Fabrykantka aniołków

Okładka książki Fabrykantka aniołków
Camilla Läckberg Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Saga o Fjällbace (tom 8) Seria: Czarna Seria kryminał, sensacja, thriller
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Saga o Fjällbace (tom 8)
Seria:
Czarna Seria
Tytuł oryginału:
Änglamakerskan
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2012-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-05-01
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375541939
Tłumacz:
Inga Sawicka
Tagi:
literatura szwedzka

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Gdy przeszłość splata się z teraźniejszością



5760 659 425

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
2153 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
66
4

Na półkach:

Dobrze się czyta, zaskakujący zwrot akcji na końcu.

Dobrze się czyta, zaskakujący zwrot akcji na końcu.

Pokaż mimo to

avatar
18
4

Na półkach:

Książka bardzo ciekawa, długo trzyma w niewiedzy. Jednak pod koniec nieco się plącze historia, mim zdaniem mało przekonujące zakończenie. ponowny powrót autorki do czasów II Wojny Światowej.

Książka bardzo ciekawa, długo trzyma w niewiedzy. Jednak pod koniec nieco się plącze historia, mim zdaniem mało przekonujące zakończenie. ponowny powrót autorki do czasów II Wojny Światowej.

Pokaż mimo to

avatar
13
10

Na półkach:

Moja ostatnia z tej serii. Tematyka dzieci jest mi bardzo bliska, ze łzami ją czytałam. Ale chyba już się tą autorką przejadłam. Wpadłam w rutynę.

Moja ostatnia z tej serii. Tematyka dzieci jest mi bardzo bliska, ze łzami ją czytałam. Ale chyba już się tą autorką przejadłam. Wpadłam w rutynę.

Pokaż mimo to

avatar
244
244

Na półkach:

Niezła książka.
Byłaby bardzo dobra, gdyby mocniej zostały zaakcentowane postaci i motywacje pięciu przyjaciół (najlepiej kosztem opisów stanów emocjonalnych i przemyśleń Eriki i Anny). Mam wrażenie, że trochę się Autorka prześlizgnęła po tym, jak ich wspólna tajemnica wpłynęła na ich życie. W sumie wiemy tylko o Leonie. Skąd np. u Josepha tak silna potrzeba zadośćuczynienia? Nie przekonuje mnie uzasadnienie, że to efekt zbrodni popełnionej na narodzie żydowskim.

Zabrakło mi też opisu motywacji działania matki Dagmar. Dlaczego to robiła?
Jeśli przyjmiemy łańcuch przyczynowo-skutkowy: morderstwa na dzieciach -> ciężki los Dagmar (która musiała sobie sama radzić jako dziecko), zakończony chorobą psychiczną i kompletnym życiowym rozpadem -> chłód emocjonalny, potrzeba kontroli i perfekcjonizm Laury -> ułożenie przez matkę życia Inez, to powinniśmy wiedzieć dlaczego to wszystko się zaczęło.
Nie do końca też rozumiem, dlaczego Inez była aż tak zahukana. Ani co powodowało Claesem.
Cała ta fabuła jest mało prawdopodobna, ale można ją było jakoś mocniej osadzić, uzasadnić.

Oczywiście, nie obyło się bez głupiego zachowania Mellberga na miejscu zbrodni. Tym razem bez poważnych konsekwencji. Jakby autorka miała przymus, żeby w każdym tomie pokazać jak Bertil robi z siebie idiotę, ale już sama była tym znudzona (ja jestem już od co najmniej trzech tomów) i robiła to tylko z obowiązku. Zresztą, Mellberg nie jest jedynym antybohaterem. Erika jest kompletnie nieodpowiedzialna, na granicy głupoty. Ale Anna w tym tomie zgarnia nagrodę dla najbardziej beznadziejnej bohaterki. Niby wie, że na wyspie jest niebezpiecznie, ale co tam, pojadę i wrócę... Zgroza.

Szczerze mówiąc, warstwa kryminalna jest całkiem ciekawa, ale nie bardzo mam chęć sięgać po kolejne książki z serii, z obawy co siostry jeszcze wymyślą.

I na sam koniec - owszem, teściowa Eriki jest irytująca, ale nie zmienia to faktu, że Erika traktuje ją zupełnie jak bezpłatną opiekunkę do dzieci. Kristina ma przyjechać, zająć się dziećmi, ogarnąć dom i absolutnie niczego nie skomentować.

Niezła książka.
Byłaby bardzo dobra, gdyby mocniej zostały zaakcentowane postaci i motywacje pięciu przyjaciół (najlepiej kosztem opisów stanów emocjonalnych i przemyśleń Eriki i Anny). Mam wrażenie, że trochę się Autorka prześlizgnęła po tym, jak ich wspólna tajemnica wpłynęła na ich życie. W sumie wiemy tylko o Leonie. Skąd np. u Josepha tak silna potrzeba...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
296
50

Na półkach:

Moja ulubiona ksiażka z Sagi o Fjallbace

Moja ulubiona ksiażka z Sagi o Fjallbace

Pokaż mimo to

avatar
658
267

Na półkach: ,

Nikt mi chyba nie zaprzeczy, że Lackberg to mistrzyni w swoim gatunku. To jak ta kobieta pisze jest wręcz niepojęte. Każdą jej książkę czytam z ogromną ciekawością i przyjemnością. „Fabrykantka aniołków” to już 8 tom sagi o Fjallbace, który sprawia, że chce się więcej i więcej. Książka jest pełna intryg, poszlak, jest świetnie skonstruowana i ciężko wytypować sprawcę. A ja cenię to bardzo, bo uwielbiam jak mnie autor wprowadza w pole i zaskakuje. Do tego bohaterowie z którymi nie idzie się nie zżyć. Erika i Patrik towarzyszą nam od 1 części. Ich relacja, życie wprowadzają dodatkowe emocje do całej historii, gdyż nie skupia się ona tylko na samym morderstwie/zabójstwie. Cała akcja dzieje się w niezbyt dużej społeczności, a co za tym idzie mamy taki „swojski” klimat, który jeszcze bardziej pozwala wsiąknąć w całą fabułę i wywiera na nas sporo odczuć. Każda nowa osoba pojawiająca się w książce jest od razu głównym podejrzanym. :D I tak skaczemy od jednego, do drugiego, a na koniec się okazuje, że sprawca to ten, o którym w ogóle się nie pomyślało. Uwielbiam! Takie książki czyta/słucha się z wielkim zapałem i nie chce się ich kończyć. Ogromnie polecam! Tylko pamiętajcie – po kolei, inaczej zepsujecie sobie całą radość z powieści.

Nikt mi chyba nie zaprzeczy, że Lackberg to mistrzyni w swoim gatunku. To jak ta kobieta pisze jest wręcz niepojęte. Każdą jej książkę czytam z ogromną ciekawością i przyjemnością. „Fabrykantka aniołków” to już 8 tom sagi o Fjallbace, który sprawia, że chce się więcej i więcej. Książka jest pełna intryg, poszlak, jest świetnie skonstruowana i ciężko wytypować sprawcę. A ja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
141
12

Na półkach:

Niby czyta się w miarę fajnie, ale chyba jeszcze nigdy nie widziałam takiego uwstecznienia intelektualnego postaci, jak w przypadku Eriki. Mogłoby się wydawać, że jako mama powinna mieć choć odrobinę instynktu samozachowawczego i przedkładać bezpieczeństwo swoje i dzieci nad swoje wścibstwo, ale okazuje się, że ciekawość wygrywa u Niej z rozsądkiem i ona po prostu musi pchać się dalej tam, gdzie nie powinna.
Polubiłam tę postać w pierwszej książce - z każdym kolejnym tomem robi się coraz bardziej nieznośna, irytująca i męcząca.
Zachowania Jej siostry nawet nie skomentuję...

Niby czyta się w miarę fajnie, ale chyba jeszcze nigdy nie widziałam takiego uwstecznienia intelektualnego postaci, jak w przypadku Eriki. Mogłoby się wydawać, że jako mama powinna mieć choć odrobinę instynktu samozachowawczego i przedkładać bezpieczeństwo swoje i dzieci nad swoje wścibstwo, ale okazuje się, że ciekawość wygrywa u Niej z rozsądkiem i ona po prostu musi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1979
353

Na półkach: , ,

[...]
Nie psuj zręcznego kłamstwa zbyt wieloma szczegółami.
[...]
już się przyzwyczaił do życia w samotności Dni miał wypełnione tak szczelnie, że chwilami nie potrafił sobie wyobrazić, że kiedyś z kimś dzielił swój mały domek. Ale to, że się przyzwyczaił, nie oznaczało jeszcze, że polubił takie życie.

Z KAZDYM KOLEJNYM, PRZECZYTANYM TOMEM JESTEM ZASKAKIWANA POMYSŁOWOŚCIĄ I POSTĘPAMI JAKIE ROBI AUTORKA. DOSKONAŁA LEKTURA 😉
ZDECYDOWANIE POLECAM !

[...]
Nie psuj zręcznego kłamstwa zbyt wieloma szczegółami.
[...]
już się przyzwyczaił do życia w samotności Dni miał wypełnione tak szczelnie, że chwilami nie potrafił sobie wyobrazić, że kiedyś z kimś dzielił swój mały domek. Ale to, że się przyzwyczaił, nie oznaczało jeszcze, że polubił takie życie.

Z KAZDYM KOLEJNYM, PRZECZYTANYM TOMEM JESTEM ZASKAKIWANA POMYSŁOWOŚCIĄ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
600
403

Na półkach: ,

Bardzo dobrze się to czytało. Ciekawy i zaskakujący kryminał. Żadna wielka literatura, ale w swojej klasie rewelacyjny.
Obyczajowo bardzo postępowy w negatywnym tego słowa znaczeniu. Choć jak na Szwecję...
Polecam jako niezłą rozrywkę.

Bardzo dobrze się to czytało. Ciekawy i zaskakujący kryminał. Żadna wielka literatura, ale w swojej klasie rewelacyjny.
Obyczajowo bardzo postępowy w negatywnym tego słowa znaczeniu. Choć jak na Szwecję...
Polecam jako niezłą rozrywkę.

Pokaż mimo to

avatar
293
22

Na półkach:

Na tym kończę swoją przygodę z twórczością pani Lackberg. Dlaczego? Poniżej postaram "wytłumaczyć się" w kilku zdaniach.
- większość literackich serii z którymi miałem przyjemność do tej pory obcować, charakteryzowała się tym, że każda kolejna książka była równa lub lepsza od poprzedniej. W przypadku "Sagi..." sytuacja jest odwrotna. O ile warstwa kryminalna nigdy nie była mocną stroną pisarki o tyle tło obyczajowe już tak. Niestety w "Fabrykantce..." już nawet to drugie kuleje. Pisarka wszystkie karty odkryła w poprzednich powieściach i niczym już nie zaskakuje, jej opowieść staje się wtórna.
- książka do połowy jest znośna ale po jej przekroczeniu miałem wrażenie, że autorce brakło weny. A w końcówce dialogi pani Camilla pisała chyba na kolanie. Wyraźnie się jej spieszyło. Pewnie wydawca naciskał.
- i taka wisienka na torcie. W posłowiu autorka dziękuje swoim fanom i przeprasza mieszkańców Fjallbaki za niedogodności związane z pracą ekipy filmowej, która niebawem się tam pojawi, by zekranizować kolejne jej dzieło...
I tyle.
Najlepsza z serii, to powieść "Niemiecki bękart" i na tym powinienem zakończyć.
No cóż, widzimy na czym skupiła się pisarka.
Niestety pani Lackberg złapała mnie za gardło i wyciskała złotówki czy tam korony, które spływały za zakup kolejnych części sagi... nadszedł czas by z tego uchwytu się wyzwolić.

Na tym kończę swoją przygodę z twórczością pani Lackberg. Dlaczego? Poniżej postaram "wytłumaczyć się" w kilku zdaniach.
- większość literackich serii z którymi miałem przyjemność do tej pory obcować, charakteryzowała się tym, że każda kolejna książka była równa lub lepsza od poprzedniej. W przypadku "Sagi..." sytuacja jest odwrotna. O ile warstwa kryminalna nigdy nie była...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Camilla Läckberg Fabrykantka aniołków Zobacz więcej
Camilla Läckberg Fabrykantka aniołków Zobacz więcej
Camilla Läckberg Fabrykantka aniołków Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd