Wytypuj zwycięzców Książki Roku 2015 – wyniki

LubimyCzytać
07.03.2016

Znamy już laureatów plebiscytu Książka Roku 2015. Najwyższa pora więc ogłosić również wyniki konkursu, w którym prosiliśmy Was o typowanie zwycięzców w poszczególnych kategoriach. Oto one.

Prezentujemy zwycięskie prace w poszczególnych kategoriach:

 

Kryminał, Sensacja, Thriller

kolas

Moim zdaniem, Książką Roku 2015 okaże się „Dziewczyna z pociągu", obiecujący debiut P. Hawkins. O książce mówiło się, zanim pojawiła się na półkach księgarni i okazała się ciekawą alternatywą dla skandynawskich kryminałów, w których znajdziemy tyleż krwi, ile trupów. Jest książką, którą warto przeczytać, gdyż akcja rozwija się z każdą przeczytaną kartką, nie zanudza, a wciąga akcją, ciekawym przedstawieniem głównego bohatera. Polecam.

Literatura piękna

Jess

Głosowałam na „Najgorszego człowieka na świecie". I nie tylko mam nadzieję, ale jestem przekonana, że Halber wygra, ponieważ napisała książkę, która urzekła duże grono odbiorców, a szczególnie tych młodych, którzy zapewne są sporą grupą na lubimyczytac.pl.

„Najgorszy człowiek na świecie" przełamał tabu i odważył się mówić o alkoholizmie, smutku i depresji, które dotyczą coraz większej liczby osób, a jednak wciąż przez wielu są ukrywane. Trzeba o tym mówić, aby ludzie wiedzieli, że jest dla nich pomoc. Jednocześnie Halber uniknęła taniego dydaktyzmu i ujęła swoje doświadczenia w niespotykaną formę - ni to powieść, ni dziennik. Może zapis życia wewnętrznego? Jej odwaga, wrażliwość, umiejętność trafienia do czytelnika zasługują na wielkie uznanie.

Literatura faktu

wiesia

Uważam, że zwycięży Magdalena Grzebałkowska i jej „1945. Wojna i pokój". To świetny reportaż, dzięki któremu można skonfrontować swoje wyobrażenia na temat końca wojny z bogatym materiałem zebranym przez autorkę.

Po przeczytaniu tej książki wiemy już na pewno, że to nie była euforia, wiwaty i rzucanie się sobie w ramiona.
Trudny i bolesny czas wciąż miał trwać. Opowiadają o nim ci nieliczni, wtedy dzieci, którzy pamiętają. Rozmowy z nimi, bogaty materiał zaczerpnięty z lektur tamtego czasu, ogłoszenia prasowe z kolejnych miesięcy 1945 roku, wreszcie zdjęcia składają się na tę niezwykłą książkę.

Dzięki niej moja wiedza o końcu wojny, o szabrownikach, przesiedleńcach, cywilach niemieckich, Ukraińcach, ocalałych żydowskich dzieciach i wielu jeszcze innych ważnych sprawach z tamtych pamiętnych miesięcy, znacznie się poszerzyła.

Czytałam z wielkimi emocjami, bywało, że ze łzami, a gdzieś w tle dźwięczała mi w uszach niezapomniana ballada Komedy i Osieckiej z filmu „Prawo i pięść".

Horror

Haczlo

W przypadku tej kategorii, zwycięzca jest oczywisty. „Bazar złych snów” to kolejne dzieło Stephena Kinga, które udowadnia jego wybitny talent do pisania horrorów. Jednak, z szacunku do konkurencji, zapomnijmy na chwilę o samym autorze i omówmy dzieło, jakby było napisane przez anonimowego twórcę. Ta książka nie prezentuje nam zwykłych krwawych kawałków, rzezi czy hektolitrów krwi. Ono prezentuje nasze dylematy i zmartwienia życia doczesnego, które mogą zmienić codzienność w piekło. Pytania o sens istnienia, życie po śmierci czy zwykłe cechy naszej osobowości, są tutaj kluczem do prawdziwego horroru. Przecież nawet nieświadome czyny naszych bliskich, mogą doprowadzić nas na skraj szaleństwa (np. widok rachunku mojej ukochanej po weekendzie u Dr Ireny Eris). Dlatego właśnie „Bazar złych snów” jest wart przeczytania. A ja już przypomnimy sobie o autorze, to można już tylko powiedzieć „King i wszystko jasne”. 

Muszę jednak dorzucić dwie łyżeczki dziegciu do tej beczułki miodu. Po pierwsze, szkoda, że w tej kategorii nie znalazły się „Szczury Wrocławia” Roberta J. Szmidta. Naprawdę dobry horror o komunistycznych zombie, chociaż jego kategorie to tylko „fantastyka” i „science fiction”. Po drugie, obecna konkurencja dla „Bazaru złych snów”, ze względu na sławę autora, to jak wyścig Kubicy z dzieciakami po torze gokartowym.
Mam nadzieję, że następnym razem zobaczymy więcej zawodników "wagi ciężkiej".

Literatura obyczajowa, romans

Cabro

Jeżeli Twoje ciało chce się bać - wybierasz się na rollercoaster, jeżeli Twoje serce chce coś czuć - wybierzesz „Maybe Someday".

Dlaczego? Ponieważ warto pochylić się nad książką, która pokaże w emocjonujący sposób nasze uczucia, pragnienia oraz ból.

 

Fantastyka, fantasy

sk8er123

Stawiam na „Czerwoną królową". Zanim przeczytałam tę powieść, słyszałam o niej różne opinie. Z tego powodu moja ciekawość zwyciężyła i (bezczelnie) zmusiła mnie do sięgnięcia po historię Mare Barrow.

A teraz najlepsza rekomendacja, jaką może wystawić czytelnik - nie mogłam się od niej oderwać. Jeżeli ktoś mnie zna, to wie, że wyczynem u mnie jest przeczytać książkę w ciągu jednego dnia, ze względu na moje „ADHD", a w tym przypadku właśnie tak było. I nie chodzi o to, że jest to odkrywcza, jedyna w swoim rodzaju powieść, ale to, że jej największa wada jest również jej najmocniejszą zaletą.

Wada: „Czerwona królowa" jest połączeniem kilku dystopijnych serii napisanych w ostatnich paru latach, więc nie wnosi do literatury niczego świeżego. Widać tu „Igrzyska śmierci", „Niezgodną", czy „Mroczne umysły".
Zaleta: „Czerwona królowa" jest połączeniem kilku dystopijnych serii napisanych w ostatnich paru latach, dlatego dla niejednego fana takich książek (np. dla mnie :D) jest ona prawie idealna w swoim gatunku. Cudownie jest móc czytać powieść, łączącą ze sobą te wszystkie historie, które są bliskie naszym serduszkom. A czyż nie o to właśnie chodzi by mimo wszystko czytelnik był szczęśliwy, przeżywając kolejną historię? „Czerwona królowa" z pewnością do tego doprowadzi. :)

Science fiction

Aleksander

Choć sam oddałem swój głos na Pratchetta/Baxtera, to był on dyktowany czystym sentymentem i sympatią do twórców. Natomiast realistycznie oceniając sytuację, myślę, że zwycięży „Futu.re" Glukhovsky'ego.

Dlaczego? Ponieważ ta książka wykorzystuje pewien modny (w pozytywnym sensie) zabieg. Sięga po bardzo stary temat nieśmiertelności, temat leżący nawet nie u podstaw SF, ile u jej protoplastów, takich jak Jonathan Swift (podjął go w jednej z części „Podróży Guliwera"). I ten temat przenosi w nowoczesny kontekst, eksplorując cały zbiór nowych problemów, jakie stwarza. 

Jednocześnie efekt, jaki uzyskuje, jest jedną z najpoważniejszych zalet SF. Bo w tej literaturze nie chodzi tylko o fantazjowanie na temat przyszłości. Chodzi o wypowiedzenie się na temat teraźniejszości. Do tej (czy jakiejkolwiek innej) przyszłości musimy jakoś dojść a punktem wyjścia jest dzień dzisiejszy. Glukhovsky pokazuje nam zatem, że jeśli nasze marzenia się ziszczą, a jednocześnie podążać będziemy w kierunku, który obraliśmy, przyszłość może wcale nie być taka świetlana, jak w naszych wizjach. O nie, może być bardziej niż rozczarowująca.

Autobiografia, biografia, wspomnienia

Damian

Myślę, że zwycięży „Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość" - Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka. Jest to przekrój przez życie osoby przynależnej do stanu duchowieństwa, której poglądy są jednak dynamiczne, nie są powtarzaną mantrą, są polemiką i walką na argumenty. Książka nie jest o Bogu, jest o doświadczeniu życia i próbie zrozumienia sensu istnienia w codziennych sprawach, które dotyczą Ciebie i mnie. Dotyka wielu aspektów życia autora, ale i życia kościoła katolickiego. Kwestii, które dla wielu z nas są kontrowersyjne, wzbudzają emocje bądź pozostawiają nas bez odpowiedzi. Rozmówca ceniony za swój autentyzm, odwagę i szczerość ujmuje życiową postawą, pokorą i oddaniem bliźniemu. Nie zawiodą się katolicy (choć przyznaję, mogą się zgorszyć) jak i osoby poszukujące Boga. Lektura naświetla obraz prawdziwego, a nie „pluszowego księdza", „onkocelebryty" i „ekskluzywnego żebraka". Pełna mądrości książka podana w bardzo przystępny sposób. A do tego z bardzo optymistycznym przekazem. Polecam książkę wszystkim, a szczególnie ludziom młodym. Lektura jej pozwala zastanowić się nad sobą, swoją duchowością, swoim życiem… i tym co w życiu jest naprawdę ważne.

Literatura młodzieżowa

Wafel

Zagłosowałam na „Wróć, jeśli pamiętasz”. Dziwne jest, że ta książka tak mną wstrząsnęła, bo odkładałam jej kupienie jakiś dobry rok. Ale teraz, świeżo po przeczytaniu, mogę powiedzieć, że jest naprawdę świetna. Tyle emocji w tej książce, tyle bólu. Młodzież lubi emocjonujące rzeczy, a „Wróć, jeśli pamiętasz” zawładnęła moimi emocjami totalnie. Nie mogłam się oderwać: „Musisz to przeczytać, wiesz, co się przed chwilą działo? Musisz wiedzieć, co będzie dalej!”. Głosuję na Gayle Forman, będąc pewną właściwości swojego wyboru.

Powieść historyczna

Magda

Wygra „Światło, którego nie widać". Właśnie dlatego:
- bo niebieska fotografia nie pozwala oderwać od siebie wzroku i jest zwyczajnie piękna - zainteresuje więc tych, którzy oceniają książkę po okładce,
- bo została wyróżniona prestiżową nagrodą - skuszą się na nią czytelnicy sięgający tylko po uznanych autorów,
- bo ta książka wciąga jak wir - coś dobrego dla osób, które lubią zanurzyć się w innym świecie na wiele godzin,
- bo składa się z krótkich rozdziałów - w sam raz dla tych, którzy wolą dawkować sobie lekturę,
- bo większość akcji toczy się w czasie wojny - a to temat znany i lubiany przez polskich czytelników,
- last but not least - bo wprost idealnie nadaje się na film - więc pewnie jeszcze o niej usłyszymy.

Nagrodzonym czytelnikom serdecznie gratulujemy literackiego nosa, wszystkim dziękujemy bardzo za udział w zabawie! Z wyróżnionymi użytkownikami skontaktujemy się bezpośrednio w celu przekazania nagród.

Patron plebiscytu:

Reklama

komentarze [25]

Sortuj:
3088
44
22.03.2016 15:18

Drodzy wyróżnieni, czy dostaliście już swoje nagrody?


2782
4
22.03.2016 17:47

Pakiety książek zostaną rozesłane w ciągu tygodnia.


3088
44
22.03.2016 17:51

Dziękuję za odpowiedź :)


3437
570
09.03.2016 15:28

"Czerwona królowa" naprawdę wygrała w kategorii fantasy? Smutno się robi, bo było trochę naprawdę świetnych propozycji. Żeby nie było, nie czytałam. Odrzucił mnie opis. Chodzi o to, że to kolejna młodzieżowa dystopia, prawdopodobnie nie wnosząca za dużo do gatunku (co wnioskuję z własnych domysłów i załączonej opinii). I wcale nie czułam potrzeby, by wygrały wybrane przeze...

więcej

1960
384
08.03.2016 08:49

Gratulacje dla wygranych. Ja wytypowałam tylko "Światło, którego nie widać".


368
184
08.03.2016 08:43

"Dziewczyna z pociągu" wygrywa w kategorii "Kryminał, Sensacja, Thriller"?! To jakaś ponura farsa lub początek nowej powieści Kinga.
Ta powieść powinna wygrać ale w kategorii "Najlepsze osiągnięcie marketingowe roku"


533
93
08.03.2016 08:42

Gratuluję zwycięzcom. A co do "Dziewczyny z pociągu" to jestem zaskoczona i to bardzo. Tak jak wypowiedziała się już Jowita: ta książka nie jest nawet przeciętna. Zwycięstwo w kategorii kryminał....??? - porażka.


5627
571
08.03.2016 08:53

Tak na marginesie - wśród 20 wytypowanych książek w swojej kategorii ma najniższą ocenę na LC... Czyli według tego kryterium jest na 20 miejscu.
A więc wniosek - marketing jest ważny :)


0
1241
konto usunięte
08.03.2016 07:22

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


2430
18
08.03.2016 00:58

Nie rozumiem fenomenu książki "Dziewczyna z pociągu". Moim zdaniem pozycja ta jest mniej niż przeciętna:(


4255
132
07.03.2016 22:20

Przydałaby się też kategoria Humanistyka.


11786
414
08.03.2016 08:44

Ale wtedy też pewnie należałoby dołączyć: popularyzacja nauki (n.przyrodnicze), esej, biografia itp. - całe spektrum literatury fachowej, która niekoniecznie podlega modom tak, jak literatura tzw. piękna, czyli zwykłe "fiction"... Chyba tak był zorientowany ten plebiscyt - na literacką fikcję. Wyjątkiem jest tylko kategoria prozy dokumentalnej, bo jej popularności nie można...

więcej

107
42
08.03.2016 09:27

moim zdaniem, powinna być kategoria "beletrystyka" i tam powinno się wrzucać wszystkie te tytuły, które stoją wręcz w drzwiach, gdy wchodzisz do księgarni. A jak nie było gdzie wrzucić, to wylądowało w literaturze pięknej.


4255
132
11.03.2016 10:52

Do Humanistyki (lub jakkolwiek inaczej to zwać) wrzuciłbym właśnie eseje, biografie, wspomnienia, historię sztuki, kulturoznawstwo itd.
Dodałbym też kategorię reportaż.


252
11
07.03.2016 18:22

Gratuluję laureatom ;)


63
14
07.03.2016 18:12

Plebiscyt byłby super gdyby nie jeden duży minus - zdecydowanie brakuje mi kategori "Historia", bo powieść historyczna to coś całkiem innego. Jest cała rzesza osób jak ja, ktore nie czytają powieści historycznych, czytają natomiast książki historyczne czy wojenne, np. z okresu II Wojny Światowej, średniowiecza, dotyczące historii Polski itp.

O popularności tego typu...

więcej

373
86
07.03.2016 20:25

Zgadzam się! Powinna być taka kategoria!Historia jest bardzo istotna w świecie książki choćby i dla tego działu opatrzonego tytułem "powieść historyczna". Niektórzy wolą soczyste fakty bez bajania.


63
14
07.03.2016 20:30

Bingo! Jak powiedział polski pisarz i publicysta Józef Mackiewicz: "tylko prawda jest ciekawa" :)


107
42
08.03.2016 07:39

Również się zgadzam z powyższymi odpowiedziami. Mocno nie pasują mi dwie pozycje w tej samej kategorii: "światło, którego nie widać" - powieść obyczajowa tyle że osadzona w realiach wojny i jakby nie patrzeć biografia (no właśnie- biografia) Tołstoja "Ucieczka z Raju".


373
86
08.03.2016 10:48

Może za rok to poprawią. I tak fajnie,że zrobili taki plebiscyt.


zgłoś błąd