Grupa dyskusyjna Konkursy LubimyCzytać.pl

2269
Dyskusji
1073363
Czytelników
Kategoria
Należysz

Powierzam ci zadanie - wygraj książkę "Cień rycerza".

LubimyCzytać
utworzył 11.06.2018 o 15:55

Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealistyczny młody Król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze zostali napiętnowani jako zdrajcy. Lecz tuż przed tym, jak jego głowa została zatknięta na żerdzi, król zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji. Falcio Val Mond, Pierwszy Kantor, z pomocą innych Wielkich Płaszczy Kesta i Brastiego wypełnił ostatnie zadanie od jego Króla: odnalazł jego czaroity – a przynajmniej jeden z nich, który zresztą okazał się całkiem czymś, a właściwie kimś, innym niż się spodziewali. Teraz ich zadaniem jest ochrona czaroitu przed tymi, którzy próbują go unicestwić. Nie byłoby z tym żadnego kłopotu, gdyby na ich drodze nie stali daishini, równie legendarna grupa asasynów, nie zapominając o książętach, którzy są zdeterminowani, by zachować władzę w swoim rozbitym królestwie.

Król Paelis przed śmiercią powierzył ważne zadanie każdemu z wędrownych trybunów. Gdybyście musieli zobowiązać kogoś, kogo znacie do wykonania ważnej misji, kim byłaby ta osoba? Co sprawia, że zdecydowalibyście się zawierzyć właśnie temu wybrańcowi?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.


Cień rycerza - Jacek Skowroński
Cień rycerza

Autor : Sebastien de Castell

Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealistyczny młody Król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze – legendarni wędrowni trybuni, którzy zaprowadzali w królestwie sprawiedliwość – zostali napiętnowani jako zdrajcy. Lecz tuż przed tym, jak jego głowa została zatknięta na żerdzi, król zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji. Falcio Val Mond, Pierwszy Kantor, z pomocą innych Wielkich Płaszczy Kesta i Brastiego wypełnił ostatnie zadanie od jego Króla: odnalazł jego czaroity – a przynajmniej jeden z nich, który zresztą okazał się całkiem czymś, a właściwie kimś, innym niż się spodziewali. Teraz ich zadaniem jest ochrona czaroitu przed tymi, którzy próbują go unicestwić. Nie byłoby z tym żadnego kłopotu, gdyby na ich drodze nie stali daishini, równie legendarna grupa asasynów, nie zapominając o książętach, którzy są zdeterminowani, by zachować władzę w swoim rozbitym królestwie.

Regulamin
  • Konkurs trwa 11 czerwca do 18 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Insignis. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.

Lista wypowiedzi [46]

Sortuj:
2868
4
11.06.2018 15:55

 Cień rycerza Cień rycerza


4
0
18.06.2018 21:01

Osobą, której powierzyłabym takie zadanie byłaby moja mama.Wiem,że jej zawsze mogę ufać.Matki mają już to do siebie,że nie zazdroszczą swoim dzieciom, z rodzeństwem jest inaczej.Mam pewność również w tym,że nigdy nie będzie chciała mnie oszukać, a każde swoje czyny będzie chciała wykonać jak najlepiej..Nie zapomniałabym również o tym, że wspierałaby mnie w każdej...

więcej

59
0
11.06.2018 16:16

Po głębszej analizie z czystym sercem ważną misję powierzyłabym swojej siostrze. Ponieważ, po pierwszej mojego chłopaka nigdy bym nie puściła sama. Gdybyśmy mieli coś do zrobienia, zrobilibyśmy to razem. Każdy mówi, że lepiej wychodzi nam wszystko razem niż osobno. Po drugie, moja mama kompletnie by się do tego nie nadawała. Zagadałaby na śmierć każdego kto stanął by jej na...

więcej

348
246
11.06.2018 16:55

Komu, komu... bo idę do domu (Ojca Niebieskiego)

Członek rodziny? Odpada! Z takim wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu!
Przyjaciel? Pierwszy wbije nóż w plecy! Tylko czyha, żeby zdradzić!
Ukochany? Nie powierzyłabym mu nawet podlewania pelargonii na balkonie.

Zatem KTO?
Jedynie osoba, na którą mam siedem teczek pełnych haków i całkowicie kompromitujących materiałów....

więcej

1034
304
11.06.2018 18:32

Dyrektorowi mojej szkoły. Nikt z uczniów i grona pedagogicznego by za nim nie tęsknił, bo zawsze się cieszymy, kiedy nie węszy po korytarzach. I jest to człowiek w 100% niezawodny. Jak on się za coś bierze, to zawsze doprowadza do końca. Z każdą misją więc sobie poradzi!


66
0
11.06.2018 20:16

Wybrałabym Daniela Olbrychskiego. Człowiek starej daty, a więc honorowy, potrafi władać szabelką, co udowodnił w filmie i w rzeczywistości, gdy pociął obrazy na wystawie, ma olej w głowie, więc nikt by go nie przekabacił na swoją stronę. A reszty dopełniłaby ciężka sakiewka, a pieniędzy - jak wiadomo - nikt nie ma tyle, żeby nie chcieć więcej.


829
230
11.06.2018 20:47

Zdecydowanie... mojego 3-latka. Skoro niezmordowanie, po 10 razy z rzędu pyta, czy może dostać żelkę, to na pewno nie straszne mu będą kolejki na poczcie, potwory z szafy, panie z urządu miasta, i wszystko to, co los może na nas zrzucić. Albo rozbroi przeciwnika uśmiechem, albo zagada go na śmierć, pytając, dlaczego woda jest mokra, a niebo niebieskie. A że dzieci jako...

więcej

933
4
11.06.2018 22:56

Myślę, że najlepiej powierzyć dokończenie misji mojej siostrze, gdyż kto inny mógłby lepiej doprowadzić sprawę do końca, jak nie ona? Poza tym łączą nas więzy krwi, to o czymś świadczy. A wiadomo, że co w rodzinie to nie zginie. Stoimy zawsze za sobą. Nie ważne co się dzieje w domu, jak trzeba to się wspieramy. Należy do osób, że jak coś zacznie to rzadko rzuca to w diabły....

więcej

0
0
12.06.2018 10:21

Ja sama walczę o swoje życie i nikomu tej walki niestety nie mogę powierzyć. Wszystkie swoje sprawy też załatwiam sama. Niemniej myślę np. że gdybym miała stanąć w sądzie to bym wynajęła adwokata i to jemu powierzyłabym misję bronienia mnie. Ja też wypowiadam się sama i we własnym imieniu i nikogo nie upoważniam do przekazywania moich słów czy reprezentowania mnie...

więcej

306
31
12.06.2018 11:21

Powiedziałabym Babci Weatherwax, żeby pod żadnym pozorem tego nie robiła ;)


301
64
12.06.2018 11:26

Na świecie jest tylko jedna osoba, której ufam w pełni, dlatego wybór dla mnie jest oczywisty. Tę ważną misję powierzyłabym mojemu przyjacielowi. Dlaczego? Bo jako jedyny jeszcze nigdy mnie nie zawiódł i niejednokrotnie udowodnił, że w każdej chwili mogę na niego liczyć. Poza tym, jest naprawdę na tyle inteligentną i sprytną osobą, że żadne zadnie nie jest mu straszne. I...

więcej

Reklama
zgłoś błąd