Czytamy w weekend

LubimyCzytać
16.10.2020

Mateusz duma nad rolą przypadku w swoim życiu, Alicja udaje się w podróż w głąb ciała, a Marcin sięga po najlepszy komiks wydany we Francji. Jakie są plany weekendowe zespołu lubimyczytać.pl, każdy widzi. Podzielcie się z nami w komentarzach własnymi wyborami książkowymi na najbliższe dni!

Czytamy w weekend

Wiele wydarzeń z naszego życia ma miejsce przez przypadek. Brak w nich boskiej interwencji, przeznaczenie nie maczało w nich palców, o astrologii nie wspomnę. Ludzie, jak cząsteczki miotane ruchami Browna, ocierają się losami, od jednego zbiegu okoliczności do drugiego. I tak, na przykład, ja. Ile było sensu w tym, że kiedyś chwyciłem za książkę pana pisarza X, która bardzo mi się spodobała? Na tyle, że zdecydowałem, że przeczytam więcej jego prac (mój smak też był kształtowany przez przypadek). Na koniec jednej z nich autor zamieścił listę powieści, które jego zdaniem warto przeczytać. Po część sięgnąłem, inne zignorowałem. Jednak większość tytułów z owej listy kołatała mi się po głowie. Wśród nich była „Biblia jadowitego drzewa” Barbary Kingsolver.

Wiele lat później, dziewiętnaście, jeśli mam być precyzyjny, trafiłem do księgarni. Zaszedłem do niej przez przypadek. Nie mieści się ona w pobliżu mojego domu, nie byłem w niej też nigdy wcześniej (usłyszałem o tym miejscu przez… sami wiecie co). Rozglądałem się po półkach, a na nich była wspomniana książka. Rok wydania 2002. Przez prawie dwie dekady przeleżała tam, nietknięta. Teraz jest moja i jest wspaniała. W weekend znajdę czas, żeby głębiej się niej zanurzyć.

Ciemno, zimno, albo pada, albo wieje, a czasami – bo co stoi na przeszkodzie – jedno i drugie; zaraz będzie gradobicie, śniegobicie (w sumie dziwne, że nie ma takiego słowa, chociaż nie – już przecież jest), możliwe, że ze śniegiem akurat przesadziłam, no ale ogółem jakieś pogodobicie, które uderza w twarz znienacka i zupełnie niespodziewanie. W końcu trudno przywyknąć do tego, co powtarza się co roku, to nieustająca, coroczna niespodzianka. Tak więc zaczynamy jesienne narzekanie, dołączmy jeszcze do niego te wszystkie apokaliptyczne wizje, raporty o zdrowiu, braku zdrowia, o ubytkach kolagenu w skórze po czterdziestce, może jeszcze parę najnowszych informacji z giełdy i trochę rozdzierających serce doniesień o rozstaniach celebrytów i dojdziemy do wniosku, że pogoda nie sprzyja, rzeczywistość nie sprzyja, ogółem nic niczemu nie sprzyja.

Reklama

Jakoś jednak mimo wszystko funkcjonujemy, przemieszczamy się (nawet jeśli niezbyt daleko), wystarcza nam energii na przejmowanie się sprawami ważnymi i zupełnie nieistotnymi i jakoś ciągle z ciekawością zerkamy na świat zza naszych różnokolorowych maseczek, maseczek kontestacyjnie nijakich, z filtrem i bez. Ruch nie ustaje, a podróże wcale się nie kończą i mam na to dowód – przygotuję sobie gorąca czekoladę z malinami (wędrówka do kuchni – to już się liczy!) i zanurzę się w głąb ciała, w stronę, podobno, najbardziej fascynującego organu. Wiadomo, każdy pomyślał o jelitach (no oczywiście….) – i bardzo słusznie. „Historia wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała” Giulii Enders to przewodnik dla wszystkich podróżników, tym razem po ludzkim organizmie. I widzę, że jest ich całkiem sporo – aż 1148 ocen tej książki w serwisie, z końcowym wynikiem 7.9! Czeka mnie pasjonująca wycieczka, już zresztą znalazłam coś bardzo ciekawego: „95% wytwarzanej przez nasz organizm serotoniny powstaje nie gdzie indziej, a w komórkach jelit”. Serotonina… To brzmi dobrze, tym bardziej, kiedy ciemno, zimno, pada i nie wszystko odpowiada naszym oczekiwaniom. Wygląda na to, że idę w dobrym kierunku. 

Wyjątkowa mroczna karta w dziejach ludzkości, w której życie człowieka znaczyło tyle, co nic. Holokaust. Historia Witolda Pileckiego i jego misji w obozie koncentracyjnym Auschwitz – zwizualizowana i rozpisana przez Gaetana Nocqa, francuskiego rysownika, autora albumu „Raport W: Opowieść Rotmistrza Pileckiego” to pasjonujący obraz koszmarnej rzeczywistości, w której narodził się bohater. W komiksie zapisano najważniejsze momenty z życia polskiego bohatera, nadając jednak niemalże kronikarskiemu przekazowi emocjonalnej głębi. „Raport W” został w ubiegłym roku uznany za najlepszy komiks historyczny we Francji, podobnie powinno być w naszej ojczyźnie. To wyjątkowo wartościowa i wzruszająca lektura.

O bohaterze komiksu przeczytacie więcej na stronie Ciekawostki Historyczne.

[kk]

Reklama

komentarze [188]

Sortuj:
199
187
18.10.2020 22:59

Zaczęłam Służącą Sinickiej, ale mam mieszane uczucia. Wydaje mi się toporna.


404
115
18.10.2020 19:25

Koniec weekendu więc podsumuję. Przeczytałam  Piąte przykazanie Piąte przykazanie Zaczęłam ostatnią część Hyperiona  Triumf Endymiona Triumf Endymiona


2300
51
18.10.2020 18:13

 Internat Internat - w ramach październikowego Wyzwania


849
151
18.10.2020 20:31

Książka porównywana do:
 Droga Droga


3870
277
18.10.2020 18:12

Nie czytam.
Niestety.


849
151
18.10.2020 20:29

Jak to?


164
143
18.10.2020 17:12

Ciężko mi dobrnąć do końca, ale że krótkie, to szkoda odkładać  Arsène Lupin, dżentelmen włamywacz Arsène Lupin, dżentelmen włamywacz


67
23
18.10.2020 14:52

Właśnie skończyłem
 Głębia osobliwości Głębia osobliwości

I zaczynam przygodę z czarnymi
 Czarni Czarni


531
0
18.10.2020 14:41

Dawno mnie tu nie było...Tajemnica Sittaford


533
458
18.10.2020 13:00

 Matka mojej córki Matka mojej córki


146
102
18.10.2020 12:57

Skończyłam przepiękną książkę Marii Paszyńskiej "Stalowe niebo"

 Stalowe niebo Stalowe niebo

A teraz uległam namowom Joanny Opiat-Bojarskiej "Chodź za mną" :)

 Chodź za mną Chodź za mną


11638
462
18.10.2020 12:49

 Życie od nowa Życie od nowa


zgłoś błąd