Atramentowa krew

Okładka książki Atramentowa krew
Cornelia Funke Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Atramentowy Świat (tom 2) literatura młodzieżowa
640 str. 10 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Cykl:
Atramentowy Świat (tom 2)
Tytuł oryginału:
Tintenblut
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2006-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2006-09-22
Liczba stron:
640
Czas czytania
10 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
8323784124
Tłumacz:
Jan Koźbiał
Tagi:
fantasy atrament
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
3026 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
48
46

Na półkach:

Po ogromnym zawodzie, jakim był dla mnie pierwszy tom, ogromnie zaskoczyłam i zachwyciłam się Atramentową krwią. W poprzedniej części dużo rzeczy 'nie działało', co czyniło lekturę nudną i irytującą. Za to w drugim tomie nastąpiła zdecydowana poprawa - fabuła był interesująca przez cały czas, tak samo jak Atramentowy Świat, który chciałam coraz bardziej poznawać. Kolejnym plusem jest również klimat, który dla mnie był baśniowy z lekką nutką takiego typowego klimatu dla klasycznej fantastyki. Bohaterowie w końcu byli do zniesienia i rzeczywiście zależało mi na nich. No może oprócz Fenoglia, bo on irytował, ale wydaje mi się, że miał taki być (a przynajmniej mam taką nadzieję). Na dodatek ten tom czytało mi się bardzo przyjemnie i w ogóle mi się nie dłużył. Dużym minusem jest za to wątek romantyczny, bo choć nie było go aż tak dużo, to gdy się pojawiał, czułam tylko zażenowanie. Atramentowa krew nie jest jednak powieścią inną od pozostałych czy łamiącą jakieś schematy, nie ma w niej też jakiś dużych plot twistów, jest to raczej spokojna książka, w której nie ma co liczyć na ogrom akcji.

Po ogromnym zawodzie, jakim był dla mnie pierwszy tom, ogromnie zaskoczyłam i zachwyciłam się Atramentową krwią. W poprzedniej części dużo rzeczy 'nie działało', co czyniło lekturę nudną i irytującą. Za to w drugim tomie nastąpiła zdecydowana poprawa - fabuła był interesująca przez cały czas, tak samo jak Atramentowy Świat, który chciałam coraz bardziej poznawać. Kolejnym...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
173
101

Na półkach:

Opowieść o miłości do książek. O tym jak kradną nasze serca i porywają nas do środka albo zostawiają jakiegoś bohatera z nami w naszym świecie 😉
Zalety: piękny język, niby proza a jednak poezja. Czytając tonie się w słowach. Tak fajni bohaterowie, że trudno wybrać ulubionego.
Wady: Ciągłe uczucie rozdarcia, bo akcja toczy się szybko, więc już chciało by się gnać do przodu z czytaniem, ale to trzeba czytać wolno, żeby rozkoszować się słowami 💙 niestety miejscami słabe tłumaczenie 😥 (szczególnie dialogi wypadają drętwo w porównaniu z oryginałem)
Dla takich książek jak ta, warto przeczytać te sto słabych, aby natrafić na tę jedną. 💙

Opowieść o miłości do książek. O tym jak kradną nasze serca i porywają nas do środka albo zostawiają jakiegoś bohatera z nami w naszym świecie 😉
Zalety: piękny język, niby proza a jednak poezja. Czytając tonie się w słowach. Tak fajni bohaterowie, że trudno wybrać ulubionego.
Wady: Ciągłe uczucie rozdarcia, bo akcja toczy się szybko, więc już chciało by się gnać do przodu z...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
55
35

Na półkach:

DRUGI tom książki przedstawia losy MEGGIE FARIDA FENOGLIA RESY I MORTIMERA KTÓRZY PO POWROCIE Z WIOSKI CAPRICORNA KTÓREGO ZABIŁ CIEŃ WSZYSTKICH JEGO LUDZI POZA BASTA KTÓRY AKURAT BYŁ UWIEZIONY W LOCHACH I SMOLIPALUCHA KTÓRY ZDOŁAŁ UCIEC PO TYCH WYDARZENIACH SMOLIPALUCH WRAZ Z FARIDEM KRADNA MORTIMEROWI KSIAŻKĘ KTORA MA IM POMÓC TRAFIĆ DO ATRAMENTOWEGO SWIATA SPOWROTEM DO JEGO HISTORII LECZ TAK SIĘ NIE STAŁO SMOLIPALUCH SAM WRACA DO SWOJEJ HISTORII A FARID ZOSTAJE SAM SZUKAJAC POMOCY ZEBY GO ODNALEŻĆ FARID UDAJE SIĘ PO POMOC DO MEGGIE KTÓRA OD JAKIRIEGOŚ CZASU ZAFASCYNOWANA OPOWIEŚCIAMI MATKI O ATRAMENTOWYM SWIECIE POSTANAWIA ODSZUKAĆ FENOGLIA KTÓRY ZNIKNOŁ W ATRAMENTOWYM SWIECIE WRAZ Z FARIDEM WPISUJE SIĘ W KSIAZKE ABY ZWIEDZIĆ NIEPRZEBYTY LAS I POZNAĆ BOHATERÓW KSIĄŻKI ODNALEŻĆ AUTORA I OSTRZEC SMOLIPALUCHA Ż E BASTA ŻYJE A ON I JEJ OJCIEC JEST W NIEBEZPIECZEŃSTWIE

DRUGI tom książki przedstawia losy MEGGIE FARIDA FENOGLIA RESY I MORTIMERA KTÓRZY PO POWROCIE Z WIOSKI CAPRICORNA KTÓREGO ZABIŁ CIEŃ WSZYSTKICH JEGO LUDZI POZA BASTA KTÓRY AKURAT BYŁ UWIEZIONY W LOCHACH I SMOLIPALUCHA KTÓRY ZDOŁAŁ UCIEC PO TYCH WYDARZENIACH SMOLIPALUCH WRAZ Z FARIDEM KRADNA MORTIMEROWI KSIAŻKĘ KTORA MA IM POMÓC TRAFIĆ ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
182
93

Na półkach:

Cornelia Funke stworzyła genialne dzieło, do granic możliwości przepełnione magią i fantastycznymi bohaterami i stworzeniami z atramentowego świata. Historia wciąga, emocjonuje i porusza, pozostawiając w czytelniku ślad na długo i zmuszając do przeczytania kolejnej części. Dawno nie czytałam już tak dobrej książki.

Cornelia Funke stworzyła genialne dzieło, do granic możliwości przepełnione magią i fantastycznymi bohaterami i stworzeniami z atramentowego świata. Historia wciąga, emocjonuje i porusza, pozostawiając w czytelniku ślad na długo i zmuszając do przeczytania kolejnej części. Dawno nie czytałam już tak dobrej książki.

Pokaż mimo to

3
avatar
44
24

Na półkach:

Trochę się dłużyła ale bez tego jest bardzo dobra .

Trochę się dłużyła ale bez tego jest bardzo dobra .

Pokaż mimo to

3
avatar
1458
499

Na półkach: ,

Druga część trylogii jest zdecydowanie lepsza niż pierwsza. Miałam wrażenie, że autorka nabrała wiatru w żagle.
Akcja "Atramentowej krwi" dzieje się w Atramentowym Świecie, do którego najpierw wczytała się Maggie z Faridem, a później, wbrew sobie trafili tam Resa i Mo.
Akcja jest żywsza, jest wojna, zbójcy i waganci. Autor Fenoglio zauważa, że jego historia wymknęła się spod kontroli i żyje swoim życiem.
Jeden z krytyków porównał trylogię do "Władcy pierścieni" i wcale mnie to nie dziwi.
Polecam, a ja z niecierpliwością przechodzę do części trzeciej.

Druga część trylogii jest zdecydowanie lepsza niż pierwsza. Miałam wrażenie, że autorka nabrała wiatru w żagle.
Akcja "Atramentowej krwi" dzieje się w Atramentowym Świecie, do którego najpierw wczytała się Maggie z Faridem, a później, wbrew sobie trafili tam Resa i Mo.
Akcja jest żywsza, jest wojna, zbójcy i waganci. Autor Fenoglio zauważa, że jego historia wymknęła się...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
715
699

Na półkach:

Cornelia Funke napisała trylogię o Atramentowym Świecie:
1. "Atramentowe serce" (512 stron),
2. "Atramentowa krew" (640 stron),
3. "Atramentowa śmierć" (672 strony).

Atramentowy Świat istnieje w pewnej książce.
Ale odpowiednie słowa zapisane atramentem i przeczytane głośno przez odpowiednią osobę
przenoszą istoty stamtąd do naszego świata. I odwrotnie.
Ba, odpowiednie słowa (i odpowiedni lektor) zmieniają książkową opowieść, kreują nową rzeczywistość.
A czasem pod wpływem nowych bohaterów książkowa historia przejmuje ster i... pisze się sama!


Córka powiedziała, że trylogia Funke to ta kategoria książek, których się nie czyta, tylko połyka.
Zasiadasz do czytania i nagle koniec. Pstryk i już. Ale jak to "już"?

Opasłe tomy przywiązują nas do bohaterów.
Chcemy czytać szybciej, by poznać dalsze ich losy.
I jednocześnie chcemy czytać wolniej, by później się z nimi rozstać.
Ale wolniej się nie da! Akcja pędzi, gna, skręca, zakręca, zbacza, porywa.
Nie wiesz, co Cię czeka. Zaskoczenie goni niespodziankę, a niespodzianka zaskoczenie!
I nie ma chwili na oddech.


Książki Funke są dość mroczne*, ale niesamowite!
Świat przez nią stworzony jest ekscytujący i okrutny*.
A ludzie z naszego świata wkomponowują się w książkową rzeczywistość.
Przeplatają się tu dobro, zło, strach, nienawiść, zdrada, miłość, tęsknota, egoizm,
okrucieństwo, śmierć, poświęcenie, wzruszenie, współczucie, wiara, nadzieja,
sztuczki, czary oraz wiele innych.
A wszystko przez słowa!
Albo dzięki nim!

Rycerze, królowie, zbójcy, kuglarze, zielarki, białe damy,
wróżki, ogniste elfy, szklane ludziki.
Kto jeszcze?

Niesamowita historia opowiedziana przez wiele osób!
Baaaaaardzo polecamy!


* Nie dla wrażliwych dzieci!



https://bajdocja.blogspot.com/2019/09/trylogia-o-atramentowym-swiecie.html

Cornelia Funke napisała trylogię o Atramentowym Świecie:
1. "Atramentowe serce" (512 stron),
2. "Atramentowa krew" (640 stron),
3. "Atramentowa śmierć" (672 strony).

Atramentowy Świat istnieje w pewnej książce.
Ale odpowiednie słowa zapisane atramentem i przeczytane głośno przez odpowiednią osobę
przenoszą istoty stamtąd do naszego świata. I odwrotnie.
Ba, odpowiednie...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
383
31

Na półkach: ,

Od razu zaznaczam, że odniosę się do całej trylogii, bo ta historia już dawno zlała mi się w całość.

Już dawno słyszałam stwierdzenie, że cała seria jest nudna jak flaki z olejem, że akcja w niej jest rozciągnięta, a fabula zbyt prosta jak na poziom języka jakim ja opisuje Cornelia Funke. Jednakże ja podchodzę do tego wszystkiego w bardzo indywidualny sposób.

Przede wszystkim uwielbiam motyw umieszczania cytatów z innych książek na początku każdego rozdziału. Przyznam, że nie zawsze je czytałam, gdyż wytrącały mnie z akcji. Jednak po jakimś czasie lub po skonczeniu książki bardzo lubię do nich wracać. Na początku bardzo mnie rozpraszał język, który jakim napisana jest tą książką, gdyż poziom słów sprawiał, że momentami czytało się ją opornie. Jednak jest z nią tak jak z klasykami poprzednich epok - do ich języka trzeba się przyzwyczaić, żeby móc czerpać przyjemność z fabuły. Trzeba przyznać, że może on być ciężki i męczący dla osób, do których skierowana jest książka, dlatego zachęcam, choć już tego się pewnie nie robi, ale warto o tym wspomnieć, że takie historie można czytać na głos dzieciakowi jak ma już te 7 czy 8 lat i tak spędzić deszczowy wieczór. Ale to tylko luźna sugestia.

Byłam bardzo ciekawa jak potoczy się ta historia w drugiej części, gdyż pierwsza nie była zbyt spektakularna i zdawała się już zamykać w całość. Jednak częśc druga była dużym zaskoczeniem. Jeśli nie byliście przekonani do pierwszej to dopiero w tej zaczyna się historia przygodowa, która warta jest uwagi. Mamy więcej zupełnie innego rodzaju akcji, wyrazistych nowych bohaterów, rozwinięcie historii i trochę psychologii już znanych postaci. I przede wszystkim dostajemy ciekawą historię, którą chce się śledzić. Nie mówię, że jest to fenomen, jednak młodzieży się spodoba bo jest niby prosta, ale posiadająca swój nieodparty urok. Przyznam, że wykreowany przez autorkę świat traktuje tak jakby był moim własnym, bo już w młodości w niego wsiąkłam. Wchłonęłam jego piękno, przełknęłam jednoczesną brutalność i za każdym razem, kiedy o nim pomyślę to miło wspominam tą przygodę. Jestem bardzo wdzięczna autorce, że zostawiła w mojej głowie tyle wspaniałych obrazów (tańcząca płonąca wagantka - majstersztyk).

Zakończenie serii chociaż proste to angażowało mnie aż do końca i może nie byłam jakoś szczególnie zachwycona czy zawiedziona, jednak miałam poczucie, że dla mnie najbardziej liczył się świat, który zobaczyłam oczami wyobraźni. Polecam młodszym czytelnikom sięgnąć po tę pozycję, bo na pewno się nie zawiodą.

Od razu zaznaczam, że odniosę się do całej trylogii, bo ta historia już dawno zlała mi się w całość.

Już dawno słyszałam stwierdzenie, że cała seria jest nudna jak flaki z olejem, że akcja w niej jest rozciągnięta, a fabula zbyt prosta jak na poziom języka jakim ja opisuje Cornelia Funke. Jednakże ja podchodzę do tego wszystkiego w bardzo indywidualny sposób.

Przede...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
536
153

Na półkach:

Początek strasznie mi się dłużył. Jednak w miarę rozwoju akcji wzrastała moja ciekawość, aż pod koniec wielkie BUM! sama końcówka, dosłownie ostatnie 70 stron pochłonęło mnie całkowicie.
Smolipaluch podjął wtedy decyzje, z którą nie mogę się pogodzić (prawdopodobnie nigdy tego nie zrobię). Mam ochotę skręcić mu kark, choć to i tak nic nie da.

Początek strasznie mi się dłużył. Jednak w miarę rozwoju akcji wzrastała moja ciekawość, aż pod koniec wielkie BUM! sama końcówka, dosłownie ostatnie 70 stron pochłonęło mnie całkowicie.
Smolipaluch podjął wtedy decyzje, z którą nie mogę się pogodzić (prawdopodobnie nigdy tego nie zrobię). Mam ochotę skręcić mu kark, choć to i tak nic nie da.

Pokaż mimo to

9
avatar
306
300

Na półkach: ,

Wyobraźnie sobie sytuację, że możecie przejść między stronnicami książki i wylądować w swojej ulubionej historii. Poznać osobiście bohaterów, którzy wcześniej istnieli wyłącznie na papierze, a teraz są ludźmi z krwi i kości. Brać wraz z nimi udział w emocjonujących przygodach, móc poczuć to wszystko na własnej skórze.
Minął rok od wydarzeń opisanych w "Atramentowym sercu". Meggie wraz z ojcem i matką zamieszkała w domu Elinor. Tymczasem Smolipaluch wciąż poszukuje sposobu na powrót do własnej historii. Trafia do tajemniczego Orfeusza, który nie tylko ma taki sam dar jak Meggie i Mo, ale potrafi również "wczytywać" ludzi do książek. Połykacz ognia korzystając z jego pomocy, po wielu latach wraca wreszcie do domu. Nie zdaje sobie sprawy, że grozi mu niebezpieczeństwo; jego śladem podążają żądni zemsty Basta i Mortola. Aby go ostrzec, Meggie również otwiera drzwi pomiędzy stronami i wraz z Faridem trafia do Atramentowego świata. Okazuje się jednak, że historia już dawno zaczęła żyć własnym życiem i nie przypomina kompletniego tego świata, który dziewczynka znała z opowieści.

Drugim tom "Atramentowej trylogii" jest najlepszy z całości, zdecydowanie mniej naiwny niż poprzedni. Główni bohaterowie trafiają do świata całkowicie odmiennego niż ten w którym dotychczas żyli. Miejsca, gdzie rządzą bogaci, a biedni i kobiety nie mają nic do powiedzenia. Tutaj brutalność, bieda i bezprawie jest na porządku dziennym, liczy się zdanie tego, kto ma więcej złota. Jednak Meggie z miejsca zakochuje się we wróżkach, nimfach leśnych i ręcznie pisanych księgach. Wraz z Fenogliem postanawiają "naprawić" to co według starca poszło nie w tą stronę w wymyślonej przez niego historii, tym razem jednak magia słów może stworzyć więcej szkody niż pożytku... Bohaterowie w drugim tomie nabierają więcej wyraizstości, w obliczu groźnych sytuacji i ciężkich wyborów, gubią gdzieś wreszcie swoją naiwność, próbując się przystosować do realiów brutalnego świata w którym przyszło im żyć.
Pamiętam, że jak pierwszy raz czytałam "Atramentową krew" to byłam strasznie wściekła na autorkę za zakończenie tego tomu i po latach wcale się to nie zmieniło, chociaż już wiem jaki jest dalszy ciąg.

Po więcej zapraszam na mojego instagrama:
https://www.instagram.com/katkabooks/

Wyobraźnie sobie sytuację, że możecie przejść między stronnicami książki i wylądować w swojej ulubionej historii. Poznać osobiście bohaterów, którzy wcześniej istnieli wyłącznie na papierze, a teraz są ludźmi z krwi i kości. Brać wraz z nimi udział w emocjonujących przygodach, móc poczuć to wszystko na własnej skórze.
Minął rok od wydarzeń opisanych w "Atramentowym...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Więcej
Cornelia Funke Atramentowa krew Zobacz więcej
Cornelia Funke Atramentowa krew Zobacz więcej
Cornelia Funke Atramentowa krew Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd