Kto chce zniszczyć cudowny obraz z Jasnej Góry? „Wotum” Macieja Siembiedy

LubimyCzytać
10.03.2020

W tej książce prawda miesza się z fikcją literacką. Czy ktoś naprawdę chce dokonać zamachu na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej? Czy w Polsce na masową skalę giną dzieła sztuki? Kto jest zamieszany w spisek? „Wotum” to kolejna powieść Macieja Siembiedy, od której nie można się oderwać.

Kto chce zniszczyć cudowny obraz z Jasnej Góry? „Wotum” Macieja Siembiedy

Maciej Siembieda przyzwyczaił już swoich czytelników do książek, które oferując doskonałą rozrywkę, niosą jednocześnie ze sobą potężną dawkę wiedzy. Dwa poprzednie tomy należące do cyklu z bohaterem Jakubem Kanią to „444” oraz „Miejsce i imię”. W pierwszym z nich dociekliwy prokurator IPN-u tropił sprawę obrazu „Chrzest Warneńczyka” pędzla Jana Matejki oraz zagłębiał się w związki chrześcijaństwa z islamem. W drugim – badał historię związaną z handlem diamentami, która sięgała czasów działalności niewielkiego obozu koncentracyjnego na Górze św. Anny. W kolejnej, trzeciej części Siembieda znów wraca do malarstwa – a raczej do zagrożeń, jakie czekają na słynny obraz „Czarna Madonna”.

Na tropie tajemnicy

Maciej Siembieda to dziennikarz i reportażysta, który może się pochwalić prestiżowymi nagrodami i ponad trzydziestoletnim doświadczeniem w prowadzeniu śledztw historycznych. Trzykrotnie otrzymał za nie Nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zwaną „polskim Pulitzerem”. Wcześniej znany jako autor reportaży, od 2017 roku zajmuje się pisaniem książek, w których wątek sensacyjny idzie ramię w ramię z rzetelnym dziennikarstwem śledczym. Z tym, że prowadzi je nie on sam, a wykreowany przez niego bohater. Jakub Kania, jak sam o sobie mówi, najlepiej działa zasilany sernikami i ciastkami – a gdy już jego detektywistyczny zmysł zostanie uruchomiony, przypomina beagle'a, a raczej – biorąc pod uwagę skłonność do nadwagi – basseta. „Kiedy trafiał na ślad, nie dało się go zatrzymać”, czytamy w „Wotum”. „A nikt jeszcze nie wymyślił sposobu, by zatrzymać rasowego psa gończego (…)”.

Malarstwo i zbrodnia

Reklama

W najnowszej odsłonie przygód Jakub Kania mierzy się z tajemnicą obrazu otoczonego w Polsce wielkim kultem. Wraz z historią obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej czytelnikowi zostają przedstawione także inne wątki, jak choćby te związane z potopem szwedzkim, podczas którego malowidło miało ukazać swą cudowną moc i uchronić polskie wojska (jak jednak przypomina Siembieda, obraz został zawczasu wywieziony z Jasnej Góry i zabezpieczony). Poznajemy również tajemnice, jakie mogą dziś kryć członkowie zakonów (paulinów czy Krzyżaków), tzw. mariawici, czyli wyznawcy kultu maryjnego, a także członkowie konfraternii zakonu paulinów (Przyjaciele Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, do których należeli m.in. Lech Wałęsa czy jeden z najbogatszych Polaków Jan Kulczyk). Podczas lektury tej książki co chwilę można chcieć sprawdzać przeczytane informacje w encyklopedii czy internecie. Czy to już fikcja literacka, czy jeszcze rzeczywistość? Gdzie znajduje się oryginał „Czarnej Madonny”? Jaki jest związek tych wszystkich ludzi z cudownym obrazem, który dla wielu jest źródłem patriotyzmu i dumy z polskiego pochodzenia? Komu może zależeć na jego zniszczeniu? Co w ten sposób można osiągnąć we współczesnej Polsce? Siembieda prowokuje czytelnika do zadawania sobie takich pytań, lecz nie daje jednoznacznych odpowiedzi.

Arcydzieła zniszczone przez szaleńców

Przy okazji lektury „Wotum” trudno nie pomyśleć również o innych narażonych na niebezpieczeństwo dziełach sztuki i nie udać się w podróż po meandrach historii. Punktem wyjścia dla fabuły „Wotum” jest prawdziwe wydarzenie, które miało miejsce w 2012 roku. W grudniowy poranek pewien mężczyzna podjął próbę zniszczenia obrazu Czarnej Madonny, rzucając w niego żarówkami wypełnionymi czarną farbą. Nie wiedział jednak, że malowidło jest zabezpieczone pancerną szybą i z ataku wyszło bez szwanku. Innym znanym płótnem, które było bliskie zniszczenia, jest „Mona Lisa” z początku XVI wieku – dziś jedno z najlepiej chronionych arcydzieł europejskiej kultury. „La Gioconda” ma burzliwą historię. W 1911 roku z Luwru ukradł go pracujący tam 21-letni szklarz (obraz wkrótce jednak wrócił do Paryża). W 1956 roku płótno zostało oblane kwasem, a kilka miesięcy później rzucono w nie kamieniem. Później było również atakowane (próbowano oblać je czerwoną farbą, rzucono nawet kubek w jego kierunku), lecz wyszło z tych dwóch incydentów nienaruszone. Do próby zniszczenia „Wenus z lustrem” Diego Velázqueza doszło w 1914 roku, kiedy do Galerii Narodowej w Londynie weszła kobieta z szablą, którą wykonała siedem długich cięć na płótnie.

Jednak do wielu ataków na dzieła doszło za sprawą… innych artystów. Na „Guernice” autorstwa Pabla Picassa w 1974 roku Tony Shafrazi, właściciel nowojorskiej galerii sztuki, wykonał napis sprayem – jak tłumaczył, dokonał tego w proteście politycznym przeciwko amerykańskiej wojnie w Wietnamie. Alexander Brener, artysta performer, również użył podobnego środka wyrazu i zieloną farbą w sprayu narysował symbol dolara na obrazie „Biały krzyż” Kazimierza Malewicza – w ten sposób chciał wejść z dziełem rosyjskiego suprematysty w artystyczny dialog (za co został skazany na 5 miesięcy więzienia). W (polskiej) historii sztuki nie brak także przypadku, gdy to sam twórca dzieła chce je później unicestwić – tak było choćby z Władysławem Podkowińskim, który pociął swój (skandalizujący wówczas) obraz „Szał uniesień”. Niedługo później cierpiący na zaawansowane stadium gruźlicy artysta zmarł, a jego motywy pozostały niewyjaśnione. Czy nie byłby to dobry punkt wyjścia do kolejnej książki Macieja Siembiedy? Tymczasem jednak na odkrycie czekają tajemnice obrazu z Jasnej Góry… a raczej z Bogorii. Bo gdzie w końcu znajduje się oryginał „Czarnej Madonny”? Sprawdźcie sami!

Artykuł na podstawie książki „Wotum” Macieja Siembiedy

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2552
4
10.03.2020 13:49

Zapraszamy do dyskusji.


274
260
13.03.2020 13:12

 444 odebrałem bardzo pozytywnie, pora nadrobić zaległości i poznać dwie kolejne książki autora.


zgłoś błąd