Jhumpa Lahiri

(ঝুম্পা লাহিড়ী)

Jhumpa Lahiri (ur. jako Nilanjana Sudeshna Lahiri) - amerykańska pisarka bengalskiego pochodzenia urodzona w Anglii. Przyszła na świat w Londynie, w rodzinie hinduskich imigrantów z Zachodniego Ben... Jhumpa Lahiri (ur. jako Nilanjana Sudeshna Lahiri) - amerykańska pisarka bengalskiego pochodzenia urodzona w Anglii.
Przyszła na świat w Londynie, w rodzinie hinduskich imigrantów z Zachodniego Bengalu. W wieku 3 lat rodzina Lahiri wyjechała do Stanów Zjednoczonych.
Absolwentka Boston University (anglistyka, kreatywne pisanie, literaturoznawstwo).
Literacko zadebiutowała w wieku 32 lat i rok później otrzymała Nagrodę Pulitzera.
Jej saga "The Namesake" ("Namiestnik") doczekała się przeniesienia na ekran. 3 lata po powstaniu książki podjęła się tego Mira Nair, obsadzając w głównej roli znakomitego Irrfana Shaha.
Książki Jhumpy Lahiri: "Interpreter of Maladies" (1999, polskie wydanie: "Tłumacz chorób", Wydawnictwo Znak, 2002), "The Namesake" (2003, polskie wydanie: "Imiennik", Prószyński i S-ka, 2007), "Unaccustomed Earth" (2008, polskie wydanie: "Nieoswojona ziemia", Wydawnictwo Albatros, 2010).

Mąż: Alberto Vourvoulias-Bush (od 2001), 2 dzieci: córka Noor (ur. 2005) i syn Octavio (ur. 2002).

źródło opisu: opracowanie własne użytkownika takisobiejac

pokaż więcej
Czytelnicy autora
6
403
724
Tylu naszych czytelników chce przeczytać książki tego autora.
Tyle osób przeczytało książkę tego autora.
Tyle książek tego autora znajduje się w naszej bazie.

Fani autora (6)

Czytelnicy (403)

Cytaty tego autora (6)

- W supermarkecie mogę kupić trzydzieści dwa rodzaje puszek dla kota, ale nigdy nie mogę trafić na rybę, która by mi się podobała.
Pani Sen powiedziała, że w dzieciństwie jadała ryby dwa razy dziennie. Dodała, że w Kalkucie jada się rybę zaraz z rana i tuż przed spaniem, a przy odrobinie szczęścia również jako przekąskę po szkole.
W Kalkucie pewno nie miałyby okazji się poznać. Twoja matka chodziła do szkoły prowadzonej przez zakonnice i była córką jednego z najbardziej wziętych adwokatów w mieście, palącego fajkę anglofila i członka Saturday Club. Ojciec mojej matki pracował na poczcie głównej, dlatego przed przyjazdem do Ameryki ani nie jadała przy stole, ani nie użwała sedesu. Te różnice nie miały żadnego znaczenia w Cambridge, obie czuły się tak samo samotnie.
Najpierw człowiek latami żyje, myśli, oddycha, je, doświadcza miliona trosk, uczuć i myśli, zajmuje miejsce w świecie, a potem w jednej chwili staje się nieobecny, niewidzialny
zgłoś błąd zgłoś błąd