Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Wraz z malejącą liczbą lekarzy i wydłużającymi się drastycznie kolejkami do specjalistów różnych dziedzin lawinowo rośnie liczba pozycji literackich o realiach polskiej służby zdrowia, ...

Nie współczujcie lekarzom czy fizjoterapeutom, współczujcie sobie – pacjentom

Autor recenzji:
6,74 (31 ocen i 5 opinii)

Mam nieodparte wrażenie, że wraz z malejącą liczbą lekarzy i wydłużającymi się drastycznie kolejkami do specjalistów różnych dziedzin lawinowo rośnie liczba pozycji literackich o realiach polskiej służby zdrowia, nie o systemie, bezdusznym i źle działającym, ale właśnie o ludziach – pracownikach, medykach i pacjentach. Taką właśnie perspektywę „od wewnątrz” przedstawia Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin w najnowszej książce „Twoje życie w moich rękach. Opowieść o polskiej służbie zdrowia”.

Niewielkiej objętości książka zawiera zapisy intymnych i szczerych do bólu rozmów autorki z pracownikami różnych szczebli służby zdrowia. Są wśród nich zarówno doświadczony ginekolog położnik z prowincji i wieloletni ratownik medyczny, odarta ze złudzeń po studiach lekarka rezydentka na okulistyce, była fizjoterapeutka w zakładzie leczniczo-opiekuńczym czy pielęgniarka pediatryczna w wieku przedemerytalnym. Oprócz głosów tych leczących i przynoszących ulgę w bólu nie brakuje gorzkich opowieści od strony administracyjnej, zarządczej przychodni i szpitali, jak w przypadku Adama, dyrektora takiej placówki w Małopolsce, czy profesora Gałeckiego na temat stanu polskiej psychiatrii na przykładzie jego kliniki. Ostatnim rozmówcą jest profesor Cezary Szczylik, ordynator onkologii, przedstawiający absurdy i trudy współpracy z urzędnikami NFZ oraz niemożność korzystania z najnowszych osiągnięć medycyny.

Tak różne, z pozoru odległe perspektywy pod względem dziedziny medycznej, lokalizacji geograficznej, co w obecnym systemie dzielenia funduszy na sieci szpitali ma ogromne znaczenie, jak i doświadczeń oraz stażu pracy łączy jedno. Wszyscy bohaterowie jednym głosem wystawiają polskiej służbie zdrowia nie tyle stopień nieodpowiedni, co wręcz naganny. Opowieści o jeżdżącym na karetce Wojtku to diagnoza patologii bezpodstawnych wezwań oraz świadectwo agresji i biedy pacjentów. Małgorzata na okulistyce wspomina kulisy swojego wolontariatu, czyli stuprocentowej odpowiedzialności za ostre dyżury z nagłymi urazami oka, bez żadnego wynagrodzenia. Frustrację i rozgoryczenie opisuje też Beata, która będąc oddziałową na oddziałach dziecięcych, doświadcza ogromnego niedoboru personalnego i braku efektywnej komunikacji z rodzicami najmłodszych pacjentów.

Takich historii i smutnych wniosków jest o wiele więcej, ale wydaje się, że autorka nie chce tylko epatować bezradnością jednostek, które choćby chciały pomóc, w wypadku braku funduszy (prywatnie opłacane kursy specjalizacyjne czy sprzęt medyczny!) i czasu (30 minut na rehabilitację chorego, 15 minut na pacjenta internistycznego…) nie mogą. Raczej mimo wszystko udaje się autorce przedstawić, że choć system jest chory, i tak liczą się tylko ludzie i dobro pacjenta, a umęczony biurokracją onkolog czy zamartwiający się o bezsilną młodzież z problemami psychicznymi psychiatra, jeśli nie znajduje wsparcia w państwie i współpracownikach, to siłę do trwania w zawodzie czerpie z ozdrowieńców i uratowanych żyć. Tak jak mówi Joanna, fizjoterapeutka, o swoich pacjentach z zakładu opiekuńczego: „Jednocześnie często jesteśmy dla tych samotnych ludzi najważniejszymi osobami”. I ciężar tej odpowiedzialności ci, którzy składają przysięgę Hipokratesa, tacy jak bohaterowie lektury, doskonale czują, gdy mijają zatłoczoną izbę przyjęć czy poczekalnię w państwowej przychodni.

Podsumowując, nie jest to lektura łatwa ani zbyt przyjemna czy przedstawiająca coś nowego na ten temat, choć napisana żywym, plastycznym i lekkim językiem, z dziennikarskim zacięciem. Tam, gdzie jest ból, cierpienie i niemoc, nie da się malować trawy na zielono, ale to, co się udało Skrzydłowskiej-Kalukin i co polecam w tej książce szczególnie, to to, że daje nadzieję, iż ci „zobojętniali” lekarze i „wredne” pielęgniarki też czują, współodczuwają i cierpią razem z pacjentem. Warto o tym przeczytać, aby zrozumieć i nauczyć się niepochopnie oceniać ludzi w białych kitlach czy czerwonych mundurach z gwiazdą życia.

Alicja Klebba



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie recenzje użytkownika nextdooralice
Biblioteczka recenzenta
905 174 987
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (33)

Ulubieni autorzy (22)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (29)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd