Samotny wilk w walce o sprawiedliwość – wywiad

LubimyCzytać
05.02.2019

Zdobył czytelnicze serca naszych zachodnich sąsiadów, a jego książki stały się bestsellerami w rodzimej Danii oraz w Niemczech i Holandii. Seria „Oxen” opowiada o weteranie wojennym Nielsie Oxenie, który walczy chorobą, jaka toczy Danię, a w tle ma wielką politykę i teorie spiskowe. Krytycy porównują ją do „Millenium” Stiega Larssona. Poznajcie bliżej jej twórcę – Jensa Henrika Jensena.

Natalia Doległo*: Jak pokrótce opisałbyś głównego bohatera kryminalnego cyklu „Oxen”, Nielsa Oxena?

Jens Henrik Jensen: Jest byłym żołnierzem elitarnej jednostki komandosów, obecnie weteranem wojennym żyjącym na granicy ubóstwa. To człowiek dobrze wyćwiczony, który potrafi dawać sobie radę w trudnych sytuacjach. Ma jednak traumę, z którą trudno mu sobie poradzić. Co prawda otrzymał kilka medali, ale wiele w życiu stracił.

Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że Oxen jest podobny do Jacka Reachera, głównego bohatera książek Lee Childa: „Poziom śmierci”, „Umrzeć próbując”, „Wróg bez twarzy”?

Chyba można tak powiedzieć. Zarówno Niels, jak i Jack są samotnymi wilkami, mają tajemnice i walczą o sprawiedliwość. Mam jednak nadzieję, że charakter mojej postaci jest nieco bardziej złożony i trudny do zrozumienia. Chciałbym, żeby czytelnicy widzieli w nim realistycznego bohatera.

W większości swoich książek ukazujesz zimny duński klimat i dziką naturę. Wygląda na to, że lubisz przyrodę i jesteś człowiekiem natury.

Tak, masz rację. Na szczęście nigdy nie miałem takich problemów, jak Oxen, niemniej czuję się z nim w jakiś sposób związany. Szczególnie jeśli chodzi o spędzanie czasu na świeżym powietrzu, blisko natury. Sam to lubię. Od dzieciństwa łowiłem ryby w strumieniach i rzekach Danii. W przeciwieństwie do dzieł wielu moich kolegów pisarzy tworzących kryminały większość akcji trylogii „Oxen” toczy się blisko natury, a nie w sercu dużego miasta czy stolicy. Dlatego myślę, że rozumiem Oxena i jego potrzebę prostych, podstawowych rzeczy w życiu. Co więcej, tak jak on zawsze cieszyłem się z tego, że pozostaję niezależny — choć jestem osobą, która ceni sobie rodzinę.

Przejdźmy teraz do drugiej części „Oxena”, zatytułowanej Mroczni ludzie – książki, która kilka dni temu miała premierę. Czy tworząc tytułowe postaci, inspirowałeś się jakąś konkretną grupą, na przykład politykami lub magnatami finansowymi?

Nie miałem na myśli określonej grupy, ale najpotężniejszych ludzi w dzisiejszym świecie: polityków, ekonomistów, bankierów itp. Inspirowałem się międzynarodową siecią takich osób, jak choćby prezesi wielkich firm. W moim odczuciu zwykle działają bez skrupułów.

Czytelnicy na pewno będą zainteresowani tym, czego mogą się spodziewać po Zamrożonych płomieniach, trzeciej części serii o Oxenie. Tylko, proszę, nie zdradzaj zbyt wiele szczegółów.

Z pierwszej książki nie dowiedzieliśmy się wiele o przeszłości bohatera. W drugiej została ukazana jego pełna historia. Trzecia zaskoczy nagłym zwrotem akcji. Fabuła „Oxena” rozpoczyna się od niepokojących wydarzeń, a im dalej w las, tym ciemniej. To samo dotyczy bohaterów, którzy płacą wysoką cenę, stając w obliczu potęgi tajnej organizacji o nazwie Danehof. Czy uda im się pokonać tak potężnego wroga? Jak wysoką zapłacą cenę?

Nad czym obecnie pracujesz?

W tej chwili poszukuję inspiracji do piątej książki w cyklu „Oxen”. Obmyślam fabułę i intrygi w nowej historii.

Jak wygląda dzień Jensa Henrika Jensena?

Kiedy jestem w nastroju do pisania, wstaję bardzo wcześnie, koło czwartej. Piszę przez dwie godziny, żegnam się z żoną i odwożę moich synów do szkoły. Potem mniej więcej od dziewiątej kontynuuję pisanie i nie przerywam do czternastej, piętnastej.

Jakie masz marzenia? Czy są związane wyłącznie z pisarstwem?

Och, marzenia mogą być różne, na przykład chciałbym być zdrowy, podróżować z rodziną i pokazać im niektóre z wielu miejsc i krajów, które odwiedziłem. Co się tyczy pisania, nie marzę, aby być znany na całym świecie. Bardzo bym jednak chciał, by ludzie w wielu różnych krajach czytali moje historie, ponieważ ciężko nad nimi pracowałem. Historie powstają po to, aby je czytać.

Które książki ukształtowały lub wciąż kształtują Cię jako pisarza?

Klasyczna powieść kryminalna nie jest moim głównym źródłem inspiracji. Dorastałem, czytając Alistaira MacLeana i Fredericka Forsytha. Obecnie lubię dzieła Roberta Ludluma, Lena Deightona i Johna le Carré — nie wspominając o czołowych twórcach szwedzkich powieści kryminalnych. Nadaję formę moim powieściom, czerpiąc od tych autorów. Nie mam wzorca do naśladowania, ale kocham konspirację i brak oczywistości. Uwielbiam pisać i opowiadać historie. A wszystko zaczęło się w 1994 roku, kiedy rozpocząłem pracę nad moją pierwszą powieścią „Wienerringen”, i do tej pory trwa.

---

*Natalia Doległo – dziennikarka, krytyczka literacka, pracowniczka wydawnictwa Helion.

Pod tym linkiem możecie za darmo pobrać ebooka lub audiobooka „Zanim zawisły psy” (I część serii „Oxen”): editio.pl/trylogia-oxen

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2467
4
05.02.2019 15:07

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd