„Następnym razem” – debiut, który przyprawia o szybsze bicie serca

LubimyCzytać
21.11.2019

Debiut Karoliny Winiarskiej to jedna z tych słodko-gorzkich historii miłosnych, które wciągają od pierwszej strony. Oldze i Michałowi nie da się nie kibicować. Uczucie, które narodziło się w bajecznych okolicznościach włoskiego Rimini, trwa latami, nawet gdy są z dala od siebie. „Następnym razem” przyprawi was o szybsze bicie serca, a nawet wyciśnie łzy. Kac gwarantowany!

Powyższymi słowami do przeczytania najnowszej pozycji wydawnictwa Szósty Zmysł, zatytułowanej „Następnym razem”, zachęca pisarka Anna Bellon. W internecie oraz w samym serwisie lubimyczytać.pl pojawiło się kilkanaście pierwszych opinii, w których wątek „chwytania za serce”, „wyciskania łez” i ciepła bijącego z tej historii stale się przewija. Czytelniczki doceniają „Następnym razem” za prawdziwość, ciekawe kreacje bohaterów i bardzo sprawne pisarstwo autorki. Kim jest Karolina Winiarska i dlaczego warto przeczytać jej debiutancką powieść? Sprawdziliśmy to!

Dominika Szałomska: Kim jest Karolina Winiarska?

Karolina Winiarska: Jestem przede wszystkim mamą i tak w pierwszej kolejności o sobie myślę. Mam dwójkę wspaniałych dzieci, które każdego dnia dają mi zarówno mnóstwo radości, jak i wiele cennych lekcji o sobie. Jestem też żoną cudownego człowieka, który jest moim najlepszym przyjacielem. Zawodowo jestem nauczycielką. Mam to szczęście, że uwielbiam swoją pracę i uważam, że nie ma nic lepszego niż kontakt z drugim człowiekiem. A jeśli jest to młody i ciekawy świata człowiek, praca staje się przyjemnością.

Co skłoniło cię do napisania „Następnym razem”?

Reklama

Najpierw oczywiście w mojej głowie zakiełkował szalony pomysł: „A może i ja bym napisała kiedyś książkę?”. Potem ta myśl chodziła ze mną przez jakiś czas – rok, może trzy. Aż w końcu, w wakacyjny wieczór, po raz pierwszy usiadłam przed komputerem i napisałam pierwsze zdanie. Było okropne, podobnie zresztą jak kolejne, ale spodobał mi się sam akt pisania. Jeszcze wtedy nie wierzyłam, że książkę napiszę i wydam. To było zbyt nierealne. Ale nagle zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam, że są wokół mnie niezwykłe kobiety, które spełniają swoje marzenia, i wtedy zakiełkowała mi druga szalona myśl: „Może i mnie się uda?”. Teraz już wiem, że nie ma szalonych pomysłów.

Z perspektywy autora debiutującego na rynku – co jest najtrudniejsze w tym wszystkim?

Wszystko! Począwszy od pierwszego (u mnie, przypominam, okropnego) zdania, a skończywszy na dacie premiery. Okazuje się, że każdy element tej układanki jest fascynujący, ale i skomplikowany jednocześnie. Bo nagle z różnych mądrych książek i warsztatów dowiedziałam się, że fabuła powinna powstawać według określonych zasad, a umowę wydawniczą trzeba czytać ze zrozumieniem, potem jeszcze trzeba podjąć szereg decyzji dotyczących wyglądu książki, a na koniec trzeba z zapartym tchem czekać na reakcję czytelników.

Każdy ten etap dał mi mnóstwo radości i satysfakcji, ale jednocześnie niejednokrotnie przyprawiał o palpitacje serca!

Na szczęście na końcu tej drogi jest spełnione marzenie w postaci książki i to uczucie rekompensuje wszystkie nieprzespane noce oraz daje potężny zastrzyk energii na stawianie czoła kolejnym literackim wyzwaniom.

Po wielu nieudanych debiutach, które czytałam, podeszłam do tej książki ostrożnie, jednak „Następnym razem” wciągnęło mnie od pierwszych stron. Karolina Winiarska wykazała się nie tylko świetnym stylem, ale również potrafi wzbudzić w czytelniku wiele emocji. Miejsca, do których nas zabiera, historia, którą nam przedstawia, to wszystko sprawiło, że się zakochałam w tej książce. Must have tej jesieni! – Dominika Szałomska, dominika-szalomska.pl

Powieść Karoliny Winiarskiej ukazała się 20 listopada 2019 roku nakładem wydawnictwa Szósty Zmysł.

Artykuł sponsorowany

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2467
4
21.11.2019 11:04

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd