Günter Grass napisał "Co musi zostać powiedziane"

LubimyCzytać
05.04.2012

Wiersz Güntera Grassa "Co musi zostać powiedziane", który traktuje o konflikcie między Iranem a Izraelem, zaszokował opinię publiczną.

"Grass ostrzega przed atakiem na Iran i krytykuje Izrael, sugerując, że zagraża on pokojowi na świecie. Grass przyznaje, że zbyt długo milczał w "ewidentnej" sprawie "rzekomego prawa do pierwszego uderzenia" (na Iran), które może "wymazać z powierzchni irański naród" - i to tylko dlatego, że w państwie "mocnego w gębie" władcy Iranu może znajdować się bomba atomowa.

Politycy, organizacje żydowskie i intelektualiści zareagowali na wiersz Grassa z oburzeniem, zarzucając mu, iż prezentuje "postawiony na głowie" obraz sytuacji. To nie Izrael, lecz irański reżim mułłów zagraża światowemu pokojowi - podkreślają krytycy. Grassowi zarzuca się antysemityzm i nieodpowiedzialne postępowanie, brak wyczucia i ignorancję w kwestii bliskowschodniej".

Więcej na stronach Gazety Wyborczej.

Günter Grass "Co musi zostać powiedziane"

Dlaczego milczę, zbyt długo milczę o tym,
co oczywiste i przećwiczone w grach symulacyjnych,
na których końcu my, którzy przeżyliśmy,
jesteśmy tylko przypisami.

Chodzi o rzekome prawo do uprzedzającego uderzenia,
które mogłoby unicestwić
ujarzmiony przez zarozumialca
i regularnie zmuszany do owacji naród irański,
dlatego że na jego terenie
prawdopodobnie powstaje bomba atomowa.

Ale dlaczego zabraniam sobie
wypowiedzieć nazwę innego kraju,
w którym od lat - choć w tajemnicy -
powiększa się arsenał nuklearny,
lecz poza wszelką kontrolą, bo nikt nie jest do niego
dopuszczany?

Powszechne przemilczanie tego faktu,
które sprowokowało również moje milczenie,
odczuwam jako ciążące kłamstwo
i przymus, którego nie można zlekceważyć
pod groźbą kary;
oskarżenie o "antysemityzm" słyszy się często.

Ale teraz, gdy mój kraj,
raz po raz wzywany i odpytywany
przez własne zbrodnie,
które są nieporównywalne,
wysyła do Izraela z przyczyn wyłącznie ekonomicznych,
choć zręczny język przedstawia to jako zadośćuczynienie,
kolejną łódź podwodną, której specjalnością
jest wystrzeliwanie wszystko pustoszących głowic
tam, gdzie rzekomo istnieje
jedna bomba atomowa
(dowodem na jej istnienie jest tylko obawa)
- teraz mówię to, co musi zostać powiedziane.

Dlaczego do tej pory milczałem?
Bo sądziłem, że moje pochodzenie,
związane z nigdy nie dającą się usunąć skazą,
zabrania mi wypowiedzieć tę oczywistą prawdę
wobec państwa Izrael, wobec którego mam
i będę miał dług wdzięczności.

Dlaczego dopiero teraz, w podeszłym wieku
i u schyłku mojego pisania, mówię,
że mocarstwo atomowe Izrael
zagraża i tak już kruchemu pokojowi na świecie?
Dlatego, że musi zostać powiedziane to,
na co jutro już może będzie za późno;
i dlatego że my, Niemcy, wystarczająco już obciążeni,
moglibyśmy stać się dostawcami zbrodni,
którą łatwo przewidzieć, a więc naszej współwiny
nie dałoby się zamaskować
zwykłymi wymówkami.

I przyznaję: przerywam milczenie,
dlatego, że dość już mam
obłudy zachodu; poza tym można mieć nadzieję,
że wielu wyzwoli się z milczenia,
zmusi sprawcę widocznego niebezpieczeństwa
do rezygnacji z przemocy
i będzie nalegać, by rządy Izraela oraz Iranu
zgodziły się na swobodną i nieprzerwaną kontrolę
izraelskiego arsenału nuklearnego oraz irańskich urządzeń atomowych
przez którąś z międzynarodowych organizacji.

Tylko w ten sposób można pomóc wszystkim,
Izraelczykom i Palestyńczykom,
więcej, wszystkim ludziom żyjącym obok siebie i nienawidzącym się w tym
okupowanym przez szaleństwo regionie,
a w końcu też i nam samym.

Tłum. Tomasz Ososiński

Żródło: PAP, GW

Reklama

komentarze [41]

Sortuj:
2651
4
05.04.2012 18:42

Zapraszamy do dyskusji.


518
36
05.04.2012 19:43

Dobrze, że mimo 85lat nie jest mu "wszystko jedno", ba stać go nawet na tak odważny gest. Choć nie zazdroszczę mu teraz tego co się na niego wyleję za ten tekst.


514
0
05.04.2012 20:17

"Grassowi zarzuca się antysemityzm". Niesamowite, jak wnuki ofiar Holocaustu potrafią robić z siebie święte krowy, tak jakby to one same przeżyły gehennę. A jeśli do tego Izrael prowadzi niebywale agresywną i szowinistyczną politykę, to szkalowanie im się należy, bo takie państwo, jeśliby tylko miało dość siły, to samo stałoby się nową III Rzeszą i Grass - z wiadomych...

więcej

757
105
05.04.2012 21:43

"Dotrwamy w końcu w którymś tam roku
do wojny, co to ma być o pokój", bam bam bam bam.


1108
61
05.04.2012 22:58

Kiedy będę miała 85 lat, też powiem światu wszystko na co mam ochotę. Wprawdzie na pewno nie odbije się to szerokim echem - chyba że kiedyś jeszcze jakiegoś Nobla zgarnę - ale co mi tam... Na pewno autor zdawał sobie sprawę z komentarzy, które się posypią, ale skoro takie jest jego widzimisię, to co mu tam...
Jedno mnie tylko zastanawia, abstrahując od autora, jest takie...

więcej

518
36
06.04.2012 00:26

Nonsens z tymi zarzutami o antysemityzm.
Grass, jak i Michał(a i ja się do tego dołączę) krytykują państwo Izrael, a nie naród żydowski. To nie jest antysemityzm. Co ciekawe, na świecie polityczna poprawność bardzo pilnuje aby przy krytyce III Rzeszy i nazistów nie obarczać całego narodu niemieckiego, a gdy ktoś krytykuje państwo Izrael czy pojedynczych Żydów, zaraz ta...

więcej

1266
157
06.04.2012 00:29

Kuba:
ale warto przyjrzeć się bliżej konfliktowi izraelsko-palestyńskiemu i o tym właśnie między innymi Grass piszę.

Izrael to państwo tak, a Palestyna to co? I nie o ten konflikt chodziło Grassowi.


518
36
06.04.2012 00:36

fprefect:
I nie o ten konflikt chodziło Grassowi.

"Tylko w ten sposób można pomóc wszystkim,
Izraelczykom i Palestyńczykom,
więcej, wszystkim ludziom żyjącym obok siebie i nienawidzącym się w tym okupowanym przez szaleństwo regionie"
Ten fragment mówi sam za siebie. Poza tym napisałem "między innymi",


1266
157
06.04.2012 00:46

A czemu nie popatrzył się na szaleństwo hiszpańsko-baskijskie lub angielsko-irlandzkie?


518
36
06.04.2012 00:51

Najlepiej zapytaj jego. Chociaż pewne podpowiedzi możesz znaleźć w tym jego tekście, są tam.


zgłoś błąd