Historia pewnej wrogości

LubimyCzytać
01.12.2016

Ojciec Jan Kronsztadzki prosił Boga, żeby zabił Lwa Tołstoja. W kazaniach nazywał go szatanem i fałszywym lisem. O ojcu Janie Tołstoj mówił „poczciwy staruszek”. Oto historia nienawiści między uwielbianym pisarzem i kapłanem ukochanym przez lud.

Na przełomie XIX i XX wieku były w Rosji dwa miejsca, do których ciągnęły pielgrzymki: Jasna Polana i Kronsztad. Jasna Polana była celem dla wielbicieli talentu Lwa Tołstoja. Słowo anarchista określało go najlepiej – władzę uważał za zło, nawoływał do odmawiania służby wojskowej i  piętnował wszelki zbytek. Obstawał przy tym jednak, że na zło nie wolno odpowiadać złem – jedynie miłością, co wiązało się z jego głębokimi przekonaniami religijnymi. Władze kościelne i świeckie miały z nim spory kłopot – największy żyjący Rosjanin, sumienie narodu, objęty był oficjalną ekskomuniką, ponieważ twierdził, że Cerkiew i państwo są zepsute i sprzeniewierzają się prawdziwemu chrześcijaństwu. Pomimo podejmowanych starań, do końca się nie nawrócił.

Jan Kronsztadzki był rosyjskim prawosławnym duchownym i działaczem społecznym. Przez większość życia był związany z parafią przy soborze św. Andrzeja w Kronsztadzie, stad jego przydomek. Tu prowadził szeroko zakrojoną działalność charytatywną i duszpasterską, wspierając materialnie najuboższych mieszkańców miasta i głosząc wśród nich zasady prawosławnej moralności. Z czasem jego sława obrońcy najuboższych i charyzmatycznego kaznodziei rozprzestrzeniła się na cały kraj. Reprezentował skrajnie konserwatywne, nacjonalistyczne poglądy polityczne, w swoich kazaniach wielokrotnie poruszał tematy związane z bieżącą sytuacją Rosji. Sprzeciwiał się wszelkim reformom w państwie, twierdząc, że Rosja powinna pozostać monarchią absolutną, z prawosławiem jako jedyną panującą religią.

Dlaczego tłumy ludzi szły do Lwa Tołstoja i do ojca Jana Kronsztadzkiego? Na czym polegała religia Tołstoja? Dlaczego Cerkiew nałożyła na niego ekskomunikę? Jak wyglądały słynne wspólne spowiedzi ojca Jana? Czy istotnie był cudotwórcą, czy to tylko legenda?

Pawieł Basiński przedstawia fascynujące relacje najznakomitszego wówczas pisarza i najsłynniejszego w owym czasie kapłana, którzy stali się zagorzałymi wrogami, w książce Lew kontra święty. Historia pewnej wrogości.

Basiński to niezwykle ceniony pisarz, dziennikarz, krytyk i literaturoznawca. Jest członkiem Związku Pisarzy Rosyjskich i wykładowcą rosyjskiej literatury współczesnej. Zasiada w jury Nagrody Sołżenicyna. Znany jest jako autor kilkunastu książek: antologii wierszy, zbiorów esejów i powieści. Jest specjalistą nie tylko od Lwa Tołstoja, ale i Maksyma Gorkiego czy Osipa Mandelsztama. Za swoją poprzednią książkę, Lew Tołstoj. Ucieczka z raju (#PatronatLC), otrzymał nagrodę literacką „Bolszaja kniga”, która została także wyróżniona tytułem „Książki Roku 2010”. Pozycja ta była również nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Marginesy pod patronatem lubimyczytać.pl.

Reklama

komentarze [3]

Sortuj:
649
582
01.12.2016 14:09

Nie obchodzi mnie jaką filozofię życiową uprawiał Tołstoj - a tu zdajsie były zakręty jak napisał w "Spowiedzi". Za genialne powieści - "Wojne i pokój" , "Zmartwychwstanie" czy "Anne Kareninę" byłoby szaleństwem prosić o jego śmierć :D

A Ojca Szustaka kilka razy widziałem na mszy, gdy jeszcze był młodszym mnichem, czy może ministrantem. Nie spodziewałbym że ten koleś ma...

więcej

675
620
01.12.2016 10:51

Abstrahując... Pamiętam, jak w jednym z odcinków "Langusty na palmie" ojciec Szustak tłumaczył, że w Kk nie ma kapłanów, a jeśli jednak, to jest albo jeden - Jezus, albo jesteśmy kapłanami wszyscy.
Chyba nie każdemu się to podobało, bo... https://www.youtube.com/user/Langustanapalmie


2791
4
30.11.2016 10:31

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd