Booker 2020. Znamy finalistów, ogłoszenie zwycięzcy w czwartek 19 listopada

Remigiusz Koziński
18.11.2020

Nagroda Bookera jest jedną z najbardziej prestiżowych nagród na świecie. Według najnowszych zasad przyznawana jest corocznie najlepszej anglojęzycznej książce wydanej w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Sprawdźmy, kto w tym roku ma szanse na jej wygranie.

Booker 2020. Znamy finalistów, ogłoszenie zwycięzcy w czwartek 19 listopada Booker Prize
Reklama

Nagroda Bookera jest przeznawana od 1969 roku. Od 2005 roku funkcjonuje też Nagroda Międzynarodowa, przyznawana książce nieanglojęzycznej, dostępnej dzięki angielskiemu tłumaczeniu (dlatego nagroda dzielona jest po połowie między autora i tłumacza). W 2018 roku za „Biegunów” czyli „Flights” otrzymały ją Olga Tokarczuk i Jennifer Croft; do pierwszej w historii w 2005 roku nominowany był Stanisław Lem.

Michael Moritz nowym sponsorem Fundacji Bookera

Werdykt jury ogłoszony zostanie już jutro, w czwartek, 19 listopada 2020 roku, a nagroda będzie pierwszą przyznaną oficjalnie po tym, jak w 2019 roku zmienił się sponsor Fundacji. Został nim Michael Moritz z żoną Harriet Heyman, a właściwie ich fundacja Crankstart, wspierająca niezamożnych studentów. Michael Moritz pochodzi z Walii, mieszka w Stanach i jest miliarderem – Forbes wycenił w tym roku jego majątek na prawie pięć i pół miliarda dolarów. Ma za sobą pracę dziennikarską pisał m.in. dla „Time Magazine”, jego żona zaś dla „Life” i „The New York Times”. Poprzedni sponsor, firma The Man Group wspierająca Bookera przez osiemnaście lat, podjęła w ubiegłym roku decyzję o wycofaniu się z finansowania nagrody. W tle decyzji były między innymi posądzenia o zbyt przychylne zdaniem innych pisarzy werdykty premiujące amerykańskich autorów. Tym samym z nazwy nagrody zniknęło słowo „Man” i pozostał znów sam „Booker”. Harriet i Michael nie mają, póki co, ambicji tytularnych. Finansują również Nagrodę Międzynarodową, która zgodnie z zapowiedziami Bookera ma być przyznawana teraz co rok, a nie, jak do tej pory, w cyklu dwuletnim.

Tegoroczni finaliści Nagrody Bookera to:

Diane Cooke – poszukiwaczka samotności z Brooklynu

Nowojorska pisarka nie jest jedyną Amerykanką wśród nagrodzonych, tak naprawdę czwórka z nich przyznaje się do bliskich związków z USA. Jest to o tyle ciekawe, że jako przyczynę wycofania się z Bookera firmy The Man Group uznawane były posądzenia o wpływ na proamerykańskie nastawienie jurorów po zwycięstwach Paula Beatty'ego w 2016 i George'a Saundersa w 2017 roku.

Diane Cooke jest mieszkanką nowojorskiego Brooklynu, absolwentką Columbia University. Swoją nominowaną książkę „The New Wilderness” tworzyła, jak pisze, mieszkając i włócząc się po zaśnieżonym Oregonie, za sąsiada mając pumę i natykając się w bezksiężycowe noce na stada łosi tuż za drzwiami swojego domu.

Powieść jest historią walki matki o ocalenie swojej pięcioletniej córki. To zaś jest możliwe na dzikim pustkowiu (tytułowe „Wilderness”), w społeczności mieszkających tam wolontariuszy. Okaże się jednak, że przetrwanie w surowych warunkach może być trudniejsze niż wydawało się z perspektywy dużego miasta.

Tsitsi Dangarembga – intelektualistka z Zimbabwe

Pisarka dużo bardziej utytułowana od swojej amerykańskiej poprzedniczki. Jej „Nervous Conditions”, pierwsza wydana po angielsku powieść rdzennej mieszkanki Zimbabwe, została uznana przez BBC za jedną ze stu książek, które wpłynęły na kształt świata. Tsitsi urodziła się w Rodezji Południowej – dziś Zimbabwe – w 1959 roku. Jej matka była pierwszą kobietą z tego kraju, która zdobyła wyższe wykształcenie, ojciec był dyrektorem szkoły. Piersze lata życia spędziła w Anglii, gdzie rodzice kończyli studia, w związku z tym od początku mówiła lepiej po angielsku niż w rodzimym języku Shona. Oprócz pisania zajmuje się jeszcze produkcją filmową i telewizyjną. W nominowanej do Bookera „This Mournable Body” wraca do bohaterki „Nervous Conditions” – Tambudzai, która pomieszkuje w na pół zrujnowanym hostelu w Harare, stolicy kraju.

Avni Doshi – książka wydana w Indiach powraca na Wyspach. Po nagrodę?

Avni urodziła się w amerykańskim New Jersey, jej rodzice przyjechali do USA z Indii, a sama pisarka mieszka aktualnie w Dubaju. Jej nominowana do Bookera „Burnt Sugar” jest historią miłości i zdrady. Nie chodzi to jednak o relacje między parą kochanków, a matką i córką. Książka debiutuje na rynku brytyjskim. Co ciekawe wcześniej została wydana w Indiach jako „Girl in White Cotton” i przetłumaczona na ponad dwadzieścia języków. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Avni dopiero po przetestowaniu swojej powieści w kilku krajach Europy i Azji zdecydowała się spróbować swoich sił w zmaganiach o najważniejszą nagrodę literacką dla książek angielskojęzycznych.

Maaza Mengiste – etiopskie wspomnienia z amerykańskiego dystansu

Maaza urodziła się w Adis Abebie w ważnym dla Etiopii roku 1974. W końcu rządów cesarza Hajle Gebreselassie (tego opisanego przez Ryszarda Kapuścińskiego) a początkiem wojskowego przewrotu, który zdetronizował cesarza. Rodzice uciekli wraz z Maazą najpierw do Nigerii, potem Kenii, a w końcu do Stanów Zjednoczonych. Pisarka studiowała także we Włoszech, co nadaje dodatkowego wymiaru jej nominowanej do Bookera książce „The Shadow King”. Akcja powieści toczy się podczas najazdu Mussoliniego na Etiopię w 1935 roku i później, a główną bohaterką jest kobieta – Hirut. Wojna z lat 1935 – 1941 oglądana jest właśnie z jej perspektywy. Okresowi wojny etiopsko-włoskiej poświęcony jest także Projekt 3541 realizowany na stronie pisarki. Stanowi on zbiór zdjęć (także prywatnych, przedstawiajacych samą Mengiste), pokazujących przede wszystkim codzienne życie mieszkańców Etiopii w czasach wojny.

Douglas Stuart – Szkot w Nowym Jorku

Nominowana do Bookera „Shuggie Bain” jest pierwszą książką Douglasa. Autor w wieku dwudziestu czterech lat opuścił Wyspy Brytyjskie i przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie pracuje jako projektant dla domów mody: Calvin Klein, Ralph Lauren, Banana Republic i Jack Spade. Pisze, jak to określił w jednym z wywiadów, „na boku”. Zaczynał od krótkich opowiadań dla „New Yorkera” i LitHub, aż w końcu dojrzał do napisania „Shuggie Bain”. Powieść dzieje się w 1981 roku w Glasgow w rodzinie deperacko walczącej o przetrwanie w czasach kwitnącego „thatcheryzmu” i górniczych strajków. To historia próby ocalenia resztek godności dzieci i ich tonącej w alkoholizmie matki.

Reklama

Brandon Taylor – ciemnoskóry Amerykanin z Południa

Dorastał na wsi w Alabamie, studiował najpierw biochemię, później wylądował jako redaktor w „Electric Reading” – serwisie zamieszczającym krótkie opowiadania, witrynie wydawnictwa non-profit, którego misją jest „uczynienie literatury bardziej fascynującą, istotną i dostępną”. O wrzucaniu opowiadań na strony internetowe Brandon pisze zresztą w swoistym credo zamieszczonym w lutym 2020 roku na LitHub. Czy „niechęć” do pisania powieści, jaka pojawia się w tytule artykułu, jest tylko kokieterią? Odpowiedź na to pytanie czytelnicy znajdą być może w jego nominowanej do Bookera powieści „Real Life”. Pierwsze skojarzenie jakie wpada do głowy (może tylko piszącemu te słowa) to „Moja walka” Knausgarda. Być może zresztą skojarzenie kompletnie przypadkowe.

Która z powyższych książek zostanie nagrodzona tegorocznym Bookerem, będzie wiadomo już w czwartek 19 listopada 2020 roku. Gala, jak większość tego typu wydarzeń, odbędzie się on-line. Jednym z zaproszonych gości będzie Barack Obama, którego pamiętniki właśnie ukazały się na rynku wydawniczym, a także pisarze Kazuo Ishiguro (laureat Bookera i literackiej Nagrody Nobla) oraz ubiegłoroczne zwyciężczynie Margaret Atwood i Bernardine Evaristo.

Reklama

komentarze [6]

Sortuj:
982
32
18.11.2020 14:38

Ciekawe tytuły. Najbardziej interesują mnie pisarki afrykańskie. II wojna światowa z perspektywy Czarnego Lądu nie jest chyba zbyt mocno reprezentowana literaturze (tak na szybko to kojarzę m.in. Chłopaka z Birmy pióra Biyi Bandele), ale jeśli się mylę, to będę wdzięczny za podrzucenie...

więcej

3887
247
18.11.2020 14:01

Obstawiam:

Maaza Mengiste albo Tsitsi Dangarembga lub Brandon Taylor. Spośród tych trzech trudny wybór bo albo zdecyduje Afryka (wiadomo że biali tam straszne rzeczy robili i trzeba im wynagrodzić) albo Murzyn z południa USA (no bo wiadomo, że w USA jest rasizm i trzeba pozytywnie dyskryminować by przywrócić równość i sprawiedliwość).


982
32
20.11.2020 20:42

Pudło. Zwyciężył Douglas Stuart. Biały mężczyzna. "Na szczęście" homoseksualny, więc można kontynuować narrację, że nagradzani są tylko przedstawiciele mniejszości :)


3887
247
20.11.2020 21:19

Ufff, dzięki, mogę spać spokojnie ;)


982
32
20.11.2020 21:53

Służę uprzejmie ;)


177
34
17.11.2020 14:44

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd