Czy sztuczna inteligencja będzie pisała powieści?

LubimyCzytać
07.09.2020

Firma OpenAI zaprezentowała najnowszy model generatora tekstu. Czy dziennikarze i pisarze powinni czuć się zagrożeni?

Czy sztuczna inteligencja będzie pisała powieści?

W książce „Qualitylandia” Marc-Uwe Klinga jest scena, w której główny bohater, Piotr, rozmawia z androidką o imieniu Kalliope 7.3, pełniącą funkcję e-poetki. Androidka jest autorką popularnej powieści historycznej „Praktykantka i prezydent”. Kalliope tłumaczy bohaterowi „Qualitylandii” czym są powieści; według niej to po prostu ”zestawienie wielu słów w taki sposób, żeby wyszła z tego historia.” Jak dodaje e-poetka:

„Wszystkie najpopularniejsze powieści pisane są od dłuższego czasu przez e-poetów, czyli przez sztuczne inteligencje, które obliczają najzgodniejsze z rynkiem zestawienia słów”.

– „Qualitylandia”, Marc-Uwe Kling

Reklama

Czy możemy się obawiać, że już niedługo utopijny pomysł Klinga zostanie wcielony w życie? Jak dowodzą naukowcy i inżynierowie pracujący przy projekcie generatora tekstu GPT-3, jest to scenariusz możliwy do zrealizowania.

OpenAI, czyli firma stworzona przez Elona Muska

Algorytm GPT-3 powstał w zajmującej się zagadnieniami sztucznej inteligencji firmie OpenAI. Firmie, której współzałożycielami byli wizjoner technologiczny Elon Musk (odszedł z OpenAI w 2018 roku) wraz z programistą i inwestorem Samem Altmanem. Zespołem robotyki kieruje Polak, Wojciech Zaremba. Wśród korporacji wspierających pracę OpenAI jest między innymi Microsoft, który niedawno wsparł startup potężnym superkomputerem, zasilanym przez 285 tys. procesorów i 10 tys. procesorów graficznych. Jednym z najważniejszych zadań, jakie stawia przed sobą przedsiębiorstwo, jest stworzenie algorytmu, będącego modelem jak najdokładniejszego przetwarzania języka naturalnego.  

Rewolucja w przetwarzaniu tekstu

Algorytm jest szkolony metodą „uczenia się w kontekście”. Jak każdy model sztucznej inteligencji, również GPT-3 szuka powtarzalnych wzorów w zestawie danych, aby przewidzieć najbardziej prawdopodobną informację. Podobny mechanizm możemy zaobserwować w wyszukiwarkach internetowych, które automatycznie uzupełniają o swoją propozycję wprowadzone przez nas hasło, a także w programach, które same poprawiają literówki we wpisywanym tekście. GPT-3 od innych tego typu modeli wyróżnia liczba wykorzystanych danych. Najnowsze dzieło firmy OpenAI w swojej bazie danych posiada ponad 175 miliardów parametrów, na których operuje w trakcie swoich obliczeń. Są to petabajty danych, wśród których są wykorzystywane przez programistów bazy danych BOOKS1 i BOOKS2 oraz anglojęzyczna Wikipedia. Aż 60% danych pochodziło ze zbioru udostępnionego przez Common Crawl, czyli organizację zajmującą się indeksowaniem całej sieci internetowej. Warto zauważyć, że proces uczenia się danych przez GPT-3 był procesem nienadzorowanym, co oznacza, że wprowadzone do niego dane pozbawione były etykiet i wartościowania, co ma w większym stopniu przypominać proces uczenia się przez człowieka.

Reklama

Szerokie grono programistów miało okazję testować GPT-3. Wśród stworzonych przez nich aplikacji można znaleźć między innymi wyszukiwarkę, która zamiast odsyłać do stron internetowych, daje kilkuzdaniowe odpowiedzi, bota umożliwiającego rozmowę z postaciami historycznymi, a nawet… generator gitarowych tabulatur do piosenek fikcyjnego artysty. Innym z zaproponowanych zastosowań GPT-3 jest również internetowa poradnia medyczna, która oprócz odpowiedzi na najprostsze pytania z zakresu ochrony zdrowia odsyła również do stojącej za nimi wiedzy medycznej.

Artykuły i książki od sztucznej inteligencji?

Amerykański dziennikarz Gwern Branwen stworzył zaś generator literatury. Za jego pomocą algorytm GPT-3 potrafi stworzyć próbki literackie zbliżone poziomem do tych tworznych przez ludzi. Program potrafi nie tylko skopiować styl autora, ale również radzi sobie z działaniami abstrakcyjnymi, takimi jak parodiowanie maniery pisarskiej czy wplatanie elementów humorystycznych – czyli uzupełnia suchy, informacyjny tekst o to, co do tej pory mogliśmy nazywać pierwiastkiem ludzkim w literaturze. Jakie udało się Branwenowi osiągnać efekty, można zobaczyć na tej stronie. Jednym z dzieł, których próbował „nauczyć” algorytm, była „Cyberiada” Stanisława Lema. Dzięki zabiegom amerykanina, stworzony na bazie GPT-3 program tworzył teksty zbliżone do pisarstwa Lema. Potrafił również, na bazie zamieszczonego w „Cyberiadzie” wiersza miłosnego napisanego za pomocą matematycznej algebry tensorów, stworzyć własny poemat. Stylistycznie i treściowo nawiązujący do wiersza Lema. Oprócz polskiego mistrza literatury science-fiction, algorytm potrafił również stworzyć wiersze na podstawie klasyków literatury: Szekspira, Sylvii Plath, T.S. Eliota i Emily Dickinson.

Reklama

Należy wspomnieć, że sam algorytm nie jest pozbawiony wad. Tak jak jego wcześniejsze wersje, GPT-2 i GPT-1, w efekcie zasilenia jego bazy przez suche dane, bez etykiet, jest podatny na stereotypy. Algorytm powtarza informacje nie zważając na to, czy są wśród nich nieprawdziwe treści (tzw. fake newsy), a tworząc własne komunikaty może zaszczepiać w nich elementy mowy nienawiści czy seksistowskie i rasistowskie określenia. 

Czego możemy się spodziewać w przyszłości? Już niedługo, po zakończeniu fazy testów, produkt firmy OpenAI ma być dostępny do komercyjnego wykorzystania. Dzięki ogromnym możliwościom uczenia się kontekstowego można się spodziewać, że coraz częściej będziemy w internecie napotykali na stworzone za jego pomocą artykuły.

Jak pokazują badacze mający styczność z algorytmem, napisane przez GPT-3 teksty są bardzo trudne do odróżnienia od tych pisanych ludzką ręką. Jak podaje portal The Verge, firma Microsoft już zapowiedziała zwolnienie części swoich dziennikarzy, pracujacych w redakcjach portali MSN i publikujących treści w przeglądarce Microsoft Edge, decydując, by zastąpiła ich sztuczna inteligencja. Czy doczekamy się również książek pisanych przez sztuczną inteligencję (jak w „Qualitylandii”)? I czy będziemy je potrafili odróżnić od tych stworzonych przez prawdziwych pisarzy?

Fotografia otwierająca: pixabay / pexels

[aj]

Reklama

komentarze [10]

Sortuj:
1116
117
08.09.2020 20:02

I potem trzeba będzie stworzyć sztuczną inteligencję czytającą książki, żeby czytała książki pisane przez inną sztuczną inteligencję...


413
88
08.09.2020 09:40

Jeśli przeczytać to z czystej ciekawości co może z tego wyjść, ale nie na dłuższą metę, robot nie zastąpi mi więzi z pisarzem podczas czytania.. ;)


86
0
08.09.2020 00:39

Obawiam się, że książki spotka taki sam los, który dotknął produkcje filmowe. Więcek, mocniej, dobitniej... A w tym wszystkim umiera sztuka, indywidualizm autora, czy sam sentyment. Oby kunszt literacki nie został tak samo zagłuszony, jak filmowy.


449
241
07.09.2020 21:59

będzie pisała, ale kiepskie :P


1855
289
07.09.2020 19:08

Przerażająca wizja. Ale teraz też wielu pisarzy kryminałów pisze według schematu. Albo autorki romansów o panience z dworku, tzw. literatura kobieca. Może już boty za nich piszą?


220
190
08.09.2020 00:00

Po co boty, kiedy jest Mróz?


1855
289
08.09.2020 10:05

Myślę, że Mróz już bota ma. I to niejednego :)


4159
3919
07.09.2020 14:56

Mi to się nie podoba.Dla mnie pisarz,to człowiek.Nie maszyna


56
11
07.09.2020 14:18

Myślę, że właśnie taka czeka nas przyszłość. O tym i o wielu innych podobnych tematach mówi książka Y.N. Harrari "Homo deus". Polecam wszystkim, bardzo otwiera oczy.


2945
4
07.09.2020 13:11

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd