Remigiusz Mróz odpowiedział na Wasze pytania!

LubimyCzytać
01.12.2018

Na początku listopada zachęcaliśmy Was do przesyłania propozycji pytań do Remigiusza Mroza – przyszło ich naprawdę sporo! Z wielkim trudem wybraliśmy kilkanaście i przesłaliśmy do pisarza. Dzisiaj publikujemy jego odpowiedzi.

Remigiusz Mróz urodził się 15 stycznia 1987 roku w Opolu. Jest autorem 28 powieści oraz kilku opowiadań publikowanych w antologiach. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych.

Po zamachu pod sejmem Polska znalazła się na skraju anarchii. Konstytucja nie przewiduje, kto powinien przejąć władzę, a do walki o nią gotowe są stanąć wszystkie siły polityczne. W sytuacji poważnego kryzysu rozpoczyna się najbardziej bezkompromisowa kampania wyborcza w historii.

Tymczasem zaczynają pojawiać się dowody na to, że zamach był jedynie elementem większego spisku. Ten, kto odkryje prawdę, zdobędzie władzę absolutną…

Władza, według Pana, deprawuje – wszystkich, bez wyjątku? miś

Wydaje mi się, że tak – i dowodzi tego chyba nie tylko historia, ale także słynny stanfordzki eksperyment więzienny. W jego ramach Philip Zimbardo podzielił studentów na dwie grupy – strażników i więźniów – i pozwolił ich relacjom rozwijać się tak, jak miałoby to miejsce w przypadku prawdziwego zakładu karnego. Ci, którzy odgrywali rolę klawiszy, szybko zaczęli nadużywać swojej władzy, wprowadzając autorytarny reżim i znęcając się nad pozostałymi. Starczy powiedzieć, że eksperyment musiał zostać zakończony po sześciu dniach.

Przejmuje się Pan krytyką osób, które twierdzą, że za często wydaje Pan książki? Klaudia

To zależy – jeśli widzę, że opinię wyraża osoba, która nie czytała żadnej, to nie. Jeśli jednak krytyka pochodzi od stałego czytelnika, to pewnie. Nieraz zdarzało mi się zarwać noc, bo nie mogłem opędzić się od jakichś uporczywych myśli.

Co najbardziej Pan lubi w swoich bohaterach książek? Konik

Przede wszystkim to, że są dla mnie niemal tak realni jak prawdziwi znajomi. Kiedy wracam do którejś z książek zalegających w szufladzie, chcąc ją przeredagować, odnoszę wrażenie, że spotykam dawno niewidzianych kompanów, z którymi kiedyś wypuściłem się w wyjątkowo długą podróż. Są dla mnie jak żywi – i może dzięki temu niejednokrotnie udaje im się mnie zaskoczyć. A to cenię w nich jeszcze bardziej.

Skąd pomysł na cykl „W kręgu władzy”? Konik

Z niezdrowej fascynacji wszystkim, co polityczne. W 2012 roku napisałem inną powieść w tym gatunku, która przez lata czekała na publikację – kiedy jednak zabrałem się do jej redagowania, szybko uznałem, że nie ma to sensu, bo właściwie piszę ją od nowa. Wyciągnąłem z niej więc scenę polityczną i kilka innych rzeczy, a potem użyłem ich jako kanwy dla innej opowieści – tej, w której pojawiają się Seyda i Hauer.

Dlaczego ekranizacja serii o Joannie Chyłce zaczyna się de facto od drugiego tomu? Czemu zdecydowano się pominąć „Kasację”? Inka

Uznaliśmy, że dzięki temu będziemy mogli mocniejszą klamrą spiąć historię z pierwszego i trzeciego tomu, których spoiwem jest Piotr Langer. Powinno wyjść ciekawiej, a przy okazji mamy okazję zaserwować kilka niespodzianek osobom, które znają już te zdarzenia z powieści. Relacje bohaterów budujemy oczywiście od początku, jedyna zmiana dotyczy spraw, które Chyłka i Kordian mają na tapecie.

Czy do którejś ze swoich powieści ma Pan szczególny sentyment? Inka

Właściwie do wszystkich, bo to naturalny rezultat zżywania się z bohaterami. Z tego względu chyba najmocniejsza więź łączy mnie z tymi, którzy pojawili się w trylogii „Parabellum” – to za ich sprawą po raz pierwszy przekonałem się, jaką przygodą jest pisanie. Z nimi spędziłem też najwięcej czasu, bo pisałem jeden tom za drugim, egzystując właściwie w ich świecie bardziej niż w rzeczywistości.

W książce „Wotum nieufności" czytamy: To co najciekawsze. przychodzi niespodziewanie. Czy może Pan podać przykład z własnego życia na potwierdzenie tej tezy? Jolanta

Nie, moje życie jest właściwie dość przewidywalne – z pozoru pewnie nawet nudne. Gość wstaje rano, siedzi przy laptopie, idzie biegać, wraca, znowu siada do klawiatury. Odbijam sobie jednak tę rutynę na płaszczyźnie twórczej, gdzie każde zdanie może być zaskoczeniem.

Opinie na temat Pana książek są skrajne. Domyślam się, że te pozytywne Pana cieszą i motywują, ale jak reaguje Pan na krytykę? Nie mam na myśli tej konstruktywnej, tylko typowe hejty, które mają Pana urazić, a przy tym miłośników Pana książek. Reaguje Pan w jakikolwiek sposób czy raczej szkoda Panu nerwów na te przejawy niechęci? Magdalena

Przepracowuję to w sobie, nie uzewnętrzniając tego, co we mnie siedzi. To pewnie dość niezdrowe, ale prawda jest taka, że nikt nigdy nie nauczył się, jak radzić sobie z hejtem. Temat przewija się, kiedy rozmawiam z osobami zmagającymi się ze znacznie większą skalą tego zjawiska – i w dobry dzień potrafią powiedzieć mi, że mają to wszystko gdzieś. W zły nie mówią nic.

Jakie książki czytał Pan w dzieciństwie? Czy miały one jakiś wpływ na Pana twórczość? allison

Brałem na tapetę dość dużo historii detektywistycznych, więc przypuszczam, że rzutowały na to, co teraz najlepiej mi się tworzy. Na użytek „O pisaniu” musiałem prześledzić wszystkie te lektury – sięgając po zachowane niemal w kolekcjonerskim stanie książki – i wyszło na to, że na dobre zacząłem od Skandynawii, a konkretnie od Astrid Lindgren.

Nesbo stworzył Doktora Proktora dla młodszych czytelników. Czy gdyby przed Panem pojawiło się wyzwanie, by powołać do życia postać dla dzieciaków, to jakim typem bohatera posłużyłby się Pan? A może zrezygnowałby Pan z takiego przedsięwzięcia, i jeśli tak, to dlaczego? Mili

Biorąc pod uwagę tempo mojej pracy, można obawiać się, że prędzej czy później do czegoś podobnego dojdzie. Ale mówiąc poważnie, to gigantyczne wyzwanie. Każdy, kto się do niego zabierał, podkreślał, że dzieci są znacznie bardziej wymagającymi czytelnikami niż dorośli. I może dlatego to tak kusząca perspektywa.

Kiedy coś w tematyce WW2? rocky102

Mam właściwie dwie powieści osadzone w czasach drugiej wojny światowej, które chciałbym wydać. Akcja pierwszej rozgrywa się w obozie koncentracyjnym, a drugiej na Kresach u schyłku wojny. Cały czas staram się rozpocząć proces redakcyjnego pastwienia się nad jedną lub drugą, ale wychodzi tak samo jak przy protoplaście „Wotum nieufności” – zaczynam pisać od nowa. Szczególnie zależy mi na wydaniu tej drugiej – chcę zresztą dopisać kolejną część, która domknie tę historię. Kiedy to się jednak stanie? Trudno powiedzieć.

Czy w „Wotum nieufności” głosowałby Pan na Seydę, czy na Hauera? Arnika

Prawdopodobnie na żadne z nich, bo zbyt dobrze ich poznałem, by kiedykolwiek zaufać im jako politykom.

W Pana książkach bohaterowie stoją po stronie prawa, z założenia są dobrzy, ale czy planuje Pan książkę przedstawioną z punktu widzenia np. mordercy? Bury

Jakiś czas temu taki pomysł krążył mi po głowie – głównie dlatego, że im bardziej zwyrodniała postać, tym lepiej się ją pisze. Jak tylko będę miał gorszy dzień lub trafię na kilka mniej pochlebnych opinii na LubimyCzytać, wezmę się do roboty.

Gdyby mógł Pan napisać jedną książkę która miałaby zapewnione wszelkie możliwe nagrody literackie tego świata, rozpoznawalność na całym globie i ogromny wkład w światową popkulturę, ale w zamian do końca życia nie mógłby Pan napisać ANI JEDNEJ KSIĄŻKI, to czy stworzyłby Pan takie dzieło? Martin771

Absolutnie nie! Co miałbym robić przez resztę żywota?

Czego najbardziej brakuje Panu w życiu dorosłym z okresu dzieciństwa? triste

Powiedziałbym, że beztroski, ale byłby to taki truizm, że nigdy nie odesłałbym redaktor naczelnej tych odpowiedzi. Dajmy na to, że… Napstera? Nie wiem. Może tego, że mimo mniejszej liczby osób, z którymi wchodziliśmy w interakcje, nie żyliśmy w tak szczelnych bańkach informacyjnych jak teraz.

Pana powieści nawet mi się podobały, szczególnie cykl z komisarzem Forstem, ale tylko do trzeciego tomu. Dwa pozostałe to jakiś absurd. Cykl z Chyłką też chętnie czytam, ale kiedy wreszcie da Pan tym swoim bohaterom (Chyłce i Zordonowi) trochę radości? Pozwoli nacieszyć się sobą i dać im trochę szczęścia? Ileż można czytać o alkoholizmie Chyłki, jej pyskatym usposobieniu i „celibacie” Oryńskiego? Czy to możliwe, by w normalnym życiu/pracy dało się wytrzymać z tak pyskatą prawniczką? W stronę abstrakcji coraz bardziej zmierzają też fabuły Pana powieści. Zaczyna Pan zwyczajnie fantazjować, co nie ma nic wspólnego z realiami.
Czy zechce Pan jakoś się do tego odnieść? spectator_zm

W powieściach jak w życiu – nie zawsze wszystko się układa. I czasem ma się nad sobą wyjątkowo wredną szefową. Ale mówiąc poważnie, spotkałem się z takimi zarzutami przy okazji „Kontratypu”. Bo jakże to, Chyłka wchodzi na Annapurnę? Kobieta, która normalnie chodzi w żakiecie? Absurd! Ale po pierwsze, Chyłka wchodzi nie na Annapurnę, a na jej zbocza. Po drugie, wchodzi z tlenem i lekami. Po trzecie, jeśli ma się odpowiednio zasobny portfel, niejedna firma wciągnie nas nie na zbocza Annapurny, ale na Everest. A wyżej się nie da. Po czwarte, to Chyłka. Kto, jeśli nie ona?

Tak czy owak, w trakcie pisania konsultowałem te sprawy z Michałem Leksińskim, rzecznikiem zimowej wyprawy na K2, bo kluczowe było dla mnie to, żeby wejście Chyłki było prawdopodobne.

Dyskusje o Pana książkach należą do burzliwych. W wielu z nich pada słowo „hejt”. Gdzie Pana zdaniem przebiega granica między krytyką a hejtem? Czy merytoryczna krytyka wyrażona w ostrych słowach jest już hejtem? I czy bierze Pan sobie do serca niepochlebne uwagi czytelników? Rudzielec

Wkładam w to, co robię, całe serce, więc takie rzeczy po prostu nie mogą po mnie spływać. To pewna cena, ale niewielka, biorąc pod uwagę, jak wiele przyjemności sprawia mi pisanie. Tam, gdzie pojawiają się uwagi merytoryczne, hejtu nie ma. Ten występuje mniej więcej tak jak złość w samochodzie, kiedy ktoś przed nami nie włączy kierunkowskazu albo lekko najedzie na nasz pas. Gotowi jesteśmy mordować, mimo że drugi kierowca nic nam nie zrobił. W czym upatrywać powodu takich reakcji? Nie mam pojęcia. Chyba w jakiś dziwny sposób oddziałują na nas szyby i ekrany, które pozornie oddzielają nas od drugiego człowieka.

Panie Remigiuszu, jak dotąd nie przeczytałem żadnej z Pana książek. Miałem za to sposobność zapoznać się z kilkoma felietonami próbującymi wyjaśnić fenomen Pana popularności, które jednak pozostawiły mnie w rozterce, ciągle niepewnego, czy warto sięgać po Pańską twórczość. Stąd moje pytanie: dlaczego warto czytać Pana książki? Ambrose

Ot, choćby po to, by się przekonać. Nie trzeba zresztą ryzykować wydaniem choćby złotówki – zawsze można przejść się do biblioteki, posłuchać darmowego fragmentu w wersji audio czy ściągnąć próbkę e-booka. Albo poczytać w księgarni, po czym odłożyć książkę na półkę.

Czy to już naprawdę koniec serii o detektywie Forście? gonia18

Serii – tak. Historii tej postaci – zdecydowanie nie! Wiem, że Forst pojawi się w takim czy innym charakterze, ale dotąd nie zdradził mi jeszcze, kiedy i gdzie zamierza to zrobić. I między innymi za to może liczyć na moją dozgonną sympatię.

Nagrodę za najciekawsze pytanie do pisarza otrzymują: triste, Martin771, Jolanta.

Reklama

komentarze [170]

Sortuj:
77
40
03.12.2018 19:57

Mam ochotę w końcu zapoznać się z książkami Mroza, bo to po pierwsze bardzo populary (i niesamowicie literacko płodny) pisarz a po drugie jak się wydaje przesympatyczny facet (nie mówię o tym wywiadzie tylko kilku innych w tym przed kamerą) więc warto może sprawdzić czy mi podpasuje jego twórczość. Tylko jeden mały problem- od czego najlepiej go zacząć?


4039
3799
03.12.2018 20:21

Polecam cykl z Chyłką.Nie muszę być orginalny./


77
40
03.12.2018 22:14

dzięki :)


190
102
04.12.2018 10:14

Ja zaczalem od NIEODNALEZIONEJ. Lacznie przeczytalem jego osiem ksiAZek i bede czytal wiecej.


77
40
04.12.2018 12:52

o "nieodnalezionej" nawet nie słyszałam (Mróz bardzo dużo pisze)też wygląda Ciekawie - dziękuje ;).


77
40
08.12.2018 19:02

Renax, może przesadziłam z przesympatyczny, ale uważam oglądając jego wywiady że to miły/sympatyczny koleś, taki niezadufany w sobie młody gość:)
Choć jeśli oceniasz jego osobę inaczej, to jasne rozumiem.


0
1241
09.12.2018 14:34

Odkładając na bok walory literackie, to Katarzyna Bonda ma według mnie jakiś drapieżny urok w sobie.


77
40
09.12.2018 14:43

@Renax: Przyznam, że nie znam tych 2 panów więc trudno mi się jakoś wypowiedzieć na ich temat, o Mrozie dużo słyszałam, dlatego też widziałam jego wywiady, i na tej podstawie go oceniłam. Z wyglądu nie przekonuje mnie żaden z 3 panów ;p tylko tyle, że chęć zapoznania się z twórczością kogokolwiek kto jest znany i sympatyczny bynajmniej nie oznacza, że czy z wyglądu czy z...

więcej

190
102
09.12.2018 14:48

Katarzyna Bonda - słyszałem o niej ale jeszcze niczego nie czytałem. Maciek polecasz coś?


0
1241
09.12.2018 14:53

@ Radek,
mi siłę  Pochłaniacz Pochłaniacz , podobał, bo dobrze oddaje klimat Trójmiasta. Generalnie ona strasznie mocno gmatwa akcję i straaasznie ją rozwleka, jak lubisz takie kryminały to spróbuj Pochłaniacza, szczególnie, że to pierwszy tom serii.


190
102
09.12.2018 14:55

OK. Dzięki. Czytam różne gatunki ale bardzo lubię kryminały. Dzięki!!


77
40
09.12.2018 15:13

@Maciek: Bonda, choć jej styl pisania (czerwony pająk) nie zupełnie mnie przekonał to Ona wydaje mi się taką silną babką :)


0
1241
09.12.2018 15:34

Hah, Kaki15, dokładnie !


4039
3799
09.12.2018 17:49

Ktoś wie,czy Bonda będzie kontynuować cykl z Hubertem ?


4039
3799
09.12.2018 17:50

Powiem,tak Bonda to w sobie.Piękny urok :-)


77
40
09.12.2018 19:03

Panowie, a czy któryś z Was czytał całą serię o Saszy? ja zaczęłam od tego nieszczęsnego czerwonego pająka, który jak się później okazało jest częścią (w dodatku ostatnią) serii, może więc moja umiarkowana opinia wzięła się z tego, że nie znam całości, a czytanie ich po kolei pozwoliło by mi bardziej się z książkami polubić? jakaś opinia?
@Filozof, o Seri z Hubertem ...

więcej

0
1241
09.12.2018 19:07

@kaki15
Przeczytałem pierwsze trzy. Jest tendencja spadkowa. Pochłaniacz fajny, Okularnik jak cię mogę, Lampiony to słabizna.
@filozof
O Meyerze też nic mi nie wiadomo.


77
40
09.12.2018 19:45

Dzięki :)


0
1241
09.12.2018 20:08

Nie ma za co. Generalnie myślę, że jak lubisz kryminały to Pochłaniacz i Okularnik mogą przypaść ci do gustu. Ja średnio lubię, ale moja siostra kupuje, więc jak już kończy czytać, to biorę ja :)


77
40
09.12.2018 20:48

Wiesz, może nie jestem wielką fanką, ale generalnie lubię od czasu do czasu więc będę je miała na uwadze na przyszłość :)


0
1241
10.12.2018 05:50

Ja najbardziej lubię kryminały retro. Stąd ten Wroński. Małeckiego zapamiętałam, bo po reklamach Mroza przyjrzałam się promocji pisarzy na zdjęciach na Instagramie. Ciekawy jest też debiut 'Domu bez klamek'. Autor - Jędrzej Pasierski, ale twarzy nie kojarzę.
Książek Bondy nie czytałam, bo są za grube. Gołym okiem widać, ze trzeba na nie czasu, choć koleżanka chwaliła.


0
1241
10.12.2018 07:38

Pod Wrońskim się podpisuje oboma rącami, świetnie pisze. Mnie poruszyło bardzo Haiti . Szkoda, że już skończył z Maciejewskim...


2841
682
10.12.2018 18:55

Wrońskiego jeszcze nie znam, ale Bonda zupełnie mnie nie przekonała.
@Renax Takie grube kryminały to najlepiej słuchać.


4039
3799
10.12.2018 20:19

Ja znam cały cykl z Szaszą


0
1241
11.12.2018 05:10

@Maciek: Pisał, że zaczyna nowy cykl o Świętym Oficjum.
@jatymyoni: Grube kryminały: jeśli są pospolite, czyli takie jak wiele innych to nie warto na nie tracić czasu. A teraz kryminały to najpopularniejszy sposób na zarobienie pieniędzy na książkach. Dlatego każde wydawnictwo poza książkami ambitnymi ma dział z kryminałami, bo na tym się zarabia. To jak w Empiku poza...

więcej

0
1241
11.12.2018 06:05

@Maciek: A Haiti jest wzruszające i świetnie skonstruowane.


0
1241
11.12.2018 07:42

@ Renax
Czytałem tą pierwszą jego z oficjum i nie spodobała mi się za bardzo, jeśli teraz ma zacząć nową serię to oczywiście przeczytam, ale Maciejewski zawiesił poprzeczkę baaadzo wyskoko


732
84
11.12.2018 16:51

@Renax
Pamiętasz gdzie ukazał się ten artykuł na temat kryminałów pisanych na jedno kopyto? Chętnie bym przeczytała.

Co do Bondy... Kilka lat temu zaczęłam czytać kryminały i sięgnęłam po Okularnika. Dla mnie koszmar. Tyle tam wątków, że wystarczyłoby spokojnie na dwie książki. Kiedy doczytałam do końca musiałam się długo zastanawiać od czego wszystko się zaczęło i jaka...

więcej

2841
682
11.12.2018 17:54

@Renax Polecany przez Ciebie kryminał Janusza Majewskiego był bardzo dobru, a więc zaczynam poszukiwania kryminałów Wrońskiego. Całkiem zapomniałam określenia: "Literatura dla kucharek" nie obrażając tym kucharek. Masz całkowitą rację. Panią Bondę zobaczyłam parę razy w telewizji i zapragnęłam wiedzieć skąd ten sukces. Po zapoznaniu się z grubością tomów, stwierdziłam,że...

więcej

0
1241
12.12.2018 05:59

Wroński pisze znakomite kryminały retro. Ma też wielką dbałość o przedwojenne i powojenne realia. To jest znakomite. A jeśli chodzi o długość to nie są najdłuższe. NA pewno będziesz zachwycona.
Jak znajdę ten artykuł to Ci podeślę.


0
1241
12.12.2018 06:35

@Maciek: Trudno powiedzieć. Tak mi powiedział w wywiadzie dla bloga. Czytałeś... Ja nie.


0
1241
12.12.2018 07:24

@Renax
Po prostu to nie był ten Wroński, którego jestem fanem. Bardzo liczę, że mnie pozytywnie zaskoczy


0
1241
12.12.2018 07:41

Ja też.


1097
142
03.12.2018 11:40

To zależy – jeśli widzę, że opinię wyraża osoba, która nie czytała żadnej, to nie. Jeśli jednak krytyka pochodzi od stałego Czytelnika, to pewnie. Nieraz zdarzało mi się zarwać noc, bo nie mogłem opędzić się od jakichś uporczywych myśli"

Mam nadzieję, że piszą tu osoby, które nigdy nie sięgnęły po jego książkę. W przeciwnym razie będziecie odpowiedzialni za bezsenność p....

więcej

0
1241
konto usunięte
03.12.2018 09:51

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


1624
43
03.12.2018 09:05

Co by nie mówić o panu Mrozie i jego twórczości, dyskusje pod artykułami na jego temat są zazwyczaj całkiem interesujące :)


0
1241
03.12.2018 09:10

Bo to krytycy wprowadzają ten rumieniec smaczku.... Bez tego nie byłoby ciekawie. Na Instagramie wszyscy klikają 'Lubię to', 'Super', 'Przeczytam' i jest mdło.


1624
43
03.12.2018 09:32

Dokładnie. Lubię dyskusje osób o różnych poglądach, bo wzajemne potakiwanie jest na dłuższą metę zwyczajnie nudne.


349
214
02.12.2018 22:13

Bardzo miło się czytało. Właśnie ważne jest to, żeby autor szanował czytelników, blogerów itd. bo literatura powinna łączyć a nie dzielić. Fajne pytania, odpowiedzi pana Remigiusza jeszcze ciekawsze, a przede wszystkim wszystko z szacunkiem. Wielki plus :) A ja akurat od dawna chciałam się wziąć za jakąś powieść pana Remigiusza i czytam teraz ,,Wotum nieufności", które...

więcej

578
288
01.12.2018 21:12

Z racji tego, że przeraża mnie perspektywa książki okiem mordercy, napisze coś budującego. Proszę nie zarywać nocy z powodu nieprzychylnych komentarzy, bo niedobór snu podobno zwiększa ryzyko chorób psychicznych, a tak na poważnie to jest wiele osób, które cenią sobie Pańskie książki, ale o tym nie piszą i nie udzielają się w sieci. Warto wiedzieć :)
Życzę wszystkiego...

więcej

50
44
01.12.2018 20:09

Szalenie zajmujące... a ile się dowiedziałem. I ten nieśmiertelny Zimbardo.


0
1241
02.12.2018 07:19

A co Zimbardo?


50
44
02.12.2018 11:30

Tak wielu, tak wiele razy, powołuje się na niego. Powierzchowność opinii.


955
32
02.12.2018 11:47

Chodzi chyba o to, że większość ludzi, jeśli kojarzy prof. Zimbardo, to głównie za prawą wspomnianego przez pana Mroza eksperymentu więziennego (Stanford Prison Experiment). A tymczasem Philip G. Zimbardo jest autorem wielu ciekawych publikacji i książek poświęconych różnym aspektom funkcjonowania człowieczego umysłu.


50
44
02.12.2018 12:18

Otóż tak :)


1147
49
02.12.2018 17:13

Jak się chce kogoś uderzyć, to kij się zawsze znajdzie.


1596
54
02.12.2018 19:02

Ale w czym problem? Nie można podziwiać Zimbardo? Facet odwalił kawał dobrej roboty jako psycholog, jego książki wciąż są wysoko oceniane i czytane na uczelniach. Czepiacie się już dla samego czepiania.


50
44
02.12.2018 20:41

Tak, tak...


0
1241
03.12.2018 06:27

Chyba nieuważnie czytałam, bo nie zauważyłam, że Mróz pisał o Zimbardo. A pisał?


955
32
03.12.2018 07:15

Miś: Władza, według Pana, deprawuje - wszystkich, bez wyjątku?

Remigiusz Mróz: Wydaje mi się, że tak – i dowodzi tego chyba nie tylko historia, ale także słynny stanfordzki eksperyment więzienny. W jego ramach Philip Zimbardo podzielił studentów na dwie grupy – strażników i więźniów – i pozwolił ich relacjom rozwijać się tak, jak miałoby to miejsce w przypadku prawdziwego...

więcej

0
1241
03.12.2018 07:33

Dzięki za ten cytat. Ominęłam ten fragment. Prawdę mówiąc, to przejrzałam czy jest coś o hejterach, coś o pisaniu na wyścigi, czy moje pytanie zadano, przyjrzałam się tekstowi odpowiedzi, że takie ładne i żeby przeczytać zanim zacznie się hejtować, że autor wrażliwy jest, wzruszyłam się i przeszłam do innych stron w internecie. Tak swoją drogą, to na Instagramie pod...

więcej

0
1241
03.12.2018 07:40

Tak mi się przypomniało o Zimbardo, że mimo wszystko jego eksperyment nie odnosił się do władzy, ale do usadowienia człowieka w specyficznych warunkach. Tam chodziło chyba o zło tkwiące w człowieku. Nie wiem czy chciałabym, żeby władza była sytuacją wywołującą ciemne instynkty. A tak w ogóle to co Zimbardo ma do kryminałów poza odniesieniem się do tytułu kolejnej książki?


1147
49
03.12.2018 12:36

To chyba nie zależy od Twoich chęci :P


0
1241
03.12.2018 15:41

@Matueusz: niby tak, ale mimo wszystko eksperyment Zimbardo był dosyć drastyczny. Zresztą, cała ta wstawka o władzy to fragment promocji książki. Ja to ominęłam.


2841
682
03.12.2018 17:49

Ale co ma władza polityczna do eksperymentu Zimbardo?


848
196
03.12.2018 19:31

@jatymyoni
to ma władza polityczna do eksperymentu, że jeśli ktoś nie rozumie eksperymentu to można mu wmówić każde wyjaśnienie omawianego eksperymentu. żeby było sławniej, bardziej mądrze ;)


2841
682
03.12.2018 21:41

Aha..... dziękuję. Eksperyment znam tylko nie bardzo umiałam go umieścić w kontekście książki. Bardzo nie lubię jak mi się wciska kit, a Pan Mróz w książkach, które przeczytałam przekroczył limit możliwego kitu, który można mi wcisnąć.


0
1241
05.12.2018 07:43

I wszyscy przegapili moją błyskotliwą uwagę, że niedawno napisano, iż prawdopodobnie Zimbardo naciągał wyniki. Czytaliście o tym?
@jatymyoni: wyraziłaś to, co ja nie potrafiłam...


2841
682
05.12.2018 13:39

@Renax Dzięki


848
196
05.12.2018 14:55

@Renax
ja nie przegapiłem. ale o tych nowych faktach już wiadomo było jakieś półtora roku temu. także to nie są jakieś świeże newsy. ;)


0
1241
06.12.2018 04:22

Ale w kontekście wywiadu zmienia sens.


848
196
06.12.2018 05:10

wybacz, nie czytałem wywiadu. ;)


0
1241
06.12.2018 05:27

Mróz twierdzi że władza deprawuje, bo Zimbardo udowodił, a skoro to fałsz, to władza nie deprawuje....


848
196
06.12.2018 06:25

to, że Zimbardo mógł oszukiwać jeśli chodzi o ten eksperyment nie znaczy, że władza nie deprawuje. są też inne badania na ten temat, tylko akurat to Zimbarda jest najbardziej popularne.
ja wiem, że od samego początku jego eksperyment nie był robiony według zasad etyki moralnej, a to dlatego, że Zimbardo sam siebie umieścił w tym eksperymencie jako naczelnik tego niby...

więcej

0
1241
06.12.2018 06:49

Czyli tendencyjny był.


848
196
06.12.2018 07:02

no powiedzmy, ale samym tym nieetycznym zachowaniem nie wpłynął na wynik eksperymentu. myślę, że może po prostu chciał się poczuć jak ten młody bóg. ;)


2841
682
06.12.2018 13:41

Tyle tylko, że w tm eksperymencie mamy człowieka kontra człowiek. Jak władza na konkretnym człowiekiem może zbudzić konkretne zachowania. Władza polityczna zupełnie inaczej deprawuje. Tutaj wzbudza się emocje w innych, w tłumie. Operuje się bardziej słowem, a nie czynem.


2841
682
01.12.2018 20:03

Wywiad byle jaki, ale głównie za sprawą pytań. Chociaż odpowiedzi na te pytania są dostosowane do poziomu pytań.


950
10
01.12.2018 19:27

Drogi Panie @Remigiuszu
Albo poczytać w księgarni, po czym odłożyć na półkę
Uprzejmie proszę aby nie siał Pan "dywersji wychowawczej" ;)
Jako maniaczka i fetyszystka książek oraz okładkowa sroka osobiście nienawidzę ludzi, którzy postępują w ten sposób. Księgarnia to nie biblioteka. Idąc tam oczekuję pięknej, nowej, pachnącej farbą drukarską wydawniczej dziewicy,...

więcej

2841
682
01.12.2018 20:01

Każdy sposób na przeczytanie książki jest dobry.


0
1241
02.12.2018 07:18

Wydawnicza dziewica ;))))) Jak byłam w liceum to w księgarni przeczytałam 'Sekretne życie dyktatorów' .


2841
682
02.12.2018 12:18

Najczęściej w księgarniach czytają uczniowie i studenci, których nie stać na kupienie. Wiem, że moja córka i jej koleżanki na studiach też wybierały tą formę czytelnictwa.


1503
434
03.12.2018 12:27

@jatymyoni Od tego są biblioteki, a nie księgarnie.


383
50
01.12.2018 18:21

Po przeczytaniu tego chyba sięgnę po Pana książkę, bo się przekonałam - kiedy autor jest taki miły, jak nie może być miłe czytanie jego książek?


1596
54
02.12.2018 07:16

Znam wielu miłych, przyjaznych autorów piszących słabe książki, a i kilku buców piszących naprawdę niezłe. Niestety, nie ma reguły. Akurat Mróz wydaje mi się jako człowiek zbyt spokojny jak na naładowane akcją książki, które pisze ;)


203
35
02.12.2018 10:05

Zgodzę się, ja po przeczytaniu tych odpowiedzi na pytania również odniosłam wrażenie, że p. Mróz jest miłym człowiekiem. Szanuję i cenię ludzi, którzy mają w sobie pokorę, a p. Mróz takie sprawia wrażenie. Zupełnym jego zaprzeczeniem jest S.Twardoch, z którym też czytałam wywiad i którego też czytałam książki.
W efekcie, Mroza zamierzam czytać, bo tworzy ciekawą i...

więcej

0
1241
02.12.2018 10:17

Od kiedy literatura to konkurs piękności? Pan Mróz taki ładny, gładki w garniturze, babcia by polubiła na pewno ... Czytamy ksiqKi tylko ładnych grzecznych ludzi, dobry pomysł, jestem za!


203
35
02.12.2018 10:31

W tym wątku została poruszona kwestia zachowania i charakteru autorów oraz wpływu tych czynników na fakt sięgania po ich książki. Przychyliłam się do wypowiedzi przedmówcy, bo też tak myślę. W mojej ocenie osobowość autora może przenikać na treść książek ale nie sugeruję i nie wymagam, aby każdy na tej zasadzie podchodził do autorów. Każdy i tak czym innym kieruje się przy...

więcej

0
1241
02.12.2018 10:45

Joanno chyba trochę dorabiasz ideologię do "tego wątku".


203
35
02.12.2018 11:20

Miałam na myśli kwestię, którą poruszyłam swoją wypowiedzią, może faktycznie, nie do końca trafnie użyłam słowa wątek :) no bywa :)


0
1241
02.12.2018 11:40

Nie chciałem się czepiać słów, ,po prostu sądzę, że obaj panowie sprzedają nam tylko swój wizerunek medialny - jeden bezpłciowy drugi pseudo badboy, a koniec końców i tak liczy się jak nakład schodzi, więc nie widzę sensu kierowania się wywiadami z nimi przy wyborze lektury ;)


383
50
02.12.2018 12:21

Z książkami jak np. ze sklepem - czy kupuje się kawę u kogoś, kto jest niemiły? I owszem, nasz charakter bardzo często jest widoczny w pisanej przez nas książce - jako autorka amatorsko pisanych opowiadań to potwierdzam. Więc jeśli autor jest chamem, nie będę czytać jego książek, podobnie jak nie pójdę do chamskiego szewca. W takich zawodach (w których ma się do czynienia z...

więcej

383
50
02.12.2018 12:22

Ja całkowicie zgadzam się z Joanną i nie rozumiem Twojej złośliwości, Maćku.


0
1241
02.12.2018 12:29

Pisarz powinien być oceniany za swoją twórczość nie za to czy jest miły; może ten niemiły szewc lepiej naprawi buty niż ten który się uśmiecha, może kawa u chama będzie lepsza niż u tego dystyngowanego pana ze sklepiku naprzeciwko? Niech za sprzedawcę mówią jego produkty a za pisarza książki.


2841
682
02.12.2018 12:35

Zgadzam się z @Maciek, nigdy się nie kierowałam wywiadem z autorem i z wizerunkiem medialnym jak on tworzy. Przyznaję się, że z rzadka czytam wywiady, bo pisarz wypowiada się przez książki. Wywiad jest też kreacją, aby więcej ludzi sięgnęło po książkę i tylko tym.


383
50
02.12.2018 12:36

Jednak niemiły szewc odstrasza klientów a barista stwarza w kawiarence niemiłą atmosferę, co w pewien sposób czyni ich gorszymi w tym, co robią. Częścią ich zawodu jest umiejętność miłego obsługiwania klienta, tak samo jak pisarza - kulturalne promowanie swojej książki.


0
1241
02.12.2018 12:39

Nieprawda. Sapkowski jest chamem jakich mało i nie lubię go, jednak pisarzem jest wyśmienitym. 100 razy bardziej wolę taki układ niż uśmiechniętego średniaka.


207
177
02.12.2018 12:59

Zgadzam się z Maćkiem w całej rozciągłości. Talent rzadko idzie w parze z uprzejmością. Gdybyśmy chcieli kierować się w wyborze lektur biorąc pod uwagę oba te kryteria jednocześnie, musielibyśmy czytać wyłącznie Myśliwskiego. Co nie byłoby takim złym rozwiązaniem ;-)


2841
682
02.12.2018 13:06

Tylko zadaniem pisarza, nie jest "Obsługa klienta", ale pisanie dobrych książek. Natomiast natrętny marketing raczej mnie odstrasza. Ale gdybym miała się opierać na tym wywiadzie, to na pewno nie sięgnęłabym po książkę tego pisarza po tym bezbarwnym i bezpłciowym wywiadzie.


1816
265
02.12.2018 17:55

To, że pan Mróz w wywiadzie wydaje się bardzo sympatycznym człowiekiem ma się nijak do jego książek, które stają się coraz bardziej brutalne co mnie do nich zniechęciło.


476
386
02.12.2018 18:08

Opinia.
Nie mając za sobą żadnej lektury książki p. Mroza, ewentualne sięgnięcie po jakąkolwiek mogłoby nastąpić po ciekawym wywiadzie. A ten powyższy taki nie jest.

Czy pisarz w swoich tekstach jest odseparowany od swojego jestestwa? No nie. Wolę czytać książki ludzi, którzy są zharmonizowani emocjonalnie i intelektualnie.
Są tysiące książek jednego gatunku, które...

więcej

0
1241
02.12.2018 18:16

@ carmel czy moje doświadczenia z szewcem, dentystą, lekarzem będą dla ciebie wystarczającą korelacją? Wszyscy są gburami ale przy tym świetnymi fachowcami i nie nie narzekają na brak roboty - chyba dla ręki rynku to oni są niewidzialni. Poza tym jak wskazała jatymyoni, pisarz to nie pracownik działu obsługi klienta, nie działa na rynku usług, więc to czy jest czy nie jest...

więcej

383
50
02.12.2018 18:24

Dobrych autorów jest na pęczki, a ja wolę po prostu wspierać pozytywne, szanujące fanów osoby - tyle. Nigdzie nie napisałam, że jeśli ktoś jest nieuprzejmy = nie może pisać dobrych książek i na odwrót - jest miły = świetnie pisze. Po prostu jeśli ma te dwie cechy, zyskuje u mnie więcej punktów do lubienia. Znam wielu autorów (może nie wydanych książek, ale nadal), którzy...

więcej

383
50
02.12.2018 18:24

Dobrych autorów jest na pęczki, a ja wolę po prostu wspierać pozytywne, szanujące fanów osoby - tyle. Nigdzie nie napisałam, że jeśli ktoś jest nieuprzejmy = nie może pisać dobrych książek i na odwrót - jest miły = świetnie pisze. Po prostu jeśli ma te dwie cechy, zyskuje u mnie więcej punktów do lubienia. Znam wielu autorów (może nie wydanych książek, ale nadal), którzy...

więcej

2841
682
02.12.2018 18:28

Idąc do szewca, czy zegarmistrz nigdy nie zastanawiałam się, czy on jest miły, czy nie. Ma być dobrym rzemieślnikiem. Czytając książkę jakiegoś autora, nie zastanawiam się czy on jest miły. czy nie. Ważna jest dla mnie sama książka. Nie szukam wywiadów z autorami, których cenię, za ich książki, bo autor wypowiada się przez książkę. Pewnie czasami wkurzają mnie postawy...

więcej

1085
487
02.12.2018 20:00

Dla mnie odpowiedzi p. Mroza są jak fotografie obrobione w fotoszopie - gładkie, bez wyrazu i ‚plastikowe’. On sam wydaje się żywym produktem marketingowym - pewnie, że musi być miły dla fanów, nie dziwi mnie tranu trochę.
Zmierzenie się z niewygodnymi pytaniami byłoby czymś godnym uznania. Ale może p. Mróz nie musi poszerzać grona czytelników o różne czepialskie marudy,...

więcej

315
256
02.12.2018 20:45

Czy autor mily czy gbur (bo czy szanujacy czytelnika to oddzielny temat) wydaje sie dosc ograniczajacym kryterium, ktore mialoby wspomagac wybor ksiazek.
Mowa tu bowiem tylko o zyjacych pisarzach. Co w takim razie ze zmarlymi, a wielkimi (albo i nie), ktorzy za zycia charaktery mieli paskudne i mili nie byli (chocby Tolstoj czy Dostojewski). A z naszego podworka, czy...

więcej

2841
682
02.12.2018 21:19

@Christinal zgadzam się z Tobą. Mało kogo obchodzi jakim człowiekiem był Tołstoj , czy Dostojewski, a oceniamy ich książki. Za ileś lat nie będą obchodzić nikogo wywiady Pan Mroza, tylko jakie książki napisał. Oprócz tego, jak już czytam wywiad, to ma być interesujący, mam czegoś ciekawego się dowiedzieć, poznać pisarza jako człowieka, którego coś interesuje, czymś się...

więcej

476
386
02.12.2018 21:24

Czyli Maciek uważa, że jego doświadczenie jest na tyle reprezentatywne, że odrzuca sensowność bycia uprzejmym.
Z kolei ja spotkałem wielu różnych szewców, ale oblegani byli ci uprzejmi (jeśli wszyscy wykonywali pracę równie sumiennie). I co z taka korelacja zrobimy?

Nie wiem, czemu z tego, co napisałem można wnioskować, że pomijam wagę fachowości rzemieślniczej. Po prostu...

więcej

0
1241
02.12.2018 21:36

Nie, Maciek wcale tak nie uważa, i chyba trochę za daleko zabrnąłeś z tą analogią.


2841
682
02.12.2018 21:38

@Carmel nie nie obchodzi, czy mój szewc jest miły, czy nie.
Mnie na przykład obchodzi kim buł Tołstoj, czy Dostojewski. Bo oprócz książek, przedstawiali swoje poglądy, swój stosunek do życia i do świata. Mogę się z nimi zgadzać lub nie. Tutaj dostaje milutką marketingową wydmuszkę, byle kogoś nie urazić.


979
259
03.12.2018 09:36

@jatymyoni

Idąc faktycznie raczej bym się nie zastanawiał, ale gdyby na miejscu szewc okazał się bucem to możliwe, że z usługi bym zrezygnował. Nie pasuje to jednak to pisarza i książek bo szansa na "własnooczne" przekonanie się o charakterze autora to raczej mała jest, rzemieślnika zaś siłą rzeczy trzeba odwiedzić.

Sam zaś charakter autora jest mi raczej obojętny -...

więcej

1085
487
03.12.2018 09:42

Zdaje się, że porównujemy tutaj pisarzy, którzy nie wykonują tak samo dobrej 'usługi'. Dopiero przy ustaleniu kto porównuje co z czym możemy se porozumieć. Padły w dyskusji trzy nazwiska: Mróz, Twardoch i Sapkowski. Zakładając, że wszyscy trzej są rzemieślnikami, a nie artystami, dyskutujemy, czy przyjazna osobowość powinna być przedkładana ponad jakość wykonywanego...

więcej

0
1241
03.12.2018 09:59

@Zuba
Zgadzam się że nie ma za bardzo sensu przyrównywać pisarza do szewca - z szewcem musisz odbyć chociaż krótką rozmowę z pisarzem nie.
Zakładając, że wyszyscy piszą ten sam gatunek i piszą na podobnym poziomie, wybrałbym tego, który odpowiadałaby mi najbardziej charakterologicznie, niekoniecznie najsympatyczniejszego.


0
1241
03.12.2018 10:05

@Zuba
Sorki, nie do końca na temat napisałem, jak teraz czytam swój post :)


2540
195
03.12.2018 12:22

Kiedy sięgam po książkę nie interesuje mnie autor tylko treść książki. Jednak kiedy się dowiem, że jakiś autor jest uważany za buca to jest to dla mnie dodatkowa zachęta żeby zapoznać się z jego twórczością. Jak książka mi się spodoba wtedy interesuję się autorem i czytam o nim. Dla mnie nie jest istotne czy jest miły czy nie, istotne jest dla mnie czy autor jest po prostu...

więcej

383
50
03.12.2018 13:39

Może jeszcze raz wyjaśnię - po prostu zastanawiałam się, czy sięgnąć po książkę pana Mroza, a nie, że jak ktoś jest miły, od razu wykupię cały nakład jego książek, i szala zwyczajnie przechyliła się u mnie na plus.
Ze zwykłego przychylnego komentarza zrobiła się niemała dyskusja ;)


2540
195
03.12.2018 14:15

@Dejziaczek Może tego nie wiesz, ale jak piszesz wypowiedź, to licz się z tym, że ktoś może odpowiedzieć i wyrazić swoje zdanie. Więc skąd to zdziwienie? Pisząc komentarz automatycznie zachęcasz do dyskusji.
A dyskusja zrobiła się ciekawa. ;)
Ja popieram ludzi, którzy po prostu są sobą.


2841
682
03.12.2018 16:30

@Zuba nie porównuję pisarzy do szewców. Dla mnie to dwie oddzielne kategorie. Jedyne co ich łączy, to zy są mili w zetknięciu z adresatem ich dokonań.
Dyskusja jest jednak ciekawa. Jaki wpływ na nas czytelników książek ma osoba pisarza? Czy wywiad z nią lub z nim może nas zachęcić do czytania. Przyznaję,że widząc po raz który pisarkę kryminałów na kanapie telewizyjnej i...

więcej

383
50
03.12.2018 17:21

@Elilaya Cóż, umiem czytać i obsługiwać mojego laptopa, a nawet widzę magiczny przycisk "odpowiedz", po prostu nie do końca rozumiem, skąd ta dyskusja się wzięła.


2540
195
03.12.2018 17:31

@Dejziaczek No stąd, że napisałaś komentarz.
Każdy ma prawo się wypowiedzieć i odnieść się do tego co napisałaś Ty i inni w tej dyskusji.


0
1241
03.12.2018 19:17

@Dejziaczek
Pewnie chodzi ci o to dlaczego akurat twój komentarz wywołał taką dyskusję, jako, że się do tego przyczyniłem to spróbuję odpowiedzieć. Po prostu pan Mróz, jego kreacja medialna i prędkość w jakiej pisze książki mocno polaryzują użytkowników LC. Ten wizerunek spoko gościa, który odpowiada na pytania i jest miły i przystępny... Problem w tym, że nie na wszystkie...

więcej

2841
682
03.12.2018 21:47

@Dejziaczek Ja też nie chciałam Cię urazić. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyborów. Natomiast zainteresowała mnie dyskusja jaki wpływ mają wywiady na to co czytamy.


383
50
04.12.2018 15:01

Nic się nie stało, była to nawet ciekawa dyskusja, za co dziękuję. Dowiedziałam się paru rzeczy, wyraziłam swoje zdanie (tal samo jak Wy). Życzę więc miłego dnia!


476
386
06.12.2018 22:01

Może jestem specyficznym czytelnikiem, ale od dawna traktuję niemal wszystkich współczesnych pisarzy, jako co najwyżej niewielkie źródło wiedzy o świecie.
Tę ostatnią zdobywam z innych lektur (naukowych i popularno-naukowych społecznych, przyrodniczych i ścisłych). Pisarz musi dla mnie być rzemieślnikiem w tym sensie, że nie oszukuje wtórnością czy maskowanymi...

więcej

207
177
06.12.2018 23:22

@Carmel, co za temat na nową dyskusję! Ale dlaczego w tym miejscu?
Popieram tezę. Literatura współczesna nie jest źródłem wiedzy o świecie. Help! Da się z tym zrobić coś?


2841
682
07.12.2018 09:38

@Carmel Ciekawy temat, ale jakby poboczny, gdyż nie ma odniesienia do samego wywiadu. Ja też czerpię wiedzę o świeci w książek popularnonaukowych i naukowych, a nie z beletrystyki. Natomiast nie zgadzam się, że pisarze współcześni nie sięgają głębiej, poza doraźność. Nie można wszystkich pisarzy współczesnych wrzucać do jednego worka.Dla mnie pisarz wypowiada się przez...

więcej

315
256
07.12.2018 13:46

Mowiac tu o pisarzach wspolczesnych jaki przedzial czasowy mamy na mysli? Zerknęłam na definicje pisarza i opis jego roli. Nic tam nie ma o dostarczaniu wiedzy o świecie, jest natomiast o oddziaływaniu estetycznym i artystycznym. Czy jednak np powieść historyczna poprzedzona solidnym reaserchem nie dostarczy tejże wiedzy o świecie? A żyjący Pisarze ( nie osoby...

więcej

1596
54
08.12.2018 01:36

@ChristinaL, za 100-200 lat to tu będzie drugi Mars, a nie biblioteki kontestatorów kondycji ludzkiej.


315
256
08.12.2018 10:59

Myślmy wiec pozytywnie i róbmy wszystko co w naszej mocy aby te planetę uratować oraz podążajmy za zaleceniami Hawkinga. Wtedy za 100 lat będzie miejsce i dla nas i dla książek. Lista dobrych działań jest długa wystarczy wybrać coś dla siebie.


476
386
08.12.2018 11:07

@Rudolfina

Dla mnie każde miejsce jest dobre do napisania czegoś, jeśli mam czas i czuję, że coś mogę dodać od siebie. Pan Mróz to dla mnie przykład współczesnego zjawiska, czyli traktuję go, jako element pewnego zbioru. Nie lubię zawężać rozmowy do konkretnego pisarza, szczególnie, że akurat tego nic nie czytałem (ale i na temat jego książek się nie wypowiadam). Coś tam...

więcej

1085
487
08.12.2018 13:11

Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich wątków, więc ograniczę się do ostatniego. Również ciekawi mnie, co czytają pisarze i inne osoby z szeroko rozumianego kręgu elit. Zakładam, że pisarz karmi się wiedzą czerpaną z różnych źródeł a jego wytwór stanowi owoc przetworzenia tego wsadu na materię literacką, przekład z języka abstrakcji na język emocji podany w formie...

więcej

2841
682
08.12.2018 16:36

@Carmel Moje stwierdzenie : "Ciekawy temat, ale jakby poboczny," nie był w najmniejszym stopniu zarzutem, ale stwierdzeniem faktu. Natomiast sam wątek jest naprawdę bardzo ciekawy. Ponieważ pochodzę z "grajdołka" rzadko mam okazję słuchać pisarzy na żywo. Zostaje mi ocena sprawdzonych znajomych na LC i metoda prób i błędów. Czyli czeka mnie zawsze "strata czasu", ale...

więcej

476
386
09.12.2018 11:38

@jatymyoni
Fakt - mój przydługi wstęp do Ciebie to efekt niezrozumienia. Myślałem, że mnie obarczasz (w złym czy dobrym sensie - nieważne) odpowiedzialnością za 'rozmycie tematu'. :)
Czyli przepraszam za niepotrzebne marudzenie.

Nie ma jednej metody poszukiwań dobrego tekstu.
Chyba każdy szuka refleksji (jeśli w czytaniu nie chodzi o rozrywkę). Problem w tym, że każda...

więcej

1085
487
09.12.2018 12:44

Ha, właśnie dzisiaj widziałam jego występ w telewizji śniadaniowej. Czekałam aż powie cokolwiek o zapowiadanych na pasku źródłach inspiracji i nic. A podobno tyle czyta... no ale pisze jak automat, może już przy pomocy AI i nie ma się czego obawiać? ;)


2841
682
09.12.2018 13:04

Ma swoje "pięć minut" to korzysta. Mieliśmy już takiego "płodnego" pisarza, teraz zapomnianego, to Kraszewski.Rodziewiczówna też chyba dużo pisała.


207
177
09.12.2018 20:01

@Carmel
Jak temat jest dobry, to ciekawa dyskusja wywiąże się nawet pod cienkim wywiadem z Remigiuszem Mrozem ;-)

A poważnie.

Absolutnie się z Tobą zgadzam w kontekście tego, w jakim sensie literatura ma być źródłem wiedzy o świecie. Niestety, to, co dzisiaj nazywamy literaturą, na przykład książki pana Mroza, takim źródłem wiedzy nie są wcale. Gorzej, przedstawiają...

więcej

2841
682
09.12.2018 22:30

Tylko, gdzie znaleźć miejsce na taką dyskusję? Ja też nie traktuję współczesnych pisarzy jako elitę. Jest paru, których znam i cenię. Natomiast często czytając młodych autorów zastanawiam się, czy ja żyję w innym świecie? Oceniam, że bardziej im zależy na szokowaniu czytelnika niż na przedstawianiu rzeczywistego świata. Powielanie stereotypów, półprawd i ćwierćprawd, które...

więcej

207
177
09.12.2018 22:49

@jatymyoni
Ja myślę, że ze strony młodych autorów to rzadko jest celowe działanie, tylko po prostu ignorancja i arogancja. Brak wiedzy, oczytania (tak!), kindersztuby, przekonanie, że jak już mnie chcą drukować, a ludzie to kupują, to jestem genialny i nie muszę się wysilać. Chyba po prostu czasy się zmieniają i to my musimy się do nich dostosować. Lepiej już było :-(


2841
682
09.12.2018 23:21

Ale później tak nas postrzegają, przez pryzmat takich książek. Dla mnie jest to działanie dla szokowania i pisania pod gusta czytelników, aby się więcej sprzedało.


476
386
11.12.2018 19:26

"Ale nasuwa się pytanie co jest warte większej uwagi? Przedstawianie świata współczesnego pisarzowi jakby w zwierciadle, czy dążenie do głębi i pytań egzystencjalnych?"

Bardzo dobre pytanie (w sensie - zmusiło mnie do refleksji).

Świat, który jako ludzie doświadczamy, jest wielopoziomowym subiektywnym tworem. On sam 'z siebie' nie jest obiektywny i jednoznaczny (bo...

więcej

207
177
11.12.2018 19:44

„Stulatek, który wyskoczył przez okno” .
Będzie pan zadowolony 😉


2841
682
13.12.2018 00:01

Zgadzam się napisać książkę śmieszną, a przy tym nie głupią jest chyba bardzo trudno. Zgadzam się z @Rudolfina, ja się przy niej świetnie bawiłam. Dla mnie takim przykładem jest
 Kubuś Fatalista i jego pan Kubuś Fatalista i jego pan


405
52
13.12.2018 20:34

Ja z kolei gorąco polecam "Przygody dobrego wojaka Szwejka".


476
386
15.12.2018 14:09

Dziękuję za tytuły.
Klasyka Denisa czytałem, ale być może warto po latach wrócić. Człowiekowi zmienia się gust i inne składniki smaku.

O książce "Stulatek..." słyszałem. Rekomendacja cenna, będę miał w pamięci.

Szwejka męczyłem ostatnio w tłumaczeniu Kroha. To jest jednak satyra oparta chyba na jednym rozbudowanym wytrychu absurdów narracji sytuacyjnej, co po dłuższym...

więcej

2841
682
15.12.2018 14:45

Mnie zawsze śmieszył i poprawiał humor  Don Camillo Don Camillo


405
52
15.12.2018 15:58

A, byłbym zapomnia:  Trzech panów w łódce, nie licząc psa Trzech panów w łódce, nie licząc psa


207
177
15.12.2018 18:35

Trzech panów... cudeńko, rozkosz, cymesik.Tylko takie ramotki, to się czyta w liceum ;-), oczywiście kilka ładnych lat wcześniej, if you understand, what I mean... 😉


2841
682
15.12.2018 22:54

To radziłabym  Pochwała głupoty Pochwała głupoty


zgłoś błąd