Karminiano 
23 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Człowiek - istota społeczna
    Człowiek - istota społeczna
    Autor:
    Ciągłe zmiany w świadomości społecznej i nowe zjawiska psychospołeczne stały się inspiracją dla wybitnego psychologa społecznego, Elliota Aronsona do nowych badań, znajdujących swe odzwierciedlenie w...
    czytelników: 1652 | opinie: 44 | ocena: 7,25 (614 głosów) | inne wydania: 1
  • Zero zero zero. Jak kokaina rządzi światem
    Zero zero zero. Jak kokaina rządzi światem
    Autor:
    W Zero zero zero Roberto Saviano sporządza mapę międzynarodowego kokainowego szlaku. Bada jak powstawał przemyt kokainy, poczynając od meksykańskich karteli narkotykowych do prania brudnych pieniędzy...
    czytelników: 981 | opinie: 36 | ocena: 6,32 (258 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-26 22:02:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Nie wiem, co mogłabym o tej książce napisać...
Fani 50 twarzy Grey'a i Coelho raczej nie zagrzeją tu miejsca, choć mogę się mylić.
Bogactwo słów... majstersztyk. Tutaj nawet wulgaryzmy są na miejscu. Bohaterowie - o matko, też bym chciała takie postacie kreować w swoich pseudo-opowiadaniach.
Historia. Która ma ich właściwie dwie... A może i więcej. Każda osoba ma coś do dodania. Dobre nie...
Nie wiem, co mogłabym o tej książce napisać...
Fani 50 twarzy Grey'a i Coelho raczej nie zagrzeją tu miejsca, choć mogę się mylić.
Bogactwo słów... majstersztyk. Tutaj nawet wulgaryzmy są na miejscu. Bohaterowie - o matko, też bym chciała takie postacie kreować w swoich pseudo-opowiadaniach.
Historia. Która ma ich właściwie dwie... A może i więcej. Każda osoba ma coś do dodania. Dobre nie zawsze jest dobre, a to, co wydaje się straszne czy złe - niekoniecznie takim jest.
Zauważyłam jedną nieścisłość, z listu P. z początku książki, choć może mi się tylko wydaje.

Przepiękna. Już dawno chciałam przeczytać, ale... No właśnie, ale. A to że nie chce mi się, a to że chyba jakiś banał, a to inne pierdoły-przeszkadzacze. Jednak zdecydowałam się. Nie wiem, kiedy ją pochłonęłam, szczególnie, że w większości była czytana w środku transportu. Ale dałam radę.
I... No już sama nie wiem. Trzeba usiąść, otworzyć pierwszą stronę, a potem dać się porwać tej niezwykłej historii.
Szkoda mi części bohaterów. Naprawdę, z czystego serca, szkoda. Niektóre rany zostają z nami do końca, pomimo że czasami papier tego nie przyjmie, możemy tylko domyślać się, jakie rany w swoich psychikach noszą w sobie bohaterowie.
Ale tego dowiedzieć się (a raczej domyślać) można tylko czytając "Cień wiatru"

pokaż więcej

 
2018-07-11 00:08:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Trudno jest pisać recenzję odnośnie książki, która została napisana w ten sposób.
Każdy rozdział poświęcony innej bohaterce to jakby inny rodzaj narracji. Autorka jedne, ale... No właśnie - ale.
Pisanie to pikuś w porównaniu z tym, co zrobiła autorka książki, a mianowicie:
- dostanie się do zakładu karnego dla kobiet oraz uzyskanie zgody do przeprowadzenia wywiadu
- uzyskanie zgody osadzonej...
Trudno jest pisać recenzję odnośnie książki, która została napisana w ten sposób.
Każdy rozdział poświęcony innej bohaterce to jakby inny rodzaj narracji. Autorka jedne, ale... No właśnie - ale.
Pisanie to pikuś w porównaniu z tym, co zrobiła autorka książki, a mianowicie:
- dostanie się do zakładu karnego dla kobiet oraz uzyskanie zgody do przeprowadzenia wywiadu
- uzyskanie zgody osadzonej do przeprowadzenia wywiadu, oraz ewentualnie zrobienia zdjęcia
- kolejne wizyty w ZK w ramach ewentualnego uzupełnienia wypowiedzi
- dostanie się (uzyskanie pozwolenia!) do przejrzenia akt sprawy każdej z 14 (!) osadzonych
- podjęcie się bardzo trudnego tematu jakim jest polskie więziennictwo kobiet
- sposób ułożenia pytań do osadzonych, by w miarę spójnie odpowiadały na pytania, a później zredagowanie tego w jeden ciągły tekst
- i wiele innych trudnych zadań, przed którymi stanęła Autorka
Nie przeczę, zrobienie czegoś takiego na pewno było czasochłonne (strasznie czasochłonne!), wiem o czym mówię. Uzyskanie takich zgód - bezcenne. Rodzaj pracy (naukowej!) - skarbnica wiedzy.
Temat kobiet-morderczyń pokazuje, że każda z nas mogłaby zabić. Czasami nie potrzeba wiele - zwykły impuls, większe emocje.
Pokazuje też, że mimo wszystko jesteśmy zdane na kobiecą solidarność - bo faceci jednak nie chcą mieć do czynienia.
Autorka mówi, że "każdy kij ma dwa końce", czasami przypadek sprawia że znajdujemy się po niewłaściwej stronie krat.

O tak, skarbnica wiedzy - na pewno. Jest co czytać, ale szkoda że takie krótkie. Szkoda że jedyne, szkoda że niepowtarzalne. Istny rodzynek w zalewie tych pomyj, które śmią zwać się literaturą faktu/reportażem...

Szczerze polecam, nic nie brakuje (mogłaby być dużo grubsza). Dzieło na miarę nagrody (ale nie wiem jakiej, bo się nie znam).

Polecam... każdemu. Jako przestrogę i naukę. Nie jako czytadło do poduchy, tylko życiową prozę.

Każdej z nas mogło/może się wydarzyć coś takiego - nigdy nie wiadomo.
Strzeżmy się... Samych siebie!

pokaż więcej

 
2018-07-05 13:23:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Seria: Stephen King

Wow... Wow... Wow...
Nie wiem - happy ending czy jednak nie? Nadal się zastanawiam.
Świetna książka, fabuła, postacie. Szok i niedowierzanie po zakończeniu, które jest świetne. Zaspokoiło moją ciekawość. Nadal serducho bije mi jak szalone, ale to pewnie wpływ Annie Wilkes.
Szok, że w USA obłąkanych pielęgniarek jest więcej niż fikcyjna Annie, a książka jest jakby opisem jednej z nich.
Jak się...
Wow... Wow... Wow...
Nie wiem - happy ending czy jednak nie? Nadal się zastanawiam.
Świetna książka, fabuła, postacie. Szok i niedowierzanie po zakończeniu, które jest świetne. Zaspokoiło moją ciekawość. Nadal serducho bije mi jak szalone, ale to pewnie wpływ Annie Wilkes.
Szok, że w USA obłąkanych pielęgniarek jest więcej niż fikcyjna Annie, a książka jest jakby opisem jednej z nich.
Jak się cieszę że mam wszystkie kończyny zdrowe! Oraz że nikt nie próbował mnie torturować.
Głęboki szok, Annie pozostanie w mojej głowie przez dosyć długi czas... Z resztą jak większość bohaterów Kinga.
King opisał Annie jakby był w jej głowie. Jej zachowanie, w którym pomagali specjaliści, było dokładnie takie, jakie mogłoby być w realu osoby z psychozą (lub depresją z elementami psychozy). Faktycznie jednak dziwi to, że policja nie ujęła sprawcy.
Dramat Paula, któremu współczujemy, bo jest on postacią tak bardzo z krwi i kości, jego zachowanie tak bardzo oczywiste, że nie sposób mu nie kibicować żeby w końcu mu się udało. Ale, ale - Annie jest sprytna i przebiegła i lubi sprawiać ból "przebrzydłym ptaszyskom".
Polecam, najecie się strachu

pokaż więcej

 
2018-06-26 21:43:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Coś do stracenia (tom 1)
 
Moja biblioteczka
709 110 280
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (5)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (21)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd