8 książek na medal (olimpijski)

Adam Jastrzębowski
26.07.2020

Globalna izolacja spowodowana koronawirusem pozbawiła nas w tym roku możliwości oglądania zmagań sportowców. Wśród całej litanii odwołanych imprez, nie odbędzie się w tym roku również ta najważniejsza, na którą czekają kibice na całym świecie: Igrzyska Olimpijskie. Czym wypełnić sportową pustkę, ziejącą w kibicowskim kalendarzu na przełomie lipca i sierpnia? Oczywiście, literaturą.

8 książek na medal (olimpijski)

Dla kibiców sportowych Igrzyska to świętość. Znam wiele osób, które na czas trwania Igrzysk po prostu… biorą urlop od pracy, aby oglądać je ciągiem, od początku do końca. Zresztą, sam tak robiłem w czasach szkolnych; w końcu Igrzyska letnie przypadają zawsze na czas wakacji. Nie byłoby wówczas problemem, aby spędzać całe dnie (a niekiedy i noce) przed Eurosportem i oglądać kolejne dyscypliny. Od strzelectwa (złota Renata Mauer z medalami z Atlanty i Sydney!), poprzez rozgrywane na torach regatowych zawody w kajakarstwie i wioślarstwie, aż po walkę z wiatrem Mateusza Kusznierewicza. Z równą pasją chłonąłem zmagania na matach do sztuk walki (niezapomniane Igrzyska w Atlancie, gdy 21 lipca 1996 roku w ciągu jednego dnia Polacy aż 3 razy sięgnęli po najwyższy olimpijski laur), co kolejne konkurencje rozgrywane na stadionie lekkoatletycznym czy na olimpijskich basenach, gdzie przez lata królował niesamowity Michael Phelps.

Reklama

Dla mnie każde Igrzyska od zawsze były historią, którą najlepiej śledzić od początku do końca. Opowieścią pełną emocji: smutku i radości, wzruszeń i niepowodzeń. Książką pisaną na naszych oczach przez największych światowych sportowców, polskich i zagranicznych – zarówno rekordzistów i medalistów, jak i przegranych, a także wielkich pechowców. Jej autorami w równym stopniu są zdobywający w nadludzki sposób olimpijskie złoto Usain Bolt podczas finałowego biegu na 100 metrów, jak i pędzący w Rio de Janeiro po medal w kolarstwie szosowym Vincenzo Nibali, który na jednym ze zjazdów zaliczył mrożącą krew w żyłach kraksę. I zamiast na podium, znalazł się z poważnymi obrażeniami w szpitalu.

W tym roku bezduszny wirus z chińskiego Wuhan nie zagrał fair play; pozbawił nas kolejnych rozdziałów pasjonującej olimpijskiej opowieści. 24 lipca, zamiast podziwiać ceremonię otwarcia, mogliśmy patrzeć na uruchomiony (ponownie) zegar odliczający dni do kolejnych Igrzysk. Pozostaje nam wrócić do tego, co już było, czyli sięgnąć do historii zapisanej w książkach. Będą biografie, reportaż, a nawet... trochę polityki. Zapraszam na przegląd 8 książek zasługujących na olimpijski medal.

Sport to opowieść

Jak to było naprawdę Stefan SzczepłekDla jednych zmagania sportowe to tylko końcowy efekt w postaci suchej listy wyników w „Przeglądzie Sportowym”. Ten wygrał, tamten przegrał; jednemu zabrakło do rekordu 0,03 sekundy, inny pokonał dystans szybciej niż pozostali. Olimpijski laur zdobyła drużyna X, wygrywając w finale z dużyną Y. A jednak takie myślenie o sporcie obnaża go z drzemiącego w nim powieściowego potencjału. Wszak poza tabelami historycznymi, sport to niezliczona ilość wydarzeń i anegdot, a także charakterystycznych bohaterów. A kto może opowiedzieć o nich lepiej, niż najważniejsi dziennikarze, sprawozdawcy relacjonujący największe wydarzenia sportowe? Autorami książki „Jak to było naprawdę. Niezwykłe opowieści sportowe” są legendy polskiego dziennikarstwa sportowego, m.in. Stefan Szczepłek, Jerzy Cierpiatka, Mirosław Nowak i Waldemar Bałda. Na kartach 240-stronicowej książki mierzą się z historiami, które narosły wokół polskiego sportu, Jak było naprawdę z gestem Kozakiewicza w Moskwie w 1980 roku? Dlaczego kolarscy wirtuozi Stanisław Szozda i Ryszard Szurkowski nie przepadali za sobą? Skąd wziął się fenomen Adama Małysza i jego słynnej diety „bułka z bananem”? To tylko niektóre z pytań, które stały się pretekstem do dziennikarskich dociekań autorów.

Od kontuzji po medal

Szkoła życia Maja WłoszczowskaNajbardziej utytułowana polska kolarka górska w historii zaczyna swoją autobiografię od opisu kontuzji. W wyniku upadku na treningu podczas przedolimpijskiego zgrupowania Maja Włoszczowska musiała zrezygnować z udziału w Olimpiadzie w Londynie w 2012 roku. Polka była jedną z kandydatek do złota. Cztery lata wcześniej przywiozła z Pekinu srebrny medal, w 2010 roku zdobyła tytuł mistrzyni świata i na trudnej technicznie trasie w stolicy Wielkiej Brytanii była niewątpliwą faworytką. Niestety, pech sprawił, że zamiast w Londynie, okres Igrzysk Olimpijskich Włoszczowska musiała spędzić w domu. „Szkoła życia” to autobiograficzna książka, pokazująca charakter mieszkającej w Jeleniej Górze kolarki. Jej upór w dążeniu do celu, który doprowadził ją na sam szczyt zawodowego kolarstwa. Wyjeżdżone na rowerowym siodełku godziny i pokonane na obozach treningowe kilometry. Rozłąkę od rodzinnego domu. Pot wylany na treningach aż kapie z kart tej pozycji.

Reklama

Bokser, o którym krążyły legendy

Zbigniew Pietrzykowski biografiaJeden z najbardziej utytułowanych pięściarzy w historii polskiego boksu. Trzykrotny medalista olimpijski, czterokrotny mistrz Europy. Zbigniew Pietrzykowski – zawodnik, który w pojedynkach ligowych nigdy nie przegrał! Miał okazję walczyć w Palazzo dello Sport ze sławnym Muhhamadem Alim, występującym wóczas jeszcze pod nazwiskiem Cassius Clay. Był jednym z członków legendarnej drużyny narodowej, której przewodził genialny trener Feliks „Papa” Stamm. Po zakończeniu swojej kariery sportowej był trenerem, członkiem zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a także... posłem na sejm II kadencji. Zmarły w 2014 roku Zbigniew Pietrzykowski był niewątpliwie postacią nietuzinkową. Jego sylwetkę w książce „Pięści anioła. Walka o złoto Zbigniewa Pietrzykowskiego” napisał Leszek Błażyński junior; dziennikarz „Przeglądu Sportowego”, a prywatnie syn medalisty olimpijskiego w wadze muszej z Monachium i Montrealu Leszka Błażyńskiego.

Pływak, który bał się wody

Michael Phelps autobiografiaRekordzista pod względem liczby zdobytych łącznie na Igrzyskach Olimpijskich medali. Sumy 28 krążków (z czego aż 23 są koloru złotego; Phelps dorzucił do tej liczby trzy srebra i dwa brązowe) najprawdopodobniej już nikomu nie uda się przebić. Genialny pływak, który zdominował olimpijskie baseny aż na 12 lat: pierwszy złoty medal zdobył na 100 metrów stylem motylkowym w Atenach, ostatnie zaś w Rio de Janeiro w sztafecie 4x100m stylem zmiennym. Amerykański sportowiec dzierży również rekord liczby złotych medali (8) zdobytych podczas jednych Igrzysk. Sztuki tej dokonał w 2008 roku w Pekinie. Phelps był wtedy w piorunującej formie, przy okazji aż siedmiokrotnie pobił rekord świata.
„Autobiografia” Michaela Phelpsa to historia ogromnie utalentowanego zawodnika, który, dzięki tytanicznej pracy na basenie, został jednym z największych herosów w historii światowego sportu. I pomyśleć, że gdy był małym chłopcem, to bał się wejść do wody...

Sports(wo)menki

Olimpijki Anna SulińskaSiatkarki, kajakarki, skoczkinie wzwyż. W historii polskiego sportu mieliśmy wiele kobiet, które dzięki uporowi, pracy i pasji do sportu wspinały się na najwyższe stopnie podium. Upór i pasja były potrzebne zwłaszcza w czasach słusznie minionego PRL-u; systemu, który nie zasłynął z równego traktowania kobiet i mężczyzn. Reporterska książka „Olimpijki” Anny Sulińskiej przypomina nazwiska sports(wo)menek, które pomimo wszelkich przeciwności losu weszły na sportowy szczyt. „Olimpijki” to reportaż o determinacji, walce z własnymi słabościami i polityką PRL-u. Autorka kreśli portrety niezwykłych kobiet, które pokazują, że rywalizacja, wola walki i potrzeba zwycięstwa nie mają płci. Bez profesjonalnego sprzętu i wsparcia, potrafiły dokonać rzeczy niemożliwych i przetrzeć szlaki kolejnym pokoleniom. Niejednokrotnie musiały za kulisami mierzyć się z dyskryminacją i z upokorzeniem, a jednak na arenach biły kolejne rekordy i zdobywały serca kibiców.

Reklama

To jest anioł stróż tych (sportowych) dusz

Smutni panowie na olimpijskim szlaku Grzegorz MajchrzakPozostając w klimacie PRL-u, musimy wspomnieć o jeszcze jednej książce. Na pozór nie mającej nic wspólnego ze sportem, pokazującej jednak aberracje systemu, w którym przyszło walczyć o olimpijskie medale najważniejszym polskim sportowcom. W książce „Smutni panowie na olimpijskim szlaku. Inwigilacja polskich olimpijczyków przez służbę bezpieczeństwa” autor Grzegorz Majchrzak pokazuje, jak wyglądał sport w tzw. krajach demoludów. Aby wprowadzić w atmosferę sportowych zmagań odbywających się w cieniu zimnowojennego napinania muskułów, zamieszczone są w niej dwa reportaże dziennikarza tygodnika „Sportowiec” Tadeusza Olszańskiego, traktujące o igrzyskach w Moskwie (1980) i w Los Angeles (1984). Oparty na dokumentach i materiałach archiwalnych reportaż Majchrzaka ukazuje prawdę aktualną i dzisiaj: sport nie był, nie jest i, niestety, nigdy nie będzie przestrzenią wolną od polityki.

Książka cegiełka

Ryszard Szurkowski WyścigGdy Ryszard Szurkowski, w trakcie aktywnej sportowej emerytury, podczas amatorskiego wyścigu w Niemczech miał groźną kraksę, polski świat sportu zamarł. Szurkowski to legenda kolarstwa, a zarazem jedna z najwybitniejszych postaci w historii polskiego sportu. Pierwsze diagnozy brzmiały przerażająco: trzykrotny mistrz świata w kolarstwie szosowym i podwójny wicemistrz olimpijski w jeździe drużynowej na dystansie 100 kilometrów, miał być już do końca życia sparaliżowany. Zaczął się proces mozolnej i kosztownej rehabilitacji. Jednym z pomysłów na jej sfinansowanie było wydanie autobiograficznej książki „Wyścig”, w której napisaniu pomógł ceniony dziennikarz sportowy Krzysztof Wyrzykowski.

Szurkowski był jednym z największych sportowców w czasach PRL-u, dwukrotnie wygrywał plebiscyt na najlepszego sportowca Polski. Setki tysięcy kibiców stawało na trasie Wyścigu Pokoju, by zobaczyć Mistrza chociaż przez chwilę. Tłumy gromadziły się przed telewizorami, by oglądać jego triumfy, a rywalizacja ze Stanisławem Szozdą i innymi kolarzami rozpalała umysły młodych chłopców, do późna grających w kapsle na każdym podwórku.

Po dramatycznym wypadku z czerwca 2018 roku król szos stanął przed największym wyzwaniem w swoim życiu. W tej autobiografii opowiada o okolicznościach wypadku i żmudnej walce o powrót do zdrowia, a gwiazdy sportu wspominają jego wielką karierę. Wszystko po to, by pomóc mistrzowi zwyciężyć raz jeszcze – w najważniejszym z jego wyścigów.

Najlepsza drużyna w historii sportu?

Dream Team książkaOstatnia książka w zestawieniu opowiada nie o jednym zawodniku, a o całej drużynie. Dla kibiców na całym świecie Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie (1992) kojarzą się z pierwszym występem na turnieju koszykarskim zawodników z amerykańskiej ligi NBA. Skompletowany przez Chucka Daly'ego skład to największe gwiazdy koszykówki. Na parkiety w Barcelonie wybiegli przecież Michael Jordan, Ervin „Magic” Johnson, Larry Bird, Scottie Pippen, Charles Barkley, David Robinson i Patrick Ewing. „Dużyna Marzeń”, bo taką nazwą okrzyknięto zespół gwiazd, niezagrożona wygrała turniej, wprost miażdżąc kolejnych przeciwników i bawiąc się koszykówką. Książka „Dream Team” Jacka McCalluma opowiada historię powołania, treningów, podróży i sportowych zmagań najlepszej drużyny w historii koszykówki, jaka kiedykolwiek miała okazję się spotkać. A może i najlepszej drużyny w historii całego sportu?

Reklama

komentarze [8]

Sortuj:
63
13
30.07.2020 08:38

Polecam biografię Bode Millera - nietuzinkowy człowiek i sportowiec. A książkę bardzo dobrze się czyta, nie jest przegadana ani przeintelektualizowana. Po prostu: historia chłopaka, który lubi swoją pracę i lubi o niej opowiadać :)


1667
151
27.07.2020 17:35

A u mnie leży  Otylia. Moja historia Otylia. Moja historia i czeka. Może ona będzie moim substytutem Olimpiady. Przecież ona też stawała na olimpijskim podium :) I to trzy razy !


517
194
26.07.2020 17:25

Nie można zapomnieć o Kazimierzu Wierzyńskim, który za swój tomik poezji "Laur olimpijski" dostał złoty medal na olimpiadzie w Amsterdamie w 1928 roku.


3864
273
26.07.2020 15:53

Oby to nie był temat sierpniowego wyzwania, bo odpuszczę.


4046
3806
26.07.2020 15:52

Kiedyś napisał też coś Patterson


41
3
29.07.2020 23:46

Morderczy wyścig, polecam 😉


4046
3806
30.07.2020 06:59

O tak,tylulu zapomnialem 👍☘️


96
30
24.07.2020 12:26

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd