Przechadzka z tygrysem – pierwszy wspólny wywiad Katarzyny Bondy i Remigiusza Mroza

Iza Sadowska
23.03.2019

Zamiast mrozu mamy… ogień! Katarzyna Bonda i Remigiusz Mróz potwierdzili, że są parą, czym wywołali lawinę komentarzy i gratulacji. W pierwszym wspólnym wywiadzie, w wiosennym literackim klimacie, opisują początek swojego związku, żartują o pisaniu wspólnej książki i przyznają, że miłość daje im niewiarygodną siłę.

Izabela Sadowska: Wasze książki w lubimyczytać.pl odwiedza miesiecznie 120 tysięcy użytkowników. Kiedy literacki świat obiegła informacja o tym, że jesteście razem, użyliście sformułowania, że „fani wiedzieli jeszcze przed Wami i dostrzegali więcej niż Wy”. Co mieliście na myśli?

Remigiusz Mróz: To, że właściwie po każdym wspólnym panelu i pod każdym wspólnym zdjęciem sugerowano romans. (śmiech) Sporo osób zwracało uwagę na długie spojrzenia, chemię i inne sprawy, choć my sami długo byliśmy przekonani, że mamy po prostu mocny zawodowy sojusz i wspólny front.

Katarzyna Bonda: Potwierdzam zeznanie Remiego. (śmiech) A po tym jak wygoniłam Cię na urlop, a Ty po powrocie zadedykowałeś mi książkę, zadzwoniło do mnie z gratulacjami całe miasto. Byłam oburzona insynuacjami oraz nieco roztkliwiona – choć nie wiedziałam za bardzo czym. I trzeba przyznać, że wiele dla naszego związku uczynili okrutni krytycy oraz dziennikarze, bo nawet kiedy zajmowaliśmy się swoimi sprawami, i tak wymieniano nasze nazwiska razem we wszystkich artykułach i programach, więc cały czas to drugie było gdzieś na orbicie. Dziękuję więc z tego miejsca szanownym i drogim. Chcieliście nam dokopać, a wyszło jeszcze lepiej. Kocham Was i wysyłam kwiaty! A pamiętasz, jak dzwoniłam do Ciebie taka wściekła, a Ty mnie rozśmieszałeś?

RM: Pewnie, zaczęło się od burzy, a potem wisieliśmy na telefonie przez pół godziny i się śmialiśmy.

KB: Mam złotą myśl edukacyjną: lubienie się jest tysiąc razy ważniejsze niż miłowanie.

RM: Trzeba wszystkie te Twoje złote myśli oprawić i zawiesić na ścianie! I masz rację, że takich jaskółek było sporo – ale właściwie teraz dopiero do tego wracamy i dostrzegamy to, co wtedy nam umykało. I rechotu mamy przy tym co niemiara.

Bycie z kimś takim jak Remi przypomina przechadzkę z tygrysem.
Katarzyna Bonda

Czytelnicy piszą o spotkaniu Chyłki z Zordonem i snują wizje, jakie wspólne dzieło moglibyście napisać. Załóżmy na chwilę, że je napiszecie. Jaki to byłby gatunek? Kryminał, romans, a może fantasy?

RM: Ja bym z Tobą jakieś science fiction popełnił, reflektujesz?

KB: Chyba odczuwam dotkliwy ból zębów… Cholera, musiałabym pójść najpierw na jakieś studia, aby to dźwignąć… Ja bym wolała monumentalną powieść historyczną albo sagę wojenną. Może być w kosmosie.

RM: Brzmi coraz lepiej… A oprócz tego Marcin Prokop podsunął nam „Sztukę kochania” na cztery ręce. To też można by rozważyć, chociaż pewnie chciałby jakichś tantiem.

A teraz pytanie trudne, ale takie, które często się wśród internautów pojawia: czy czytacie nawzajem swoje książki i co najbardziej Was urzeka w twórczości drugiej połówki?

RM: Mnie najbardziej urzekają listy miłosne Kasi – kiedyś to wszystko chyba opublikuję, bo taki materiał nie może się marnować.

KB: Tak, bo są kilometrowe. (śmiech) Ale bez Twoich nie zgadzam się na publikację! Mnie urzeka u Remiego niemal całkowity brak przedakcji oraz poczucie humoru. No i to, że jak strzela, to w dziesiątkę, oraz rozpieprza system. To zresztą nie dotyczy tylko zapisu.

RM: Ekhm… Czuję, że skręcamy w niebezpieczną stronę, więc postaram się zgrabnie wrócić do tematu. Mnie zawsze w piórze Kasi kręciło to, że od pierwszego zdania czuć pasję, obok której nie da się przejść obojętnie. Otwierasz książkę i od razu widzisz, że ktoś wypruł sobie flaki podczas pracy nad nią i włożył w to całe serce. Oprócz tego mnogość wątków, jak w najobszerniejszych powieściach Kinga, i umiejętność panowania nad nimi – to jest dopiero sztuka.

Jak nocą czytałem coś Kasi, rano pisałem piórem nasączonym jej atramentem.
Remigiusz Mróz

Pytanie do Katarzyny: Remigiusz jest bardzo płodnym pisarzem. Czy przeczytałaś wszystkie jego książki i która jest Twoją ulubioną?

RM: Oczywiście, że nie – kto by to wszystko zdołał przeczytać?

KB: „Kasację” przeczytałam całą, bo pisałam Ci rekomendację, pamiętasz?

RM: No pewnie. Tylko na okładce nie zmieściło się prorocze: „Mróz nie da ci odetchnąć!”.

KB: Dopiero po lekturze weszłam na stronę autora i pomyślałam, że taki ładny, a ma tak pokopane w głowie… „Chyłkę” znam na wyrywki. Teraz wszystko zamierzam przeczytać, jak skończę swoją pisać. I uczynię to! A nie czytałam, bo byłam wściekła, że zabrał mi tytuł największego stachanowca. Z czystej zawiści! (śmiech)

RM: Ja często miałem tak, że jak nocą czytałem coś Kasi, rano pisałem piórem nasączonym jej atramentem. Jeszcze na długo przed tym, jak się zeszliśmy. Wyskakiwały mi podobne konstrukcje, zbliżony rytm narracji, te same określenia i tak dalej.

Pytanie do Remigiusza: jeżeli miałbyś wybrać jedną książkę Królowej Kryminału, która by to była i dlaczego?

RM: Ta, którą teraz w bólach pisze! Po pierwsze dlatego, że obiektywnie rzecz biorąc, kroi się największy hit ostatnich lat, a po drugie ze względu na to, że jestem z nią emocjonalnie związany.

KB: Prawda, że jest kochany?

Łączenie życia prywatnego z zawodowym wydaje się w Waszym przypadku nieuniknione. W jaki sposób wspieracie się w pracy twórczej?

RM: Wydaje mi się, że przynajmniej na dwa sposoby. Raz, że to uczucie daje nam dodatkowy napęd, bo na wyciągnięcie ręki jest jakaś niedookreślona motywacja, której pokłady zdają się nie kończyć. A dwa, że kiedy jedno bierze się do roboty, drugie czuje, że też pora zakasać rękawy. Oprócz tego całkiem miło się przeszkadza w pracy.

KB: Bycie z kimś takim jak Remi przypomina przechadzkę z tygrysem. W życiu nie miałam takiego powera i motywacji do roboty! Nawet kiedy jestem chora, codziennie muszę coś konstruktywnego zrobić, bo wiem, że ten odbył swoje dwie wachty na posterunku, więc nie godzi się lenić. (śmiech)

RM: Czyli synergia potencjałów?

KB: Synchron max. (śmiech)

RM: I tym enigmatycznym akcentem zakończmy!

Katarzyna Bonda – bestsellerowa autorka kryminałów tłumaczonych na 13 języków i wydawanych przez takie wydawnictwa, jak Hodder & Stoughton czy Penguin Random House. Napisała trylogię kryminalną z Hubertem Meyerem („Sprawa Niny Frank”, „Tylko martwi nie kłamią”, „Florystka”), reportaże kryminalne „Polskie morderczynie” i „Zbrodnia niedoskonała” oraz podręcznik „Maszyna do pisania”. Powołała do życia postać profilerki Saszy Załuskiej („Pochłaniacz”, „Okularnik”, „Lampiony”, „Czerwony Pająk”), a seria z tą bohaterką przyniosła jej prestiżowe nagrody (m.in. Bestseller Empiku, nominację w Plebiscycie Ksiażka Roku lubimyczytac.pl) i miliony sprzedanych egzemplarzy. Obecnie pracuje nad nowym dziełem i jak sama tajemniczo mówi: „Wzięłam na warsztat sprawę, która jest tak trudna do opowiedzenia, że przypomina walkę ze smokiem”.

Remigiusz Mróz – najbardziej znany jako pisarz powieści kryminalnych, choć w swojej twórczości łączy różne gatunki (powieść historyczna, thriller prawniczy, science fiction). Od początku swojej kariery zwiazany z serwisem lubimyczytać.pl, gdzie publikował m.in. cykl z poradami o pisaniu. Absolwent Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie z wyróżnieniem uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych. Autor licznych serii (z komisarzem Forstem, z Damianem Wernerem, W kręgach władzy, trylogii Parabellum) i książek niezależnych (np. „Behawiorysty”, „Hashtagu”, poradnika „O pisaniu na chłodno”). Jego książki z serii z Joanną Chyłką zostały przeniesione na mały ekran przez TVN, a w główną bohaterkę serialu „Chyłka – Zaginięcie” wcieliła się Magdalena Cielecka. Kontynuację serialu, zatytuowaną „Chyłka – Kasacja”, zobaczymy jesienią tego roku. Jego książki są corocznie nominowane w Plebiscycie Książka Roku lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał, sensacja, thriller. Otrzymał dotąd dwie statuetki – w 2016 i 2017 roku.

Reklama

komentarze [114]

Sortuj:
319
170
06.06.2019 10:37

Może faktycznie LC to nie miejsce na takie artykuły i podobne zdjęcia. W sumie chyba powinna wystarczyć taka fota na instagramie czy w innych miejscach przeznaczonych dla fanów. Rozumiem, że chcą się swoją euforią podzielić z całym światem i że trudno na obecnym etapie żądać od nich obiektywizmu i umiarkowania, ale uważam że władzom LC też tego trochę zabrakło. Zwyczajnie...

więcej

0
1241
konto usunięte
24.05.2019 16:53

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


0
1241
konto usunięte
30.03.2019 06:22

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


0
0
30.03.2019 09:36

O jakim artykule z TP?


105
22
30.03.2019 10:02

Zeloci w berberysie? :)


0
0
30.03.2019 10:13

Dzięki :)


105
22
30.03.2019 13:17

Renax

Artykuł Zeloci w berberysie, bo chyba to miałaś ,na myśli. Jest niezły, ciekawy nawet zabawny.

P. Mróz i P. Bonda to ludzie sukcesu i trudno z tym polemizować. I za to ich podziwiam, że udało im się osiągnąć sukces na szerszą skalę, nie tylko w Polsce przecież w tak trudnej dziedzinie, jak pisanie. Jeśli się spojrzy na ludzi sukcesu, zerknie w ich biografie od...

więcej

0
0
30.03.2019 19:29

Kurczę przeczytałem ten artykuł z Powszechnego i nie do końca się zgadzam z tezą. Czytam wszystko, Mroza też próbowałem i Bondy,(jeśli krytykuję to wiem za co i podaję argumenty w opiniach,) tylko jakby co ma ich związek damsko męski do poziomu książek jakie piszą? Pani Meller stara się być jak Twardoch chyba, odcinając się od "ynteligencji" na rzecz umizgów do...

więcej

0
1241
31.03.2019 05:52

A ja jeszcze inaczej to widzę. Moje emocje wokół tej pary to jedna rzecz. To sprawa tych dwojga, a patrząc z mowy ciała to pan się bardzo cieszy i mu zależy. Ale to nie zmienia faktu, że to ich prywatna sprawa i większość ma poczucie niestosowności tego zdjęcia, pasującego do prywatnego fanpejdża, a nie forum publicznego. Trzeba sobie więc zadać pytanie, po co ktoś ujawnia...

więcej

94
49
26.03.2019 13:16

Lubię zaczytywać się w książkach obydwojga z nich.
Życzę im szczęścia, a i tak czysto czytelniczo czekam na wspólną książkę :)


55
0
26.03.2019 10:01

Cudownie :)
Dużo szczęścia, miłości i nieskończonego natchnienia do tworzenia kolejnych książek


83
55
25.03.2019 21:24

Całkiem utalentowany pisarz i mistrzyni lania wody razem? No nie wiem.


30
14
27.03.2019 21:29

utalentowany inaczej


0
1241
30.03.2019 06:23

A te pogłoski? Coś nadal nikt ich nie dementuje.


284
1
25.03.2019 18:04

spoko ze są razem ale czy muszę wszędzie oglądać ich zdjęcia? to portal o książkach.


5
3
25.03.2019 17:52

Chociaż Bondy czytać jakoś nie bardzo jestem w stanie, to ją cenię. Mróz natomiast jest klasycznym klepakiem tekstu - bez sensu, bez przemyślenia, bez researchu.
Szczerze mówiąc dla mnie to przykra wiadomość.


30
14
27.03.2019 21:34

Dlaczego przykra? Ustawka jakich wiele w necie i nie tylko. Wszystko wskazuje, że pani Bonda gustuje w kolegach po piórze, przecież nie tak dawno burzliwie rozstawała się z Mariuszem Czubajem. Nie kojarzę o co jej chodzi: ściąga od nich ... może emocje


1091
157
25.03.2019 09:15

Ona piękna, on ładny, ona zachwyca się nim, on nią, ona chwali jego talent, on się na niej wzoruje, razem są najlepsi i od teraz już nikt i nic nie jest w stanie ich pokonać. Synchronizacja, wspólnota, jedność, tylko ciała astralnego brakuje.
Zęby mnie rozbolały od tej słodyczy. Ludzie zakochani jednak głupieją doszczętnie.


170
63
26.03.2019 08:37

Czekałam na to ciało astralne cały 'wywiad' i nic :(

Jeny, co za tęcza, co za jenorożce i wata cukrowa. Fuj.


206
11
25.03.2019 08:59

Pomijając "twórczość" tych dwojga, jestem zniesmaczona, że redakcja tak dużego portalu czytelniczego nie potrafi zrobić nawet przyzwoitego wywiadu. Nie da się tego czytać. Żenada...


zgłoś błąd