rozwiń zwiń

Wśród mangowych drzew

Okładka książki Wśród mangowych drzew
Madhur Jaffrey Wydawnictwo: Czarne Seria: Dolce Vita literatura piękna
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Dolce Vita
Tytuł oryginału:
Climbing the mango trees. A memoir of a childhood in India
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2013-03-20
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-20
Data 1. wydania:
2006-06-01
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375365245
Tłumacz:
Paweł Lipszyc
Tagi:
Indie kuchnia indyjska literatura indyjska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Smaki i zapachy


Link do recenzji

4005 258 108

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
69
36

Na półkach:

Nikt nie wymaże z pamięci smaków i zapachów dzieciństwa. Próżno szukać ich współczesnych odpowiedników. Madhur Jaffrey, swoisty autorytet w dziedzinie kuchni indyjskiej, autorka kilkudziesięciu książek, dzieli się z nami swoimi przepysznymi wspomnieniami.

Świat dzieci wydaje się przypominać bajkę. To czas pewnej niewinności, oddalony od problemów ludzi dorosłych, ich skomplikowanej i niejasnej logiki, postrzegania życia. Świat malowniczy, kolorowy, przepełniony gamą świeżych pomysłów, doprawiony szczyptą szaleństwa, szczerym chichotem niewysokich sylwetek stojących na palcach i wyciągających się ku niebu. Świat stojący przed człowiekiem otworem.

Dzieciństwo wspomina się po latach z sentymentem. Dawne wielkie problemy przypomina się z lekkim uśmiechem rozczulenia, przecenia się po latach zapamiętane krajobrazy, idealizuje wspomnienia. Wzdycha się wreszcie do potraw gotowanych przez mamę i babcię, jak gdyby kobiety te były w dziecięcym świecie wróżkami czarującymi tańcem palców.

Madhur Jaffrey zabiera nas w magiczną podróż do przeszłości. Nie tyle przeszłości obiektywnej, co naznaczonej piętnem indywidualności. Wydarzenia historyczne stanowią tutaj raczej tło dla snucia opowieści o upływającym w Indiach dzieciństwie autorki. Krótkie rozdziały, skrócone dodatkowo swoistym pokawałkowaniem w podtytułach, zdają się przypominać niewielkie migawki poupychanych między zabawkami wspomnień. "Wśród mangowych drzew" brak wielkich narracji. Ich miejsce zajęły przebłyski dzieciństwa, raz pachnące słońcem, innym razem skropione obficie deszczem.

Ta książka pachnie. Od niemal pierwszych stron Madhur Jaffrey wprowadza nas do swojego świata, który w głównej mierze składa się ze smaków i zapachów, odbierany jest zmysłowo. Opisy poszczególnych potraw uruchamiają ślinianki, szczery zachwyt autorki nad zmysłowością soczystych kawałków mango, ciągnących się karmelków, doprawionego kalafiora lub tajemniczych obiadów koleżanek sprawia, że lekturę, niemal dosłownie, "połyka się" w całości. Trudno bowiem nie przebiec powieści oczami, przeskakując - jak w znanej w naszym kręgu kulturowym grze w klasy - z rozdziału do rozdziału, ze strony na stronę. Pobudzony wyrazistymi opisami apetyt nie pozwala się oderwać: książkę chce się pochłonąć, pożreć, przeżuwać długo i ze smakiem, z rozkoszą.

Być może głównymi (jeśli nie jedynymi) adresatami "Wśród mangowych drzew" będą kobiety. Narracja wspomnieniowa, snuta przez przedstawicielkę płci pięknej, oddaje żywioł damskich pogaduszek: pełnych emocji, którym podporządkowane są fakty. Poruszane tematy? Kuchnia, gotowanie, ciuchy, kosmetyki, pielęgnacja, pierwsze miłości. W telegraficznym skrócie i ogólnikowo, rzecz jasna, bo - jak na kobiece opowieści przystało - książkę nasycono dygresjami, wieloma wątkami. Trudno w kilku słowach opisać fabułę: to jakby próbować streścić połowę czyjegoś życia, kalejdoskopową mieszaninę kolorowych opowieści. (Przypomniałam sobie swój własny kalejdoskop; siadałam z nim na dywanie dziecięcego pokoju w pewnej kamienicy, mrużyłam jedno oko, drugim wyłapując zmieniające się odcienie i kształty. Słońce otulało moją źrenicę, przechodząc przez barwione szkiełka. Może właśnie tak działają wspomnienia? Przewracane przed oczami, w zależności od kąta padania światła - naszego rozumu, chwilowego kaprysu, przekazują nam inną prawdę o świecie, układance zgromadzonych w głowie puzzli).

Niewątpliwego "smaczku" (trudno tu nie odmienić tego słowa przez wszystkie przypadki!) dodają pozycji przepisy autorki, które zaserwowano czytelnikowi "na deser". Wszelkie obco brzmiące nazwy potraw nagle stają się jakby bliższe. Ulotne zapachy, sugerowane jedynie słowną materią, mają szansę prawdziwie rozejść się po czytelniczej kuchni. Prawdziwa uczta dla wszystkich, którzy uwielbiają i książki, i gotowanie.

Swoją książkę najlepiej określiła chyba sama Madhur Jaffrey: Niewinny indyjski miód dzieciństwa zmieszał się z ostrymi indyjskimi przyprawami, ze smakiem słodko-kwaśnym, orzechowym, z aromatami. W smaki te, niczym nieustępliwe pnącza, wplotły się narodziny, zgony, choroby, kasty i religie. Każdy zjedzony kęs, każdy smak, jakiego zakosztowałam, spoczywał w głębi mojej istoty, schludnie zaszufladkowany, czekając, aż sięgnę po niego, gdy nadejdzie czas.

Nikt nie wymaże z pamięci smaków i zapachów dzieciństwa. Próżno szukać ich współczesnych odpowiedników. Madhur Jaffrey, swoisty autorytet w dziedzinie kuchni indyjskiej, autorka kilkudziesięciu książek, dzieli się z nami swoimi przepysznymi wspomnieniami.

Świat dzieci wydaje się przypominać bajkę. To czas pewnej niewinności, oddalony od problemów ludzi dorosłych, ich...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
146
60

Na półkach:

Zakochałam się w serii Dolce Vita! "Wśród mangowych drzew" jest kolejną książką z serii, którą miałam przyjemność przeczytać. Na początku czytało się dość trudno ze względu na dużą liczbę hinduskich słów i nazw - trzeba było się do nich przyzwyczaić. Ale kiedy już przebrnęłam przez początek, poznałam główną bohaterkę, jej rodzinę i przyjaciół bardzo się z nimi zżyłam. Czekałam na kolejne opowieści.
Gorąco polecam tą i inne książki z serii.

Zakochałam się w serii Dolce Vita! "Wśród mangowych drzew" jest kolejną książką z serii, którą miałam przyjemność przeczytać. Na początku czytało się dość trudno ze względu na dużą liczbę hinduskich słów i nazw - trzeba było się do nich przyzwyczaić. Ale kiedy już przebrnęłam przez początek, poznałam główną bohaterkę, jej rodzinę i przyjaciół bardzo się z nimi zżyłam....

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1022
658

Na półkach: ,

Powieść oparta na wspomnieniach z dzieciństwa autorki. Ciekawe opisy zwyczajów, kultury oraz potraw Indii. Dla mnie jednak wyidealizowany obraz Indii.

Powieść oparta na wspomnieniach z dzieciństwa autorki. Ciekawe opisy zwyczajów, kultury oraz potraw Indii. Dla mnie jednak wyidealizowany obraz Indii.

Pokaż mimo to

8
Reklama
avatar
727
442

Na półkach: , ,

Smakowicie napisana książka. Gdy ją czytałam, wciąż chciało mi się jeść i to tak kolorowo, aromatycznie i ostro, jak bohaterowie książki.
Jej tematem jest jedzenie, rodzina i czas. Czas mija, dzieci podrastają, relacje w rodzinie się zmieniają, sama rodzina mimo śmierci poszczególnych członków rozrasta się. Powiększa się o tych włączanych w nią poprzez śluby, o narodzone dzieci. W tym czasie dużo się razem je, przy stole, na piknikach, w Kanpur, w Delhi, czy w górach w Śimli.
Przeżywa się upały, monsuny, płacz z powodu śmierci kuzynów lub pryszczy i nieśmiałości. Mała dziewczynka dorasta, staje się dziewczyną, w między czasie świat wokół niej się zmienia. Kończy się II Wojna Światowa, Indie odzyskują niepodległość, a wraz z nią następuje podział. Nie tylko ten krwawy Podział dzięki któremu z Indii wyodrębnił się Pakistan, ale też podział w relacjach szkolnych bohaterki. Muzułmanki przestają już być bliskimi przyjaciółkami hindusek, pojawiają się pendżabscy uchodźcy z tej części Pendżabu, która weszła w skład muzułmańskiego Pakistanu. Delhi wypełnia się sikhami, którzy przemieniają stolicę. Madhur Jaffrey opisując zmiany zachodzące w otaczającym ją świecie przedstawia też jak zmienia się to, co i jak się je. Przepisy indyjskich potraw z ich rodzinnej kuchni zajmują sporą część książki. Podobnie jak czarno-białe zdjęcia bohaterki i jej rodziny. Może to właściwość wspomnień? Może pamiętamy dom poprzez smaki potraw, a zdarzenia o tyle o ile uwieczniono je na zdjęciach rodzinnych?
Madhur Jaffrey umie pisać o jedzeniu. Indyjskim jedzeniu. Chociaż kojarzyłam ją sobie z rolami w indyjskich filmach Ivorego (Shakespeare Wallah, The Guru, Heat and Dust ), w Ameryce - być może tęskniąc za krajem - zadebiutowała przecież książką "An Invitation to Indian Cooking", którą "The New York Timees" określił jako "jedną z najlepszych... książek o indyjskiej kuchni".
W tej książce też znajdziemy tęsknotę. Osiemdziesięciolatki za opisywanym czasem, od którego minęło co najmniej sześćdziesiąt lat. I ta tęsknota udziela się czytelnikowi. Budzi refleksję nad własnym dzieciństwem, ale i przynagla, by pobiec szybko do kuchni i spróbować wg przepisów autorki wyczarować te wszystkie cudowne smaki czyjegoś dzieciństwa.
Podobało mi się też jak autorka opisuje radosne chwile: ekstatyczne święto Holi, z jego jednodniowym wyzwoleniem i mantrą "Nie obraź się na to, co dziś mówimy i robimy, bo dziś jest Holi", czy upał a potem nadejście monsunu.

Bardzo poruszył mnie opis osobiście przeżywanego czasu Podziału z 1947 roku:
"Kiedy tylko zaczęły się rozmowy o Podziale większość naszych nastoletnich przyjaźni zwiędła i obumarła. ...W naszej klasie: po jednej stronie muzułmanki...domagające się podziału kraju, z drugiej hinduski...mówiące : Nigdy!
... Nastał nieznośny czas postrzegania wszystkiego w czarno-białych barwach, czas podziału na nas i nich. ...Zgodnie z przewidywaniami Brytyjczycy wkrótce wykreślili granice podziału Indii. Gdzieś w odległym gabinecie wytyczono linie, które przecinały gospodarstwa rolne, wioski, rzeki i domy. Wszędzie zapanowały strach i niepewność. Czy nowo utworzony muzułmański rząd Pakistanu pozwoli hindusom na współistnienie? Jak muzułmańska mniejszość poradzi sobie w nowych świeckich Indiach?
Niepodległość Indii ogłoszono 15 sierpnia 1947 roku, dwa dni po moich czternastych urodzinach. ... Flagę brytyjską oficjalnie opuszczono, trójkolorowa flaga Indii powędrowała w górę. Wiwatowaliśmy co sił w płucach....
Radość nie trwała długo. W nowym Pakistanie Zachodnim muzułmańscy fanatycy zaczęli mordować hindusów i sikhów i zajmować ich domy. W okrojonych Indiach hindusi zaczęli wyrzynać muzułmanów, których obwiniali o rozpad kraju. Ludzie, którzy dotychczas sobie ufali, zaczęli się zdradzać. Inni, którzy nigdy nie zwracali uwagi na sąsiadów, teraz ukrywali ich i ratowali. Tłumy maszerowały przez wioski, miasteczka i miasta, zabijając wyznawców religii odmiennych od ich własnej. Mężczyzn osaczano i kazano puszczać spodnie, by odróżniać obrzezanych muzułmanów od nieobrzezanych hindusów. Jeśli wynik okazywał się niezadowalający, w ruch szły sztylety, broń palna i noże, które szybko odbierały cenne życie.

Wkrótce rozpoczęła się wielonarodowa migracja na masową skalę. Hindusi ruszyli do Indii na dachach zatłoczonych pociągów i trzymając się drzwi; muzułmanie jechali pociągami do obu Pakistanów. Niekiedy do celu docierały pociągi pełne martwych ciał, bo wcześniej zostały przechwycone przez żądną krwi tłuszczę. Milion ludzi straciło życie. Kilka milionów utraciło cały dobytek podczas ucieczki. Po obu stronach utworzonych granic rosły rzesze gniewnych, nieszczęśliwych uchodźców."

Kopiuję tu moją opinię z blogu valley-of-dance.blog i z mojej strony nietylkoindie.pl (tam z ilustracjami)

Smakowicie napisana książka. Gdy ją czytałam, wciąż chciało mi się jeść i to tak kolorowo, aromatycznie i ostro, jak bohaterowie książki.
Jej tematem jest jedzenie, rodzina i czas. Czas mija, dzieci podrastają, relacje w rodzinie się zmieniają, sama rodzina mimo śmierci poszczególnych członków rozrasta się. Powiększa się o tych włączanych w nią poprzez śluby, o narodzone...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
49804
1933

Na półkach: ,

znów powrót do krainy dzieciństwa, z opisem sekretów hinduskiej kuchni. Wspomnienia słynnej celebrytki, aktorki- niestety mi nie znanej-mają wartość historyczną bo wzbogacone są o zdjęcia. fabuła obejmuje kilkadziesiąt lat przed i po II wojnie światowej, opisuje powstawanie kraju, zyskanie przez Indie niepodległości, rozpad imperium brytyjskiego i jego konsekwencje. Skupia się na relacjach z życia swej uprzywilejowanej rodziny, starannego wyksztalcenia, pracy rodziców, epizody z życia kuzynostwa, przeprowadzki do Delhi i z powrotem. Wprowadza w niuanse hinduskiej kultury więc całkiem udana to książka wspomnieniowa. jak dla mnie szkoda że kończy się w momencie gdy autorka podejmuje decyzje by studiować aktorstwo. Może będzie dalsza cześć? W sumie dobrze oddaje klimat Indii, przedstawia też reakcje członków rodziny na różne wydarzenia jak np. zabójstwo Ghandiego, zamieszki, problemy.

znów powrót do krainy dzieciństwa, z opisem sekretów hinduskiej kuchni. Wspomnienia słynnej celebrytki, aktorki- niestety mi nie znanej-mają wartość historyczną bo wzbogacone są o zdjęcia. fabuła obejmuje kilkadziesiąt lat przed i po II wojnie światowej, opisuje powstawanie kraju, zyskanie przez Indie niepodległości, rozpad imperium brytyjskiego i jego konsekwencje. Skupia...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
622
12

Na półkach:

"Wśród mangowych drzew" to książka przesycona nostalgią i melancholią. Wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości smakującej ćatni, grubymi plackami z cieciorki i aromatem mango. Autorka miała szczęście wychować się w zamożnej rodzinie, żyć bez troski o codzienny byt w przeciwieństwie do większości swoich rodaków. Nie jest to zarzut, książkę dzięki temu czyta się do poduszki jak piękną bajkę o której wiemy, że skończy się dobrze. Polecam ją wszystkim, którzy pragną odpocząć od krwistych kryminałów czy horrorów. Przywołanie z pamięci świata już nie istniejącego ma działanie kojące, nawet jeśli obrazy zapamiętane przez autorkę zostały trochę wyidealizowane to cieszę się, że dane mi było poznać piękniejszą, a na pewno smaczniejszą stronę Indii.

"Wśród mangowych drzew" to książka przesycona nostalgią i melancholią. Wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości smakującej ćatni, grubymi plackami z cieciorki i aromatem mango. Autorka miała szczęście wychować się w zamożnej rodzinie, żyć bez troski o codzienny byt w przeciwieństwie do większości swoich rodaków. Nie jest to zarzut, książkę dzięki temu czyta się do...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
2663
428

Na półkach: ,

Madhur Jaffrey jest indyjską aktorką oraz autorką książek kulinarnych, dzięki którym zachodnia cywilizacja rozsmakowała się w kuchni indyjskiej. Przez pewien czas prowadziła w telewizji program kulinarny, za swoją twórczość zdobyła wiele prestiżowych nagród, a jaj publikacje osiągały status bestsellerów. Tom „Wśród mangowych drzew” to pierwsza jej książka, która ukazała się na polskim rynku.
Indie kojarzą mi się ze słońcem, pięknymi, kolorowymi strojami, za długimi filmami, a przede wszystkim orientalnym jedzeniem i mnóstwem przypraw. W swojej autobiograficznej książce Madhur Jaffrey przenosi nas do Delhi. Autorka pochodzi z dobrze sytuowanej, wielopokoleniowej rodziny. Wspomina beztroskie dzieciństwo, po kolei przedstawia członków swojej ogromnej familii, przytacza rodowe anegdotki. Razem z nią strzeżemy dziecięcych sekretów, myszkujemy po domu, dokazujemy z licznym kuzynostwem. Cała rodzina zajęta jest własnymi sprawami, ale wszyscy spotykają się przy wspólnym stole. I te posiłki stają się najważniejszym punktem w całej książce. Jedzenie jest spoiwem łączącym familię, pretekstem do gwarnych rozmów, zabaw, świętowania. Każda potrawa jest starannie przygotowywana i obficie przyprawiana, nie tylko sercem. Gdzieś w tle toczy się burzliwa historia dwudziestowiecznych Indii, ścierają się kultury indyjska, muzułmańska i brytyjska. Wszystko to ma wpływ na autorkę i losy jej rodziny, ale wydarzenia te zostają zepchnięte na drugi plan.
W trakcie lektury aż ślinka cieknie od tych wszystkich smaków i zapachów, które, mogłabym przysiąc, unoszą się z każdej strony. Tom czyta się szybko i przyjemnie, a to za sprawą lekkiego pióra autorki. Przez cały czas wyczuwalna jest nutka nostalgii, która tylko dodaje uroku całej opowieści. W książce gdzieniegdzie znajdują się fotografie rodzinne, dzięki którym możemy na własne oczy zobaczyć bohaterów z dzieciństwa Madhur Jaffrey. Ale prawdziwym rarytasem są przepisy kulinarne, które wydawca zamieścił na końcu publikacji. Trzydzieści dwie oryginalne indyjskie receptury aż się proszą, żeby wypróbować je we własnej kuchni!
„Wśród mangowych drzew. Wspomnienia z dzieciństwa w Indiach” to piękna, i melancholijna opowieść o rodzinie, tradycji i sztuce kulinarnej. Polecam wszystkim, którzy lubią rodzinne sagi, kuchenne eksperymenty, intensywne smaki i zapachy. Smacznego!

Madhur Jaffrey jest indyjską aktorką oraz autorką książek kulinarnych, dzięki którym zachodnia cywilizacja rozsmakowała się w kuchni indyjskiej. Przez pewien czas prowadziła w telewizji program kulinarny, za swoją twórczość zdobyła wiele prestiżowych nagród, a jaj publikacje osiągały status bestsellerów. Tom „Wśród mangowych drzew” to pierwsza jej książka, która ukazała się...

więcej Pokaż mimo to

26
avatar
852
143

Na półkach: , , , ,

Świeżutka, z okładką barwną i ....napisana równie barwnie..... no właśnie - czy powieść? Raczej pamiętnik: ze zdjęciami rodzinnymi, trochę to saga, trochę wspomnienia, trochę książka kucharska. Spotykamy też zupełnie pokaźny kawał kultury Indii, ale i historii świata. Obyczaje, rzeczywistość i magia kolorowych i pachnących indyjskich domów i ulic, tradycji, wielopokoleniowości. Książka przesiąknięta szacunkiem i miłością rodzinną , ale nie przesłodzona i "lukrowana" - mnie urzekła, a i językowo też niezły, bo pisane to wszystko z polotem, fantazją i często z tłumaczeniem indyjskich znaczeń, a na zakończenie niespodzianka w przesiąkniętej smakami i zapachami książce - zbiór indyjskich przepisów kulinarnych. Dla osób głodnych barw, kolorów, zapachów i prawdy.

Świeżutka, z okładką barwną i ....napisana równie barwnie..... no właśnie - czy powieść? Raczej pamiętnik: ze zdjęciami rodzinnymi, trochę to saga, trochę wspomnienia, trochę książka kucharska. Spotykamy też zupełnie pokaźny kawał kultury Indii, ale i historii świata. Obyczaje, rzeczywistość i magia kolorowych i pachnących indyjskich domów i ulic, tradycji, ...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
374
364

Na półkach:

"Wśród mangowych drzew, wspomnienia z dzieciństwa w Indiach" to kolejna wspaniała książka z serii Dolce vita, którą miałam okazję przeczytać i zrecenzować. Kolejny raz się nie zawiodłam.
Autorką jest Madhur Jaffrey - znana indyjska aktorka, oraz pisarka. W jej dorobku znajduje się już prawie trzydzieści książek kulinarnych o kuchni indyjskiej, jest ona bowiem wspaniała kucharką, co wyniosła z domu.
Ta książka to połączenie autobiografii i osobistego pamiętnika. Madhur opisuje swoje życie w Indiach od dzieciństwa, aż po dorosłe życie.W 2004 roku dostała nawet Order Imperium Brytyjskiego za dorobek filmowy i promocję kuchni i kultury indyjskiej.
Nie jest to jednak typowy obraz Indii, brudnych, ubogich. Autorka opisuje swoje życie w pięknym dużym domu z ogromnym ogrodem, wystawne posiłki celebrowane nie tylko w święta, wycieczki i piękne kolorowe życie w licznej rodzinie. Jej dzieciństwo polegało głównie na zabawie i religii, oraz jedzeniu, do którego przywiązywano ogromną wagę.Cała rodzina Madhur jest bardzo wykształcona. Ona sama studiowała aktorstwo w Anglii. Mieszka w Stanach, gdzie do tej pory, pomimo swego wieku (79lat) czynnie pracuje.
Z książki dowiedziałam się jednak nie tylko o bardzo ciekawym i fascynującym życiu autorki, ale też i o kulturze Indii, bardzo kolorowej, wesołej i bogatej, oraz o religii, zwyczajach i kuchni. Może przede wszystkim kuchni. Madhur opisała swój kraj od innej strony, do tej pory rzadko opisywanej. Najbardziej zachwycają opisy rytuałów religijnych, obchodzenie świąt, kolorowe festyny i mnóstwo tradycji kultywowanych do dziś. Indie to naprawdę magiczny i wyróżniający się na tle innych kraj.
To co jednak pozostaje w pamięci to kuchnia. Madhur dokładnie opisuje każdy posiłek, sposób przygotowania, a nawet jedzenia. Ich codzienne posiłki w gronie rodziny przypominają nasze Boże Narodzenie. Do każdej potrawy używano mnóstwo przypraw, doprawiano, a każdy członek rodziny miał swoją potrawę, ulubioną, po to, aby każdy znalazł na stole coś co lubi. Wszystko zostało tak dokładnie i bajkowo opisane, że czytając można zgłodnieć, a nawet spróbować ugotować coś z kuchni indyjskiej bo autorka opisuje każdy kolejny krok podczas gotowania.
Nie jest to jednak nudna książka, bo w życiu i rodzinie Madhur praktycznie cały czas coś się działo. Ona sama miała mnóstwo przygód, tak jak jej rodzeństwo i rodzice. Bardzo podobało mi się to, że ta książka to nie tylko "kronika rodzinna", ale i w pewnym sensie powieść obyczajowa. Mnóstwo akcji, śmiesznych sytuacji i wzruszeń. Mimo, że wcześniej nie słyszałam o Mudhar Jaffrey, teraz czuję jakbym ją znała dobrze.
Warto przeczytać "Wśród mangowych drzew" choćby po to, aby zobaczyć Indie w nowym świetle. Oczywiście bohaterka miała dużo szczęścia, bo urodziła się w zamożnej i nowoczesnej rodzinie, jednak do wszystkiego doszła sama, dlatego tak dobrze czyta się jej historię. Książka inspiruje i odpręża. Jest idealna na wieczór. Dodatkowo dodano ponad 60 stron przepisów rodzinnych i nie tylko, wszystkie bardzo apetyczne. Polecam wszystkim ta książkę.

"Wśród mangowych drzew, wspomnienia z dzieciństwa w Indiach" to kolejna wspaniała książka z serii Dolce vita, którą miałam okazję przeczytać i zrecenzować. Kolejny raz się nie zawiodłam.
Autorką jest Madhur Jaffrey - znana indyjska aktorka, oraz pisarka. W jej dorobku znajduje się już prawie trzydzieści książek kulinarnych o kuchni indyjskiej, jest ona bowiem wspaniała...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
728
370

Na półkach:

Nie będę owijać w bawełnę i przyznam się szczerze, że po raz pierwszy słyszę nazwisko Madhur Jaffrey. Ale jak sobie zerkniecie na stronę wydawnictwa to się okazuje, że to bardzo popularna kobieta. Zasłynęła przede wszystkim z propagowania kuchni i kultury indyjskiej. Wydała około trzydziestu książek kulinarnych, na dodatek zagrała w ponad dwudziestu filmach. Za te wszystkie zasługi królowa Elżbieta II uhonorowała ją Orderem Imperium Brytyjskiego.
W tym roku ta wszechstronnie uzdolniona artystka obchodzi osiemdziesiąte urodziny, kilka lat wcześniej postanowiła spisać swoje wspomnienia z dzieciństwa, które teraz ukazały się w Polsce.

„Wśród manganowych drzew. Wspomnienia z dzieciństwa w Indiach" to rodzinna saga. Indyjska autorka opisuje losy swojej ogromnej familii, wraca myślami do Delhi, gdzie się urodziła, opowiada o swoich kuzynach, wujkach, dziadkach, o pierwszych fascynacjach, szkołach oraz o wpływach różnych tradycji na losy jej przodków.

„(...)moja rodzina była hybrydą: hindusi z pochodzenia, z silną domieszką kultury muzułmańskiej i angielskim wykształceniem". Należeli do kasty kajashów - inteligentów, ludzi pióra i kałamarza. Madhur przyszła na świat jako piąte dziecko, nie była wychowywana w tradycyjny sposób na damę, ojciec przymykał oczy na wiele jej wybryków. Już od dziecka Madhur miała własne zdanie i wiedziała czego chce.

Z tych wspomnień wyłania się obraz beztroskiego dzieciństwa. Rodzina Mahdur zajmowała jedną dzielnicę, familijne pikniki, wzajemne odwiedziny były na porządku dziennym. Głową rodziny był dziadek, ale wszyscy ubiegali się o względy wujka Shibbu-dada.

Mahdur pisze o przywiązaniu do tradycji, gdzie ważne są wspólne posiłki. Autorka opisuje hinduskie potrawy, które zawierają mnóstwo orientalnych przypraw i są połączeniem oryginalnych smaków. Zadziwiające jest to, że Jaffery dość późno zainteresowała się gotowaniem. Osoba, która wydała tyle kulinarnych książek i jest uznawana za wybitną kucharkę, jako dziecko oblała szkolny egzamin z gotowania.

Rarytasikiem dla smakoszy są zamieszczone na końcu książki przepisy na tradycyjne dania kuchni indyjskiej.

„Wśród manganowych drzew" nie jest książką o kulturze czy historii Indii, choć autorka wspomina ważne historyczne wydarzenia, które miały wpływ na jej życie. Opowiada o walkach toczonych między muzułmanami i hindusami, choć te zdarzenia zdają się być jedynie tłem.

Przyznam szczerze, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jest napisana prostym językiem, narracja pozbawiona jest sensualnych metafor, co mnie trochę zawiodło, bo od serii Dolce Vita oczekuje jednak pisania, które poruszy zmysły.

„Wśród manganowych drzew" jest na pewno ciekawą pozycją dla osób, które interesują się życiorysem hinduskiej gwiazdy, dla mnie jednak jest to publikacja, którą zachowam jedynie ze względu na przepisy, które mam zamiar wypróbować.

Nie będę owijać w bawełnę i przyznam się szczerze, że po raz pierwszy słyszę nazwisko Madhur Jaffrey. Ale jak sobie zerkniecie na stronę wydawnictwa to się okazuje, że to bardzo popularna kobieta. Zasłynęła przede wszystkim z propagowania kuchni i kultury indyjskiej. Wydała około trzydziestu książek kulinarnych, na dodatek zagrała w ponad dwudziestu filmach. Za te...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Madhur Jaffrey Wśród mangowych drzew Zobacz więcej
Madhur Jaffrey Wśród mangowych drzew Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd