Czego nie można kupić za pieniądze. Moralne granice rynku

Okładka książki Czego nie można kupić za pieniądze.  Moralne granice rynku
Michael Sandel Wydawnictwo: Kurhaus Publishing Seria: Refleksje nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
259 str. 4 godz. 19 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Seria:
Refleksje
Tytuł oryginału:
What money can't buy
Wydawnictwo:
Kurhaus Publishing
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Data 1. wydania:
2013-04-02
Liczba stron:
259
Czas czytania
4 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363993009
Tłumacz:
Anna Chromik, Tomasz Sikora
Tagi:
Ekonomia pieniądze bogacenie sie rynek kapitalizm etyka biznesu
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
64
63

Na półkach:

Bardzo wartościowa książka, szczególnie dla nie-ekonomistów, bo pozwala zobaczyć przed jakimi dylematami stają ekonomiści. Szczegóły w filmie.

Bardzo wartościowa książka, szczególnie dla nie-ekonomistów, bo pozwala zobaczyć przed jakimi dylematami stają ekonomiści. Szczegóły w filmie.

Pokaż mimo to video - opinia

1
avatar
235
78

Na półkach: ,

Jedna z lepszych książek niefabularnych jakie miałem okazje przeczytać. Autor w kilku kolejnych rozdziałach przedstawia w bardzo interesujący sposób wpływ urynkowienia różnych aspektów naszego życia (szybsze kolejki do lekarza, ubezpieczenia na życie, sprzedaż powierzchni ciała, zgoda na polowanie na zagrożony gatunek i wiele wiele innych). W każdym z omawianych tematów stawiane są bardzo interesujące pytania z zakresu ekonomii, etyki, sprawiedliwości na które czasem ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Kilka podrozdziałów naprawdę otworzyło mi umysł na zagadnienia o których nawet wcześniej nie myślałem.

Jak najbardziej polecam i sam zamawiam kolejną książkę autora o sprawiedliwości. Mam nadzieje że będzie równie fascynujące jak ta.

Jedna z lepszych książek niefabularnych jakie miałem okazje przeczytać. Autor w kilku kolejnych rozdziałach przedstawia w bardzo interesujący sposób wpływ urynkowienia różnych aspektów naszego życia (szybsze kolejki do lekarza, ubezpieczenia na życie, sprzedaż powierzchni ciała, zgoda na polowanie na zagrożony gatunek i wiele wiele innych). W każdym z omawianych tematów...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1019
64

Na półkach: ,

W książce przytoczony był przykład dzieci, które za przeczytaną książkę dostają gratyfikację finansową. A więc, od małego uczą się, że korzyści jakie osiągną czytając książkę są czysto finansowe, a nie płynące z wartości, które książka zawiera. Trochę przykre.

Świat zmienił się dość mocno w ostatnim czasie, a w przyszłości zmieni się jeszcze bardziej. Kiedyś wszystko było bardziej konserwatywne. Dziś za pieniądze można kupić wiele rzeczy: surogatkę, która donosi ciążę, miejsce w kolejce, osobny pas na jezdni, jedzenie w restauracjach, osobę do towarzystwa, z którą można pokazać się na imprezach, a nawet prywatną opiekunkę gdy nas połamie i będziemy jeździć na wózku. Trochę mniej przykre.

Jest jednak jedna rzecz, której nie można kupić za pieniądze i nigdy jej za pieniądze nie kupimy. To przyjaciel, który czuje to samo co my milcząc blisko nas.

Za niedługo wszystko może zostać przeliczone na pieniądze, a społeczeństwo zostanie podzielone na dwie grupy: biedną i bogatą, a różnice pomiędzy nimi będą narastały. Gdzie jednak jest granica, którą należy postawić? Czy w ogóle warto ją postawić?.

W książce przytoczony był przykład dzieci, które za przeczytaną książkę dostają gratyfikację finansową. A więc, od małego uczą się, że korzyści jakie osiągną czytając książkę są czysto finansowe, a nie płynące z wartości, które książka zawiera. Trochę przykre.

Świat zmienił się dość mocno w ostatnim czasie, a w przyszłości zmieni się jeszcze bardziej. Kiedyś wszystko było...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
3091
587

Na półkach:

Dla inteligentnej niewykształconej ekonomicznie i filozoficznie osoby będą to truizmy, bo mamy skrajnie zdemoliberalizowaną kulturę. Dla osoby, która ma jakiekolwiek pojęcie o tematach, które Sanders próbuje poruszać, będzie to zwykły stek bzdur. Nie jestem w stanie pojąć jak zepsutym człowiekiem trzeba być, by narzekać, że ktoś sobie prywatnie opłacił lekarza, by nie umrzeć w kolejce. Albo na jakie poziomy "kreatywnego myślenia" trzeba się wzbić, by widzieć coś dziwnego w tym, że gdzieś są projekty płacenia uczniom za naukę. Jeżeli coś jest potrzebne społeczeństwu, a jest nudne, to oczywiście, że muszą powstać dodatkowe bodźce i właśnie dlatego dorośli inżynierowie czy lekarze przeciętnie zarabiają więcej od socjologów i kulturoznawców. Podobnego czepiania się rzeczy, których nie rozumie w tym czytadle mnóstwo. Polecam na podpałkę albo do podparcia chyboczącego się stołu.

Dla inteligentnej niewykształconej ekonomicznie i filozoficznie osoby będą to truizmy, bo mamy skrajnie zdemoliberalizowaną kulturę. Dla osoby, która ma jakiekolwiek pojęcie o tematach, które Sanders próbuje poruszać, będzie to zwykły stek bzdur. Nie jestem w stanie pojąć jak zepsutym człowiekiem trzeba być, by narzekać, że ktoś sobie prywatnie opłacił lekarza, by nie...

więcej Pokaż mimo to

19
avatar
1599
198

Na półkach: ,

Dyktatura proletariatu, to już przeszłość... może więc czas na dyktaturę rynku?

Erich Fromm postawił kiedyś ważkie pytanie - "mieć czy być?
Dychotomia ta była później niejednokrotnie krytykowana jako zbyt kontrastowe przedstawienie dylematów moralnych.
Taka czarno-biała wizja świata, kastruje wszelkie barwy z otaczającej nas rzeczywistości... mawiano.
Można przecież i mieć i być, w najróżniejszych konfiguracjach, wolność rządzi, rynek ureguluje zarówno możliwości, jak i potrzeby.
I pewnie jest w tym wiele racji, ale odnosi się to jedynie do życia na pewnym poziomie materialnym, bo ci którzy nie mają nic, zmuszani są do niechcianych działań by w ogóle zdobyć cokolwiek.
Bo, jakaż to wolność, jakie uregulowanie przez rynek, kiedy ktoś sprzedaje swą zdrową nerkę, by zdobyć środki na egzystencję na choćby podstawowym poziomie?
Jakaż to wolność, jakie uregulowanie przez rynek, kiedy nędzarka zatrudnia się jako "inkubator", do donoszenia ciąży bogatej pańci obawiającej się o swą figurę?

Moralność a rynek, czy może etyka ekonomiki to temat którym zajął się w swej pracy Michael Sandel, a zrobił to naprawdę dobrze.
Zapewne nie jest to książka która daje najmędrsze i ostateczne odpowiedzi, ale z całą pewnością stawia i uczy stawiać istotne pytania.

Jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się w urynkowianiu naszego życia, co jeszcze da się skomercjalizować, czy zdrowie i kultura są dobrami wyłącznie dla tych których na nie stać?
Czy w ogóle mamy prawo traktować zdrowie i życie w kategorii dóbr ekonomicznych, gdzie należałoby postawić "wolnemu rynkowi" nieprzekraczalne granice?
Za co nie należy, a nawet nie wolno żądać pieniędzy?

Czy też bardziej osobiście...
Za co Ty byłabyś w stanie zapłacić?
Jak bardzo On jest zdesperowany, by osiągnąć to czego pragnie?
Czy mam prawo zapłacić za Twoje oko?

Ostatnio trafiają do mnie książki, które mocno odciskają się na mym światopoglądzie i myślę że ta, niewątpliwie jest jedną z nich!

Serdecznie polecam.

Dyktatura proletariatu, to już przeszłość... może więc czas na dyktaturę rynku?

Erich Fromm postawił kiedyś ważkie pytanie - "mieć czy być?
Dychotomia ta była później niejednokrotnie krytykowana jako zbyt kontrastowe przedstawienie dylematów moralnych.
Taka czarno-biała wizja świata, kastruje wszelkie barwy z otaczającej nas rzeczywistości... mawiano.
Można przecież i mieć...

więcej Pokaż mimo to

329
avatar
63
3

Na półkach:

Michael Sandel przystępnym językiem snuje refleksje nad wszechobecną komercjalizacją życia codziennego symboliczną dla świata w którym wszystko ma swoja cenę. Głównym tematem książki jest moralność i rynek, a dokładnej wkroczenie rynku w takie strefy ludzkiej aktywności, które do tej pory rządziły się innymi prawami. Autor próbuje odpowiedzieć na pytanie jaka jest rola rynku, jakie są jego granice i czy wszystko powinno być na sprzedaż, czy traktowanie wszystkiego jako towaru nie umniejsza znaczenia pewnych rzeczy oraz tym samym niewłaściwie je wartościuje. W książce nie ma gotowej odpowiedzi na pytanie postawione w tytule jest natomiast mnóstwo przykładów urynkowienia życia codziennego głównie z amerykańskiego podwórka... niektóre mnie naprawdę mocno zdumiały.

Michael Sandel przystępnym językiem snuje refleksje nad wszechobecną komercjalizacją życia codziennego symboliczną dla świata w którym wszystko ma swoja cenę. Głównym tematem książki jest moralność i rynek, a dokładnej wkroczenie rynku w takie strefy ludzkiej aktywności, które do tej pory rządziły się innymi prawami. Autor próbuje odpowiedzieć na pytanie jaka jest rola...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
4162
172

Na półkach: , ,

Książka powinna mieć raczej tytuł "Co można kupić za pieniądze".Mimo wszystko zdecydowanie warta przeczytania.Niesamowicie aktualna w dzisiejszych czasach, w których niemal cała przestrzeń publiczna wypełniona jest reklamami i komercjalizmem.

Książka powinna mieć raczej tytuł "Co można kupić za pieniądze".Mimo wszystko zdecydowanie warta przeczytania.Niesamowicie aktualna w dzisiejszych czasach, w których niemal cała przestrzeń publiczna wypełniona jest reklamami i komercjalizmem.

Pokaż mimo to

12
avatar
524
301

Na półkach: , ,

„Czego nie można kupić za pieniądze. Moralne granice rynku” to książka w której Michael Sandel stawia pytania; czy urynkowienie wielu usług nie jest zbyt daleko posuniętym działaniem wolnego rynku, mającym negatywny wpływ na moralne aspekty życia publicznego. Dziecko które za przeczytanie książki otrzyma finansowe wynagrodzenie, od najmłodszych lat będzie się uczyć, że korzyści jakie osiągnęło z przeczytania, to nie wartości zawarte w treści książki a otrzymane pieniądze. Wszelkie nagradzanie młodzieży za wszelką pomoc innym, osiągane sukcesy, realną kasą [bo to najszybsza i najłatwiejsza forma stosowana przez dorosłych] nadal będzie się utwierdzać w przekonaniu, że pieniądz za który może kupić inne upragnione dobra, jest najważniejszy. Czy faktycznie wszystko powinno być dostępne na rynku? Gdzie powinna znajdować się granica tej dostępności? Czy sprzedawanie własnych organów, a tym samym okaleczanie własnego ciała w imię otrzymanych w zamian pieniędzy powinno być dozwolone? Czy wykorzystywanie ciała innej kobiety dla zaspokojenia swoich pragnień, oczywiście za odpowiednim wynagrodzeniem, jest w porządku. W tym przypadku przyjście na świat dziecka staje się aktem kupna a nie biologicznym procesem reprodukcji w małżeństwie. To samo dotyczy rynku ubezpieczeń. Czy moralne jest czerpanie korzyści ze śmierci obcej osoby tylko dlatego, że opłacana przez obcą osobę polisa ubezpieczeniowa wskazuje ubezpieczyciela jako osobę upoważnioną do wypłaty odszkodowania? A przemysł kosmetyczny czy farmaceutyczny który płaci uczestnikom badań a nie tak jak kiedyś przeprowadza badania na ochotnikach w imię dobra nauki?
Kupując za pieniądze różnego rodzaju przywileje, podróż w klasie biznes, usługi medyczne w przychodniach prywatnych, dostęp do renomowanych uczelni, dajemy do zrozumienia, że jesteśmy kimś lepszym bo mamy pieniądze. Korzystanie z tych przywilejów pokazuje nierówność społeczną.
Michael Sandel nie neguje tych działań z punktu litery prawa. Stawia jednak sobie i nam pytania, czy chcemy aby wszystko było do kupienia. Granica moralnych wyborów zaczyna być przesuwana na korzyść rynku. Nasze więzi społeczne i kultura zawsze miały jasno określoną świadomość co wypada, a czego nie można czynić z moralnego punktu widzenia. Nasza prywatność była chroniona. Czy nadal chcemy przyzwalać na zawłaszczanie przez rynek tych aspektów życia które z moralnego punktu widzenia są szkodliwe dla społeczeństwa i poszczególnych jednostek, które zamiast nas łączyć będą dzielić? Bo to nie rynek a społeczeństwo powinno określić granicę tych wartości moralnych które nie są do kupienia/sprzedania. Gdzie są te granice w dzisiejszym świecie? - o to właśnie pyta nas autor.

„Czego nie można kupić za pieniądze. Moralne granice rynku” to książka w której Michael Sandel stawia pytania; czy urynkowienie wielu usług nie jest zbyt daleko posuniętym działaniem wolnego rynku, mającym negatywny wpływ na moralne aspekty życia publicznego. Dziecko które za przeczytanie książki otrzyma finansowe wynagrodzenie, od najmłodszych lat będzie się uczyć, że...

więcej Pokaż mimo to

44
avatar
753
164

Na półkach:

Warto przeczytać. Pytania stawiane przez autora są bardzo ważne. Część argumentów z punktu widzenia Europy Środkowej i niedawnych czasów "radosnego" socjalizmu, zupełnie do mnie nie trafia. Bardzo ciekawy jest rozdział opisujący ubezpieczenia.

Warto przeczytać. Pytania stawiane przez autora są bardzo ważne. Część argumentów z punktu widzenia Europy Środkowej i niedawnych czasów "radosnego" socjalizmu, zupełnie do mnie nie trafia. Bardzo ciekawy jest rozdział opisujący ubezpieczenia.

Pokaż mimo to

1
avatar
595
578

Na półkach:

Przekonywujące, z jasno i przejrzyście sformułowanymi argumentami. Z czasem zaczęłam odczuwać znużenie, miałam poczucie otwierania otwartych już drzwi.
Ale ogólnie ciekawa lektura.

Przekonywujące, z jasno i przejrzyście sformułowanymi argumentami. Z czasem zaczęłam odczuwać znużenie, miałam poczucie otwierania otwartych już drzwi.
Ale ogólnie ciekawa lektura.

Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Michael Sandel Czego nie można kupić za pieniądze. Moralne granice rynku Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd