Shades of Grey. Geheimes Verlangen

Okładka książki Shades of Grey. Geheimes Verlangen
E. L. James Wydawnictwo: Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1) literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Pięćdziesiąt odcieni (tom 1)
Tytuł oryginału:
Fifty Shades of Grey
Wydawnictwo:
Język:
niemiecki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
254
11

Na półkach: , ,

Cała seria budzi niepowtarzalne emocje, które zrozumie tylko ktoś kto lubi te klimaty, a inni może niech się nie zabierają za tą książke.

Cała seria budzi niepowtarzalne emocje, które zrozumie tylko ktoś kto lubi te klimaty, a inni może niech się nie zabierają za tą książke.

Pokaż mimo to

0
avatar
33
20

Na półkach:

Jak dla mnie - szczyt grafomanii. Gdzie byli korektorzy ? Niemal na każdej stronie tej książki Krystian Grey po kilkanaście razy marszczy brwi i unosi powiekę. Nie doczytałem do końca. Flaki z olejem.

Jak dla mnie - szczyt grafomanii. Gdzie byli korektorzy ? Niemal na każdej stronie tej książki Krystian Grey po kilkanaście razy marszczy brwi i unosi powiekę. Nie doczytałem do końca. Flaki z olejem.

Pokaż mimo to

2
avatar
8
8

Na półkach:

Nie no sorry nie beka totalna moja wenwtrzna bogini i w ogole rudy christian bleee

Nie no sorry nie beka totalna moja wenwtrzna bogini i w ogole rudy christian bleee

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
123
17

Na półkach:

Wydawało mi się że będzie to gorsza książka. Naprawde nie taki diabeł straszny, ale też może dlatego że ja lubię takie klimaty.

Wydawało mi się że będzie to gorsza książka. Naprawde nie taki diabeł straszny, ale też może dlatego że ja lubię takie klimaty.

Pokaż mimo to

1
avatar
276
128

Na półkach:

Długo się przymierzałem do tej lektury.. Bardzo długo... Ale ponieważ tę książkę bardzo lubią dwie Osoby, których zdanie jest dla mnie bardzo, ale to bardzo ważne, w końcu się przemogłem i... No cóż... Szczerze mówiąc, nie było tak źle. Początek to w ogóle przesympatyczna młodzieżówka wręcz, a ja do dziś dobre młodzieżówki bardzo cenię. Później niestety pojawiają się tak zwane "momenty", które no cóż... Powiem tak: uważam, że w kilku zdaniach Jonathan Carroll zamykał namiętność wywołujący dreszczyk u czytelnika znacznie skuteczniej niż Autorka w długich (jak dla mnie zbyt długich) opisach (zwłaszcza sceny w "pokoju bólu" wzbudzały moje obrzydzenie, sorry ale to nie dla mnie). Ale wiem, że są też tacy odbiorcy, którym ten element mniej lub bardziej odpowiadał, więc nie wartościuję - stwierdzam tylko, że najwyraźniej nie byłem targetem. Natomiast jest jeden element, który mnie wręcz w tej książce zachwycił: mailowa korespondencja pomiędzy młodymi kochankami. Ile w tym błyskotliwości (przynajmniej w nowym tłumaczeniu), ile lekkości, dowcipu i ciepła doprawionego (najczęściej w odpowiednich proporcjach) pewnego rodzaju zmysłowością. Ta sama zmysłowość w pozostałej części książki nie przekonywała mnie (choć wytłumaczono mi, że takie - pardon my French - gówniarskie podejście do swojej seksualności to celowy zabieg, aby podkreślić, że dla obu partnerów wszystko było nowe lub jakby nowe), natomiast w mailach okazywała się ona całkiem, hm... nienachalna, a wręcz w jakiś sposób zrozumiała. Tylko trochę, bo jednak męskiego bohatera nie polubiłem ani trochę. Dla mnie - przynajmniej po lekturze pierwszego tomu - to rozkapryszony, zapatrzony w siebie, nieprzewidywalny gnojek, który pasożytuje na romantycznych wyobrażeniach dziewczyny. Dziewczyny, która nigdy nie wie, czy dane zachowanie rozśmieszy czy rozwścieczy partnera. I która nie rozumie, że to w samo w sobie jest groźną i nieakceptowalną przemocą w związku, a nie dowód na to, "och, jaki jest on skomplikowany"! I zdaję sobie sprawę, że zamiar Autorki miał być zapewne inny, ale zakończenie książki przyjąłem z ogromną ulgą... Czy sięgnę po kolejny tom? Pewnie tak, ale chyba nieprędko...

Długo się przymierzałem do tej lektury.. Bardzo długo... Ale ponieważ tę książkę bardzo lubią dwie Osoby, których zdanie jest dla mnie bardzo, ale to bardzo ważne, w końcu się przemogłem i... No cóż... Szczerze mówiąc, nie było tak źle. Początek to w ogóle przesympatyczna młodzieżówka wręcz, a ja do dziś dobre młodzieżówki bardzo cenię. Później niestety pojawiają się tak...

więcej Pokaż mimo to

34
avatar
552
122

Na półkach:

Kiedy wyzbyłam się snobistycznego podejścia do książki to lektura okazała się nie taka żenująca i prosta, jak myślałam. Nie sposób usprawiedliwić braków warsztatowych, ale sam pomysł z perspektywy socjologicznej pokazuje niezwykle ciekawe zjawisko funkcjonowania erotyki w literaturze - postawa badawcza i pytanie "dlaczego ta książka sprzedała się w milionach egzemplarzy?" mogą dać zaskakujące efekty. Oby więcej takich intrygujących dzieł (ale troszkę lepiej napisanych ;) )

Kiedy wyzbyłam się snobistycznego podejścia do książki to lektura okazała się nie taka żenująca i prosta, jak myślałam. Nie sposób usprawiedliwić braków warsztatowych, ale sam pomysł z perspektywy socjologicznej pokazuje niezwykle ciekawe zjawisko funkcjonowania erotyki w literaturze - postawa badawcza i pytanie "dlaczego ta książka sprzedała się w milionach egzemplarzy?"...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
64
27

Na półkach:

Czytałam w liceum. Wtedy był dreszczyk emocji ale i dreszczyk żenady. Więc mogłam to jednak przeczytać w gimnazjum. Może wtedy obyłoby się bez tego drugiego dreszczyka.

Czytałam w liceum. Wtedy był dreszczyk emocji ale i dreszczyk żenady. Więc mogłam to jednak przeczytać w gimnazjum. Może wtedy obyłoby się bez tego drugiego dreszczyka.

Pokaż mimo to

3
avatar
115
12

Na półkach:

Przeczytałam drugi raz - pierwszy czytało mi się szybko, a teraz to była droga przez mękę.

Przeczytałam drugi raz - pierwszy czytało mi się szybko, a teraz to była droga przez mękę.

Pokaż mimo to

1
avatar
727
723

Na półkach: ,

Wiem, że ta książka jeszcze w innej okładce została wydana już dawno temu, jednak ja dopiero teraz zdecydowałam się po nią sięgnąć. Jak to mówią, do pewnych rzeczy czasem trzeba dorosnąć, więc dostępując wieku podwójnie osiemnastkowego stwierdziłam, że nadszedł ten czas:-)
Podstawowe pytanie, czy mi się podobała? Oczywiście i już za chwilę zacznę wymieniać jej plusy.

Po pierwsze dobór bohaterów.
Choć w życiu prywatnym inaczej postrzegam mężczyzn, to jednak w życiu książkowym lubię, kiedy dominują i umieją pokazać swoje pragnienia. Nie udają, że są inni niż w rzeczywistości, tylko ukazują się w prawdziwej osobowości, niekiedy ostrzegając, że potrafią zranić. Z reguły decyzja należy do dziewczyny, czy jest gotowa na taki obrót sprawy. Tutaj widzimy, że choć ona jest nieśmiała, to jednak nie przyznaje się do tego, że wewnątrz pragnie czegoś więcej.

Po drugie emocje.
Rozkochałam się tutaj w tym nieustającym napięciu, którego brakuje w życiu prawdziwym. Ten delikatny flirt, chwilami sprzeczne sygnały, które świadczą o ich niepewności względem siebie. Nieustająca elektryczność, której więcej przewodzi ich ciało, niż niejeden transformer. Czuć tutaj narastające pożądanie, wchodzenie na coraz to wyższy poziom niebezpieczeństwa, gdzie w pewnym momencie nie będzie już odwrotu. Zupełnie jak na wyścigach rajdowców, kiedy wraz ze zwiększającym liczby licznikiem czuć tą adrenalinę, uderzenia gorąca, przyspieszone bicie serca i nieustające oczekiwanie na więcej i więcej...

Po trzecie fabuła.
Moim zdaniem książka wyzwala w sobie pewne niebezpieczeństwo wciągnięcia w coś z czego sami nie będziemy chcieli wyjść. Z początku delikatna, niemal pieści nas od wewnątrz pobudzając tą czytelniczą werwę coraz bardziej. Z każdą kolejna stroną ryzyko zaprzestania czytania się zmniejsza, gdyż targa nami niepewność jak to się wszystko skończy, to co za umowa, dlaczego wciąż jej do siebie nie dopuszcza? W następstwie, kiedy zaczyna miedzy nimi wybuchać pożądanie, naszym jedynym spełnieniem może być doczytanie jej do końca. Według mnie, innej drogi nie ma...

Wiem, że ta książka jeszcze w innej okładce została wydana już dawno temu, jednak ja dopiero teraz zdecydowałam się po nią sięgnąć. Jak to mówią, do pewnych rzeczy czasem trzeba dorosnąć, więc dostępując wieku podwójnie osiemnastkowego stwierdziłam, że nadszedł ten czas:-)
Podstawowe pytanie, czy mi się podobała? Oczywiście i już za chwilę zacznę wymieniać jej plusy.

Po...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1882
1830

Na półkach: , ,

Pornos z wątkiem psychologicznym? A może pamiętnik pensjonarki wersja z dwudziestego pierwszego wieku? Czy też sposób na sukces wydawniczy – dużo szumu, dużo seksu, no i miłosne rozterki na dodatek. Kiedyś zapewniały to Harlequiny. Miały nawet różne serie w zależności od upodobań czytelniczek. Wersje romantyczne lub bardziej cielesne. A tymczasem okazuje się, że najstarszy temat świata nadal może być nośny marketingowo. Kurczę, nie spodziewałam się, że takiego szumu narobi taka książeczka. I owszem sprytnie napisana. Lecz jeśli każda epoka ma swoje wielkie romanse, to ja mam nadzieję, że czytelnicy nie wybiorą tej powieści jako wzorzec dla naszego stulecia. Niezły byłby obciach. Polecam jedynie ciekawskim. Wersja audio do zaakceptowania.

Pornos z wątkiem psychologicznym? A może pamiętnik pensjonarki wersja z dwudziestego pierwszego wieku? Czy też sposób na sukces wydawniczy – dużo szumu, dużo seksu, no i miłosne rozterki na dodatek. Kiedyś zapewniały to Harlequiny. Miały nawet różne serie w zależności od upodobań czytelniczek. Wersje romantyczne lub bardziej cielesne. A tymczasem okazuje się, że najstarszy...

więcej Pokaż mimo to

10

Reklama

Cytaty

Więcej
E. L. James Pięćdziesiąt twarzy Greya Zobacz więcej
E. L. James Pięćdziesiąt twarzy Greya Zobacz więcej
E. L. James Pięćdziesiąt twarzy Greya Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd