Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Rutkowski, jak można zauważyć, łączy tu różne historyczne okresy. Wojna, komunizm, demokracja. W każdej z tych wizji wyłania się interesujący przekaz, który choć ubrany jest w fikcję, ...

Gangrena

Autor recenzji:
Tytuł książki: Zadry
Autor książki: Dominik Rutkowski
7,62 (66 ocen i 18 opinii)

Historia ma swoje krwawiące rany. Jedne wychodzą na światło dzienne, inne udaje się zasklepić i zignorować ich pulsowanie. Niby wszyscy o nich wiedzą, ale nikt o nich nie mówi, a przynajmniej nie chce mówić. Jednak niektórych te tajemnice z przeszłości uwierają. Są zadrą, którą muszą zbadać i wyjaśnić. Właśnie taki jest cel Romana, byłego kierownika PGR-u z Wrześniowa. Po wielu latach przyjeżdża z Warszawy do tej mieściny na prowincji, by odkryć cóż takiego stało się z ukraińską rodziną Pudłów, która wcześniej zamieszkiwała te tereny.

Świat się zmienił i poszedł do przodu. Nowy ustrój wprowadził nowe porządki. Tymczasem we Wrześniowie wygląda tak, jakby czas się tam zatrzymał. Tutejsi mieszkańcy nie potrafią się otrząsnąć i odnaleźć w nowej rzeczywistości. Kiedyś to wszystko było ich, wspólne. Jak czegoś było potrzeba, to się z folwarku brało i tyle. Niczego nie brakowało, wypić było za co. Raj na ziemi. Teraz pozostały już tylko zasiłki. Poranne wyprawy do lasu, żeby grzyby czy jagody do skupu opylić. Trzeba brać w sklepie na krechę, bo inaczej krucho.

Tak wygląda zastana przez głównego bohatera prowincja. Mentalnie wciąż zanurzona w oparach PRL-u. Przyzwyczajona do tego, że wszystko się człowiekowi należy. Nawet osoby pracujące u Oskara, prywatnego właściciela, nie potrafią wyzbyć się starych nawyków. Tu jakąś część sobie wezmą na handel, tam paliwa trochę odleją. Żeby jakoś przeżyć, z dnia na dzień. Przede wszystkim, żeby na winko czy inne piwo nie brakowało. To nic, że nie ma co do garnka włożyć, znieczulenie przede wszystkim.

To okolica brudna, szara i pozbawiona perspektyw. Szczególnie wtedy, gdy przenosimy się w czasie, aby zobaczyć jak to wyglądało w czasach narodzin i największego rozkwitu socjalizmu. Szło coś ugrać, dogadać się. Największym problemem były wzajemne animozje. Każdy miał swoją gwardię oraz sojusze. Okoniem stawała do siebie rodzina Gruszczyńskich i Pudłów. Piotr z pierwszego rodu nienawidził Pudłów, bo to Ukraińcy, choć nie była to do końca prawda. Michał z drugiej rodziny próbował rozejmu, ale szybko przekonał się, że z takim zacietrzewieniem nie łatwo da się wygrać.

Oczywiście to są czasy unormowane, ale autor opisuje też te trudne, wcześniejsze. Gdzie trzeba było się podawać za niemiecką rodzinę, żeby przeżyć w spokoju. Choć późniejsze wyjawienie takiej informacji mogło mieć srogie konsekwencje. Na nic pomagały wyjaśnienia i prośby jeśli rodzina, nawet gdy była polskiej narodowości, posiadała pierwiastek ukraiński. Jeśli istniał jakikolwiek związek z Ukrainą to wysiedlenie było oczywiste.

Rutkowski, jak można zauważyć, łączy tu różne historyczne okresy. Wojna, komunizm, demokracja. W każdej z tych wizji wyłania się interesujący przekaz, który choć ubrany jest w fikcję, ma w sobie sugestywność prawdy. Czuć w niej zarówno siłę kolektywu, pożogę konfliktu, jak i konsekwencje transformacji. To przeszłość fascynująca, z chwilami wzniosłymi i bolesnymi. Mająca swój własny, szorstki urok.

Wykreowana przez autora rzeczywistość to swego rodzaju saga. Opowieść o narodowościowych stereotypach, burzliwych czasach i niepowstrzymanych przemianach. Nie brakuje w niej ludzi popychanych zarówno namiętnością, jak i nienawiścią. Walczących o poukładane w miarę możliwości normalne życie. Historia rozkręca się z każdą kartką i choć na początku zdarza się jej tracić budowaną sugestywność, tak z czasem wciąga bez litości, angażując czytelnika w rozwiązywanie splotów tajemnicy sprzed lat.

Dominik Rutkowski w swoich „Zadrach” ukazuje obraz Polski doświadczonej urazami i próbującej jakoś się poskładać. Choć opowiada o ludziach, maluczkich w ramach całego kraju, to wydaje się, że idealnie obrazują oni losy całego państwa. Udało się tu zawrzeć wielką historię oraz połączyć ją z większymi i mniejszymi losami. Stworzyć portret pięknej tragedii, która nikogo nie pozostawi obojętnym.

Patryk Rzemyszkiewicz



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie recenzje użytkownika Silverq21
Biblioteczka recenzenta
581 1 729
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (10)

zgłoś błąd zgłoś błąd