Karolina29 
napolcezksiazkami.blog.pl
status: Czytelnik, dodał: 7 cytatów, ostatnio widziany 4 minuty temu
Teraz czytam
  • Czy miałaś kiedyś rodzinę?
    Czy miałaś kiedyś rodzinę?
    Autor:
    Wybitna powieść o wartości życia, którą doceniamy w chwili niepowetowanej straty, nominowana do najważniejszych nagród: Man Booker Prize i National Book Award. Pewnego letniego dnia w pięknym domu Jun...
    czytelników: 457 | opinie: 18 | ocena: 6,81 (94 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-15 09:35:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Karolina jest nauczycielką matematyki w jednym z krakowskich szkół licealnych. Jej życie jest stabilne i poukładane: praca, dom, mąż, codziennie wydeptuje te same ścieżki.


Wszytko się zmienia gdy kobieta odkrywa tajemnicę swojego męża Daniela. Karolina już wie, że nic nie może zostać takim jak było a ją czeka zmiana o 180 stopni. Natłok myśli w głowie potęguje fakt choroby ukochanego wuja...
Karolina jest nauczycielką matematyki w jednym z krakowskich szkół licealnych. Jej życie jest stabilne i poukładane: praca, dom, mąż, codziennie wydeptuje te same ścieżki.


Wszytko się zmienia gdy kobieta odkrywa tajemnicę swojego męża Daniela. Karolina już wie, że nic nie może zostać takim jak było a ją czeka zmiana o 180 stopni. Natłok myśli w głowie potęguje fakt choroby ukochanego wuja kobiety, który pieszczotliwie zwracał się do niej, jej drugim imieniem "Róża". Kiedy kobiecie nie pozostaje  już nic innego podejmuje decyzje, które zaprowadzą ją do małego miasteczka na północy Francji...


Jak Róża poradzi sobie w zupełnie innym świecie ? Czy w końcu odnajdzie siebie ? 


Agnieszka Opolska stworzyła powieść, którą czyta się naprawdę w sekundę. To jedna z tych książek, które pozwalają zatopić się w treści, odetchnąć od codziennej gonitwy i odpocząć.


Jednak przede wszystkim "Róża" to według mnie książka o poszukiwaniu miłości, o braku ciepła w związku, o życiu obok siebie a nie ze sobą i o próbach udanych, lub mniej by to zmienić.


"Ludzie to zbiory, mogą się nakładać na siebie, uzupełniać lub zwalczać. I tu uważam, że "chcę" ma inny wymiar. Nie możesz wziąć człowieka i włożyć go do swojego zbioru. Te zbiory są sobie przeznaczone lub nie."


To nie jest radosna powieść, ma w sobie bardzo dużo smutku i chociaż według mnie ilość wątków była momentami zbyt duża to i tak ze spokojem mogę uznać, że to przyjemna lektura, po którą z pewnością mogą sięgnąć fani powieści obyczajowych

pokaż więcej

 
2018-08-14 09:59:45
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-11 10:05:58
Ma nowego znajomego: Antoniówka
 
2018-08-11 09:21:30
Ma nowego znajomego: czytanienaplatanie
 
2018-08-11 08:42:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Zima. Za oknami wielu mieszkań w całej Europie prószy śnieg. Ludzie grzeją się w ciepłych pokojach, oglądają telewizję, słuchają radia, surfują po sieci. Nagle światło we wszystkich domach gaśnie. Zapada ciemność i cisza. Nadchodzi Blackout pełne zaćmienie.
Piero Mazano włoski informatyk podejrzewa, że to nie zwykła awaria, a atak terrorystyczny. Próbuje ostrzec władze, ale nikt mu nie wierzy,...
Zima. Za oknami wielu mieszkań w całej Europie prószy śnieg. Ludzie grzeją się w ciepłych pokojach, oglądają telewizję, słuchają radia, surfują po sieci. Nagle światło we wszystkich domach gaśnie. Zapada ciemność i cisza. Nadchodzi Blackout pełne zaćmienie.
Piero Mazano włoski informatyk podejrzewa, że to nie zwykła awaria, a atak terrorystyczny. Próbuje ostrzec władze, ale nikt mu nie wierzy, wkrótce sam zostaje uznany za głównego podejrzanego. W rozwiązaniu zagadki pomaga mu młoda dziennikarka Lauren Shannon, im bliżej są prawdy, tym bardziej dociera do nich w jakiej dramatycznej sytuacji się znaleźli.
W Europie dalej nie ma prądu, a co za tym idzie benzyny, jedzenia, ciepła, wody. Ilość braków rośnie lawinowo. Na ulicach powoli rozpoczynają się zamieszki…
Do powieści Marca Elsberga zbierałam się długo. Słyszałam o niej mnóstwo pochlebnych opinii, ale na „swój moment” musiała trochę poczekać.
„Blackout” robi wielkie wrażenie, to książka, która z pewnością poruszy każdego kto ją czyta. W XXI wieku traktujemy prąd jako coś oczywistego, a nawet krótkie awarie wywołują złość i rozgoryczenie. Co by się stało gdyby wyłączono prąd na wiele dni ? Brak dostępu do paliwa – nie działa komunikacja miejska, samochody, nie ma dostaw żywności do sklepów, restauracji, nie ma jedzenia.
Brak prądu może powodować konsekwencje, o których bardzo obrazowo pisze Marc Elsberg i które zdecydowanie są przerażające.
Niestety ilość stron trochę mnie pokonała. Uwielbiam czytać i zazwyczaj 800 stron nie robi na mnie wielkiego wrażenia, ale tym razem książka była za długa. Akcja rozwijała się bardzo wolno, miałam wrażenie, że połowa to techniczne opisy elektrowni i ich pracy. Oczywiście miało to znaczny wpływ na zrozumienie podłoża całego problemu, ale czy nie dało się krócej Panie Elsberg ?
„Blackout” to nie jest książka lekka łatwa i przyjemna, to nie jest również książka, która wciągnie bez reszty i nie pozwoli się odłożyć na półkę. To jednak powieść, którą z pewnością warto przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-08-09 07:30:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Kasię Nosowską zna chyba każdy, Hey jest jednym z najbardziej popularnych zespołów muzycznych w Polsce. Piosenkarka nigdy jednak nie wychodziła przed szereg, raczej robiła swoją "robotę" i zamykała się w swoim pudełku komfortu.


Moje zdziwienie gdy zobaczyłam jej profil na instagramie było naprawdę duże. Dostałam w pakiecie poczucie humoru, inteligencję, worek ironii i wagon klasy. To nie...
Kasię Nosowską zna chyba każdy, Hey jest jednym z najbardziej popularnych zespołów muzycznych w Polsce. Piosenkarka nigdy jednak nie wychodziła przed szereg, raczej robiła swoją "robotę" i zamykała się w swoim pudełku komfortu.


Moje zdziwienie gdy zobaczyłam jej profil na instagramie było naprawdę duże. Dostałam w pakiecie poczucie humoru, inteligencję, worek ironii i wagon klasy. To nie mogło się nie udać. Wydawnictwo Wielka Litera poszło za ciosem :

"Propozycję Wielkie Litery, by szerokoustnej babie z Instagrama pozwolić na drukowaną wypowiedź, przyjęłam z "pewną taką nieśmiałością", ale i entuzjazmem. Oddaję Wam książkę, która - mam nadzieję- zasłuży na miano świetnej towarzyszki podróży, pocieszycielki, przeganiaczki nudy, a może nawet stanie się wsparciem w czasie oczekiwania na odmianę losu, dla tych, którzy chwilowo nie są jego pupilami" - pisze Nosowska. 

Rzeczywiście tak jest. Książkę dostałam od mojego przyjaciela i ... zabrałam ją w podróż. Razem z Nosowską zwiedziłam Czechy, Austrię, Włochy i Szwajcarię a każdy rozdział, który przeczytałam wywoływał emocje.


Oczywiście można ją "wciągnąć" na raz. Jest napisana w dobry sposób, ciekawa, felietony poruszają i właściwie nie ma się do czego przyczepić. Można ją "połknąć" w ciągu paru godzin, tylko po co ? Skoro każdy rozdział to przyjemność ?


Kasia Nosowska dociera do czytelnika dając mu na tacy prawdę, taką jaką ona widzi. Nie upiększa, nie koloruje, pisze to co jej w sercu gra, czasem boleśnie, czasem zabawnie, ale to wszystko jest JAKIEŚ a w dodatku mądre.


"Teraz powtarzam sobie: " Nie pytaj, dopuszczając tylko jedną pożądaną odpowiedź. Nie pytaj wcale. Miłość to decyzja. Jeśli ją podejmujesz, to mów, że kochasz. Dawaj. Nie oczekuj zwrotu kosztów. Miej odwagę powiedzieć, że już nie ma miłości. Odejdź za nim zdradzisz. I nie licz, że drugą stronę będzie stać na podobną uczciwość. Żyj. A gdy dostaniesz bęcki przeżyjesz. Przyszyjesz do rękawa kolejną sprawność". To są himalaje dojrzałości. Droga jest ciężka, oddycha się z trudem, ale wetknę moje chorągiewki w czubek każdego z ośmiotysięczników. "

Ten cytat powieszę sobie chyba nad lustrem...
Książkę polecam bez dwóch zdań, na podróż, na doła, na uśmiech, na deszcz, na słońce.

pokaż więcej

 
2018-07-31 07:03:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Harriet jest jedną z tych matek, które otaczają dzieci szczególną opieką, gdy pierwszy raz oddaje czteroletnią córkę pod opiekę swojej przyjaciółki jest przerażona.

Charlott zabiera dziewczynkę wraz ze swoimi dziećmi na szkolny festyn. Wystarczył moment nieuwagi, na chwilę odwrócony wzrok i mała Alice znika. Dziecko rozpływa się w powietrzu a od tego momentu obie rodziny będą przechodziły...
Harriet jest jedną z tych matek, które otaczają dzieci szczególną opieką, gdy pierwszy raz oddaje czteroletnią córkę pod opiekę swojej przyjaciółki jest przerażona.

Charlott zabiera dziewczynkę wraz ze swoimi dziećmi na szkolny festyn. Wystarczył moment nieuwagi, na chwilę odwrócony wzrok i mała Alice znika. Dziecko rozpływa się w powietrzu a od tego momentu obie rodziny będą przechodziły swoje dramaty.

Harriet i jej mąż Brian nie są w stanie pogodzić się z zaginięciem dziecka, a na Charlott spływa fala ostracyzmu i tak popularnego dziś internetowego hejtu.

Czy przyjaźń kobiet wytrzyma tą ciężką próbę?

Gdy po dwóch tygodniach spotykają się na komisariacie  muszą zdecydować czy chcą sobie pomóc. Będą przesłuchiwane w sprawie pewnego morderstwa a ilość tajemnic jakie skrywają jest z dnia na dzień większa… Na jaw zaczynają wychodzić liczne sekrety, czy Charlott i Harriet będą w stanie jeszcze stanąć po tej samej stronie? Tak przecież robią najlepsze przyjaciółki prawda?



Kolejny udany debiut jaki miałam przyjemność ostatnio przeczytać i kolejny ( to chyba nie przypadek ) wydany przez Wydawnictwo otwarte.  Heidi Perks stworzyła bardzo dobry thriller, który choć nie wciągnął mnie od pierwszej strony to ostatnich kilkadziesiąt przeczytałam na jednym wdechu.

O tym, że to dobra książka może również świadczyć to, że 365 stron przeczytałam w jeden dzień.

Bohaterowie są irytujący, ale w ten sposób,  w który jak sądzę chciała nimi irytować i drażnić autorka. Zwroty akcji są przemyślane a cała fabuła na końcu spina się w całość. Z pewnością nie jest to książka napisana na kolanie, gdzieś w biegu, przypadkiem to powieść, którą autorka pisała długo i widać, że starała się ją dopracować w najmniejszym nawet szczególe.

„Jak mogłaś” to książka o sile przyjaźni, o tym co może ją zniszczyć a także o tym ile jesteśmy w stanie wybaczyć osobie, na której nam zależy.

Dołączam się do wielu pozytywnych opinii na jej temat i ze spokojem ją polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-29 06:44:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Przeszłość, o której nie da się zapomnieć…

Quincy, Samanta, Lisa trzy kobiety, które połączyło to, że przetrwały masakry. W różnych odstępach czasu przeżyły dramaty, o których boją się nawet mówić… Uciekły z rąk seryjnych zabójców wykazując nadludzką wręcz siłę.
Tą trójkę łączy jedno : ocalały.
Quincy wydaje się, że ma wszystko pod kontrolą, stworzyła szczęśliwy związek, ma piękne...
Przeszłość, o której nie da się zapomnieć…

Quincy, Samanta, Lisa trzy kobiety, które połączyło to, że przetrwały masakry. W różnych odstępach czasu przeżyły dramaty, o których boją się nawet mówić… Uciekły z rąk seryjnych zabójców wykazując nadludzką wręcz siłę.
Tą trójkę łączy jedno : ocalały.
Quincy wydaje się, że ma wszystko pod kontrolą, stworzyła szczęśliwy związek, ma piękne mieszkanie a jej blog kulinarny zaczyna święcić triumfy w internecie. Jednak gdy w jej życiu nagle pojawia się Sam, do kobiety dociera, że jej dotychczasowemu życiu może coś zagrażać.
Przeszłość ją dogania i dyszy na jej karku… Czy Quincy po raz kolejny będzie w stanie przetrwać ?
Jedna z trójki ocalałych już nie żyje, teraz dwie pozostałe muszą stanąć ramię w ramię i podjąć rzuconą przez los rękawicę, tylko czy na pewno stoją po tej samej stronie barykady ?
„Ocalałe” to debiut Riley Sager I muszę przyznać, że jest naprawdę udany.
Jak mi się ta książka podobała. Gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie i z tego co czytałam tak samo jest z tym thrillerem, dla mnie jednak ma wszystko co dobra thriller mieć powinien. Akcja toczy się wartko, postaci są wyraziste ( mniej lub bardziej, ale są ), pomysł na fabułę – REWELACJA a wykonaniu naprawdę nie można wiele zarzucić.
Ilość zwrotów akcji może przyprawić o delikatny zawrót głowy a zakończenie przynajmniej mnie zaskoczyło.
Idealna powieść dla fanów gatunku, nie tylko na wakacje, nie tylko na plażę. To jedna z tych książek, którą jak zaczniecie będziecie czytać wszędzie.

pokaż więcej

 
2018-07-22 19:47:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Nina Warwiłow (tom 1) | Seria: Ze Strachem

Połowa grudnia. Ciszę panującą na oddziale szpitala psychiatrycznego w Weseliskach, przerywa krzyk dyżurnej pielęgniarki. Znajduje ona ciało brutalnie zamordowanego pacjenta.

Brak możliwości wejścia na teren szptala obego, przekonuje policjantów, że mordercą jest ktoś z personelu lub pozostałych chorych.
Śledczy nie mogą pozwolić by ktokolwiek opuścił zakład, który tym sposobem zostaje...
Połowa grudnia. Ciszę panującą na oddziale szpitala psychiatrycznego w Weseliskach, przerywa krzyk dyżurnej pielęgniarki. Znajduje ona ciało brutalnie zamordowanego pacjenta.

Brak możliwości wejścia na teren szptala obego, przekonuje policjantów, że mordercą jest ktoś z personelu lub pozostałych chorych.
Śledczy nie mogą pozwolić by ktokolwiek opuścił zakład, który tym sposobem zostaje odcięty od świata.
Czy Ninie Warwiłow uda się znaleźć sprawcę zanim dojdzie do kolejnej zbrodni ? Sama musi poradzić sobie ze swoją przeszłością, a także tym co czeka ją w przyszłości...
"Dom bez klamek" to literacki debiut Jędrzeja Pasierskiego. Kolejny absolwent prawa, który postanowił chwycić za pióro. Niestety z bólem czytelniczego serca muszę stwierdzić, że do hitu powieści daleko.
Kryminał czyta się ciężko i sama nie jestem w stanie stwierdzić czemu. Pomysł na fabułę dla mnie idealny: zamknięte pomieszczenie, ktoś z osób, które w nim przebywają jest mordercą- to, to co moje kryminalne serce lubi najbardziej. Od razu na myśl przychodzi rewelacyjna Aghata Christie z "Dziesięciu murzynków" czy Joanna Chmielewska z "Wszyscy jesteśmy podejrzani". Pasierski miał doskonały pomysł, ale zabrakło tego "czegoś", brakowało mi wyrazistych postaci, każdy rozdział był mdły a wszystkie stopiły się w jedną całość, po której nawet nie byłam ciekawa rozwiązania zagadki.

Książkę zamknęłam z ulgą ciesząc się, że to koniec. To pierwszy tom z Niną Warwiłow, w roli głównej. Autor pracuje już nad kolejnym, ja "Domu bez klamek" niestety nie mogę polecić.

pokaż więcej

 
2018-07-18 08:50:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Trzeci z serii etnokryminałów małżeństwa Kuźmińskich.

Sądecczyzna. W romskiej osadzie zostają znalezione zwłoki małego chłopca. Policjanci swoje pierwsze kroki kierują do cygańskiej osady a to, co tam zastają przekracza ich granice pojmowania ubóstwa. Między romskimi dziećmi biega jedna blondwłosa dziewczynka, włosy o tym samym kolorze miał znaleziony niedawno chłopiec. Policjanci czują, że...
Trzeci z serii etnokryminałów małżeństwa Kuźmińskich.

Sądecczyzna. W romskiej osadzie zostają znalezione zwłoki małego chłopca. Policjanci swoje pierwsze kroki kierują do cygańskiej osady a to, co tam zastają przekracza ich granice pojmowania ubóstwa. Między romskimi dziećmi biega jedna blondwłosa dziewczynka, włosy o tym samym kolorze miał znaleziony niedawno chłopiec. Policjanci czują, że tych dwoje miało coś wspólnego.

Napięcia między Romami a ich sąsiadami nieuchronnie zmierzają w kierunku katastrofy, której nikt nie będzie w stanie powstrzymać.

Anna Serafin po raz kolejny zostaje poproszona o pomoc. Kobieta próbuje się przebić przez mur milczenia, którym otoczyli się Romowie. W tym samym czasie dziennikarz śledczy Sebastian Strzygoń próbuje wrócić na ścieżkę dziennikarskiej chwały; chcąc nie chcąc swoim działaniem porusza kamień, który uruchamia lawinę. Wśród mieszkańców Sądecczyzny narasta lęk, niezrozumienie i wszechogarniająca wrogość.

Ilość tajemnic, jakie skrywają mieszkańcy Kamienia poraża, a to dopiero początek…


„Wszyscy próbowali poradzić sobie z bezczynnością i czekaniem. Ludzie, którzy dotarli do celu. I tym samym stracili cel.”


Kto z nas, choć raz nie skrzywił się na widok Cygana zbierającego monety do brudnego kubka, kto chociaż raz nie odwrócił wzroku od małego, umorusanego dziecka z akordeonem na szyi?

Temat Romów jest tematem tabu. Polska jest krajem, gdzie liczba Romów jest niewielka i według oficjalnych szacunków kształtuje się obecnie na poziomie 15000-20000. ( dane ze strony www.romopedia.pl) Kuźmińscy wykazali się dużą odwagą by wziąć na barki taki temat, nie oceniając, nie stając po niczyjej stronie, pokazując historię taką, jaką była w ich wyobrażeniach.

To mocna powieść, w której według mnie ważniejszy był wątek ludzki, niż sam kryminalny. To książka, która nie pozwala na bezmyślne czytanie, wręcz przeciwnie zmusza nas do zastanowienia się nad każdym przeczytaniem zdaniem.


„- I myślisz, że to ma sens? Pamiętasz, co się działo, kiedy puściłeś na blogu swój materiał o Kamieniu?

Dziennikarz zmrużył oczy, zamrugał, pewnie raziło go słońce.

– To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że był potrzebny. Żeby skomplikować ludziom wizję świata. Tylko wtedy ta cała zabawa ma sens.”

Z czystym sumieniem mogę polecić „Kamień” uprzedzam jednak, że to nie jest książka, którą przeczytacie na plaży i o niej zapomnicie.



Recenzja została napisana w związku z promowaniem książek biorących udział w niezależnym konkursie literackim „Brakująca litera”.

pokaż więcej

 
2018-07-10 08:58:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Niebezpieczny trójkąt. On, jego matka, i ona. Emily zakochała się w Adamie bez pamięci. Ich związek rozwinął się szybko. Już po kilku miesiącach mężczyzna postanowił przedstawić ukochaną swojej matce. W tym momencie na szczęściu pary zaczęły się pojawiać rysy.

Pammie matka Adama, w dosadny sposób daje odczuć Emily, że nie jest mile widziana w ich domu. Stosuje środki, które każdy człowiek, z...
Niebezpieczny trójkąt. On, jego matka, i ona. Emily zakochała się w Adamie bez pamięci. Ich związek rozwinął się szybko. Już po kilku miesiącach mężczyzna postanowił przedstawić ukochaną swojej matce. W tym momencie na szczęściu pary zaczęły się pojawiać rysy.

Pammie matka Adama, w dosadny sposób daje odczuć Emily, że nie jest mile widziana w ich domu. Stosuje środki, które każdy człowiek, z chociaż gramem empatii uznałby za ciosy poniżej pasa. Krytykuje jej wagę, zachowanie, każdy gest. Emily nie wie, co robić i jak podjąć rękawice rzuconą jej przez przyszłą teściową.

Gdy Adam się jej oświadcza działania Pammie przybierają na sile, mężczyzna zawsze staje po stronie matki a kobieta zostaje sama na placu boju. Kiedy odkrywa, że to teściowa odnalazła ciało byłej dziewczyny Adama, uświadamia sobie, że niebezpieczeństwo, które nad nią czyha jest większe niż przypuszczała.

„Rywalka” oprócz opisu fabuły, na obwolucie przyciągnęła moją uwagę tym, że na jej okładce znajduje się MOJA suknia ślubna. Ten sam model ! Już wiedziałam, że muszę ją mieć.
Nie zawiodłam się. Sandie Jones stworzyła wyraziste postaci zanurzone po samą szyję w ciekawej fabule. Choć nie jest to thriller, który wywraca trzewia na drugą stronę to nie mam tej książce nic do zarzucenia.
Czyta się sama, akcja wciąga. Prawie czterysta stron połknęłam w dwa dni, z przerwą na poniedziałkową pracę. Ciężko się od niej oderwać.
Chociaż wielokrotnie przeklinałam pod nosem naiwność Emily i jej zdolność do użalania się nad sobą na poziomie ekspert, to całość sprawiła mi dużo czytelniczej frajdy a co za tym idzie na pewno nie odpuszczę kolejnej książki tej autorki.

„Rywalka” to wprost idealna powieść na wakacje

pokaż więcej

 
2018-07-08 20:12:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Jakub Mortka (tom 5)

"- On zniknął. Nie wiemy, gdzie jest. Chociaż nie przesądzam o jego winie, wszystko skazuje na niego. Prawdopodobnie się ukrywa. Może będzie szukał wsparcia. Może zwróci się do ciebie. Wtedy przypomnij sobie to, co tutaj widziałeś, Kuba. I pod żadnym pozorem- niezależnie od tego, że to twój kumpel, niezależnie od tego, że razem pracowaliście- nie pomagaj mu.
Nie pomagaj Kochanowi, Kuba."


...
"- On zniknął. Nie wiemy, gdzie jest. Chociaż nie przesądzam o jego winie, wszystko skazuje na niego. Prawdopodobnie się ukrywa. Może będzie szukał wsparcia. Może zwróci się do ciebie. Wtedy przypomnij sobie to, co tutaj widziałeś, Kuba. I pod żadnym pozorem- niezależnie od tego, że to twój kumpel, niezależnie od tego, że razem pracowaliście- nie pomagaj mu.
Nie pomagaj Kochanowi, Kuba."


Milanówek. Cisza i spokój. Ale tylko pozornie. W jednym z domów zostają odnalezione zwłoki dwóch kobiet. Wszystkie ślady pozostawione na miejscu zbrodni jednoznacznie wskazują na Kochana. Zabito je z jego broni a on sam rozpuszcza się w powietrzu. Mimo tych przesłanek Jakub Mortka nie wierzy w winę dawnego kolegi. Gdy ten dzwoni do niego prosząc o pomoc, komisarz długo się nie zastanawia.


W tym samym czasie Sucha, zagłębia się w świat brudów i cieni, które kładą się na twarzach wysoko postawionych biznesmenów, czy uda jej się samej wygrać tę walkę ?


Mortka i Sucha postanawiają sobie pomóc. Oboje dotarli do punktu, w którym pomocna dłoń jest jedynym ratunkiem, jeszcze nie wiedzą, że ich śledztwa się łączą a przed nimi starcie, w którym na szali położą własne życie.


To już piąty tom z komisarzem Jakubem Mortką i szczerze mam nadzieję, że nie ostatni. Jakub tworzy związek, jest bardziej stateczny i opanowany, ale to dalej zakapior, który nie odpuszcza i wie co jest w życiu ważne.


Cenne jest to, że kolejne tomy Wojciecha Chmielarza nie odbiegają jakością od poprzednich. Nie ma tu kalki, tendencyjnego kopiuj - wklej. Czytelnik dostaje za to kilkaset stron porządnego kryminału przemyślanego od początku do końca.
Ani razu nie zastanawiałam się co autor miał na myśli i czy naprawdę wierzy, że tak mogło być. Mamy tu historię, która ma początek, rozwinięcie i zakończenie i chociaż ostatnie strony zaskakują to każdy z jej etapów ma sens.
Panie Wojciechu czekam na więcej !

pokaż więcej

 
2018-07-01 09:03:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Irak 2005 rok.


W polskiej bazie wojskowej zaczyna się poruszenie. Do stacjonujących tam żołnierzy wkrótce ma dołączyć ktoś o kogo nawet nie mają prawa pytać. Nikt jeszcze nie wie jak kolosalne konsekwencje będzie miał przyjazd tych niespodziewanych gości ani po co przyjeżdżają, jednak biorąc pod uwagę dalsze wydarzenia, niewiedza była błogosławieństwem.


Wydarzenia w Iraku dają tylko...
Irak 2005 rok.


W polskiej bazie wojskowej zaczyna się poruszenie. Do stacjonujących tam żołnierzy wkrótce ma dołączyć ktoś o kogo nawet nie mają prawa pytać. Nikt jeszcze nie wie jak kolosalne konsekwencje będzie miał przyjazd tych niespodziewanych gości ani po co przyjeżdżają, jednak biorąc pod uwagę dalsze wydarzenia, niewiedza była błogosławieństwem.


Wydarzenia w Iraku dają tylko początek fali, która przepływa przez Polskę wartkim strumieniem, porywając ze sobą liczne ofiary.


Kto rządzi krajem ? Prezydent ? Premier ? A może za tym wszystkim stoi ktoś zupełnie inny kto wie, jak działać i za jakiej sznurki pociągać by szybko osiągnąć swój cel. W tym przypadku nikt nie bierze pod uwagę ofiar, liczy się efekt.


"...W Polsce, w przeciwieństwie do Ameryki, nie było mężów stanu. Tam do polityki szli ludzie, którzy mieli już jakąś pozycję, jakiś majątek. U nas do polityki ciągnęło tych, którzy albo nie nada­wali się do żadnej roboty, albo szli się nakraść. Tam polityk cieszył się szacunkiem, a u nas nikt polityków nie szanował. Ale sami za­służyli sobie na to swoim zachowaniem. "


Piotr Kościelny stworzył książkę pełną spiskowych teorii, których ilość może przytłoczyć a jednocześnie, co jest najbardziej przerażające nie wydają się one do końca odrealnione. Smoleńsk, zamachy terrorystyczne, dziwna śmierć Andrzeja Leppera to wydarzenia, o których mówili wszyscy i prawie każdy ma na ich temat własne zdanie. Nie jestem zwolenniczką teorii, że za każdym z tych wydarzeń ktoś stoi, ale political fiction, które tak sprawnie stworzył autor daje do myślenia.


W "Zakonie" mamy pełno brutalności, układów, układzików, tajemniczych porozumień i podawania sobie butelek wódki pod stołem. To wszystko przez kilkaset stron podkręca atmosferę i nie pozwala się czytelnikowi nudzić.


Jedyne do czego mogę mieć delikatne "ale" to właśnie ten natłok wszystkiego, czasem mniej znaczy więcej.


Recenzja została napisana w związku z promowaniem książek biorących udział w niezależnym konkursie literackim "Brakująca litera".

pokaż więcej

 
2018-06-25 21:29:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Jakub Mortka (tom 4) | Seria: Ze Strachem

Ile razy przechodziliście obok zamkniętych osiedli, w których każde mieszkanie przynajmniej z zewnątrz wygląda jak z bajki? Trawa jest bardziej zielona, kwiaty mają mocniejsze kolory... A może sami mieszkacie w jednym z takich miejsc ?


Warszawa.

Na jednym z osiedli zostaje znaleziona martwa kobieta, jej ciało odkrywa podczas obchodu ochroniarz. Gdy dzień budzi się do życia mieszkańcy...
Ile razy przechodziliście obok zamkniętych osiedli, w których każde mieszkanie przynajmniej z zewnątrz wygląda jak z bajki? Trawa jest bardziej zielona, kwiaty mają mocniejsze kolory... A może sami mieszkacie w jednym z takich miejsc ?


Warszawa.

Na jednym z osiedli zostaje znaleziona martwa kobieta, jej ciało odkrywa podczas obchodu ochroniarz. Gdy dzień budzi się do życia mieszkańcy blokowiska jeszcze nie wiedzą jak bardzo zmieni się idealny świat, który ich otacza. To co uznawali za pewnik zmieni się w niewiadomą, a sąsiedzi uznawani za porządnych ludzi pokażą swoją dotychczas nieznaną twarz.


W tej miniaturze polskości zanurza się komisarz Mortka, na szczęście u jego boku stoi aspirantka Suchocka "Sucha", która co raz prężniej działa w wydziale Jakuba i nie ma zamiaru się poddać.


"Osiedle marzeń" to kolejna książka Wojciecha Chmielarza, którą dosłownie połknęłam. Jak to bywa w przypadku tego autora to co wydaje się pewne i jasne, w toku powieści wywraca się o 180 stopni i zmienia pogląd czytelnika na to kto jest kim i jakie pobudki nim kierowały.
Jest moc ! Mortka wchodzi w sprawę z butami i nie pozwala czytelnikowi na oddech a Sucha dzielnie dorównuje jego krokom. To nie jest zwykły kryminał, Chmielarz po raz kolejny rozprawia się z polskimi słabościami owijając je w brudny od krwi papier niczym anglik rybę z frytkami w gazetę.


Co tu dużo mówić, z bólem myślę o tym, że przede mną już tylko jeden tom z Mortką w roli głównej...


"Obecnie nie wierzył w przyszłość. Nie było jej w żadnej postaci. Rozmyła się, schowała, rozpadła na tysiące małych kawałków."

pokaż więcej

 
2018-06-20 20:14:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Jakub Mortka (tom 3) | Seria: Ze Strachem

Grupa z Polski spędza wakacje w luksusowym hotelu nad oceanem, pełni entuzjazmu oczekują na nagranie reklamy coca-coli z ich udziałem. W szale zabawy nie zauważają, że w okół nich dzieje się coś niepokojącego. Kiedy beztroskę przerwie propozycja nie do odrzucenia złożona przez Kolumbijczyków będzie już za późno żeby się wycofać.
Sobota rano w stolicy Polski powoli budzi się dzień. Warszawski...
Grupa z Polski spędza wakacje w luksusowym hotelu nad oceanem, pełni entuzjazmu oczekują na nagranie reklamy coca-coli z ich udziałem. W szale zabawy nie zauważają, że w okół nich dzieje się coś niepokojącego. Kiedy beztroskę przerwie propozycja nie do odrzucenia złożona przez Kolumbijczyków będzie już za późno żeby się wycofać.
Sobota rano w stolicy Polski powoli budzi się dzień. Warszawski sielski krajobraz zostaje jednak zaburzony. Z mostu Gdańskiego zwisa ciało mężczyzny.

"-Samobój?- zapytał z nadzieją w głosie
Boże spraw, żeby to było samobójstwo- poprosił w myślach.
- Ma rozpruty brzuch i ręce związane na plecach- powiedział ponuro Andrzejewski.- Raczej nie byłby w stanie tego sam sobie zrobić"

W dłoni denata policjanci znajdują orzeszek ziemny w skorupce. Czy to ma być przesłanie od mordercy?

"- To morderstwo to ostrzeżenie. Dla bardzo konkretnego adresata. My jesteśmy posłańcami. Mieliśmy tylko odebrać list i podstemplować odbiór. A nadawcy zależy na tym, by odbiorca go szybko dostał. Mortka podniósł kubek z kawą i powoli obracał go w dłoni. Nie podobało mu się to, co sam przed chwilą powiedział. Ale wiedział, że ma racje.
Ktoś grał z nimi w bardzo niebezpieczną grę."

Czy te dwie sprawy jakkolwiek się łączą ? Czy Jakub Mortka znowu poświęci wszystko by rozwiązać sprawę? Ręka w gipsie, podejrzenie choroby - pozostałości po pobycie w Krotowicach na pewno nie pomagają komisarzowi w podjęciu się tego trudnego zadania. Ale biorąc sytuację na barki Mortka odkłada L4 do szuflady i po raz kolejny staje w szranki ze złem.
Jak ja lubię Wojciecha Chmielarza. Będę się powtarzać bo w przypadku tego autora jedyne co mam w głowie to komplementy. Pięknie zbudowana akcja, wyraźnie widać, że Chmielarz miał plan na powieść od początku a nie rodził go w bólach, mrucząc pod nosem cytaty o zdradliwej wenie.
Dobrze nam znany z poprzednich części komisarz Mortka zmienia się z biegiem czasu, inaczej patrzy na ludzi, którzy go otaczają i być może w końcu kiedyś kogoś do siebie dopuści. Bardzo podoba mi się wątek Jakuba i jego byłej żony prowadzony od pierwszego tomu.

Cóż tu dużo mówić. Podoba mi się wszystko i bardzo się cieszę, że parę tygodni temu sięgnęłam po "Podpalacza" to był początek naprawdę ciekawej czytelniczej historii, która na szczęście się szybko nie skończy.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
286 178 3317
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (46)

Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd