Grupa dyskusyjna Konkursy LubimyCzytać.pl

2282
Dyskusji
1103220
Czytelników
Kategoria
Należysz

[Zakończony] Praprzodek - wygraj książkę "Saga. Czyli filiżanka, której nie ma".

LubimyCzytać
utworzył 08.01.2018 o 12:14

"Saga czyli filiżanka, której nie ma" to niezwykły portret rodziny i niejednokrotnie zabawna opowieść, w której obraz dawnej wielonarodowej Polski ukazuje się przed oczami czytelnika i na moment odżywa. Harasimowicz zagląda do pamiętników dziadka i zapisków matki. Czerpie z rodzinnych anegdot, poznaje gorące romanse, a dzięki wycinkom z ówczesnej prasy przywołuje świat, w którym równolegle toczy się wielka historia i życie zwykłych ludzi.


Cezary Harasimowicz spisał rodzinną historię. Zebrał wspomnienia przodków i wydobył na kartach książki zapomnianą rzeczywistość. Autor nie zdecydował się na dalekie historyczne podróże, opisuje członków rodziny, których sam pamięta. Podzielcie się swoim wspomnieniem, w którym pojawi się najstarsza osoba z Waszej rodziny. Czy mieliście okazję poznać swoich pradziadków?


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.



Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.


Saga, czyli filiżanka, której nie ma - Jacek Skowroński
Saga, czyli filiżanka, której nie ma

Autor : Cezary Harasimowicz

To coś, co każdy z nas chciałby wreszcie zrobić. Usiąść i spisać rodzinną historię. Cezary Harasimowicz wybrał się w taką podróż. Zebrał wspomnienia przodków, obejrzał stare fotografie i wydobył na kartach książki zapomnianą rzeczywistość. "Saga czyli filiżanka, której nie ma" to niezwykły portret rodziny i niejednokrotnie zabawna opowieść, w której obraz dawnej wielonarodowej Polski ukazuje się przed oczami czytelnika i na moment odżywa. Harasimowicz zagląda do pamiętników dziadka i zapisków matki. Czerpie z rodzinnych anegdot, poznaje gorące romanse, a dzięki wycinkom z ówczesnej prasy przywołuje świat, w którym równolegle toczy się wielka historia i życie zwykłych ludzi.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 8 stycznia do 15 stycznia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo W.A.B.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.

Lista wypowiedzi [56]

Sortuj:
3040
4
08.01.2018 12:14

 Saga. Czyli filiżanka, której nie ma Saga. Czyli filiżanka, której nie ma


0
0
08.01.2018 12:52

Moi pradziadkowie zmarli przed moimi urodzinami. Niemniej trochę o nich wiem od mojej babci. Napisałam o nich opowiadanie na które składają się fakty i moja wyobraźnia. To jego fragment:
Leokadia urodziła się na warszawskiej Pradze. Tu od wieków mieszkała jej rodzina i utrzymywała się z handlu. W 1920 roku wyszła za mąż za chłopaka z okolicy, który handlował tak jak jej...

więcej

461
0
08.01.2018 14:11

Mnie aż do ubiegłego maja, czyli przez ponad 25 lat mojego życia towarzyszyła w życiu prababcia. Jedyna z grona "pradziadków" którą miałam okazję poznać, dożyła bardzo sędziwego wieku. Babcia Jula- tak się do niej wszyscy zwracaliśmy, była bardzo ciekawą osobą. Całe życie stoczyła w pojedynkę, jej mąż zaginął tuż po wojnie w podejrzanych okolicznościach. Mimo wszystko...

więcej

Reklama
22
21
08.01.2018 16:13

Jako, że jestem z wykształcenia historykiem ( z pasji również) przy pisaniu pracy magisterskiej mogłam dogłębniej poznać historię mojej rodziny. Pradziadków nie znałam, ale mój ukochany dziadek zmarł zaledwie kilka lat temu ( 2010 rok). Zawsze był kochany, oddany nam wnukom, skory do poświeceń, pomagał wszystkim wokół, nauczył nas czym jest wiara i patriotyzm oraz by nie...

więcej

417
218
08.01.2018 18:22

Jedyna z pokolenia dziadków rozmawia z moją mamą:
– A powiedzcie mi, mamo, gdzie bym tu najlepiej mogła z dzieckiem pójść? – zapytała Małgosia.
– A ustawże sobie wózek na podwórku, pod lipą. Tam mu ptaszki będą ćwierkały i trochę cienia będzie – poradziła teściowa.
Małgosia z pomocą Walerka zniosła wózek do sieni i wyjechała nim na podwórko, a potem wprost pod gałęzie...

więcej

141
137
08.01.2018 18:39

Nie zawsze barwne…
Najstarszą osobą z rodziny, którą znałam kiedyś była moja babcia ze strony mamy. Nie znałam żadnego z dziadków, ani drugiej babci. Ojciec mamy zmarł, gdy ona była malutkim dzieckiem. Dziadkowie ze strony ojca mieszkali za wschodnią granicą, nie było okazji ich poznać. Do wspomnień o tym, jak było została ta jedna babcia. Jak byłam mała, opowiadała...

więcej

392
30
08.01.2018 18:46

Gdy mój Dziadziuś miał 95 urodziny spotkaliśmy się całą, wielką wielopokoleniową rodziną na uroczystym obiedzie. Niektórych ciotek nie widziałam od lat, innych zupełnie nie pamiętałam. Przez kilka godzin przysiadałam się do każdego gościa i podpytywałam o nasze koligacje rodzinne. Każdy pamiętał innych przodków i inne daty. Wzięłam kartkę i zaczęłam notować imiona, nazwiska...

więcej

427
4
08.01.2018 20:08

Oj, był w mojej rodzinie praprzodek godzien wspomnienia. Mogłabym opowiadać wiele, choć jestem jedynie prawnuczką jej kuzyna. Ciocia całym swoim życiem dbała bowiem o więź. Splatała ją bezustannie, znała daty urodzin i kierunki studiów. Krążyła po rodzinie rozsypanej po Polsce i zostawała „nie na długo, tak na trzy tygodnie”.
Jak nikt inny umiała dziękować. I robiła to bez...

więcej

991
252
08.01.2018 20:43

Najstarszą osobą ze mną spokrewnioną, którą poznałam, była moja babcia ze strony matki. Gdy byłam bardzo mała, czytała mi książki – głównie „Pchłę Szachrajkę”, której chciałam słuchać na okrągło – a także kupowała mi słodycze i rozpieszczała w miarę swoich ówczesnych możliwości. Myślę, że jednym z najmilszych moich wspomnień, w którym się pojawia, jest sytuacja, gdy...

więcej

318
27
09.01.2018 02:26

Niestety nie poznałam pradziadków. Los wynagrodził mi to w przecudownej osobie mojego dziadka. Jego nadzwyczajność objawiała się w ogromnej cierpliwości, delikatności i szlachetności. Przeżył z moją babcią ponad 50 lat i nigdy nie podniósł na nią głosu. Mimo leciwości i wielu schorzeń, za każdym razem gdy zasiadał do niedzielnego obiadu ubierał garnitur. Zawsze miał dla...

więcej

Reklama
zgłoś błąd