro, z czasów kiedy nikt nawet nie śnił, że może być nasz. Lubię książki w takim klimacie. I mimo, że miło spędziłam czas to muszę uciec się do porównania, że dla mnie w dalszym ciągu mistrzem klimatu dawnego Wrocławia jest Pan Marek Krajewski.

Pokaż mimo to

avatar
2153
776

Na półkach: ,

Kryminał retro - rzecz dzieje się we Wrocławiu w 1910 roku. Samozwańcza detektyw Klara Schultz z łatwością rozwiązuje zagadkę kryminalną, chociaż nie ma nigdzie wstępu :) Jest kłótliwa z natury i żałuje, że bicie ludzi jest karalne :) Subiektywnie rzecz biorąc - zabrakło mi wiarygodności w tej opowieści.

Kryminał retro - rzecz dzieje się we Wrocławiu w 1910 roku. Samozwańcza detektyw Klara Schultz z łatwością rozwiązuje zagadkę kryminalną, chociaż nie ma nigdzie wstępu :) Jest kłótliwa z natury i żałuje, że bicie ludzi jest karalne :) Subiektywnie rzecz biorąc - zabrakło mi wiarygodności w tej opowieści.

Pokaż mimo to

avatar
343
298

Na półkach:

Kroniki literackie Katarzyny Ł.
kryptonim sprawy: „Pechowiec”

Nie ma większej uciechy na tym padole niż przypadkiem odkryta czytelnicza perełka!
Oczywiście, jak to u typowego recenzenta, pilnych klientów w kolejce ustawiło się kilkunastu, więc trudno było dokonać wyboru, który jest w tej chwili najistotniejszy. Ponieważ w swojej skromnej działalności stawiam przede wszystkim na uczciwość, zaczęłam sobie skrupulatnie zapisywać kolejność zgłoszeń w kajeciku. W końcu nadeszła pora na Klarę Schultz, która bez zbędnych ceregieli rozgościła się na moim fotelu.
Nie straszny był jej żaden wirus, prawdę powiedziawszy nawet nie odnotowała jego bytności, bo nie uznaje telewizji ni radia. Staromodna istota!
Rozmowa kleiła się od pierwszej chwili. Doktorowa cieszyła się nadmiarem czasu, mając świadomość, że ulubiona gosposia wykona za nią wszelkie prace domowe. Nie wspomnę nawet o obiedzie złożonym z kilku dań oraz podwieczorku, o którym to mogłam sobie z żalem tylko posłuchać. Cóż, nie można mieć wszystkiego...
Klara jest niezwykle rezolutna i gdyby nie fakt, że tak naprawdę dzieli nas różnica stu lat czasoprzestrzeni książkowej, z pewnością mogłabym być jej pomocnicą. Jej ciekawskie usposobienie sprawiło, że postanowiła zostać detektywem. Pewnie powiecie Państwo, że to już było (i to nie jeden raz!), jednak uwierzcie mi na słowo, że ta młoda mężatka wymyka się większości znanym nam schematów. Nie będę nikomu wmawiać, iż nie ma ona wad, ma i to spore. Zakochuje się w mgnieniu oka i hmm.... jest w tym nieco irytująca, chociaż może taki urok czasów, w których przyszło jej żyć? Liczne zakazy („nie możesz zostać policjantką”) i nakazy związane z tym, że urodziła się kobietą nie tylko w niczym jej nie przeszkodziły, ale i pozwoliły szeroko rozwinąć skrzydła.
Wielokrotnie śmiałam się podczas tego spotkania i chociaż przez Klarę prawie przypaliłam obiad (nie, nie mam pomocy domowej!), wybaczam jej to bez wysiłku. Wiem, że jeszcze się zobaczymy i ta myśl mnie zdecydowanie pociesza.
A Wam, drodzy przyszli czytelnicy kronik nietuzinkowej fanki zagadek kryminalnych powiem jedno- bierzcie dzień urlopu w pracy, bo i tam nie dacie rady rozstać się z Klarą!

Kroniki literackie Katarzyny Ł.
kryptonim sprawy: „Pechowiec”

Nie ma większej uciechy na tym padole niż przypadkiem odkryta czytelnicza perełka!
Oczywiście, jak to u typowego recenzenta, pilnych klientów w kolejce ustawiło się kilkunastu, więc trudno było dokonać wyboru, który jest w tej chwili najistotniejszy. Ponieważ w swojej skromnej działalności stawiam przede...

więcej Pokaż mimo to

avatar
17
4

Na półkach:

Pierwsza ksiazka z serii. Początkowo, a nawet bym powiedzial, ze przez 2/3 książki słabo mi się czytało. Za dużo rozważań "romansowych". No ale jak drgnęło, to po zakończeniu od razu sięgnąłem po 2 część. Jednak ze względu jak wyzej dalem tylko 6.

Pierwsza ksiazka z serii. Początkowo, a nawet bym powiedzial, ze przez 2/3 książki słabo mi się czytało. Za dużo rozważań "romansowych". No ale jak drgnęło, to po zakończeniu od razu sięgnąłem po 2 część. Jednak ze względu jak wyzej dalem tylko 6.

Pokaż mimo to

avatar
302
193

Na półkach:

Bardzo lubię kryminały retro, i ten mi się podobał, przy czym jakby najciekawsza akcja rozkręciła się pod sam koniec.

Bardzo lubię kryminały retro, i ten mi się podobał, przy czym jakby najciekawsza akcja rozkręciła się pod sam koniec.

Pokaż mimo to

avatar
347
242

Na półkach:

W 1910 roku w Breslau młoda kobieta, której nie przyjęto do policji, prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci artysty operowego. Dochodzi do następnych morderstw a Klara szuka sprawców.

W 1910 roku w Breslau młoda kobieta, której nie przyjęto do policji, prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci artysty operowego. Dochodzi do następnych morderstw a Klara szuka sprawców.

Pokaż mimo to

avatar
200
147

Na półkach: ,

Kryminał retro... Przez pół książki myślałam sobie, że wydawca przesadził. Po przeczytaniu całości mam poczucie, że to jednak bardzo dobre określenie, trafnie oddające zawartość. Autorka bawi się konwencją i daje nam książkę stylizowaną, taką nowoczesną wizję przeszłości. Jeśli szukacie czegoś, co da wam wiedzę o obyczajach tamtych czasów, to się zawiedziecie, bo to nie jest źródło naukowe. Jednak jeśli interesuje was przyjemna książka, która jest lekko stylizowana, opisuje ówczesne obyczaje, ale nadal jest łatwa do zrozumienia - sięgajcie po nią śmiało. Moim zdaniem trochę tu mało klimatu, a sam opis sukienek i podanie niemieckich nazw Wrocławia nie wystarczą, żeby tę pozycję traktować jako dzieło o mocniejszym historycznym zabarwieniu. Szkoda, chciałabym więcej, ale nie uznaję tego za wadę, tylko za konwencję.
Zastrzeżenia mam inne, w tym jedno raczej do wydania, niż do autorki. Nasza bohaterka potrafi prowadzić dyskusję nad herbatą w kawiarni, a w następnym zdaniu budzić się rano we własnym łóżku. Albo iść ulicą i nagle, po przewróceniu strony, prowadzić rozmowę na umówionym spotkaniu kilka godzin później. Taka zdolność teleportacji jest drażniąca, ponieważ bierze się znikąd. Zwykle w takich momentach mamy jakieś graficzne oddzielenia treści, a to kilkoma linijkami przerwy, a to jakimś symbolem. Jest to chaos, nad którym bez problemu można zapanować, wydawca powinien jeszcze to dopracować, żeby zmiana strony nie powodowała konieczności sprawdzania, czy nie za dużo kartek czytelnik przełożył.
Druga kwestia to styl autorki. Jest...co tu dużo mówić - bardzo przeciętny. Poprawny, ale nudny, bez tworzenia ciekawych drugoplanowych postaci lub wciągających historii. Do tego drugiego trzeba umiejętności, bo opisanie czynności, które bohaterka wykonuje, to za mało na klimat. Sytuacji nie ratują opisy przedwojennego Wrocławia, co mnie trochę boli, ponieważ potencjał jest duży. Zresztą ogólny pomysł na fabułę jest ciekawy, ma potencjał na solidną serię, jednak warsztat pisarski nie nadąża za wyobraźnią jego właścicielki. Mam tutaj skojarzenie z Enolą Holmes, która to też nie jest może przesadnie poprawna historycznie, ale ma swój styl. [Nie miałam okazji czytać, więc odnoszę się głównie do filmu i zasłyszanych opinii o książkach, a to warto zaznaczyć.] Problematyczne jest również rozłożenie akcji, gdyż pierwsza połowa to głównie obyczajowe rozważania z lekką nutą kryminału. Można było ten wątek lepiej wykorzystać, stworzyć dzieło bardziej dające do myślenia o roli i miejscu kobiet w czasach nie tak dawnych. Wyszło dość płytko, ale to już chyba problem umiejętności pisarza.
Pechowiec to pierwsza część i nie wiem, czy sięgnę po kolejne. Nie mówię im nie, ponieważ ostatecznie, pomimo wielu wad, książkę czytało się przyjemnie. Jednak nie na tyle wciągająco, przynajmniej przez pierwszą połowę, żebym natychmiast szukała kontynuacji. To jeden z tych przypadków, kiedy książkę kupię, ponieważ "jest w dobrej cenie, a co będę tak tylko jedną zamawiać". Przyjemna, ładne archiwalne zdjęcia, ale nie ma co liczyć na więcej.

Kryminał retro... Przez pół książki myślałam sobie, że wydawca przesadził. Po przeczytaniu całości mam poczucie, że to jednak bardzo dobre określenie, trafnie oddające zawartość. Autorka bawi się konwencją i daje nam książkę stylizowaną, taką nowoczesną wizję przeszłości. Jeśli szukacie czegoś, co da wam wiedzę o obyczajach tamtych czasów, to się zawiedziecie, bo to nie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sprawa pechowca


zgłoś błąd