Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/

Dobre wieści ze Szwecji

3 wartościowy tekst

Dobre wieści ze Szwecji – reportaż to jednak literatura – tak przyznanie Literackiej Nagrody Nobla skomentował Filip Springer. Mariusz Szczygieł natomiast zauważył: Nagrodę zdobyła reporterka, której książki są z krwi i kości. Są o czymś. Są ważne. Dają wiedzę i emocje. Tegoroczna nagroda trafiła w ręce Swietłany Aleksijewicz, wybitnej białoruskiej dziennikarki i pisarki, która ukonstytuowała gatunek non-fiction w przestrzeni literackiej, pisząc o pomijanej i wstydliwej historii ZSSR. Historii przejmującej, zmniejszanej do wymiarów człowieka[1]

W tym roku nie było niespodzianek. Swietłanę Aleksijewicz już od kilku lat wymieniano pośród potencjalnych kandydatów do nagrody Szwedzkiej Akademii [2]. Jednak, co wyjątkowo rzadkie, tegoroczny wybór spotkał się z wielką aprobatą zarówno ze strony czytelników, jak i krytyków. Bowiem książki, tej jednej z największych pisarek Europy Wschodniej, stanowią nie tylko opowieść o radzieckim człowieku, kobietach na froncie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, czy żołnierzach walczących w Afganistanie, ale są też uniwersalną i nad wyraz bolesną przypowieścią o dobrej i złej stronie ludzkiej natury, o człowieku uwikłanym w szaloną i destrukcyjną machinę historii. Jak pisze sama Aleksijewicz:

Los to życie pojedynczego człowieka, historia to życie nas wszystkich. Chcę opowiedzieć historię w taki sposób, żeby nie stracić z oczu losu pojedynczego człowieka. Los bowiem sięga dalej niż jakakolwiek idea. [3]

Nie mniej ważnym aspektem jej twórczości jest świadome ograniczenie literackiej formy. Nie zabiegi stylistyczne, ekwilibrystyka językowa są istotnej w jej pracach, ale radziecki człowiek. Jego doświadczenie, jego opowieść, jego los właśnie. O sobie mówi, parafrazując Émila Zolę, że jest „człowiekiem uchem” [4], że przede wszystkim słucha, że zbiera historię, że jest skrybą, który ratuje ludzkie wspomnienia przed niepamięcią. Gdy trzeba - jedzie na afgański front, gdy trzeba - płacze z żołnierzami i ich bliskimi. Nie boi się pisać o emocjach i w nich współuczestniczyć. I choć sama siebie nazywa czerwonym człowiekiem, nie dookreśla własnej narodowości (urodziła się w 1948 na Ukrainie, przez wiele lat mieszkała na Białorusi, tworzy w języku rosyjskim). Życie i praca reportera są dla niej tożsame (i chyba być takie muszą skoro chcę się być rzetelnym i oddanym sprawie. Wspomnieć chociażby proces wytoczony autorce po opublikowaniu „Cynkowych chłopców”, czy dwuletnim wstrzymywaniu przez radzieckich cenzorów wydania „Wojny…”). Za swojego mistrza uważa białoruskiego pisarza i historyka literatury Alesia Adamowicza, wspomina także o inspiracji twórczością Hanny Krall i Ryszarda Kapuścińskiego. Wielokrotnie podkreślała i nadal podkreśla, że najważniejsza jest dla niej bliskość z drugim człowiekiem - stworzenie komfortowej i przyjaznej atmosfery, która pozwoli rozmówcy swobodnie opowiedzieć swój los. Jest nie tylko pisarką – jest też terapeutką, spowiednikiem, głosem rozsądku i dysponentką opowieści odrzuconych przez radzieckie władze. Zarówno te rządzące przed, jak i po pieriestrojce.

„Twórczość Swietłany Aleksijewicz to polifoniczny pomnik dla cierpienia i odwagi w naszych czasach” - tymi słowami uzasadniła wybór Komitetu Noblowskiego Sara Danius, sekretarz Szwedzkiej Akademii. Tegoroczna Literacka Nagroda Nobla trafiła w ręce wybitnie uzdolnionej reportażystki, której twórczość ukazuje wielką siłę literatury. Literatury, która umniejszona o formę, zbudowana z osobistych relacji i bardzo tragicznych doświadczeń, potrafi rozprawić się z ideologicznymi mitami. Tegoroczny Nobel, to także wielki sukces literatury faktu, która przestała być formalnie obywatelem drugiej klasy [5]. Aleksijewicz odniosła zatem zwycięstwo wielokrotne i na kilku frontach. W tym roku wygrała wybitna literatura, ale także wyjątkowo ważna.

Monika Długa

 

[1] S. Aleksijewcz, Cynkowi chłopcy, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015.

[2] Symptomami zwiastującymi otrzymanie nagrody było m.in. przyznanie autorce Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego w 2011 i w 2015 r., Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus w 2011 r. oraz wielu innych europejskich wyróżnień.

[3] S. Aleksijewicz, Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012.

[4] Zob. http://wyborcza.pl/magazyn/1,148434,19000102,swietlana-aleksijewicz-pomylilismy-dobro-ze-zlem.html.

[5] http://www.newyorker.com/culture/cultural-comment/nonfiction-deserves-nobel.

Powiązane treści:
Swietłana Aleksijewicz z Nagrodą Nobla!

Sekretarz Akademii Szwedzkiej ogłosiła, że tegoroczną laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury została białoruska reportażystka Swietłana Aleksijewicz. Pisarka była wskazywana przez bukmacherów jako tegoroczna faworytka - chociaż raz się nie pomylili.



więcej

Pokaż wszystkie artykuły użytkownika Monika


Komentarze
Autor:  Monika |  wypowiedzi: 2  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1311
Monika
12-10-2015 10:01
Swietłana Aleksijewicz

Zapraszam do dyskusji.
książek: 6568
allison
13-10-2015 08:16
Świetny komentarz Mariusza Szczygła, ucznia naszej wybitnej reportażystki, Hanny Krall!
W kilku zdaniach, w prosty i mądry sposób udało mu się podsumować wybitną twórczość noblistki. Dla mnie lektura jej książek to zawsze wielkie przeżycie emocjonalne; długo noszę te reportaże w sobie, nie mogę przestać o nich myśleć i wiem, że na zawsze zapisują się w mej pamięci.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Biblioteczka redaktorki
1311 108 4898
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (218)

Ulubieni autorzy (16)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (15)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd