Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Nie tyle jest to pozycja opisująca kolejne zbrodnie, co szerokie spektrum dotyczącej tej tematyki. Bardzo ważnym ogniwem są tutaj ofiary, pierwsi prawnicy podejmujący się spraw o gwałty i mol...

Gdzie są żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy?

Autor recenzji:
Tytuł książki: Grzechy śmiertelne
Autor książki: Michael d`Antonio
7,29 (7 ocen i 3 opinie)

Molestowanie w Kościele Katolickim już od dawna jest istotnym i niestety zamiecionym pod dywan problemem. Bardzo dobrym wyłomem w tej zmowie milczenia, ale i uświadomieniem o istnieniu takiego procederu był chociażby film „Spotlight”. Fakt, że obraz ten dostał Oskara nie był w żadnym razie przypadkowy. Jednak skala tego problemu była i wciąż jest większa niż wielu z nas może się domyślać i najlepiej oddają to „Grzechy śmiertelne”.

W książce Michaela D’Antonio mamy do czynienia z opisem praktyk dostojników kościelnych począwszy od pierwszych pozwów w latach 70., aż po całkiem niedawne wydarzenia. Autor skupia się tu głównie na amerykańskiej stronie problemu, ale wspomina także o ogniskach zapalnych, które z czasem nie tyle pojawiły się, co wyszły na światło dzienne chociażby w Europie czy Afryce. To pieczołowita dekonstrukcja machinacji, które sprawiły, że Kościół Katolicki stanął przed wyzwaniem, z jakim do dziś nie może się uporać.

Nie tyle jest to pozycja opisująca kolejne zbrodnie, co szerokie spektrum dotyczącej tej tematyki. Bardzo ważnym ogniwem są tutaj ofiary, pierwsi prawnicy podejmujący się spraw o gwałty i molestowanie. Organizacje zakładane przez pokrzywdzonych, których ilość i znaczenie z roku na rok wzrastało. Osoby, które postanowiły zająć się tym, co przez wielu było ignorowane. Jednostki, które w żadnym razie nie były kryształowe, miały własne problemy, jakie po części wynikały z zajmowania się takimi właśnie sprawami.

Mamy tu do czynienia z monumentalną historią, wokół której tworzą się pewne wątki poboczne. Jak na przykład osobistej sfery prawnika Jeffa Andersona, prekursora walki z Kościołem, czy Thomasa Doyle’a, księdza, który nie tyle zwrócił uwagę na dany proceder, ale też czynnie postanowił mu przeciwdziałać. Wszystkie te treści, zarówno źródłowe, jak i bardziej poboczne tworzą spójna i nierozerwalną całość, budzącą przerażenie i podziw.

Wspominam o przerażeniu, ponieważ trudno nie obcować z „Grzechami śmiertelnymi” nie czując po drodze silnych i niewdzięcznych emocji. Ciążącej świadomości tego, w jaki sposób instytucja, która powinna budzić zaufanie, ofiarować pomoc i scalać swoich wiernych, krzywdziła ludzi z swojej wspólnoty. Wstrząsające jest przekonywanie się, jak na przestrzeni lat molestowanie było brane przez duszpasterzy w nawias. Bagatelizowane i pozbawiane należnego znaczenia. Usilnie tuszowane, naznaczone fałszywymi świadectwami poprawy i zmian, które ładnie brzmiały podczas przemówień, ale zupełnie nie miały przełożenia na rzeczywistość.

Tak silny wpływ wynika między innymi z tego, że D’Antonio nie boi się stawiać pod pręgierzem także tych, którzy mieli najwyższą władzę. Chociażby Josepha Ratzingera czyli Benedykta XVI, który miał ogromny wpływ na to, że w Watykanie mało kto przejmował się zaistniałą sytuacją. Podobnie, co rodzimych czytelników może zrazić, nie oszczędza Jana Pawła II, któremu sprawiedliwie wypomina fakt, iż w czasie swojego pontyfikatu rzadko i bez wystarczającego potępienia wypowiadał się o molestowaniu, a przede wszystkim nie zrobił nic, by ten proceder ukrócić.

Świadomość, że nawet nasz papież wolał nie zauważać pewnych rzeczy jest bolesna, ale potrzebna. W tym właśnie tkwi mistrzostwo autora. Nie boi się odważnych tez popartych wieloma źródłami i dokumentacją. Z niezłomną precyzją wytrawnego reportera opowiada o konstrukcji złożonej z milczenia i kłamstw. Nie oszczędza nikogo, komu należą się cierpkie słowa. W przeciwieństwie do boskich dostojników staje w obronie ofiar, zdecydowanie potępia zaistniałą sytuację i robi wszystko, by odsłonić jej wszystkie, nawet najbardziej obmierzłe strony.

„Grzechy śmiertelne” to wstrząsający reportaż. Kapitalnie napisany i skonstruowany, acz kłujący na każdym kroku, gdy nasza świadomość o skrzywdzonych zwiększa się z każdą stroną. To lektura z gatunku tych obowiązkowych, która nie pozwala na niesprawiedliwość, oferuje gorzkie prawdy o jakich nie wolno nam zapomnieć. Apeluje o to, by o podobnych przestępstwach mówić i bronić poszkodowanych. Nie pozwalać na kłamstwa, walczy o prawdę i skłonienie kościoła do oczyszczenia. By jako instytucja oparta na świeżych fundamentach znów stała się oparciem dla wiernych i przestała być oprawcą najbardziej zagubionych.

Patryk Rzemyszkiewicz



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie recenzje użytkownika Silverq21
Biblioteczka recenzenta
590 1 773
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (10)

zgłoś błąd zgłoś błąd