Marcin 
https://www.instagram.com/rakowicz_official
"Książki - to na nic się nie zda. Człowiek musi mieć kogoś... kogoś bliskiego. Wszystko jedno kogo, byle to był ktoś bliski" "Myszy i ludzie" John Steinbeck ...i to jest proszę państwa jedyna i niepodważalna prawda o książkach, co do której nabieram większej pewności im dłużej żyje na tym świecie i im więcej czytam.
29 lat, mężczyzna, Marki, status: Czytelnik, dodał: 65 cytatów, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-25 18:58:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Czemu dopiero teraz to przeczytałem?! Ta powieść... mnie zmasakrowała. Kończyłem ją czytać cały ROZDYGOTANY! Tak, dygot to odpowiednie słowo. Jest to piękne uczucie kiedy świat powieściowy oddziałuje na ciebie tak bardzo, że odczuwasz wszystkie emocje bohaterów. Wielki talent autora! Mało tego, miałem wrażenie że ta historia dwóch rodzin na przestrzeni trzech pokoleń, się wydarzyła! Tak... Czemu dopiero teraz to przeczytałem?! Ta powieść... mnie zmasakrowała. Kończyłem ją czytać cały ROZDYGOTANY! Tak, dygot to odpowiednie słowo. Jest to piękne uczucie kiedy świat powieściowy oddziałuje na ciebie tak bardzo, że odczuwasz wszystkie emocje bohaterów. Wielki talent autora! Mało tego, miałem wrażenie że ta historia dwóch rodzin na przestrzeni trzech pokoleń, się wydarzyła! Tak realistyczne wrażenie sprawiały losy Geldów i Łabendowiczów. Czuję w tej literaturze duże pokłady prawdy. A nie jest to częste kiedy czyta się fikcję. Myślę że gdyby tak każdy rozpisał życie i losy swojej rodziny (swoich dziadków, ojców, matek, synów, swoje własne) tak jak to zrobił Małecki, to wyszłoby coś zbliżonego. Wszyscy znamy z opowieści rodziców i dziadków te historie... o wiejskich wariatach, zabobonach, klątwach, wyrzutkach, o małych i wielkich tragediach i radościach jakie nasi dziadowie (a później rodzice) przeżyli... wesela, tańce, miłości, zgony, pogrzeby, wojna, komuna, lata 80, transformacja, i w końcu my i nasze zagubienie w wielkomiejskim świecie. A to wszystko jest tak ze sobą połączone, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy (przepiękna klamra spajająca zakończenie z początkiem tej historii!). Jakub Małecki mi to dosadnie uświadomił. Wszyscy i wszytko płynie w tej samej rzece... a czy mamy wolną wolę? Myślę że w ograniczonym stopniu. Wiem za to że jest groza istnienia, strach że cała twoja rodzina po kolei odejdzie... i to jest to ROZMYTE które ja też czasami odczuwam... życie to jeden wielki dygot... ale... po raz pierwszy od dawna pomyślałem o swoich nieżyjących dziadkach... jakie mieli życie? I co ja z tego ich życia powtarzam? Czy też czuli dygot istnienia?
Dziękuje panie autorze.

pokaż więcej

 
2018-09-19 12:18:19
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-12 12:30:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Koniec wspaniałej przygody! Dzięki panie Riordan :) To było naprawdę fajne pięć tomów przygody, humoru, akcji, fantazji i dramatyzmu (zwłaszcza ten ostatni). Zazwyczaj stronię od młodzieżowej fantastyki (nie te lata już) ale dla Percy'ego Jacksona zrobiłem wyjątek. Ta seria to swego rodzaju popkulturowy hołd dla greckiej mitologii, co czyni ją jeszcze lepszą na tle innych serii fantasy dla... Koniec wspaniałej przygody! Dzięki panie Riordan :) To było naprawdę fajne pięć tomów przygody, humoru, akcji, fantazji i dramatyzmu (zwłaszcza ten ostatni). Zazwyczaj stronię od młodzieżowej fantastyki (nie te lata już) ale dla Percy'ego Jacksona zrobiłem wyjątek. Ta seria to swego rodzaju popkulturowy hołd dla greckiej mitologii, co czyni ją jeszcze lepszą na tle innych serii fantasy dla młodszych. To był naprawdę fajnie spędzony czas... aż łezkę wzruszenia można na końcu uronić ;) Polecam zwłaszcza dzieciakom! Po "Harrym Potterze" jest to pozycja wręcz obowiązkowa.

pokaż więcej

 
2018-08-01 12:05:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Opowiadania. Gęste, brudne, wstrętne... piękne. Piękne w swej niedoskonałości.

Sparafrazowałem Szczepana Twardocha z ostatnio widywanej reklamy ale jakoś wybitnie mi te słowa pasują do Hłaski. Bo taka to jego proza jest - ciężka, przytłaczająca, bez pudrowania rzeczywistości, bez lukrowania, nawet można rzec nieprzyjemna (przynajmniej dla mnie momentami taka była). Pełna dosadnego języka,...
Opowiadania. Gęste, brudne, wstrętne... piękne. Piękne w swej niedoskonałości.

Sparafrazowałem Szczepana Twardocha z ostatnio widywanej reklamy ale jakoś wybitnie mi te słowa pasują do Hłaski. Bo taka to jego proza jest - ciężka, przytłaczająca, bez pudrowania rzeczywistości, bez lukrowania, nawet można rzec nieprzyjemna (przynajmniej dla mnie momentami taka była). Pełna dosadnego języka, ówczesnych kolokwializmów i specyficznej gwary tamtego okresu i tamtej Warszawy. Czasy dopiero co powojenne, wczesny PRL, lata 50, wcale nie kolorowe... szaro, brzydko, nijako, straszno, niemiło. Jakże inne to od współczesnej literatury. Specyficzne. Ale i ponadczasowe, bo ludzie ze swoimi dylematami, problemami i smutkami, tacy sami jak dziś.

Za najlepsze opowiadanie uważam "Bazę Sokołowską". Zdecydowanie najbardziej zapadło mi w pamięć. Opowiadanie bardzo męskie, mądre, dosadne, nie patyczkujące się z bohaterami jak i z czytelnikiem. Po prostu o tym co to znaczy być mężczyzną. Mocne.

"Śliczna dziewczyna" z kolei bardzo trafnie ukazuje że ci ładni ludzi, te piękne pary siedzące na ławkach które widujemy, w rzeczywistości wcale nie są tacy jakimi ich widzimy i sobie wyobrażamy.

Dużo, dużo dobrych opowiadań. Nie wszystkie mnie jednak zachwyciły. No ale tacy "Dwaj mężczyźni na drodze" - to niemal Steinbeck we wczesnym PRL-u. Uderzył mnie również wszechobecny brak miłości, jest tylko pożądanie i ku...estwo ("Najświętsze słowa naszego życia" i "Lombard złudzeń") albo bezinteresowna, bezrefleksyjna, wręcz pokoleniowa ludzka podłość ("Pierwszy krok w chmurach"). Straszne to opowiadania o ludzkiej naturze, czego przypieczętowaniem jest najdłuższe i chyba najbardziej znane - "Pętla". Doba z życia młodego człowieka zmagającego się ze swoimi demonami... nieprzyjemny zbiór opowiadań, ale wart przeczytania i zapoznania się z ponurą rzeczywistością świata Hłaski.

pokaż więcej

 
2018-07-30 13:26:44
Wypowiedział się w dyskusji: Czy panujesz jeszcze nad swoim księgozbiorem?

Nie. Nie panuję. Regały, półki, stosy, książki walające się tu i tam, pokoje zarośnięte książkami, podpierające ściany, wyrastające niemal ze ścian i podłóg, cały ten księgozbiór... to moloch! Jakiś osobny byt. Monstrum. Potężne. Przytłaczające mnie. I wciąż się rozrasta. Żyje własnym życiem. Panuje nade mną. TO się wymknęło spod kontroli. A ja TO wciąż karmię. Ilość stron i treści nie do... Nie. Nie panuję. Regały, półki, stosy, książki walające się tu i tam, pokoje zarośnięte książkami, podpierające ściany, wyrastające niemal ze ścian i podłóg, cały ten księgozbiór... to moloch! Jakiś osobny byt. Monstrum. Potężne. Przytłaczające mnie. I wciąż się rozrasta. Żyje własnym życiem. Panuje nade mną. TO się wymknęło spod kontroli. A ja TO wciąż karmię. Ilość stron i treści nie do przerobienia przez zwykłego śmiertelnika. Przedobrzyłem... stworzyłem potwora który patrzy na mnie z wyrzutem ("Nigdy wszystkiego nie przeczytasz! Umrzesz, a ja tu wciąż będę" - szepcze w ciemności...)

Dobra, dosyć tej grafomanii :D Po prostu za dużo kupuję ;)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-24 17:04:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż

Książka która powstawała przez kilkanaście lat... jakby analogicznie przeczytanie jej zajęło mi aż kilka miesięcy(!). Po prostu nie byłem w stanie porządnie przysiąść i przyjąć naraz takie dawki tragedii, cierpienia, strachu, bezwzględności... ale też i miłości. Musiałem to sobie wszystko dawkować. Tym bardziej że nie ma tu właściwie nic pozytywnego, żadnego "światełka w tunelu", nawet... Książka która powstawała przez kilkanaście lat... jakby analogicznie przeczytanie jej zajęło mi aż kilka miesięcy(!). Po prostu nie byłem w stanie porządnie przysiąść i przyjąć naraz takie dawki tragedii, cierpienia, strachu, bezwzględności... ale też i miłości. Musiałem to sobie wszystko dawkować. Tym bardziej że nie ma tu właściwie nic pozytywnego, żadnego "światełka w tunelu", nawet iskierki nadziei... książka ciężka, trudna, przytłaczająca... ale ważna! W moim odczuciu jest to szalenie ważny dokument! Zapis głosów których nikt by pewnie nie usłyszał gdyby nie autorka. Przepadłyby po prostu. Każdy z tych monologów to świadectwo. Naszła mnie nawet myśl, że książkę Aleksijewicz powinno się wpisać do narodowego dziedzictwa kulturowego Białorusi (jeśli w ogóle mają coś takiego), bo to prawdziwa "kronika przyszłości", a Czarnobyl (jak mówi jeden bohater) jeszcze się nie skończył...

To jest nie tylko o Czarnobylu, ale (może nawet bardziej?) o człowieku. Człowieku radzieckim. Człowieku stalinowskim. Homo sovieticus. Rosyjska dusza. Niezwykły wgląd w tę specyficzną świadomość i mentalność. Może nawet szerzej? O człowieku słowiańskim? Wschodnim? Znamienne i chyba nieprzypadkowe, że katastrofa atomu wydarzyła się na wschodzie Europy. Bo to i my ze swoim "jakoś to będzie" i "co mi tu pan pieprzysz!". Fascynujące to jest... te wschodniosłowiańskie myślenie... Ignorancja. Głupota. Lekceważenie autorytetów naukowych. Strach przed władzą ważniejszy od własnego zdrowia. Niedbalstwo o życie swoich i bliskich. Wiara w wyższość człowieka nad nauką i fizyką. To by było śmieszne gdyby nie było tak tragiczne... człowiek nie dorósł do technologii którą wymyślił. Atom, fizyka i nauka nie zważają na Marksa i Lenina. Ideologia zawsze przegra z nieubłaganymi prawami fizyki, a mimo tego usilnie próbowano żyć jak przed katastrofą. I wierzono w to! Ile ludzkich istnień zapłaciło za to najwyższą cenę... straszne.

Trzeba przeczytać. Być może najważniejsze wydarzenie XX wieku, a na pewno bez precedensu w dziejach ludzkości. Znamienne. Bo wojny były od dawien dawna. "War... war never changes". Wojnę można zrozumieć ale Czarnobyl... przerósł ludzką świadomość. I to jak ludzie na niego reagowali... fascynujące i przerażające zarazem. Zapis dla przyszłych pokoleń, kronika przyszłości. Dla mnie już ta jedna książka Aleksijewicz jest warta literackiego Nobla. Starczy mi reportaży i ludzkich losów na jakiś czas. Koniec. Uff...

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1622 507 8024
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (95)

Ulubieni autorzy (25)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1380)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd