Godzina rebeliantów

Okładka książki Godzina rebeliantów
Lieve Joris Wydawnictwo: Czarne Seria: Proza Świata literatura piękna
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Proza Świata
Tytuł oryginału:
Het uur van de rebellen
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2012-10-10
Data 1. wyd. pol.:
2012-10-10
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375364644
Tłumacz:
Danuta Suchorowska
Tagi:
Rwanda Tutsi Hutu Kongo Afryka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1642
339

Na półkach: , ,

W pierwszej chwili wydało mi się, że wydawca pomylił się, i tekst dokumentalny przez przypadek zaliczył do serii 'Proza świata'. Bowiem przypadki życiowe głównego bohatera tak bardzo sprzęgnięte są z historią Zairu, z ludobójstwami i masakrami w Rwandzie i w Kongu, a na swej drodze napotyka one tyle historycznych postaci, iż wydawać by się mogło, że sam jest jednym z nich - wierchuszki bonanzów wojennych...

Ściskająca za gardło, oszczędna proza opisująca przypadek wrażliwego Banyamulenge (przedstawiciela Tutsich zamieszkujacych od paru wieków Kongo), który przez zupełny przypadek, wbrew swej woli i wyborom, całe życie spędził na wojence, aż został generałem. Niestety jako Tutsi ma 'zły wygląd' (od pewnego momentu, kiedy w skutek ludobósjstwa w Rwandzie, konflikt przelał się za granicę, czyli do Konga, Rwandyjczycy mają złą prasę), więc z góry podejrzewany jest o bycie Rwandyjczykiem, czyli zdrajcą.
Sytuacja kwadratury koła; nie dość, że samo bycie Afrykaninem to pech (jak wyraził się jeden z bohaterów: "Il fallait pas etre Africain" - Nie trzeba było być Afrykaninem), to jeszcze Kongijczyk o wyglądzie aroganckiego Rwandyjczyka w Kongu, które prowadzi wojnę z Rwandą, zakrawa na jakąś kpinę Pana Boga czy losu...

W pierwszej chwili wydało mi się, że wydawca pomylił się, i tekst dokumentalny przez przypadek zaliczył do serii 'Proza świata'. Bowiem przypadki życiowe głównego bohatera tak bardzo sprzęgnięte są z historią Zairu, z ludobójstwami i masakrami w Rwandzie i w Kongu, a na swej drodze napotyka one tyle historycznych postaci, iż wydawać by się mogło, że sam jest jednym z nich -...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
208
6

Na półkach:

Chaotyczna. Ciągłe zmiany wątków, niechronologiczne przeskakiwanie w latach i wydarzeniach. Sama historia jest wystarczająco skomplikowana, nie trzeba było jej doprawiać dziwną kolejnością rozdziałów.

Chaotyczna. Ciągłe zmiany wątków, niechronologiczne przeskakiwanie w latach i wydarzeniach. Sama historia jest wystarczająco skomplikowana, nie trzeba było jej doprawiać dziwną kolejnością rozdziałów.

Pokaż mimo to

2
avatar
102
57

Na półkach: ,

Pasterz Zikiya dorasta w Irango na płaskowyżu we wschodnim Kongu. Mieszka tylko z matką ‒ nie ma ojca, a wujowie zrobią wszystko, by zagrabić jego krowy. Aby zapewnić sobie prawo do majątku po ojcu, nastoletni Zikiya żeni się. Mimo że rodzi mu się dwójka dzieci, chłopak nie zamierza zostać w rodzinnej miejscowości. Chce się uczyć ‒ w tym celu wyrusza daleko od domu. Na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy Assani (Zikiya zmienia imię) studiuje, zaogniający się konflikt pomiędzy Hutu i Tutsi zaczyna przekraczać granice Rwandy. Po zestrzeleniu prezydenckiego samolotu w Rwandzie na uniwersytecie, na którym studiuje Assani, wrze, Hutu jawnie podburzają do mordowania Tutsi. Powiedzenie "dobry Tutsi to martwy Tutsi" staje się normą.

Gdy Assani dowiaduje się, że jest Tutsi, postanawia wstąpić do nowo utworzonego Rwandyjskiego Frontu Patriotycznego, partii założonej przez Tutsi, którzy w obliczu czystek musieli uciekać z Rwandy. Dodatkowo odkrycie rodzinnej tajemnicy skłania młodego mężczyznę do zerwania z kulturą, w której został wychowany. Ma dość despotycznych wujów, ciągle czyhających na jego majątek, którzy chcą wpływać na każdy aspekt życia chłopaka, m.in. wybierają mu żonę. Wszystko to stanowi drogę Assaniego w kierunku wojny ‒ jednego z najbardziej krwawych konfliktów zbrojnych na świecie od zakończenia II wojny światowej.

"Godzina rebeliantów" to przejmująca opowieść o losach młodego człowieka, który nagle dowiaduje się, że należy do znienawidzonej nacji. Assani niejako urodził się jako ktoś uwikłany w straszny konflikt ‒ jest Tutsi, jego przodkowie pochodzą z Rwandy. Historia dorastającego Zikiyi przeplata się z jego losami jako dorosłego mężczyzny ‒ Assaniego, generała kongijskiej armii. Lieve Joris przedstawiła czytelnikowi prawdziwą historię życia człowieka u władzy, jednak musiała przekształcić jego biografię tak, by nie został rozpoznany ‒ mogłoby to sprowadzić na niego konsekwencje karne za działania z najmroczniejszego okresu jego życia. Autorka miała niełatwe zadanie ‒ w konsekwencji powstało coś pomiędzy reportażem a powieścią, dzieło do pewnego stopnia uniwersalne, w którym najbardziej istotna jest relacja pomiędzy człowiekiem i historią. Chyba właśnie głównie do tego dążyła autorka.

Książka Joris to opowieść o konflikcie pomiędzy Hutu i Tutsi widziana z perspektywy konkretnego człowieka, o życiu w niebezpiecznym kraju w czasie gwałtownych przemian. Jednak tak naprawdę nie historia jest tu najważniejsza. To przede wszystkim przejmująca narracja o przyjaźni i zdradzie, o dotkliwej samotności i trudnych wyborach pojedynczego człowieka, od których zależy życie wielu ludzi. "Godzina rebeliantów" nie jest łatwą lekturą; europejski czytelnik, który najczęściej ma mgliste pojęcie o afrykańskich konfliktach zbrojnych, brnie przez nią jak przez błoto, ale kiedy już się przedrze, zobaczy dramat człowieka, nie żołnierza, nie Tutsi, nie Murzyna, po prostu człowieka.

Pasterz Zikiya dorasta w Irango na płaskowyżu we wschodnim Kongu. Mieszka tylko z matką ‒ nie ma ojca, a wujowie zrobią wszystko, by zagrabić jego krowy. Aby zapewnić sobie prawo do majątku po ojcu, nastoletni Zikiya żeni się. Mimo że rodzi mu się dwójka dzieci, chłopak nie zamierza zostać w rodzinnej miejscowości. Chce się uczyć ‒ w tym celu wyrusza daleko od domu. Na...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Godzina rebeliantów


Reklama
zgłoś błąd