Monique 
Cześć! Nazywam się Monika i z wykształcenia jestem filologiem. Gdy tylko znajdę trochę wolnego czasu i nie jestem na skałkach, to sięgam po jakąś ciekawą książkę. Najczęściej czytam fantastykę lub powieści historyczne. Jak na niedoszłą Panią egiptolog przystało, potrafię także czytać hieroglify.
26 lat, kobieta, Pilchowice, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki, ostatnio widziana 3 dni temu
Teraz czytam
  • W ogniu uczuć
    W ogniu uczuć
    Autor:
    Druga część wielotomowej serii o rasie Psi i zmiennokształtnych. Przyzwyczajona do zimnej Ciszy, Faith NightStar nagle zaczyna być torturowana mrocznymi wizjami krwi i morderstwa. To zły znak dla ka...
    czytelników: 1010 | opinie: 36 | ocena: 7,33 (502 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-17 11:31:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 4.1)

Nie rozumiem, skąd się wzięła taka dobra ocena tej części? I ile pierwszy tom serii był zwyczajnie dobry, a dwa kolejne były pochłaniające i fantastyczne, to czwarty tom „Gry o tron“ jest zwyczajnie nudny! Akcja (albo raczej „rozbudowane opisy") ciągnie się jak flaki z olejem...

Na początku, czytelnik gubi się w tej powieści. Pojawiają się nowi bohaterowie, z punktu widzenia których...
Nie rozumiem, skąd się wzięła taka dobra ocena tej części? I ile pierwszy tom serii był zwyczajnie dobry, a dwa kolejne były pochłaniające i fantastyczne, to czwarty tom „Gry o tron“ jest zwyczajnie nudny! Akcja (albo raczej „rozbudowane opisy") ciągnie się jak flaki z olejem...

Na początku, czytelnik gubi się w tej powieści. Pojawiają się nowi bohaterowie, z punktu widzenia których wydarzenia są opowiadane: Cersei, Jaime, Brienne, Rycerz, Księżniczka z Dorne etc. Brakuje tutaj Johna Snow, humoru Tyriona, opowieści Brana...I o ile udaje nam się poznać trochę lepiej królową, to pozostałe rozdziały ciągną się w nieskończoność.

Naprawdę rozważałam odłożenie tej książki na bok. Podziwiam umiejętności narracyjne Martina, rozumiem, że chce zasłużyć na miano amerykańskiego Tolkiena i stworzyć swego rodzaju mikroświat. Ale ileż można czytać o tym, przez jakie lasy przejeżdżali, kto z nimi był, kto miał co na tarczy albo na głowie. Rozumiem, że Martin chce nam pokazać intrygi polityczne, ale wątek Brienne nie wnosi niczego w tym temacie. Moja cierpliwość ma swoje limity!

Książka, która z całą pewnością spodoba się najbardziej zagorzałym fanom twórczości Martina (albo tym najbardziej wytrwałym) lub tym, którzy lubią się rozwodzić nad skomplikowanymi spiskami. Jeżeli szukacie akcji, błyskotliwości lub humoru, to nie jest książka dla Was. Brak nuty twórczej ujawnia się już w tym tomie i szczerze mówiąc wątpię, by Martin kiedykolwiek napisał 2 ostatnie tomy serii.

Ta pozycja to nie jest absolutny "must". Obejdziecie się bez tego tomu i może nawet będziecie szczęśliwsi. Ja jakoś przemęczyłam. Katorga! Katorga!

pokaż więcej

 
2019-01-17 11:03:31
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-12-28 17:26:26
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Cykl Szamański (tom 1)
 
2018-12-27 17:15:01
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Artefakty
 
2018-12-27 17:09:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

„Nigdy ci nie wybaczę!“‚ krzyczałam do niego tamtego wieczoru. Zrobiłam mu to samo co on mnie. Oboje staliśmy się ofiarami brutalnego pasma bólu, nieufności, zemsty.

„Bez uczuć“ to trzymająca w napięciu powieść obyczajowa o utraconej młodzieńczej miłości, zemście i dążeniu do przebaczenia.

Nie jest to takie same arcydzieło jak ,,Przeminęło z wiatrem“, książka nie jest tak samo zabawna jak...
„Nigdy ci nie wybaczę!“‚ krzyczałam do niego tamtego wieczoru. Zrobiłam mu to samo co on mnie. Oboje staliśmy się ofiarami brutalnego pasma bólu, nieufności, zemsty.

„Bez uczuć“ to trzymająca w napięciu powieść obyczajowa o utraconej młodzieńczej miłości, zemście i dążeniu do przebaczenia.

Nie jest to takie same arcydzieło jak ,,Przeminęło z wiatrem“, książka nie jest tak samo zabawna jak „Duma i uprzedzenie“, wątek kryminalny nie dorównuje tym z powieści Anne Perry i trudno mi jeszcze odpowiedzieć na pytanie, kogo wolę czytać: Nicholasa Sparksa czy Mię Sheridan? Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to bardzo przyjemna lektura, z która zasiedziałam się do trzeciej w nocy.

Wahałam się między oceną dobrą, a bardzo dobrą. Wybieram ocenę bardzo dobrą, bo dawno już nie spędziłam nocy na czytaniu, a tu proszę.

Główną zaletą powieści jest narracja pierwszoosobowa, która pozwala nam śledzić wydarzenia z punktu widzenia zaledwie Lydii, jak i Brogana. Dzięki niej lepiej poznajemy uczucia naszych bohaterów, osobiście bardziej się z nimi zżyłam. Czasami narracja wprowadza istny zamęt w głowie: w punkcie kulminacyjnym powieści zastanawiałam się, czy naprawdę mogę polegać na Broganie jako narratorze.

Podobał mi się także główny bohater, który z pochodzenia jest Irlandczykiem i od czasu do czasu mówił do Lydii po gaelicku. Było to cholernie urocze!

Podobały mi się także sceny erotyczne w powieści. Było ich może z cztery, czyli tyle, ile trzeba. Bez niekończońcych się porównań, bez zbędnego patosu, bez herezji jak u Pani James, bez zbędnego idealizowania bohatera, czy relacji pan-służebnica.

Znalazłam też pewne małe smaczki:
1) Lydia ma na nazwisko „de Havilland“, czyli nosi takie same nazwisko jak odtwórczyni roli Melanie w „Przeminęło z wiatrem“, Olivia de Havilland.
2) Scena, w której Fionn i siostra Brogana namawiają Lydię do wyprowadzenia Brogana z równowagi podczas kolacji przypomina scenę z powieści Judith McNaught ,,Whitney, moja miłość“, gdzie Steven Westmoreland namawia Whitney do zrobienia tego samego z jej bratem.
3) Moment, w którym Fionn i Brogan wychodzą z budynku, by się pobić przypomina mi podobną scenę z „Dziennika Bridget Jones“, gdzie Colin Firth i Hugh Grant tarzają się w śniegu.
Cóż, może się mylę, ale miło było przypomnieć sobie te chwile.

Mam też pewne małe zastrzeżenia co do tłumaczenia. Gdy bohater proponuje obejrzenie filmu w telewizji, Lydia odpowiada „Brzmi dobrze“. Wydawało mi się to trochę dziwne. Nawej jeśli w wersji angielskiej widniało „Sounds great/good/nice", myślę, że tłumacz mógł się pokusić o „Czemu nie?", albo „Z przyjemnością“.

pokaż więcej

 
2018-12-19 13:33:18
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-12-19 13:29:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 3.2)

Takiego zakończenia trzeciego tomu na pewno się nie spodziewacie. Nawet jeśli zobaczyliście trzeci sezon serialu. Nie dam Wam spoilerów, ale i tak się niczego nie spodziewacie! Koniec. Kropka.

Druga część trzeciego tomu trochę przymula. U Aryi nudy (podróżuje z Psem), u Dany nudy (podbija miasta), Stannic ciągle siedzi na Smoczej Skale. Jedynie Jon Snow przygotowuje się do odparcia najazdu...
Takiego zakończenia trzeciego tomu na pewno się nie spodziewacie. Nawet jeśli zobaczyliście trzeci sezon serialu. Nie dam Wam spoilerów, ale i tak się niczego nie spodziewacie! Koniec. Kropka.

Druga część trzeciego tomu trochę przymula. U Aryi nudy (podróżuje z Psem), u Dany nudy (podbija miasta), Stannic ciągle siedzi na Smoczej Skale. Jedynie Jon Snow przygotowuje się do odparcia najazdu Dzikich na Czarną Twierdzę, Samwell wraca do domu, Sansa postanawia uciec z Królewskiej Przystani, a Tyrion czeka sobie spokojnie na śmierć.

I mimo tego, że akcja powieści zdecydowanie zwalnia, to poleje się krew i posypią się trupy. Ta część będzie kluczowa dla rozwoju dalszych wypadków. Nawet jeśli macie już dość,to nie możecie jej ominąć.

Kunszt literacki Martina pozostaje ciągle na tym samym poziomie. Nie potrafię wyjść z podziwu dla bogactwa świata przedstawionego, dla historii rodów i pięknych legend. Przez myśl przebrnęło mi nawet spostrzeżenie, że Pieśń Lodu i Ognia jest lepsza od tolkienowskiego Silmarilionu... Na dużą uwagę zasługują bohaterowie-każdy z nich jest inny i Martinowi udaje się dostosować narrację do osobowości postaci, z punktu widzenia której historia jest opowiadana. Chapeau bas, Panie Martin!
Pozostaje mi sięgnąć po czwarty tom.

pokaż więcej

 
2018-12-19 10:46:32
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-12-16 16:50:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Hrabia Monte Christo (tom 1) | Seria: Perły Literatury
 
2018-12-16 16:46:48
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Marriage Games (tom 1)
 
2018-12-16 16:38:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 3.1)

Mam wrażenie, że z każdym kolejnym tomem powieść Martina coraz bardziej się rozkręca. Po 2 tomach powinnam mieć już dość, a tu co, proszę? Nie mogę się oderwać.
W każdym kolejnym tomem czytelnik zanurza się coraz bardziej w świat fantasy. W tej części pojawiają się Inni - zmartwychwstałe trupy, Dzicy, wargowie, olbrzymi. W dodatku Melisandre próbuje pozbyć się wrogów Stannisa za pomocą...
Mam wrażenie, że z każdym kolejnym tomem powieść Martina coraz bardziej się rozkręca. Po 2 tomach powinnam mieć już dość, a tu co, proszę? Nie mogę się oderwać.
W każdym kolejnym tomem czytelnik zanurza się coraz bardziej w świat fantasy. W tej części pojawiają się Inni - zmartwychwstałe trupy, Dzicy, wargowie, olbrzymi. W dodatku Melisandre próbuje pozbyć się wrogów Stannisa za pomocą czarnej magii.
Życie naszych bohaterów coraz bardziej się komplikuje. robb łamie sojusz z lordem Freyem, żeniąc się z śliczną Jeyne Westerling, Jon powoli ulega czarowi dzikiej Ygritte, Sansa zostaje zmuszona do zamążpójścia...

Nawet wątek Daenerys zaczyna się rozkręcać, gdyż młoda khaleesi podbija nowe miasta i uwalnia niewolników. Tyrion jest tak samo zabawny, trudno go nie lubić. Część wydarzeń zostaje opowiedziana z perspektywy Samwella- pokochałam tego sympatycznego grubaska.

Jedyne zastrzeżenie: wątek Aryi staje się niezwykle nudny.Dziewczyna podróżyje po traktach, natyka się na psa, planuje ucieczke i tak w kółko przez cały tom. Myślę‚że autor mógł dać tu sobie spokój.

Treść książki pokrywa się ze serialem, także nic nowego w niej nie znajdziecie.

pokaż więcej

 
2018-11-20 15:36:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 2)

O ile pierwszy tom „Gry o tron“ opisuje fikcyjne krainy i wprowadza wielu różnych bohaterów, tak w drugim tomie nareszcie coś zaczyna się dziać! Drugi tom dostał nazwę „Starcie królów", gdyż po śmierci króla Roberta Baratheona kilku pretendentów staje do walki o żelazny tron: Joffrey Baratheon, domniemany spadkobierca Roberta, bracia Renly i Stannis, okrzyknięty królem Północy Robb Stark,... O ile pierwszy tom „Gry o tron“ opisuje fikcyjne krainy i wprowadza wielu różnych bohaterów, tak w drugim tomie nareszcie coś zaczyna się dziać! Drugi tom dostał nazwę „Starcie królów", gdyż po śmierci króla Roberta Baratheona kilku pretendentów staje do walki o żelazny tron: Joffrey Baratheon, domniemany spadkobierca Roberta, bracia Renly i Stannis, okrzyknięty królem Północy Robb Stark, zdrajca Greyjoy, któremu marzy się ekspansja oraz Daenerys Targaryen.

Prawdziwe fantasy zaczyna się dopiero teraz: dorastające smoki, zabijające cienie, niezidentyfikowane niebezpieczeństwo czające się za murem, .... po przeczytaniu tego tomu, byłam tak bardzo przejęta wydarzeniami, że od razu sięgnęłam po trzeci tom.

Doceniam kunszt literacki Martina, ale mam też kilka zastrzeżeń. Jako iż poszczególne rozdziały opisują wydarzenia z perspektywy różnych bohaterów, czytelnik czasami musi przecierpieć wątki dotyczące postaci, które w ogóle go nie interesują. W moim przypadku był to ser Davos, rycerz Stannisa, chciwy Theon Greyjoy i Daenerys. Serialowa Daenerys jest bardzo sympatyczną bohaterką, podczas gdy w książkach jej wątki są nudne jak flaki z olejem. To zarozumiała i rozpieszczona gówniara, które jedynie ględzi o tym, że jest matką smoków, że potrzebna jej armia (rzućcie wszystko i chodźcie robić za mięso armatnie, bo wielka matka smoków tego od was oczekuje!), że należy jej się tron, etc....

Ciężko było mi także przejść przez opis bitwy o królewską przystań. Nie mogłam doczekać się jej końca! Długa, nudna, nic się nie dzieje...

Tak czy inaczej, jeżeli chodzi o akcję to drugi tom „Gry o tron“ jest zdecydowanie lepszy od pierwszego.

pokaż więcej

 
2018-11-20 15:35:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-11-11 19:11:05
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-11 19:10:18
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
185 40 382
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (19)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd