iustyna 
kobieta, Warszawa, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-29 23:07:24

To teraz gratulacje i "ściski-uściski".
Tymi słowami kończę maile, sms, rozmowy telefoniczne do bliskich mi osób. Zawsze wywołuje to uśmiech po drugiej stronie. Dlaczego? Wydaje mi się, że w dobie dzisiejszego świata mamy opór do radosnego okazywania gratulacji. Brak nam spontaniczności, uśmiechu, podania sobie ręki. Zawsze rozczulało mię-jak moi Bracia po czterdziestce zawsze witają się w...
To teraz gratulacje i "ściski-uściski".
Tymi słowami kończę maile, sms, rozmowy telefoniczne do bliskich mi osób. Zawsze wywołuje to uśmiech po drugiej stronie. Dlaczego? Wydaje mi się, że w dobie dzisiejszego świata mamy opór do radosnego okazywania gratulacji. Brak nam spontaniczności, uśmiechu, podania sobie ręki. Zawsze rozczulało mię-jak moi Bracia po czterdziestce zawsze witają się w przysłowiowego przytulańca "niedźwiedzia" poklepując się mocno po plecach ;)
Myślę, że książka pod nieco kontrowersyjnym tytułem "ściski-uściski" zawierałaby zdjęcia bliskich osób w uściskach. Pod zdjęciami widziałabym krótki opis z jakiej okazji/rocznicy/osiągnięcia/ dotyczy przytulas ;)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-27 20:59:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Reportaż
 
2018-08-21 22:41:48

Rozglądam się wokół siebie i na wyciągnięcie ręki mam "magiczną półkę" w której znajdują się skrzętnie gromadzone słodycze. Potem wzrok pada na płyty winylowe i odtwarzacz.
Pamiętam bardzo dokładnie jak Dziadek opowiadał mi, że podczas wojny na święta od rodziców razem z rodzeństwem (a było ich siedmioro !) dostali jedną tabliczkę mlecznej czekolady. Do dziś pamięta jak smakowała i jak...
Rozglądam się wokół siebie i na wyciągnięcie ręki mam "magiczną półkę" w której znajdują się skrzętnie gromadzone słodycze. Potem wzrok pada na płyty winylowe i odtwarzacz.
Pamiętam bardzo dokładnie jak Dziadek opowiadał mi, że podczas wojny na święta od rodziców razem z rodzeństwem (a było ich siedmioro !) dostali jedną tabliczkę mlecznej czekolady. Do dziś pamięta jak smakowała i jak wszyscy siedzieli wokół niej i sprawiedliwie się dzielili - kawałek po kawałku. Bardzo często wracał wspomnieniami do posiadówek domowych, potańcówek i zabaw, które miały miejsce podczas wojny. Szczególnie w pamięci utkwiło mu wesele jego najlepszego kolegi. W tamtych czasach zdobycie muzyki i sprzętu grającego było prawdziwym rarytasem i rzeczą prawie niewykonalną. W poszukiwaniu zaangażowani byli wszyscy, a często kończyło się na tym, że cały wieczór grała tylko jedna płyta ;)
Po wspomnieniach Dziadka utwierdzam się w przekonaniu, że są to trafione przedmioty na handel wymienny i nieźle bym na tym wyszła.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-20 23:13:09

Pukam do drzwi, otwiera mi starsza kobieta o ciekawych rysach twarzy i głębokim spojrzeniu. Wchodzę do środka i strzepuję z butów tonę śniegu. Pani M. prowadzi mnie długim korytarzem i palcem wskazuje gniazdka elektryczne, które trzeba naprawić. Męczę się dwie może trzy godziny po czym w całym domu znów zapala się światło. Wiedziałam, że sobie poradzę nie każdy kończy politechnikę z... Pukam do drzwi, otwiera mi starsza kobieta o ciekawych rysach twarzy i głębokim spojrzeniu. Wchodzę do środka i strzepuję z butów tonę śniegu. Pani M. prowadzi mnie długim korytarzem i palcem wskazuje gniazdka elektryczne, które trzeba naprawić. Męczę się dwie może trzy godziny po czym w całym domu znów zapala się światło. Wiedziałam, że sobie poradzę nie każdy kończy politechnikę z wyróżnieniem i kable ma w jednym palcu. Po skończonej pracy Pani M. zaprasza do stołu. Dziwne jest to, że na ścianach w domu wiszą zdjęcia tylko kobiet w różnym wieku i jeden obraz zatytułowany PODRÓŻ ZIMOWA. Popijam herbatę i od razu nasuwa mi się pytanie do kobiety "dlaczego to ja miałam naprawiać całą elektrykę, przecież to mógł zrobić Pani sąsiad lub mąż". Pani M. dopija łyk i z uśmiechem odpowiada "bo w nas kobietach jest SIŁA". Bierze głęboki oddech i mówi dalej " kiedy byłam w Twoim wieku prowadziłam AGROTURYSTYKĘ musiałam nakarmić zwierzęta, skosić trawę, naprawić zepsute dachówki w oborze. Mama zawsze mi powtarzała, że nikt nie zrobi tego lepiej niż ja - mój mąż nie dałby rady". Po chwili z drugiego pokoju wchodzi mężczyzna na oko w wieku Pani M, ma spuszczoną głowę, ciemne ubranie. Ukradkiem dostrzegam zaschnięta krew nad okiem, a gdy wyciąga rękę by zabrać naczynia jest cała posiniaczona. Widzę zmieszane spojrzenie Pani M. która szybko wstaje podaje mi wyliczoną kwotę za pracę i wskazuje drogę do drzwi wyjściowych. W oddali słyszę krzyk Pani M " musisz mnie odwiedzić w WAKACJE bo mamy więcej pracy dla Ciebie".

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-18 21:01:03

"Przesilenie (formy)"

To zdjęcie zrozumieją wszyscy których bose stópki budzą o 5.00 nad ranem, gdzie słychać naprzemiennie śmiech i płacz w oddali dziecięcego pokoju. Ci mali wielcy ludzie pragną poznawać świat wszystkimi zmysłami, a jednocześnie posiadają milion pomysłów na minutę. Pytania sypią się w nieskończoność, a w dodatku nie potrzebują dużo jeść i spać, a ich "baterie"...
"Przesilenie (formy)"

To zdjęcie zrozumieją wszyscy których bose stópki budzą o 5.00 nad ranem, gdzie słychać naprzemiennie śmiech i płacz w oddali dziecięcego pokoju. Ci mali wielcy ludzie pragną poznawać świat wszystkimi zmysłami, a jednocześnie posiadają milion pomysłów na minutę. Pytania sypią się w nieskończoność, a w dodatku nie potrzebują dużo jeść i spać, a ich "baterie" wiecznie są naładowane i gotowe do działania :)

Natomiast nas dorosłych dopada nieraz "przesilenie" pomimo dużej dawki kawy z samego rana. Nieraz jest i spadek formy co widać na zdjęciu ;)

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
121 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd