Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Ola Szczupak 
15 lat, kobieta, Zakrzów, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 12 minut temu
Aktywności
2017-03-21 20:47:54

Pewnego dnia, dokładnie 27 marca, zebrałam się na odwagę by napisać do pewnego chłopaka. Miał wtedy urodziny, więc stwierdziłam, że to dobra wymówka. Wstydziłam się bo, musze przyznać, nie miałam żadnego doświadczenia w sprawach damsko-męskich, a w dodatku chłopak był jednym z tych sławniejszych w szkole. Napisałam kilka zdań, on podziękował i tak zaczęła się nasza znajomość. Po kilku... Pewnego dnia, dokładnie 27 marca, zebrałam się na odwagę by napisać do pewnego chłopaka. Miał wtedy urodziny, więc stwierdziłam, że to dobra wymówka. Wstydziłam się bo, musze przyznać, nie miałam żadnego doświadczenia w sprawach damsko-męskich, a w dodatku chłopak był jednym z tych sławniejszych w szkole. Napisałam kilka zdań, on podziękował i tak zaczęła się nasza znajomość. Po kilku miesiącach zaprzyjaźniliśmy się. To przy nim dorastałam i to on wiele mnie nauczył. Zanim go poznałam, miałam go za "chłopaka-cud". Zabawny, zawsze uśmiechnięty, szczery, przystojny.. ale kiedy zaczął o sobie opowiadać zrozumiałam, że nawet on nie jest idealny. Miał bardzo trudną sytuację rodzinną, a rozbawianiem innych starał się o tym zapomnieć. Wbrew pozorom miał troszkę wad. Często się spóźniał, zdarzyło mu sie nawet kilka razy zapomnieć o naszym spotkaniu. Nauczył mnie by nigdy nie oceniać po tak zwanej "okładce". Pokazał że nie zawsze będzie z górki. Za kilka dni będzie kończył 18 lat. Wszystkiego najlepszego Adrian :)

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-20 15:27:17

Muszę przyznać że uśmiecham się pisząc ten tekst. Patrzę wstecz, w 14 lat relacji łączącej mnie i moją przyjaciółkę. Teraz, kiedy o tym myślę, wydaje mi sie niesamowite, że dwie tak różne osoby mają tyle wspólnego. Nasza przyjaźń to jeden wieli PARADOKS. Ona jest niska, ja wysoka. Ona ma niebieskie oczy, ja brązowe. Ona jest blondynką, ja brunetką. Ona ma wysoki, dziewczęcy głosik, a ja niski,... Muszę przyznać że uśmiecham się pisząc ten tekst. Patrzę wstecz, w 14 lat relacji łączącej mnie i moją przyjaciółkę. Teraz, kiedy o tym myślę, wydaje mi sie niesamowite, że dwie tak różne osoby mają tyle wspólnego. Nasza przyjaźń to jeden wieli PARADOKS. Ona jest niska, ja wysoka. Ona ma niebieskie oczy, ja brązowe. Ona jest blondynką, ja brunetką. Ona ma wysoki, dziewczęcy głosik, a ja niski, bardziej dorosły. Ona lubi oglądać horrory, których ja przeraźliwie się boję, za to nie lubi czytać książek, które ja uwielbiam. Charakter? Ona jest dla wszystkich miła, nikogo nie chce urazić, ja zaś lubię ironiczne uwagi i sarkastyczne żarty mówione bez najmniejszego skrępowania. I chyba to jest w nas wyjątkowe. Że jesteśmy TAK RÓŻNE, ale mimo tego TAK PODOBNE. Wspominałam już o paradoksach, prawda?

Ile razy wybuchamy śmiechem kiedy obydwie chcemy powiedzieć to samo, przekrzykując jedna drugą. Ile razy mówię jej jakąś żartobliwą uwagę a ona odpowiada "myślałam o tym samym". Czasami wydaje mi się że albo czytamy sobie w myślach albo łączy nas jakaś telepatyczno-magiczna więź, bo wystarczy że na nią popatrzę i wiem co chodzi jej po głowie. Oczywiście mamy swoje powiedzenia, ale gdybym je zacytowała kto z Was wiedziałby o co chodzi? ;) Nigdy nie mówimy że "wiemy o sobie wszystko", bo to nie prawda. Dla nas na tym polega przyjaźń- poznajemy się z każdym dniem od nowa i bezustannie. I wcale nam się to nie nudzi.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-19 08:16:53

Mafia Paczkowa pozostaje nieuchwytna.

W ostatnich latach w naszym kraju działalność rozpoczęła Paczkowa Mafia. Ma ona na celu przechwytywanie paczek z chipsami, opróżnianie połowy z nich i dostarczanie do sklepów prawie pustych produktów. Klienci czują się oszukani. "Wydaję ciężko zarobione pieniądze na paczkę powietrza!" skarży się pan Krzysztof. Złodzieje chipsów działają na coraz większą...
Mafia Paczkowa pozostaje nieuchwytna.

W ostatnich latach w naszym kraju działalność rozpoczęła Paczkowa Mafia. Ma ona na celu przechwytywanie paczek z chipsami, opróżnianie połowy z nich i dostarczanie do sklepów prawie pustych produktów. Klienci czują się oszukani. "Wydaję ciężko zarobione pieniądze na paczkę powietrza!" skarży się pan Krzysztof. Złodzieje chipsów działają na coraz większą skalę. Niestety, policji nie udało ustalić się nic więcej. Poszukiwania nadal trwają.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-18 13:30:38

Niby wołają na mnie Niko, ale moim zdaniem powinienem się nazywać Chodzące Nieszczęście. To określenie zdecydowanie bardziej do mnie pasuje. Pewnie spytacie dlaczego. Powiem wam! nawet jak byście nie spytali, to i tak bym wam powiedział. Moi karmodawcy przygarnęli mnie ze schroniska jakieś 5 lat temu. W ciągu tego czasu byłem 18 razy u weterynarza z powodu albo złamania kości, albo podejrzenia... Niby wołają na mnie Niko, ale moim zdaniem powinienem się nazywać Chodzące Nieszczęście. To określenie zdecydowanie bardziej do mnie pasuje. Pewnie spytacie dlaczego. Powiem wam! nawet jak byście nie spytali, to i tak bym wam powiedział. Moi karmodawcy przygarnęli mnie ze schroniska jakieś 5 lat temu. W ciągu tego czasu byłem 18 razy u weterynarza z powodu albo złamania kości, albo podejrzenia wścieklizny, albo podejrzenia psiej choroby psychicznej, albo pcheł. W dodatku mniej więcej 6 razy nie dawano mi żadnych szans na przeżycie, 3 razy prawie potrącił mnie samochód i raz chciano mnie porwać. Na domiar złego, córka moich właścicieli ma 3 lata i jeszcze nie rozumie, że nie lubię jak przebiera mnie w sukienki. Nieźle, jak na jedno życie. Kilka tygodni temu mój właściciel uczył mnie aportować. Poszłoby mi całkiem nieźle, gdybym umiał odróżniać realny świat od świata za szybą. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki był huk, kiedy wbiegłem w okno myśląc, że go tam nie ma. Mój pan znalazł się obok bardzo szybko. Ucieszyłem się ,że tak się o mnie martwi, jednak po tym jak kazał mi spać na polu bo zarysowałem szybę, stwierdziłem, że nie, chyba jednak nie. Warto dodać że była zima. W zasadzie środek zimy. Ale to nic w porównaniu z gonieniem listonosza! Wtedy to miałem ubaw! Facet uciekał z taką prędkością, że powinien się cieszyć z braku fotoradarów w okolicy. Bieganie za ludźmi jest o wiele lepsze niż za kotami. Z resztą, sam zauważyłem że ludzie też ciągle za sobą biegają. Wciąż nie mają czasu. Wciąż im czegoś brakuje. Czasami zastanawiam się jak to jest być człowiekiem. I w sumie trochę wam zazdroszczę. Możecie mówić takie piękne rzeczy. "Kocham cię", "dziękuje ci," "wybaczam ci".. Ale wy z tego nie korzystacie. Wy narzekacie. Wy ciągle narzekacie.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-18 13:18:59

Kiedyś, w starym programie nadawanym w telewizji, była mowa o piątym wymiarze, jako o miejscu spotkania się dwóch światów. Pewna rodzina słyszała w ogrodzie skrzypienie huśtawki. Nawet nie chodziło o to że nikt na huśtawce się nie huśtał. Problem tkwił w tym, że huśtawki poprostu tam nie było. Po wypytaniu starych sąsiadów ustalono, że kilkadziesiąt lat temu poprzedni właściciele postawili w... Kiedyś, w starym programie nadawanym w telewizji, była mowa o piątym wymiarze, jako o miejscu spotkania się dwóch światów. Pewna rodzina słyszała w ogrodzie skrzypienie huśtawki. Nawet nie chodziło o to że nikt na huśtawce się nie huśtał. Problem tkwił w tym, że huśtawki poprostu tam nie było. Po wypytaniu starych sąsiadów ustalono, że kilkadziesiąt lat temu poprzedni właściciele postawili w tamtym miejscu właśnie huśtawkę. Dziewczynka, która z niej spadła, zmarła na skutek tego wypadku. Być może brzmi to jak zjawisko paranormalne, jednak specjaliści stwierdzili niedomknięcie w tunelu czasowym. Skoro istnieje tunel czasowy to muszą istnieć też miejsca, do których on prowadzi. I to są właśnie wymiary. Mówi się o 5 wymiarach, jednak Edward Witten zaznaczał że wszechświat jest jedenastowymiarowy. Skoro wymiarów jest 11, nie 5 to gdzie cała reszta? Prawdopodobnie nigdy ich nie zobaczymy. Niektórzy mówią że światło jest zaburzeniem pochodzącym z piątego wymiaru. Kto wie, wszechświat jest tak skomplikowany że możemy się spodziewać nawet wojny kosmitów. Skoro ludzie opowiadają że widzieli piąty wymiar dlaczego by im nie wierzyć? Być może za sto lat na Ziemii pojawi sie mądrzejszy od nas człowiek i udokumentuje istnienie tych wymiarów?

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-06 21:02:48
Ma nowego znajomego: holly_nieduża
 
2017-03-05 08:36:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Myślnik
 
2017-03-05 08:35:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Zdążyć przed zmrokiem (tom 5)
 
2017-03-04 16:39:12

Myślę, że nie można podać konkretnej definicji przyjaźni. No bo czym ona jest? Więzią? Nie, to zdecydowanie za mało. Więzią, która łączy ludzi podobnych sobie? Kłamstwo. Ludzi jednakowych? Nieprawda. Ludzi dążących siebie zaufaniem? Niekoniecznie. Zdefiniowanie przyjaźni zajęłoby mi na pewno więcej niż "1500 znaków ze spacjami" ;) Z przyjaźnią jest trochę jak z Religią. Obowiązują pewne... Myślę, że nie można podać konkretnej definicji przyjaźni. No bo czym ona jest? Więzią? Nie, to zdecydowanie za mało. Więzią, która łączy ludzi podobnych sobie? Kłamstwo. Ludzi jednakowych? Nieprawda. Ludzi dążących siebie zaufaniem? Niekoniecznie. Zdefiniowanie przyjaźni zajęłoby mi na pewno więcej niż "1500 znaków ze spacjami" ;) Z przyjaźnią jest trochę jak z Religią. Obowiązują pewne zasady, co możesz robić i co możesz robić, ale nie powinieneś. W kościele dają Ci WOLNOŚĆ. To właśnie jest podstawowa zasada. Wszyscy jesteśmy inni lecz każdy jest równy. Nie mamy prawa do ograniczania wolności. No, może z wyjątkiem policji. Ja i moja przyjaciółka kierujemy się właśnie tą zasadą. Każdy robi co chce. Brzmi banalnie, ale czy to nie świetna alternatywa do sprawdzenia wierności przyjaciela? Może robić co chce, może nawet ze mnie zrezygnować, a jesli tego nie robi czyż nie jest wspaniałym przyjacielem?

pokaż więcej

więcej...
 
2017-02-28 17:44:25

Moja pierwsza myśl to "Zmierzch". Wampirzo-ludzka miłość i przyjaźń, niebezpieczeństwo, nieoczekiwane zwroty akcji.. ALE! Gdzie w takim świecie znalazłoby się miejsce dla mnie? Nie chcę skończyć zjedzona przez wampira. Jako młoda miłośniczka powieści kryminalnych zaczynałam od klasyku-Sherlock Holmes. To on zaszczepił we mnie chęć do sięgania po tego rodzaju książki. Przenieść się do XIX... Moja pierwsza myśl to "Zmierzch". Wampirzo-ludzka miłość i przyjaźń, niebezpieczeństwo, nieoczekiwane zwroty akcji.. ALE! Gdzie w takim świecie znalazłoby się miejsce dla mnie? Nie chcę skończyć zjedzona przez wampira. Jako młoda miłośniczka powieści kryminalnych zaczynałam od klasyku-Sherlock Holmes. To on zaszczepił we mnie chęć do sięgania po tego rodzaju książki. Przenieść się do XIX wiecznego Londynu i razem ze słynnym detektywem i doktorem Watsonem odwiedzać najciemniejsze zakamarki policyjnych kartotek. Którą z ich dotychczasowych przygód bym wybrała? Wszystko jedno! Jeśli mogę, to proszę o nową zagadkę. Ale to nie jest istotne.. Kto nie chciałby nauczyć się tej słynnej metody dedukcji! Kto nie chciałby na własne oczy zobaczyć chłodnej, opanowanej twarzy geniusza. Ciekawe co by było, gdyby Sherlock Holmes się we mnie zakochał..

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
12 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd