forum Oficjalne Aktualności

Literatura na makietach

Joanna Janowicz
utworzyła 29.03.2014 o 10:06

Plany mieszkań i domów. Place i ulice. Krajobrazy. Jak widzą je pisarze, gdy o nich piszą? Czy wymyślają przestrzenie swoich fabuł do najmniejszego detalu, czy wizualizują je sobie na bieżąco w miarę potrzeb? Dwa różne punkty widzenia: Paul Auster i J.M.Coetzee.

Zobacz pełną treść

odpowiedzi [6]

Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Sortuj:
krztonia 31.03.2014 09:40
Czytelniczka

Ja pamiętam, że kiedy byłam młodsza zawsze wyobrażałam sobie domy literackich bohaterów jako jakieś znane mi miejsca, np. sceny w domu Dursleyów z Harrego Pottera zawsze rozgrywały się w domku i kuchni mojej ciotki... chociaż nie było tam żadnej komórki pod schodami i ogólnie większość detali się zupełnie nie zgadzała, ale jakoś tak było mi łatwiej.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Mateusz Cioch 30.03.2014 21:42
Czytelnik

A gdy ja opisuję jakieś miejsce, to nie widzę nic poza literami na ekranie. Czasami jawi mi się jakaś mglista wizja, której ulotne wrażenie nieudolnie usiłuję oddać w słowach. Ale mając świadomość, że jak dokładnie bym wszystkiego nie opisał, to i tak każdy wyobrazi to sobie po swojemu, z premedytacją nie jestem precyzyjny i podsuwam różne tropy. Zmieniający się ze strony...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Valakiria 30.03.2014 16:04
Czytelniczka

W moim przypadku naprawdę wszystko zależy od sytuacji. Czasami są takie momenty, gdy dane miejsce po prostu jawi się całe przed oczyma - karczma ma konkretny wygląd, tu stół, tam szynkwas, drzwi, okna... To zazwyczaj jest przebłysk - jedna wizja i wszystko nagle znajduje swoje miejsce w przestrzeni, zupełnie jakby ktoś pokazał mi zdjęcie. Są też jednak takie momenty, gdy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Reika 29.03.2014 17:37
Czytelniczka

Kiedy piszę mam zupełnie jak Paul Auster. Widzę cały pokój, ba! mam rozrysowany w głowie cały dom i osiedle! Czuję, że bez tego sceny byłyby niedopracowane. A z czytaniem mam tak, że owszem, widzę przed oczami wyobraźni miejsca dobrze mi znane, ale na siłę próbuję je przekształcać do tego stopnia by przestały je przypominać i pasowały do akcji i opisów, co de facto wcale...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Zbyszek Ściubak 29.03.2014 10:51
Czytelnik

Sądzę, że to kwestia percepcji.

Nie jesteśmy wcale świadomi, tego co nas otacza. Szczegółów, przykładowego w tekście, pokoju. Wystarczy prosty przykład: "Jak śpiewały ptaki, gdy dzisiaj wyszedłeś/wyszłaś z domu?". Ja nie mam pojęcia. Ponieważ nie zwracam uwagi. Moja uwaga jest "przylepiona" do konkretnych spraw, myśli lub widoków, ale pomija znacznie więcej niż widzą...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
 Eksperyment  Dramat polityczny
Joanna Janowicz 29.03.2014 10:06
Czytelniczka

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Reklama
zgłoś błąd