forum Oficjalne Konkursy

[Zakończony] Absurdy PRL - "Mariola, moje krople..."

Monika Adamczyk
utworzyła 05.01.2011 o 18:43

Dla wielu z Was okres PRL nie jest ani obcy, ani też bardzo odległy... Dla innych, przybliżony przez komedie, szczególnie te Stanisława Barei, wznieca tylko uśmiech na twarzach na myśl o tak wielu absuradach.

Jaki jest Wasz ulubiony absurd z okresu PRL? Co najbardziej utkwiło Wam w pamięci lub co wydaje się Wam szczególnie "nie do pomyślenia".

Podzielcie się Waszymi wspomnieniami.

Najlepsze 20 odpowiedzi otrzyma najnowszą książkę Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk "Mariola, moje krople..." - pełną PRLowskiego humoru, rodem z Barei.


Nagrody

20 najlepszych odpowiedzi na pytanie otrzyma egzemplarz książki do recenzji, jeszcze przed datą premiery!

Dodakowo dla 3 najlepszych recenzji wydawnictwo Świat Książki zafundowało wybraną książką spośród listy nowości:

  1. Wciąż mnie prześladują - Jennifer Lee Carrell
  2. Dziewczynki ze Świata Maskotek - Anja Snellman
  3. Kochanka - Martine McCutcheon
  4. Kilka myśli o ropusze zwyczajnej oraz inne nieznane szkice, opowiadania i eseje - George Orwell
  5. Historia mojego (nie)ciała - Karolina Otwinowska
  6. Gułag - Anne Applebaum

Mariola, moje krople... - Jacek Skowroński
Mariola, moje krople...

Autor : Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Jest listopad 1981. W teatrze Zbytka jak w całej Polsce: działa i „Solidarność” i stary związek zawodowy. Bufetowa na zapleczu pędzi bimber, a zespół ma mieć mięso ze świni, hodowanej za sceną. Krawiec wspomina wciąż powstanie warszawskie, a pewna aktorka spóźnia się na próby, bo stoi w kilometrowych kolejkach po... cokolwiek. Powieść Gutowskiej-Adamczyk jest zwariowaną komedią omyłek, opartą głównie na lekkich i zabawnych, a nawet błyskotliwych dialogach oraz idiotycznych sytuacjach, w jakie wplątują się celnie, choć grubą kreską (prawo gatunku!) scharakteryzowani bohaterowie. Jest w niej coś z ducha „Kabareciku Olgi Lipińskiej” wymieszanego z „Rozmowami kontrolowanymi” Chęcińskiego i filmami Barei.

Zgłoszenia

Zainteresowanych recenzentów prosimy o zgłoszenia w tym temacie poprzez napisanie odpowiedzi na zadane pytanie.

Regulamin
  • Odpowiedzi na pytania zbieramy o 5 styczia do 12 stycznia włącznie środy)
  • Recenzję należy napisać w maksymalnie 2 tygodnie od otrzymania książki.
  • W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby będące w Polsce (adres korespondencyjny potrzebny do wysłania książki w PL).
  • Recenzje muszą być napisane samodzielnie. Kopiowane części lub fragmentów opinii, recenzji innych osób jest zabronione.

odpowiedzi [109]

Aby napisać wiadomość zaloguj się
Sortuj:
Monika Adamczyk 05.01.2011 18:43
Moderator globalny

Mariola, moje krople...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Mariola, moje krople...
Agnieszka 05.01.2011 19:20
Bibliotekarz

O rany, muszę mieć, uwielbiam książki tej autorki!

Hm... Absurdy, absurdy! Czy to będą absurdy, czy zbiór wspomnień to zobaczymy! Moje ulubione: oranżada w woreczku i woda (czasami z sokiem) z saturatora, mniam, mniam! Smak wakacji, a dzisiaj nie do pomyślenia już chyba :D Panie w wielkich (sowich) okularach sączące cienką herbatę ze szklanek bez uchwytów, w najlepszym...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
lullaby 05.01.2011 19:49
Bibliotekarka

Mój ulubiony absurd okresu PRL to księga skarg i zażaleń sklepów PSS Społem. Doprawdy, niektóre wpisy mogłyby rozśmieszać jeszcze dziś… Niejednokrotnie klienci mieli rację pisząc np. że biały ser ekspedientka podaje palcami i trzeba to zmienić, albo, że kolejka jest długa na całą ulicę, a sprzedawczynie piją herbatę na zapleczu. Jednak najlepsze (najbardziej niedorzeczne)...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
pablo 05.01.2011 20:01
Bibliotekarz

HA to były czasy!!
Ja pamiętam niezbędny bigos w Katowicach! Mniam! Ale to było tak:
We wczesnych latach 80tych, kiedy to podobno już było "lepiej", jeździłem z mamą "na zakupy" bardzo często. Ustawiała mnie ona (jako grzecznego chłopczyka) w kolejce jako "słupek" i leciała szybko, bo gdzieś tam, coś tam rzucili. Co łatwo przewidzieć nuda sprawiała, że zaczynałem sobie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Elina 05.01.2011 20:10
Czytelnik

Co prawda, czasy PRL-u znam tylko z opowiadań rodziców, ale to co mnie doprowadzało do istnych wybuchów śmiechu to słynne pochody 1-majowe.
Szturmówki, które młodzież musiała nieść "z dumą" na takim oto pochodzie kończyły najczęściej... w rzece , albo na śmietniku.
Bawiłam się setnie wyobrażając sobie grupę młodych ludzi, którzy jak to mówił Pyzdra: "bockiem, bockiem"...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
anek7 05.01.2011 21:53
Czytelniczka

Oj pamiętam, pamiętam...

1. Pochody pierwszomajowe - najważniejsze to nie dać sobie wcisnąć szturmówki do ręki. Chodziłam do I LO w Krakowie (kto zna Kraków to wie -z Placu na Groblach do Rynku Głównego blisko - ulica Wiślna) i u nas był przydział 10 szturmówek na klasę. Jak się udało wymigać, to po dojściu do Rynku nauczyciele nie byli nas w stanie upilnować w tłumie i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Andrew Vysotsky 06.01.2011 11:12
Bibliotekarz

Największy absurd PRL-u ma miejsce miejsce teraz. W umysłach większości ludzi.

Zawsze było tak, że DOBRY kabaret był aktualny. Dotyczył rzeczy co najmniej ogólnych, a najczęściej dzisiejszych; problemów, absurdów, polityki. Tak było przed wojną i po wojnie. Władzy w kabarecie obrywało się zawsze. Władzy OBECNEJ. Podobnie działało społeczeństwo.

Obecnie dokonaliśmy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Adam 06.01.2011 12:48
Bibliotekarz

Największy absurd? To były czasy kiedy niczego nie było. Więc jak już coś było do kupienia, to ludzie starali się kupić to w większej ilości niż nakazywałby rozum w normalnych czasach. Polegało to np na tym, że jak w kiosku pojawiała się prasa (np Trybuna Robotnicza) to brali od razu dwa egzemplarze i to nie dla tego, że komuś obiecali taką gazetę kupić. Ale moim zdaniem...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Kinqa 06.01.2011 14:22
Bibliotekarka

Absurdy PRL`u ? pierwsze co mi przychodzi na myśl to Bieszczady. I bynajmniej nie chodzi mi o góry – mam na myśli meble, które stały niemal w każdym mieszkaniu. Miał je Paweł z trzeciego, Aneta z pierwszego i Tomek z parteru. Ponadto Paweł miał identyczne meble kuchenne i taką samą pralkę Polar. Powiedzenie „czuj się jak u siebie w domu” można było odbierać dosłownie. I...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Fever 06.01.2011 15:17
Czytelniczka

A lbumy z ilustracjami samoprzylepnymi – ówczesny hit sprzedaży!
B ar mleczny – najlepiej został pokazany w komedii Stanisława Barei „Miś”.
S aturator -kojarzony z "wózkiem" do produkcji pysznej wody sodowej.
U rodziny u cioci, a tam same paluszki – ‘się panie częstują, najwyżej doniosę’ :)
R emonty i budowa mieszkań –istne Alternatywy…
D zień bezmięsny – czyli ograniczenie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Reklama
zgłoś błąd