Troy Denning

Troy Denning (ur. 1958) jest pisarzem fantasy i science-fiction, autorem bestselleru New York Timesa Waterdeep (1989), który napisał wraz ze Scottem Ciencine pod pseudonimem Richard Awlison. Innymi j... Troy Denning (ur. 1958) jest pisarzem fantasy i science-fiction, autorem bestselleru New York Timesa Waterdeep (1989), który napisał wraz ze Scottem Ciencine pod pseudonimem Richard Awlison. Innymi jego wartymi uwagi dziełami są Dragonwall, Strony Bólu i Wysuszone Morze. Miał też swój udział w epilogu do Trylogii Avatara, Próba: Sąd Cyrika Szalonego.

Dawniej redaktor i twórca gier fabularnych - jedną z jego ważniejszych gier była osadzona w AD&D Dark Sun, o którym pisał też w Pięcioksięgu Pryzmatu, serii pięciu nowel.

Jest także autorem kilku opowiadań ze świata Star Wars. Najnowsze z nich to Inferno, szósta książka w serii Dziedzictwo Mocy.

Jest miłośnikiem rozrywek na świeżym powietrzu, uprawia sztuki walki, obecnie mieszka w Wisconsin.

źródło zdjęcia: Wikipedia/ Wikimedia Commons, fot. Elena Torre

pokaż więcej
Czytelnicy autora
31
967
1391
Tylu naszych czytelników chce przeczytać książki tego autora.
Tyle osób przeczytało książkę tego autora.
Tyle książek tego autora znajduje się w naszej bazie.

Fani autora (8)

Czytelnicy (967)

Cytaty tego autora (4)

Mrok był wieczny, wszechpotężny, niezmienny.

Wpatrywała się weń przez zbyt wiele lat, sama i bez zmrużenia oka, zdeterminowana, żeby jej nie pochłonął.

A teraz nigdy już nie pochłonie.

Teraz zapaliła świecę.
Tylko przez ciężkie doświadczenia uczymy się zdecydowania,
dzięki próbom stajemy się silniejsi, dzięki kłopotom przybywa nam odwagi, a przez rozterki otrzymujemy mądrość.
- Na przykład? - spytała zaczepnie Jaina.
Leia odpowiedziała bez zastanowienia:
- Cóż, na przykład historii z Jagiem i Zekkiem.
Han przygryzł wargę, żeby stłumić śmiech, i Jaina poczuła się nieswojo.
- Pomagali mi podczas ucieczki - bąknęła. - Byli bardzo dzielni... Walczyli i w ogóle... Pamiętam to, naprawdę.
- Mama ma na myśli to, co wydarzyło się później - wyjaśnił jej ojciec. - Kiedy wnosili cię na pokład.
- Ja, eee... - Jaina urwała, rozpaczliwie próbując przypomnieć sobie szczegóły mglistego wspomnienia, krążącego gdzieś na obrzeżach jej pamięci. Widziała wyszczerzone w szerokim uśmiechu śnieżnobiałe zęby Zekka... i durastalowoszare oczy Jaga, otwarte szeroko ze zdumienia, co rzadko u się zdarzało. - Eee, podziękowałam im? - strzeliła.
- Hm, chyba można to tak nazwać - parsknął z rozbawieniem jej ojciec. Wziął spod ściany przy łóżku krzesło i usiadł na nim, uśmiechając się pod nosem. - Poprosiłaś, żeby się z tobą przespali.
- Co takiego? - Jaina nie wierzyła własnym uszom. - Obydwaj?
zgłoś błąd zgłoś błąd