Znamy już wszystkich finalistów Nike 2015

LubimyCzytać
14.09.2015

W sobotę poznaliśmy ostatniego finalistę Nagrody Literackiej Nike. Jury wyłoniło finałową siódemkę spośród 20 książek, które zostały ogłoszone w maju tego roku. Laureata poznamy w pierwszy weekend października. Wśród finalistów jest aż sześć powieści i tylko jeden tomik poezji.

Oto pełna lista finalistów:

Jacek Dehnel, Matka Makryna Wydawnictwo W.A.B.

Po Francisco Goi, sportretowanym z całą rodziną w „Saturnie", Jacek Dehnel sięgnął po inną postać historyczną: słynną w XIX wieku oszustkę, Makrynę Mieczysławską. Podając się za przełożoną unickiego klasztoru, torturowaną przez Rosjan za odmowę przejścia na prawosławie, zyskała ona sławę w całej Europie i wywarła ogromny wpływ na polskich romantyków oraz całe środowisko Wielkiej Emigracji.

W rzeczywistości za męczennicą, cudotwórczynią i prorokinią kryła się prosta służąca, wdowa po rosyjskim wojskowym, która całe życie spędziła w nędzy i upokorzeniu. Na swoje cierpienie mogła się poskarżyć dopiero kiedy prawdziwe blizny obudowała zmyśloną historią, przemawiającą do słuchaczy, bo mocno zakorzenioną w narodowo-religijnych mitach. Monolog Mieczysławskiej, rozpięty między sarmacką gawendą (nieprzypadkowo Krasiński nazywał ją „Paskiem przeanielonym”), tekstem liturgicznym a powieścią łotrzykowską, wskrzesza polszczyznę, której już nie ma: barokową i romantyczną, pełną wtrętów z kresowej gwary, bujną jak żywioł.

„Matka Makryna" to fascynują podróż w głąb skomplikowanego umysłu. Warto sięgnąć i wczytywać się, odkrywać w niej nowe konteksty, patrzeć inaczej na historię. Chyba ta książka w pewien sposób udowadnia, że historia to nie tylko wielkie postacie i bohaterowie ale także wielcy kłamcy, chociaż czasem już zapomniani. deana

Wioletta Grzegorzewska, Guguły Wydawnictwo Czarne

 

Wiolka mieszka w małej wsi Hektary na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Jej świat wypełniają: chodzenie do szkoły, polowanie na chrabąszcze, zabawy z rówieśnikami, rozmowy z ojcem, podglądanie tajemniczej krawcowej i oczekiwanie na przyjazd Jana Pawła II. To tutaj po raz pierwszy doświadcza miłości, erotyki i śmierci. Książka Wioletty Grzegorzewskiej to znakomita ballada o polskiej wsi w czasach PRL-u i dojrzewaniu, które smakuje jak cierpkie guguły.

Guguły” są debiutem prozatorskim Wioletty Grzegorzewskiej, pisarki pochodzącej z wioski położonej na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Opowiada ona w swoim zbiorze krótkich form prozą o dzieciństwie, dorastaniu, o dobrych i złych stronach bycia małą dziewczynką w małej wiosce. „Guguły” to niedojrzałe owoce, to czas dojrzewania, okres intensywnego zbierania doświadczeń życiowych, ale także okres cudownego, magicznego bycia w świecie, który coraz bardziej otwiera się na człowieka. Sławomir Domański

Ignacy Karpowicz, Sońka Wydawnictwo Literackie

W życiu Sońki wszystko skończyło się dawno, dawno temu, wraz z wojną. Przeżyła i poczuła wtedy tyle, że później już ani żyła, ani czuła, mając jedynie wspomnienia i psią obrożę z gotyckim napisem. Przypadkowe spotkanie przy wiejskiej drodze daje początek opowieści, która wreszcie może zostać wysłuchana. Powiernikiem Sońki zostaje Igor — wzięty reżyser teatralny — który niespodziewanie znalazł się gdzieś poza zasięgiem sieci komórkowych. Na bieżąco przekształca historię staruszki w sztukę teatralną, tworząc własną wersję wydarzeń. A kiedy zdawać by się mogło, że wyczerpał już limit pomysłów, w wiejskiej chacie pojawia się Ignacy, o którym Igor uporczywie próbował zapomnieć… 

Sońka jest powieścią kresową, z licznymi wtrąceniami białoruskimi, a także opowieścią o czasach okupacji. Zawiera też wątki na poły baśniowe, bliskie latynoskiemu realizmowi magicznemu. Jest też powieścią autotematyczną, gdyż w jej trakcie obserwujemy proces kreowania narracji przez autora, w którym opowiadana historia staje się kanwą sztuki teatralnej. Ale Sońka to także romans, gdyż bodaj najważniejszym wątkiem powieści jest uczucie, które równie gwałtownie co niespodziewanie połączyło oficera SS i dziewczynę z przygranicznej wioski. Bogusław Karpowicz

Jacek Podsiadło, Przez sen Teatr NN

 

„Przez sen” - najnowszy tom wierszy Jacka Podsiadły jest efektem współpracy poety z graficzką Małgorzatą Rybicką. Poeta zauważa, że dzięki graficznej oprawie i nietypowemu składowi, sensy zawarte w wierszach zostały właściwie oddane.

Podsiadło boleśnie odczuwa przekroczenie granicy dojrzałości, kiedy to „wieczny chłopiec" ostatecznie musi zacząć zmagać się z własnym terminem przydatności do (spo)życia. Robi to jednak z gracją i dystansem, tak charakterystycznym dla siebie samego. Rzeczywistość, nad którą zdawał się panować w młodości, teraz daje mu lekcje pokory. Ożywa tęsknota za byciem częścią większej całości, materii. Poeta pisze o tym niejako przez sen, a właściwie pisze za niego sama poezja, sam język - czystą radością składni i rymów. skiatos

Olga Tokarczuk, Księgi Jakubowe Wydawnictwo Literackie

Niemal tysiąc stron, kilkadziesiąt wątków i postaci — „Księgi Jakubowe" imponują literackim rozmachem, wielością poziomów i możliwych interpretacji. Olga Tokarczuk pełnymi garściami czerpie z tradycji powieści historycznej, poszerzając jednocześnie jej granice gatunkowe. Z ogromną dbałością o szczegóły przedstawia realia epoki, architekturę, ubiory, zapachy. Odwiedzamy szlacheckie dwory, katolickie plebanie i żydowskie domostwa, rozmodlone i zanurzone w lekturze tajemniczych pism. Na oczach czytelników pisarka tka obraz dawnej Polski, w której egzystowały obok siebie chrześcijaństwo, judaizm, a także islam.

„Księgi Jakubowe” są wyrafinowaną pod względem formalnym powieścią podejmującą grę z jej dziewiętnastowiecznym modelem, przez pisarkę rzecz jasna przekroczonym, w którym fundamentalne znaczenie posiada drobiazgowy opis, skupienie na szczególe, odwzorowanie detalu oraz epicki rozmach. Olga Tokarczuk jako świadoma tradycji literackich pisarka podziela pogląd, że opowieść to prawdziwy żywioł literatury, a jej siła tkwi w fabule, choć jak wiadomo wybitni „Bieguni” to sztandarowy tekst wpisujący się w afabularny i nieepicki model prozy. Tym większe dla Tokarczuk uznanie, bo potrafi się sprawnie poruszać po wszelkich możliwych konwencjach prozatorskich. W przypadku najnowszej, monumentalnej narracji, żywioł historycznej fabuły wciąga do ostatniej strony (lub raczej do pierwszej, jeżeli sugerować się sposobem numeracji stron, który pisarka przyjęła). Justyna Anna Zanik

Magdalena Tulli, Szum Wydawnictwo Znak Literanova

Najnowsza powieść jednej z najwybitniejszych polskich pisarek. Naznaczona emocjonalną intensywnością historia kobiety, próbującej przełamać towarzyszące jej od zawsze poczucie wyobcowania i poszukującej porozumienia z matką, z którą zawsze łączyły ją trudne relacje. To najodważniejsza, najbardziej osobista książka Magdaleny Tulli. Autorka odkrywa w niej uniwersalną prawdę o kondycji ludzkiej, w którą wpisany jest pierwiastek obcości, niedostosowania, a także dojmująca potrzeba wzajemnego zrozumienia i wybaczenia.

„Szum" to próba konfrontacji, zmierzenia się z przeszłością by znaleźć wyjaśnienie i rozwiązanie a na koniec upragnione wybaczenie. 
Magdalena Tulli niby umieszcza akcję w konkretnym miejscu i czasie, wśród konkretnych ludzi ale jednocześnie rozmywa kontury rzeczywistości, budując uniwersalną opowieść o związkach międzyludzkich. Pokazuje jak łatwo można skrzywdzić najbliższych, nawet (albo przede wszystkim) nie używając słów. Polecam, niech jednak nikogo nie zmyli niewielki rozmiar książki - ładunek emocjonalny w niej nagromadzony jest ogromny. deana

Szczepan Twardoch, Drach Wydawnictwo Literackie

Drach wie. Wraz z kilkuletnim Josefem przygląda się świniobiciu. Jest październikowy poranek 1906 roku i, choć chłopiec nie ma o tym pojęcia, ryk zarzynanego zwierzęcia oraz smak wusztzupy powrócą do niego kilkanaście lat później, gdy po zakończeniu wojny będzie powracał na Śląsk. Nikodem nigdy nie był w wojsku. Jest za to wziętym architektem. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po samochodowym wypadku bliznę nad lewym uchem. Właśnie rozstaje się z żoną, by ułożyć sobie życie z inną. Drach jest jednak świadomy, że dziewczyna coraz bardziej wymyka się mężczyźnie. Między Josefem a Nikodemem piękne, podłe, smutne i — ostatecznie — tragiczne losy dwóch rodzin; wiek wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i marzeń, które nigdy się nie spełnią. Drach o nich wie. Widzi przeszłość i zna przyszłość. Dla niego wszystko jest teraz…

Wielką zaletą powieści jest język, jest śląska gwara, która ulega na przestrzeni równoległych czasów przemianom, tworząc piękny kolaż wielu mów. Dopełnia go na równych prawach język niemiecki. Literaturę przeżywamy dzięki słowom, a właśnie słowa są dla Twardocha najważniejsze. To jest właściwa materia literatury. Sławomir Domański

Nike jest nagrodą za najlepszą książkę roku. Lista 20 nominowanych jest ogłaszana w maju, siedmioro finalistów - na początku września. Decyzję o laureacie jury podejmuje w dniu jej wręczenia, zawsze w pierwszą niedzielę października. Zwycięzca otrzymuje 100 tys. zł i statuetkę. Fundatorami są „Wyborcza” i fundacja Agory. 

Jury Nike 2015: Piotr Bratkowski, Tomasz Fiałkowski, Mikołaj Grabowski, Irena Grudzińska-Gross, Ryszard Koziołek (przewodniczący), Rafał Marszałek, Stanisław Obirek, Maria Anna Potocka, Maria Zmarz-Koczanowicz.

Reklama

komentarze [7]

Sortuj:
586
262
14.09.2015 20:31

Moim zdaniem Olga Tokarczuk albo Szczepan Twardoch zasługują na wygraną, choć przyznam uczciwie że 'Szumu', 'Guguł' ani 'Przez sen' nie czytałem.


0
1241
konto usunięte
14.09.2015 19:40

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


2236
20
14.09.2015 17:56

obstawiam Księgi Jakubowe


2025
1089
14.09.2015 17:46

Na pewno wygra Olga Tokarczuk, ale trzymam kciuki za 'Matkę Makrynę' Jacka Dehnela (ze względu na to, że to mój ulubiony pisarz) i 'Szum' Magdaleny Tulli (bo genialna książka).


1519
0
14.09.2015 17:19

"Księgi Jakubowe" miażdżą


0
1241
konto usunięte
14.09.2015 17:07

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


2791
4
14.09.2015 14:01

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd