Czytamy w weekend

LubimyCzytać
14.12.2018

Jak wam idą przygotowania do Świąt? Daliście się zapędzić do sprzątania i gotowania? Wybraliście już wszystkie prezenty? A może rezygnujecie z całego tego gwiazdkowego szaleństwa i po prostu cieszycie się na kilka wolnych dni?

Francisco Goya pod koniec życia, po wielu zawirowaniach politycznych i przebytej chorobie, która trwale pozbawiła go słuchu, wyprowadził się w 1819 roku na peryferie Madrytu. Wbrew pozorom nie on wymyślił nazwę posiadłości, w której zamieszkał. „Dom głuchego” (Quinta del sordo) usytuowany był na brzegu rzeki Manzanares, nieopodal Puente de Segovia. Miał dwa piętra i około tysiąca metrów kwadratowych powierzchni. Na jego ścianach artysta namalował farbą olejną serię malowideł nazwaną „Czarne obrazy”. Tajemnicze i ponure, do dzisiaj pozostają otwarte na interpretacje historyków sztuki (przed wyburzeniem posiadłości zostały przeniesione na płótno i wyeksponowane w muzeum Prado).

Dom głuchego to także tytuł powieści Petera Krištúfka. Jej bohater wraca do pustego domu rodzinnego i próbuje zrekonstruować zapisaną w przedmiotach i miejscach historię swojej rodziny. Literatura słowacka nie ma w Polsce takiego statusu jak czeska. Można odnieść wrażenie, że z pewnym zdziwieniem przekonano się niedawno (mniej więcej od przyznania Angelusa Rankovowi za „Zdarzyło się pierwszego września”), że po drugiej stronie Tatr powstaje literatura, i to znakomita. Być może książka zmarłego w tym roku Krištúfka przyczyni się do tego, że twórczość z kraju tak nam bliskiego, nie będzie już tak odległa.  

To jest ten czas. To jest ten moment. W końcu zabrałam się za mój stos książek „muszę przeczytać w tym roku”. I jak zawsze okazało się, że mam ich tam za dużo, więc część z pewnością będzie mnie prześladować w przyszłym roku. Zwykle budzę się w grudniu z przysłowiową ręką w nocniku i okazuje się, że choćbym wydłużyła dobę do 48 godzin, to nie zdążę. Tę książkę obiecałam przeczytać przyjaciółce, bo to jej ulubiona powieść, na tę mam wyjątkową ochotę, na dziesięć kolejnych również, a na dole stosiku wciąż czeka książka z zeszłorocznej Gwiazdki i aż wstyd się przyznać, że nie przeczytałam nawet jej pierwszego rozdziału.

Zatrzymaj się leżało na stosie od tak dawna, że nie mogę sobie przypomnieć, kiedy przyniosłam ją do domu. Wstyd mi się przyznać, że tak długo na mnie czekała. A skoro przede mną wolny weekend (zakładam, że zapomnę o kilkudziesięciu sprawach, które powinnam zrobić, i moja lista rzeczy do zrobienia na święta, będzie równie długa, co lista „przeczytam do końca grudnia”), to zamierzam usiąść w fotelu i popijając herbatę, zanurzyć się w pięknej opowieści Margaret Mazzantini.

A wy co czytacie w weekend?

Reklama

komentarze [276]

Sortuj:
264
7
22.12.2018 12:06

"Gwiazdy mają czerwone pazury" - obowiązkowa pozycja dla fanów kunsztu aktorskiego Krystyny Jandy. Wiele ciekawych faktów, czyta się szybko, bo wciąga.
"Lolita" Nabokov. Sięgnęłam po klasyk literatury i cóż - czytam "garściami", przeżuwam każde słowo - tendencja do kwiecistego stylu jest tutaj widoczna.
"Kieślowski. Zbliżenie." - Wpadłam jak śliwka w kompot. Kocham...

więcej

919
19
19.12.2018 22:05

 Cień wiatru Cień wiatru chyba znowu musi zaczekać na swoja kolej bo nie mogąc oprzeć się kolejnej wizycie w bibliotece trafiłam na powieść  Jesień cudów Jesień cudów , ta książka ma charyzmę choć może wydać się przeciętna dla mnie jest...

więcej

504
15
17.12.2018 07:58

 Trzynaście zagadek Trzynaście zagadek


1055
11
16.12.2018 23:12

 Ostatni pustelnik Ostatni pustelnik. Bardzo szybko sie czyta, ale myslalam, ze ksiazka bedzie ciekawsza


171
21
16.12.2018 21:49

"Przebudzenie" Stephena Kinga


722
305
16.12.2018 18:17

Mają Jaszewska "Gwiazdeczka"


722
305
16.12.2018 19:28

Właśnie przed chwilką skończyłam. Recenzję wstawiłam


419
44
16.12.2018 17:05

Aktualni jestem w trakcie czytania "requiem dla miasta aniołów" Roberta Craisa i doczekac sie nie mogę kiedy zostana przetlumaczone jego ostatnie dwie książki z cyklu Pike i Cole. Polecam gorąco każdeu kto jeszcze nie miał styczności z ksiażkami tego autora. W czase przedswiatecznych zawirowań i szaleńst warto odpreżyć sie i zrelaksowac przy powieściach p. Craisa


794
263
16.12.2018 15:51

 Nie ma mowy! - czytam z mężem na głos... może uda się dokończyć te 50 stron w weekend xD


713
84
16.12.2018 14:34

Kończę  Pan Perfekcyjny Pan Perfekcyjny - bardzo żałuję, że niedługo będę musiała rozstać się z bohaterami :(
W piątek zaczęłam  Pilecki. Śladami mojego taty Pilecki. Śladami mojego taty


1175
92
16.12.2018 13:14

 Annapurna


zgłoś błąd