Ekranizacja „Każdego dnia” od piątku w kinach

LubimyCzytać
26.02.2018

Filmowe love story o nastolatku, który codziennie budzi się w innym ciele, do polskich kin trafi 2 marca. Z okazji premiery mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są egzemplarze książki i wejściówki na film do kin w całej Polsce.

Każdego dnia to ekranizacja książki Davida Levithana pod tym samym tytułem. A codziennie budzi się w innym ciele. Inna płeć, inny pokój, inni przyjaciele, nawet inne dolegliwości. Mniej więcej zgadza się tylko wiek (to zawsze nastolatek lub nastolatka) i miejsce zamieszkania (A pojawia się w jednej okolicy). A pogodził się ze swoim losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać – nie angażować się, nie rzucać się w oczy, nie mieszać w cudzym życiu. Aż do pewnego poranka, kiedy budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę, Rhiannon. A ma dostęp do wspomnień chłopaka. Stwierdza, że Justin nie ceni dziewczyny tak, jak na to zasługuje. A po raz pierwszy postanawia wtrącić się w czyjeś życie.

David Levithan to ceniony autor powieści dla nastolatków, dobrze znany także w Polsce. Pierwszy sukces odniósł w 2008 roku powieścią „Nick i Norah. Playlista dla dwojga”. Kilka lat później nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego i pod patronatem lubimyczytać.pl ukazała się powieść „Każdego dnia”. Levithan dopisał drugą część tej opowieści. Pewnego dnia pokazuje tę samą historię, ale z punktu widzenia Rhiannon.

Autor tak opowiadał o pomyśle stojącym za powstaniem książki: Co by było, gdyby ktoś budził się każdego dnia w innym ciele? Ten pomysł mnie zafrapował, zacząłem go rozwijać i podczas pisania zdałem sobie sprawę, o czym opowiadam: o tym, kim naprawdę jesteśmy, o tym, że ostatecznie naszej osobowości nie definiuje ciało ani zewnętrzne idee. I dodał: Nie znam nikogo, kto by nie wspominał swej pierwszej miłości. Może dlatego dylemat Rhiannon mógł okazać się tak powszechnie zrozumiały: jak kochać wbrew wszelkim okolicznościom, a nawet wbrew temu, w co się dotychczas wierzyło? I co właściwie oznacza kochać głęboko, pomijając to, co zewnętrzne?

Książka spotkała się z pozytywną reakcją czytelników. David Levithan pokazał nam trochę inny punkt widzenia i nową, pasjonującą rzeczywistość. W połączeniu z A, który należy do tych bohaterów, którym kibicujemy od początku do końca i Rhiannon, która choć czasem nas irytuje, tak naprawdę jest niezastąpiona, a także świetnym piórem autora, otrzymujemy interesującą powieść pokazującą, jak bardzo literatura młodzieżowa może nas jeszcze zaskoczyć. A mówiąc prościej – po prostu dobrą książkę – pisała w recenzji Weronika Wróblewska.

Filmowe love story oparte na powieści Davida Levithana (pisarz uczestniczył zresztą w pracach nad ekranizacją) pojawi się w polskich kinach drugiego marca. Za reżyserię odpowiada Michael Sucsy („I że cię nie opuszczę”). Do roli Rhiannon przesłuchano aż 350 aktorek, ale w końcu wybrano młodą utalentowaną Australijkę, Angourie Rice (znaną wcześniej m.in. z „Na pokuszenie” Sofii Coppoli). Książka dotyka ważnych spraw – mówi o tym, jak myślimy o sobie i jak postrzegamy ludzi wokół, często zbyt wielką wagę przywiązując do ich czysto zewnętrznych zachowań, a nie do tego, jacy naprawdę są. Pomyślałam, że ma szansę powstać wyjątkowy film – powiedziała aktorka.

To pierwsza główna rola Rice. Ciekawostką jest fakt, że podczas kręcenia filmu wiele czasu musiała spędzać za kierownicą, a do tamtej pory zaliczyła zaledwie kilka godzin jazdy w Australii, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, podczas gdy zdjęcia do filmu kręcono głównie w Toronto. Oprócz Angourie Rice na ekranie zobaczymy znaną z serialu „Ostry dyżur” Marię Bello, która gra matkę nastolatki, i Owena Teague jako Alexandra.

Z okazji premiery filmu mamy dla Was konkurs. Zadanie brzmi: wyobraźcie sobie, że wiedziecie życie A. Jak zawsze budzicie się, po czym spoglądacie w lustro, by zobaczyć, kim jesteście tym razem, a tam... twarz Waszego ulubionego pisarza/pisarki! Kim się staliście na jeden dzień i... jak zamierzacie wykorzystać ten czas?

Odpowiedzi zamieśćcie w komentarzach w sekcji konkursowej. Pięć najciekawszych tekstów nagrodzimy egzemplarzem książki „Każdego dnia” i podwójnymi wejściówkami do kin Cinema City w całej Polsce na ekranizację powieści. Dodatkowo, przyznamy wyróżnienia autorom dwudziestu odpowiedzi, którzy otrzymają podwójne wejściówki na seans filmu „Każdego dnia”.

Nie zwlekajcie z nadsyłaniem odpowiedzi, konkurs trwa do 1 marca.

Reklama

komentarze [83]

Sortuj:
158
35
02.03.2018 18:18

Dzięki za wyróżnienie. Serdecznie gratuluję pozostałym ,życzę miłego seansu i lektury.


3041
4
02.03.2018 15:35

Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!

Wybraliśmy zwycięskie prace. Egzemplarz książki i bilety na seans otrzymują:

PurpleRibbon
Anula
greenmafa
MiędzyWersami
MaxoR


Podwójne wejściówki na film "Każdego dnia" otrzymują:
ligusia
Inka
Agacja
Anna
male_czytadlo
AHA
MogwaiGirl
Fantastic
Agata_m
...

więcej

72
1
01.03.2018 23:55

Nie wiem, co sprawiło, że senne majaki ostatecznie rozpłynęły się w różowym brzasku. Chłodny powiew wiatru kołyszący firanką, dochodzące z zewnątrz pianie koguta, a może wilgotny nos psa szturchający mój policzek. Oparłam się na łokciach i wyjrzałam przez uchylone okno. Na horyzoncie w pierwszych promieniach słońca grzały się zazielenione pagórki Wirginii.
Podeszłam do...

więcej

Reklama
1033
102
01.03.2018 22:54

Jak co rano dzwoni budzik. Ale chwila, moment, to nie jest melodia którą ustawiłam. Otwieram oczy i widzę nie znane mi pomieszczenie. Co się stało? Gdzie ja jestem? Czy zostałam porwana? Nie, to mało prawdopodobne, po co ktoś miałby mnie porywać? Czyżby TO znowu się stało? Od kiedy skończyłam 18 lat zdarza się, że budzę się w ciele kogoś innego. Dlaczego tak jest? Nie wiem,...

więcej

70
4
01.03.2018 22:38

COŚ JEST NIE TAK! Inny kontynent, inne mieszkanie, inne lustro, a w nim inna twarz. Hmmm całkiem niezła twarz i tee włosy, tysiące uroczych blond loczków. Cóż… mogłabym się do tego przyzwyczaić. Zaraz… ja kojarzę skądś tę twarz, loki, loki, blond loki, loki? O mój Boże Becca Fitzpatrick!!! Ale jak? Jeszcze nigdy nie byłam w ciele kogoś sławnego. Jaki to zaszczyt być kimś...

więcej

2456
0
01.03.2018 21:46

Dopiero po przebudzeniu zorientowałam się, że coś jest nie tak. Czułam, że jestem cięższa, wyższa i szersza. Moje tętno przyspieszyło. Spojrzałam na swoje dłonie i omal nie zemdlałam. Czym prędzej wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam do lustra. Nie do wiary! Byłam Maxem Frischem, siwiejącym panem w średnim wieku, z krzaczastymi brwiami i zaokrąglonym brzuszkiem. I co teraz? Co...

więcej

29
4
01.03.2018 21:45

Obudzić się jako wieszcz narodowy? Taka wizja mnie przeraża, bo sprostanie zadaniu bycia Adamem Mickiewiczem, którego twórczość uwielbiam i bardzo cenię, jest ekstremalnie trudne. Zapewne gdyby taka sytuacja miała miejsce, usiadłabym i napisała I część "Dziadów", bo zawsze w głębi serca irytował mnie brak tej właśnie części!


33
26
01.03.2018 20:40

Trudno mi zaimponować, a jednak znalazła się kobieta, która to zrobiła. Podziwiam ją i stała się moją inspiracją.Tą pisarką jest Turczynka Elif Şafak i to nią chciałabym się stać na jeden dzień. Jak sama o sobie mówi jest kosmopolitką i twierdzi, że od ludzi odmiennych narodowości i kultur niż nasza można się wiele nauczyć.W swoich książkach porusza tematy trudne,dotykające...

więcej

133
14
01.03.2018 19:25

W lustrze widzę starą, wyniszczoną narkotykami twarz.
W na nosie charakterystyczne okulary.
W głowie rozbrzmiewają mi słowa piosenki "hey ho, let's go!"

Boję się. Mój dzień owiany jest paniką. Że mój wnuk wpadnie pod ciężarówkę. Boję się, bo cyganie przyjechali do miasta. Boję się, psa sąsiada.

Siadam przed laptopem i piszę.
Strach odlatuje.
Przenosi się na papier.


392
30
01.03.2018 18:16

Obudził mnie dotyk małych rączek i cienki głosik
- Doktorze, wstawaj!
Otwieram oczy. Leżę na starym łóżku, wokół obdrapane ściany, z mnóstwem dziecięcych rysunków. Dotykam twarzy - pod palcami czuję gęsty zarost. Przede mną podskakuje chłopczyk w krótkich spodenkach.
- Pani Stefcia już zagrzała mleczko!
Patrzę na brzdąca - ma może 7 lat.
- Jak masz na imię? - pytam.
- No...

więcej

zgłoś błąd