Matthew McConaughey zagra w nowej ekranizacji „Bastionu” Stephena Kinga?

LubimyCzytać
25.11.2014

Nową ekranizację Bastionu, monumentalnej powieści przez wielu uważanej za najlepszą w dorobku Stephena Kinga, wyreżyseruje Josh Boone, znany między innymi jako twórca filmowej wersji „Gwiazd naszych wina”. „Bastion” powstanie w wytwórni Warner Bros i będzie miał formę czterech niezależnych filmów.  

„Bastion”, czasami nazywany amerykańską odpowiedzią na „Władcę Pierścieni”, to prawie 1200 stron opowieści o walce dobra ze złem. To przerażająca wizja apokalipsy wywołanej wirusem, który zabija większość ludzkiej populacji. Nieliczni, którzy przeżyli, mają senne wizje, które wskazują im drogę. Każdy jednak musi wybrać między Dobrem a Złem.

Twórcy filmu chcieliby, aby w ekranizacji pojawił się Matthew McConaughey. Zagrałby rolę czarnego charakteru – Randalla Flagga, kowboja posiadającego niezwykłe moce, przywódcy społeczności żyjącej w Las Vegas. Flagg jest często uważany za najważniejszy czarny charakter w powieściach Kinga. Po raz pierwszy pojawia się on w „Bastionie”, ale odgrywa też ważną rolę w „Mrocznej wieży” i „Oczach smoka”. Obsadzenie w tej roli odpowiedniego aktora z pewnością ułatwiłoby promocję filmu. Matthew McConaughey jest w chwili obecnej idealnym kandydatem – właśnie odebrał nagrodę Emmy za występ w serialu „Detektyw” (True Detective), a kilka miesięcy wcześniej przywiózł do domu Oscara za rolę w „Witaj w klubie”. Z pewnością nie może narzekać na propozycje nowych ról, dlatego jego pojawienie się w „Bastionie” nie jest przesądzone. Podobno rozmowy jeszcze się nie zaczęły, jednak studio Warner Bros oznajmiło, że bardzo, ale to bardzo chciałoby obsadzić w roli Flagga właśnie jego.

Planowana ekranizacja nie jest pierwszą filmową wersją „Bastionu”. W 1994 roku nakręcono czteroodcinkowy serial z Garym Sinisem w roli głównej. Na ekranie pojawił się wtedy sam Stephen King, który zagrał pomniejszą rólkę. Josh Boone początkowo pracował nad wersją, która miała sprowadzić powieść Kinga do jednego, trzygodzinnego filmu. Jednak gdy scenariusz był już gotowy, wytwórnia Warner Bros zmieniła zdanie i zasugerowała bardziej ambitny plan. Nową, czteroczęściową ekranizację nazwano „Ojcem Chrzestnym postapokaliptycznych thrillerów”, a reżyser w tej chwili pracuje nad scenariuszem pierwszego filmu. Ponieważ prace dopiero się rozpoczynają, nie wiadomo jeszcze nic o planowanych datach ukończenia zdjęć i premiery.

Źródło: www.deadline.com
Zdjęcie: s_bukley / Shutterstock.com

Reklama

komentarze [15]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2602
4
25.11.2014 12:48

Zapraszamy do dyskusji.


430
6
25.11.2014 12:51

Mam przeczucie, że byłby genialny w tej roli. Oby to była prawda.


221
7
25.11.2014 13:02

O wiele bardziej skłaniałbym się ku komuś z trójki Rickman/Spacey/Oldman. Nie przepadam za McConaughey'em.


1133
133
25.11.2014 13:02

Jestem całkowicie za obsadzeniem Matthew w roli Flagga! Bardzo, ale to bardzo podobał mi się w serialu "True Detective", jego postać została genialnie zagrana.


691
570
25.11.2014 13:15

Zdecydowanie bardziej do Randalla Flagga pasuje mi Christian Bale.


0
1067
konto usunięte
25.11.2014 16:40

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


1339
203
25.11.2014 19:29

Chyba HBO robiło podejście do Mrocznej Wieży, ale nie udźwigneli :-)


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

7104
3065
25.11.2014 18:42

Chętnie bym obejrzała tę ekranizację, ale nie ze względu na Kinga (nie jestem jego fanką, mimo iż bardzo cenię twórczość).
Fascynuje mnie droga, jaką pokonał McConaughey, by z plastykowego amanta i gwiazdki komedii romantycznych stać się w kilku ostatnich latach dojrzałym, wybitnym aktorem.


1339
203
25.11.2014 19:26

Aż zdjęlam z półki swój "Bastion" i znalazłam pierwszy opis Randalla Flagga:
"...Była to twarz człowieka, na którego widok kelnerkom w przydrożnych barach wypadały z rąk szklanki, a dzieci na trojkolowych rowerach wjeżdżały na drewniane płoty i potem, z drzazgami powbijanymi w kolana, płacząc głośno, biegły do swoich rodziców. Ta twarz gwarantowała, że każda niewinna barowa...

więcej

1105
61
25.11.2014 19:56

O nieeeee! Tylko nie ten mamroczący koleś! Jeszcze jak w True Det. był dosyć zjadliwy, to już ta sama maniera zblazowanego kowboja w Interstellar wręcz męczy...


385
106
28.11.2014 22:29

Żaden film nie zawiódł mnie w tym roku, jak Interstellar Nolana. Tak to jest, jak się czeka na coś bardzo długo i oczekiwania są wręcz niebotyczne. McConaughey, tak prawdę mówiąc, nie mógł zrobić zbyt wiele z tak płasko rozpisanej postaci. Moim zdaniem w Detektywie był genialny, ale to pewnie temat na inną dyskusję :)


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

108
50
25.11.2014 20:12

...No ,poczekamy zobaczymy :) ...Z chęcią oglądnęłabym "Bastion" :) ...Czy Matthew się do tego nadaje ?Może nie za bardzo ...


zgłoś błąd