Człowiek Miron

Okładka książki Człowiek Miron
Tadeusz Sobolewski Wydawnictwo: Znak biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2012-02-20
Data 1. wyd. pol.:
2012-02-20
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-240-1882-6
Tagi:
Miron Białoszewski pisarz wspomnienia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki MiroFor 2020 / tom 1: „Ewr kąplet”? Sylwia Chutnik, Agnieszka Karpowicz, Igor Piotrowski, Adam Poprawa, Piotr Prachnio, Piotr Sobolczyk, Anna Sobolewska, Tadeusz Sobolewski, praca zbiorowa
Ocena 8,0
MiroFor 2020 /... Sylwia Chutnik, Agn...
Okładka książki Przygoda kina. Prace dedykowane Profesorowi Tadeuszowi Lubelskiemu Paul Coates, Mariola Dopartowa, Waldemar Frąc, Andrzej Gwóźdź red., Marek Hendrykowski, Agnieszka Holland, Jadwiga Hučková, Sebastian Jagielski, Bożena Janicka, Przemysław Kaniecki, Leszek Kolankiewicz, Iwona Kolasińska-Pasterczyk, Krzysztof Kornacki, Iwona Kurz, Krzysztof Loska, Piotr Marecki, Jerzy Pilch, Łukasz Plesnar, Magdalena Podsiadło, Tadeusz Sobolewski, Grażyna Stachówna, Tadeusz Szczepański, Andrzej Werner, Joanna Wojnicka, Krzysztof Zanussi, Piotr Zwierzchowski, Piotr Śmiałowski
Ocena 0,0
Przygoda kina.... Paul Coates, Mariol...
Okładka książki Pytania które się nie kończą Maja Komorowska, Tadeusz Sobolewski
Ocena 6,1
Pytania które ... Maja Komorowska, Ta...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Uchylone drzwi do Mirona


Link do recenzji

7525 409 181

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2470
110

Na półkach: , , , ,

Spotkanie z człowiekiem Mironem było ze wszech miar udane. Również z jego twórczością. Ale także z Tadeuszem Sobolewskim, na którego uduchowione recenzje filmowe zawsze czekałam. Sobolewski pisze jak zawsze niezwykle zajmująco, odbierałam bardzo wyraźnie jego emocjonalną więź z Białoszewskim, jego fascynację osobowością poety, tym jak żył i funkcjonował w społeczeństwie. A funkcjonował przecież niezwyczajnie. Dzięki Sobolewskiemu wnikamy w prywatność Białoszewskiego, uprzystępnia on nam nietuzinkową postać pisarza.
Polecam tę niezwykłą kronikę życia Białoszewskiego. Można w niej spotkać wiele innych intrygujących postaci, które miały wpływ na twórczość autora „Pamiętnika z powstania warszawskiego”, z którymi relacje były nie zawsze łatwe, ale zawsze owocne.

Spotkanie z człowiekiem Mironem było ze wszech miar udane. Również z jego twórczością. Ale także z Tadeuszem Sobolewskim, na którego uduchowione recenzje filmowe zawsze czekałam. Sobolewski pisze jak zawsze niezwykle zajmująco, odbierałam bardzo wyraźnie jego emocjonalną więź z Białoszewskim, jego fascynację osobowością poety, tym jak żył i funkcjonował w społeczeństwie. A...

więcej Pokaż mimo to

43
avatar
280
49

Na półkach:

Dość rozwlekła opowieść o życiu wydawałoby się dziwnego pana od dziwnej poezji, wystarczająco wnikliwa, "z bliska", w której autor stara się ująć temat z różnych punktów widzenia. Nieliczne sądy wyrażane są nieśmiało i po wielostronicowym przypotowaniu czytelnika. Również tło historyczno-obyczajowe czytelnie przedstawione(istotne dla młodszych) i z nienachalnym wyjaśnianiem źródeł, inspiracji, osadzenia twórczości i samego Mirona w nim. Podobały mi się również osobiste "wycieczki" i wynurzenia autora, dzięki temu całość ma jakiś charakter. Właściwie często biografia schodzi na dalszy plan, a główną rolę grają opisy wrażeń i wspomnień autora(całkiem zafascynowany!) oraz ludzi znających Mirona - to może się nie podobać, mnie takie szersze, niezogniskowane ujęcie bardzo odpowiada. Zdecydowanie wiele wniosła ta pozycja w mój odbiór poezji Białoszewskiego.

Dość rozwlekła opowieść o życiu wydawałoby się dziwnego pana od dziwnej poezji, wystarczająco wnikliwa, "z bliska", w której autor stara się ująć temat z różnych punktów widzenia. Nieliczne sądy wyrażane są nieśmiało i po wielostronicowym przypotowaniu czytelnika. Również tło historyczno-obyczajowe czytelnie przedstawione(istotne dla młodszych) i z nienachalnym wyjaśnianiem...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
857
80

Na półkach: ,

Na pewno nie myślę o tej książce w kategorii biografia. Przeczytałam, ponieważ fascynowała mnie postać pisarza. Chciałam dowiedzieć się czegoś więcej, mając już w głowie pewien rys twórcy. Niewątpliwie nie można przejść obok dzieł Białoszewskiego obojętnie. To zawsze wiąże się z jakimiś emocjami. Tymi dobrymi i tymi złymi.

Na pewno nie myślę o tej książce w kategorii biografia. Przeczytałam, ponieważ fascynowała mnie postać pisarza. Chciałam dowiedzieć się czegoś więcej, mając już w głowie pewien rys twórcy. Niewątpliwie nie można przejść obok dzieł Białoszewskiego obojętnie. To zawsze wiąże się z jakimiś emocjami. Tymi dobrymi i tymi złymi.

Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
163
121

Na półkach:

Jedna gwiazdka więcej dla Sobolewskiego za jego natchnione recenzje filmowe :) Po przeczytaniu polubiłem także Mirona. Książka wybitnie dla szukających człowieka w pisarzu, bardziej ciekawych życia niż twórczości, inaczej lektura może Was zniechęcić. Po wejściu w świat Białoszewskiego widzimy literackie i artystyczne życie PRL-u od codziennej, powszedniej strony. Sobolewski erudytą jest, to widać, no i każdy ma swego "guru, guru, mistrzu" ;)

Jedna gwiazdka więcej dla Sobolewskiego za jego natchnione recenzje filmowe :) Po przeczytaniu polubiłem także Mirona. Książka wybitnie dla szukających człowieka w pisarzu, bardziej ciekawych życia niż twórczości, inaczej lektura może Was zniechęcić. Po wejściu w świat Białoszewskiego widzimy literackie i artystyczne życie PRL-u od codziennej, powszedniej strony. Sobolewski...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1822
14

Na półkach: , , ,

Warto tylko dla wspomnień o Białoszewskim, analizy wierszy/twórczości/copoetamiałnamyśli są na poziomie zdolnego ucznia szkoły średniej, szkoda czasu.

Warto tylko dla wspomnień o Białoszewskim, analizy wierszy/twórczości/copoetamiałnamyśli są na poziomie zdolnego ucznia szkoły średniej, szkoda czasu.

Pokaż mimo to

2
avatar
348
122

Na półkach: ,

Mirona Białoszewskiego nie znałem, zresztą tak jak jego twórczości. Widocznie w szkole miałem ważniejsze rzeczy do czytania niż „Pamiętnik powstania warszawskiego”.
Książka Tadeusza Sobolewskiego zmienia ten stan rzeczy.
Znacznie przybliża postać poety oraz jego twórczość, choć nie ukrywam, że ciekawsze dla mnie fragmenty dotyczyły jego życia prywatnego niż pisarstwa.
Ma na to wpływ sam autor, który nie ukrywa, że jest wielkim wielbicielem poezji Białoszewskiego już od lat siedemdziesiątych XX wieku. Mało tego. Znał go osobiście.
Należał, jak sam mówi, do jego „świty”, która spędzała każdy wtorek, w mieszkaniu Białoszewskiego, na rozmowach o sztuce. Poeta, pod koniec swojego życia, związał się także z teściową Sobolewskiego, Jadwigą Stańczakową, w pewnego rodzaju platonicznym związku, który działał na zasadzie „mistrza i ucznia”. Dzięki tym zażyłością Tadeusz Sobolewski miał częsty i niemal rodzinny kontakt z Białoszewskim.
To widać we fragmentach w których analizuje jego twórczość. Odniosłem wrażenie, że Sobolewski jest mocno subiektywny choć z drugiej strony, tak wieloznaczna twórczość poety, daje możliwość wielu interpretacji.
W tym wypadku jest to analiza Sobolewskiego i nie czynię mu zarzutu.
Tak jak wspomniałem, życie prywatne interesowało mnie bardziej.
Nie mam tu na myśli wścibskości, jakiej doświadczamy w dzisiejszych czasach, bo fakt, że Białoszewski był homoseksualistą, choć zaskoczył, nie miał dla mnie żadnego znaczenia.
Mnie interesują szczegóły, na pierwszy rzut oka wyglądające prozaicznie a pokazujące jakim człowiekiem jest dany artysta na co dzień. Od lat zgadzam się z zasadnością teorii, że artyście wolno więcej, choć ciągle nie wiem dlaczego tak się dzieje.
Są jednostki, które tworzyły dzieła wielkie a prywatnie były osobami tragicznymi bądź mówiąc wprost złymi.
Uważam, że takich artystów nie powinno się w żaden sposób usprawiedliwiać czy tym bardziej im hołdować. A tak się niestety dzieje.
W przypadku Mirona Białoszewskiego nie odkryłem nic skandalizującego, jak na obowiązujące dzisiaj normy. Ciekawym epizodem jest „wampiryzm artystyczny” Białoszewskiego. Jego dwaj przyjaciele Ludwik Hering i Leszek Soliński oskarżali poetę o kradzież pomysłów czy nawet tekstów a na pewno inspiracji. Jak było naprawdę tego się z książki nie dowiedziałem.
Faktem jest, że czuli się przy autorze „Chamowa” niedowartościowani.
Ciekawostką była także informacja czym się młodzi ludzie w PRL`u odurzali i wspomagali.
Wniosek płynie z tego jeden, że to nie kwestia dzisiejszej większej tolerancji i zobojętnienia a stałej ogólnoludzkiej potrzeby sięgania po narkotyki i używki.
Czy książka jest dla każdego? Raczej nie. Ja dostałem ją w prezencie więc dlatego przeczytałem. Czy sięgnąłbym po nią sam? Pewnie nie.
Po nią sięgnie wielbiciel Białoszewskiego i polskiej poezji w ogóle.

Mirona Białoszewskiego nie znałem, zresztą tak jak jego twórczości. Widocznie w szkole miałem ważniejsze rzeczy do czytania niż „Pamiętnik powstania warszawskiego”.
Książka Tadeusza Sobolewskiego zmienia ten stan rzeczy.
Znacznie przybliża postać poety oraz jego twórczość, choć nie ukrywam, że ciekawsze dla mnie fragmenty dotyczyły jego życia prywatnego niż pisarstwa.
Ma na...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
291
101

Na półkach: ,

To nie jest biografia Mirona. To jakieś wrażenie, opis fascynacji nim, opis środowiska, które skupiało się wokół niego. Które czasem nienawidziło, ale najczęściej oddawało hołd. Nie wiedziałam, że był taką magnetyczną OSOBOWOŚCIĄ. Warto przeczytać, chociaż ja marzę o prawdziwej biografii Miłoszewskiego.

To nie jest biografia Mirona. To jakieś wrażenie, opis fascynacji nim, opis środowiska, które skupiało się wokół niego. Które czasem nienawidziło, ale najczęściej oddawało hołd. Nie wiedziałam, że był taką magnetyczną OSOBOWOŚCIĄ. Warto przeczytać, chociaż ja marzę o prawdziwej biografii Miłoszewskiego.

Pokaż mimo to

2
avatar
279
268

Na półkach:

„Żył. I tylko zastygł w literaturze”



Rupieciarz, ekscentryk, dziwak, lump poezji polskiej - do takiej, epatującej i powierzchownej prezentacji Białoszewskiego przywykliśmy. Nie dziwią nas też mało już oryginalne zachwyty nad oryginalnością twórczości autora, rozpowszechnionej przez Ewę Demarczyk „Karuzeli z madonnami”. I wreszcie czar stereotypu prysnął. Książka Tadeusza Sobolewskiego pt. „Człowiek Miron” pozwala na oddemonizowanie legendy. Dzięki tej pozycji Wydawnictwa Znak z 2012r. poznajemy syna krawcowej z Woli, jego ciotki i przyjaciół. Tadeusz, Jadwiga, Justyna, Adam, Anna, Ludwik, Staszek i Swen – wszyscy znali Mirona i my poznajemy ich dzięki niemu. A więc Białoszewski wiódł normalne życie? Tak. O tym jest właśnie ta książka. O Hożej, Poznańskiej, Tarczyńskiej i placu Dąbrowskiego. O pokojach, jedzeniu, świętowaniu, słuchaniu muzyki i tworzeniu literatury. Bez niej nie byłoby Mirona. To na pewno. Wiersze towarzyszyły mu codziennie. Tyle że teraz – po przeczytaniu tej biografii – rozumie się je inaczej. Jakoś bardziej.
A właściwie to zaczyna się je czuć, bo ich geneza odkrywa się przed nami na poszczególnych stronach opowieści o człowieku z krwi i kości. O kimś, kto był naprawdę żywy, miał „osobiste widoki z okien”, „był bezbronny, odkryty, ale mający zaufanie do świata” i jeszcze „zapraszał, żeby być z nim na równi”. A więc był po prostu zwykły? Nic bardziej złudnego. Był wyjątkowy. Kochał samego siebie. Nienarcystycznie. Mądrze. Wiódł „maksymalnie udaną egzystencję” perfekcjonisty potrafiącego kilka lat przygotowywać się do stworzenia prozy o powstaniu warszawskim. Nawet umierając, w czasie reanimacji, dyktował wiersz. Był odważny w wyrażaniu wolności. I tyle. 285 stron. 20 rozdziałów. Ludzie, epizody, anegdoty, poglądy, meble, rekwizyty i zdjęcia Mirona – małego, młodego i dojrzałego. Znane i niespotykane fotografie. Do obejrzenia. Reszta do przeczytania. I do przemyślenia. Dla ambitnych. I wrażliwych. Tych, którzy z pewnością odkryją w tej książce ludzkie oblicze autora „zastygłego w literaturze”.

Kat

„Żył. I tylko zastygł w literaturze”



Rupieciarz, ekscentryk, dziwak, lump poezji polskiej - do takiej, epatującej i powierzchownej prezentacji Białoszewskiego przywykliśmy. Nie dziwią nas też mało już oryginalne zachwyty nad oryginalnością twórczości autora, rozpowszechnionej przez Ewę Demarczyk „Karuzeli z madonnami”. I wreszcie czar stereotypu prysnął. Książka...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
670
15

Na półkach: , ,

Wahałam się stawiając gwiazdkę czy to dla mnie książka "dobra" czy też "bardzo". Gdybym oceniała tylko warstwę literacką zostałabym przy tej niższej ocenie, jednak najważniejszy tu jest Miron i to on dźwiga i ocenę, i tą pozycję. Czytając ją miałam wrażenie, że cały czas obracam się wokół kilku opinii i tych samych zdań powtarzanych przy okazji opisu relacji Mirona z kolejnymi osobami. Jednak znalazłam też kilka rysów tego niezwykłego pisarza, których nie znałam z lektury jego utworów, z lekcji polskiego czy z filmu "Parę osób, cały czas". I dlatego też uważam, że warto przeczytać "Człowieka Mirona" i poobserwować tego niezwykłego człowieka.

Wahałam się stawiając gwiazdkę czy to dla mnie książka "dobra" czy też "bardzo". Gdybym oceniała tylko warstwę literacką zostałabym przy tej niższej ocenie, jednak najważniejszy tu jest Miron i to on dźwiga i ocenę, i tą pozycję. Czytając ją miałam wrażenie, że cały czas obracam się wokół kilku opinii i tych samych zdań powtarzanych przy okazji opisu relacji Mirona z...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Człowiek Miron


Reklama
zgłoś błąd