Dwie powieści, które wpłynęły na Elona Muska

LubimyCzytać
29.05.2017

Elon Musk to południowoafrykański przedsiębiorca. Współzałożyciel PayPala, SpaceX i Tesla. Okazuje się, że zanim zaczął projektować rakiety i podziemne tunele dla ultra szybkich pociągów był młodzieńcem z wielką miłością do książek. Oprócz podręczników do fizyki czytał także powieści i dwie z nich uważa za szczególnie dla siebie ważne. 

Ponoć, gdy miał 9 lat i przeczytał już wszystkie książki ze swojej szkolnej biblioteki zabrał się za czytanie Encyklopedii Britannicki. I przeczytał całość, czyli ok. 32 tys. stron. Biorąc pod uwagę zawodowe sukcesy Muska nie dziwi fakt, że czytał on przede wszystkim podręczniki do fizyki, kosmonautyki, astronautyki czy techniki rakietowej. Jednak jak się okazuje również powieści odgrywały w jego życiu szczególną rolę. Zwłaszcza dwa tytuły:

Władca much - William Golding

Opowieść paraboliczna o grupie młodych chłopców, którzy ocaleli z katatastrofy lotniczej w okresie nieoznaczonego konfliktu nuklearnego. Rozbitkowie znajdują schronienie na nieznanej, egzotycznej wyspie. Pomimo różnic charakterologicznych, podjęta zostaje przez nich próba rekonstrukcji cywilizacji w obcym zakątku świata. Niestety rozsądne i roztropne wysiłki części chłopców obracane są w niwecz, gdy grupa stopniowo upada w barbarzyństwo i dzikość. Książka nagrodzona literackim Noblem w 1983 roku.

To właśnie w tej klasycznej powieści Goldinga Musk odnalazł swój nadrzędny cel: ocalenie ludzkości. W rozmowie z "The New Yorker" Musk przyznaje: Bohaterowie książek, które czytałem zawsze czuli się w obowiązku ratować świat

Ralph, jeden z bohaterów powieści, chce zbudować społeczeństwo w oparciu o kodeks moralny. Jego oponent Jack stawia jednak na rozwiązania siłowe. Walka między nimi pokazuje co może się przydarzyć, gdy ludzie pozostawieni są sami sobie, bez nadrzędnej kontroli. Powieść pokazała Muskowi, w którą stronę powinien się zwrócić: publicznie wypowiadał się na temat zagrożenia, które stanowią prace nad sztuczną inteligencją.

Fundacja - Isaac Asimov

Pierwsza część słynnego cyklu Asimowa pokazuje ludzkość na rozdrożu. Po procesie Seldona i wydaleniu Encyklopedystów z Trantora ostoją ludzkiej wiedzy jest Fundacja. Dla osamotnionego, pozbawionego bogactw naturalnych Terminusa, siedziby Fundacji, ratunkiem okazują się ludzka mądrość, inteligencja i przedsiębiorczość, nie zaś skarbnica wiedzy - monumentalna Encyklopedia Galaktyczna. W obliczu zagrożenia ze strony Czterech Królestw do władzy dochodzą, po walce z opozycją, wybitne osobowości i godni następcy Hariego Seldona: Salvor Hardin i Hober Mallow. Terminus, świadomy swych niedostatków, ale i mocnych stron, rozpoczyna bój o przetrwanie, a następnie ekspansję...

W wywiadzie dla "The Guardian" Musk powiedział, że ta powieść pokazała mu, że rozwój cywilizacji przebiega w cyklach i to zachęciło go do realizowania własnych, często kontrowersyjnych, planów. Pierwszy raz w historii ludzkości mamy szansę zbadać życie poza Ziemią. Dobrze, żebyśmy wykorzystali fakt, że to okno jest otwarte, ale nie zachowywali się tak, jakby miało się ono nigdy nie zamknąć. Jesteśmy teraz na fali wznoszącej i miejmy nadzieję, że tak zostanie. Ale może też być odwrotnie.

Obie powieści mają wiele wspólnego: najważniejsze jednak - obie pokazują, że jednostka może mieć ogromny wpływ na świat. 

Elon Musk. Biografia twórcy PayPala, Tesli i SpaceX - Ashlee Vance

Steve Jobs chciał waszych pieniędzy. Mark Zuckerberg pragnie wam pomóc udostępnić zdjęcia bobasów. Elon Musk zamierza uratować świat przed zagładą. 

Wizjoner, geniusz, nieznośny szef, najbardziej zuchwały przedsiębiorca Doliny Krzemowej, jeden z najbogatszych ludzi na ziemi. Człowiek stawiany w jednym szeregu z Thomasem Edisonem, Henrym Fordem i Stevem Jobsem. Każdy start-up w jego rękach zmienia się w złoto.

 

 

źródło: www.cnbc.com

Reklama

komentarze [13]

Sortuj:
63
49
06.10.2017 11:00

"Obie powieści mają wiele wspólnego: najważniejsze jednak - obie pokazują, że jednostka może mieć ogromny wpływ na świat." Fundacja Asimova pokazuje coś zupełnie wręcz przeciwnego! Jednostki nie mają żadnego wpływu na świat, wszyscy jesteśmy tylko pionkami w wielkich procesach historycznych, których możliwość przewidywania jest główną osią książki.


49
42
01.06.2017 08:45

Trochę za dużo tu ochów i achów. Mam nieodparte wrażenie, że zarówno prezentowane lektury Muska, jak i reklamowana poniżej jego biografia są elementami mocno przemyślanej autopromocji bohatera, który chciałby przejść do historii jako genialny zbawca ludzkości. I od razu zapala mi się w głowie czerwona lampka z niedowierzającym napisem "naprawdę" lub "czyżby"? Czy to...

więcej

632
48
30.05.2017 15:35

Heh to faktycznie na bogato. Kolejny produkt marketingowy, o nazwie E.Musk reklamuje szerokiej gawiedzi jak wybitnym zostać i co czytać aby być oświeconym geniuszem. Tylko w mojej opinii temu biznesmenowi (nazywanym nie wiedziec czemu geniuszem) jest bliżej do podpierdalającemu obcym patenty "Edisona niż do genialnego Tesli. Cóż widocznie masowa kultura musi mieć swojego...

więcej

1108
61
30.05.2017 13:53

Oby mu się uratować ten świat udało!


1085
487
30.05.2017 08:55

Ciekawi mnie, czego dokładnie dotyczą jego ostrzeżenia przed sztuczna inteligencją. Wydaje mi się, ze proces jej tworzenia jest nieodwracalny. Coraz więcej zadań cedujemy na urządzenia, których oprogramowanie potrafi się uczyć. W pewnym momencie proces ulepszania się doprowadzi do tego, ze staną sie lepsze od ludzi. Być może już teraz tak jest.

Muszę znaleźć wypowiedzi...

więcej

700
229
30.05.2017 12:20

Jeśli dobrze rozumiem, to Musk obawia się, że AI będzie tak inteligentne, że ludzie nie będą mu potrzebni do niczego. Więc ludzki mózg musi przejść upgrade, aby móc kontrolować AI. http://www.cnbc.com/2017/02/13/elon-musk-humans-merge-machines-cyborg-artificial-intelligence-robots.html


1085
487
30.05.2017 12:33

Dzięki. Rzeczywiście wygląda to tak, ze wiele zawodów zaniknie i nie powstaną nowe w wystarczającej liczbie, żeby zdecydowana większość ludzi miała prace. Być może rozpowszechni sie wtedy model bazowego dochodu bez pracy albo setki pseudo-zajęć sprawiających pozory sensowności, których celem będzie zajęcie ludzi czymkolwiek.

Podobne opinie wyraża Y. N. Harari w  Homo Deus: A Brief History of Tomorrow

więcej

203
118
06.11.2017 08:55

Zerknij na nowego Dana Browna, wiem że to jedna wielka gonitwa, ale tematyka świetnie przedstawia jedną z opcji rozwoju.......... nic więcej nie powiem :)


869
359
29.05.2017 16:14

I takie podejście mi się podoba. Ale też widać, że facet, w przeciwieństwie do Bransona, nie potrzebuje poradników z dziedziny "Jak uwierzyć w siebie". Zawsze mi się wydawało, że ten pomysł z lotem na Marsa wyszedł na jakiejś imprezie:
- Elon, ale na Marsa to nie polecisz!
- Ja nie polecę? Ja nie polecę?!


682
626
29.05.2017 14:27

"Pierwsza część słynnej trylogii Asimowa pokazuje..." - a mnie się zawsze wydawało, że cykl "Fundacja" obejmował znacznie więcej tomów.


2834
4
29.05.2017 14:33

Przejęzyczenie. Poprawione.


682
626
29.05.2017 16:05

To się uspokoiłem, bo już mi przyszło do głowy, że mi się coś uroiło. :-)


2834
4
29.05.2017 13:27

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd