Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Karolina29 
napolcezksiazkami.blog.pl
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Aktywności
2017-05-22 15:04:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Kojarzycie to uczucie kiedy w bardzo upalny dzień wchodzicie do chłodnej wody i się w nią zanurzacie? Najpierw dociera do nas uczucie zmiany temperatur i lekki szok, później następuje przyjemne ochłodzenie oraz ulga.
Podobne wrażenia miałam podczas czytania książki Roberta Seethalera. Opowieść zawarta w „Całym życiu” to emocjonalny skok na główkę zakończony poczuciem...
Kojarzycie to uczucie kiedy w bardzo upalny dzień wchodzicie do chłodnej wody i się w nią zanurzacie? Najpierw dociera do nas uczucie zmiany temperatur i lekki szok, później następuje przyjemne ochłodzenie oraz ulga.
Podobne wrażenia miałam podczas czytania książki Roberta Seethalera. Opowieść zawarta w „Całym życiu” to emocjonalny skok na główkę zakończony poczuciem błogostanu.
Na kartach książki poznajemy historię Andreasa Eggera, człowieka prostego w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie ma wysokich wymagań. Jego życie wypełnione jest pracą fizyczną, którą wykonuje w samym sercu austriackich gór. To tam zna każdy kąt, dba o świat, który go otacza starając się nie ingerować w jego strukturę oraz żyjąc z nim w symbiozie.
Idylliczny świat ulega zmianie kiedy w dolinę wkracza cywilizacja, Eggar nie do końca umie poradzić sobie w nowym środowisku...
„Całe życie” to tytuł, który odpowiada treści książki w stu procentach. To kawał pięknej literatury, która wzrusza i dotyka czułych punktów czytelnika. Nie sili się przy tym na wyrafinowane słownictwo czy wydumane zdania. Mądra i piękna książka, która pokazuje cykl życia. Z pewnością warto do niej usiąść w ciszy, ze spokojem zagłębić się w jej sens. To nie jest książka dobra do czytania w pociągu czy autobusie. Sama narzuca czytelnikowi aurę spokoju i wyciszenia.
Z pewnością mogę ją polecić.
Bardzo dziękuje wydawnictwu Otwartemu za możliwość przeczytania tej pięknej historii jeszcze przed premierą.

pokaż więcej

 
2017-05-17 14:01:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Emilia Przecinek (tom 1)

Kobieta prawie czterdziestoletnia z nadwagą i dwójką nastoletnich dzieci nagle dostaje obuchem w głowę. Jej wieloletni mąż - Pan Przecinek oznajmia jej, że odchodzi do innej kobiety. Emila jako porzucona żona postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i nie dać się zwariować przytłaczającemu poczuciu porażki.

Los jej jednak nie sprzyja, przyszła niedoszła druga żona Cezarego zostaje znaleziona...
Kobieta prawie czterdziestoletnia z nadwagą i dwójką nastoletnich dzieci nagle dostaje obuchem w głowę. Jej wieloletni mąż - Pan Przecinek oznajmia jej, że odchodzi do innej kobiety. Emila jako porzucona żona postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i nie dać się zwariować przytłaczającemu poczuciu porażki.

Los jej jednak nie sprzyja, przyszła niedoszła druga żona Cezarego zostaje znaleziona martwa na poboczu drogi. Pierwsze podejrzenia padają na porzuconą pisarkę. Jej życie zawodowe zaczyna się sypać jak domek z kart a na domiar złego jej (prawie) były mąż zostaje oskarżony o popełnienie przestępstwa.

Zdecydowanie za dużo jak na jedną kobietę. Teoria „co nas nie zabije to nas wzmocni” przestaje mieć zastosowanie…

To całkiem niezła komedia kryminalna z bardzo trafnymi dialogami pełnymi humoru. „Granat poproszę” to lektura, przy której kilkukrotnie głośno zachichotałam a uśmiech towarzyszył mi na twarzy przez jej większą część.
Widać jednak, że Olga Rudnicka lubi powieści Joanny Chmielewskiej, czasem miałam wrażenie, że to właśnie książkę autorki „Lesia” czytam a nie Pani Olgi.
Podsumowując książka „Granat poproszę” to idealna propozycja na słoneczne dni: lekka, łatwa i przyjemna a przy tym napisana bardzo fajnym językiem.

- Chyba nie rozumie - uznała Jadwiga. - Pozwól, Adelo, że ja jej wyjaśnię. - Poprawiła zsuwające się na czubek nosa okulary i powiedziała łagodnie: - Emilko, karma do nas nie wraca. Ani ta dobra, ani zła, bo karma ma nas w dupie.

pokaż więcej

 
2017-05-16 12:05:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Hamas to islamska organizacja zbrojna, walcząca o wolność arabskiej Palestyny. Została założona w 1987 roku przez radykalnych członków Organizacji Wyzwolenia Palestyny oraz przez członków islamskiego ruchu Bractwa Muzułmańskiego.
Berlin, Paryż, Stany Zjednoczone, po raz kolejny świat zatrząsnął się z lęku przed zamachami terrorystycznymi i po raz kolejny strach jest na ustach wielu ludzi.
...
Hamas to islamska organizacja zbrojna, walcząca o wolność arabskiej Palestyny. Została założona w 1987 roku przez radykalnych członków Organizacji Wyzwolenia Palestyny oraz przez członków islamskiego ruchu Bractwa Muzułmańskiego.
Berlin, Paryż, Stany Zjednoczone, po raz kolejny świat zatrząsnął się z lęku przed zamachami terrorystycznymi i po raz kolejny strach jest na ustach wielu ludzi.
Musab Hasan Jusuf od dziecka znajdował się w samym centrum Hamasu. Jako pierworodny syn jego założyciela miał wgląd do wielu tajemnic organizacji. Asystował ojcu w działalności politycznej i mocno wspierał intifadę .
Nastąpił jednak moment kiedy Musab zboczył z obranej już w dzieciństwie ścieżki a jego życie wywróciło się do góry nogami. Autor przedstawia fakty, które do tej pory znane były tylko bardzo wąskiemu kręgowi wtajemniczonych i przekazuje czytelnikowi informacje, które mrożą krew w żyłach.
Nigdy nie będę w stanie zrozumieć tego bestialstwa na jakie decydują się fanatyczni muzułmanie, książka „Syn Hamasu” przybliża nam konflikt, który z dnia na dzień rośnie na sile. Na pewno jest ze strony Musaba próbą oczyszczenia się i pokazania w innym świetle, o ile to jest w ogóle możliwe. Jak sam pisze: „ Nie chodziło wcale o prawdę ani o teologię, było to zwykłe kłamstwo serwowane ludziom dla doraźnej korzyści politycznej” .
Książka dotyka problemów religii, politycznej manipulacji i zagubienia młodego człowieka w dorosłym świecie, pełnym szaleństwa. To kawał mocnej historii, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.

pokaż więcej

 
2017-05-14 18:15:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Deniwelacja – różnica wysokości pomiędzy najwyżej i najniżej położonym punktem na określonym terenie. Termin jest stosowany jako względna miara wysokości góry od jej podstawy lub danego punktu
Topniejący śnieg odkrywa na zboczach Giewontu makabryczne znalezisko. Pierwsze promienie słońca ukazują zwłoki kilku kobiet, których tożsamości nie da się ustalić i których za życia nic nie łączyło....
Deniwelacja – różnica wysokości pomiędzy najwyżej i najniżej położonym punktem na określonym terenie. Termin jest stosowany jako względna miara wysokości góry od jej podstawy lub danego punktu
Topniejący śnieg odkrywa na zboczach Giewontu makabryczne znalezisko. Pierwsze promienie słońca ukazują zwłoki kilku kobiet, których tożsamości nie da się ustalić i których za życia nic nie łączyło. Śledczy nie są w stanie stwierdzić czemu i kiedy zginęły. Sytuacja zaczyna się coraz bardziej komplikować gdy w Zakopanem giną kolejne dziewczyny a policja oraz prokuratora musi rozpocząć pościg za seryjnym mordercą.
Podczas swoich działań policjanci wpadają na ślad prowadzący jednoznacznie do Wiktora Forsta. Oprócz jego trudnego charakteru i tego jaki ciężar nosi po wydarzeniach z przed roku, problemem jest również to, że nikt nie wie gdzie były komisarz się obecnie podziewa.

Wiktor Forst miał już nie gasić pożarów, a tym bardziej ich nie wzniecać a trzeci tom serii z niepokornym komisarzem w roli głównej miał być ostatnim. Na szczęście się to zmieniło i 10 maja do księgarni trafiła „Deniwelacja”
Co to jest za powieść !! Czapki z głów drodzy państwo ! Komisarz powrócił i robi to co potrafi najlepiej. Mam wrażenie, że Forst to taki fajniejszy Brudny Harry, który mimo tego, że się sam nie przyznaje ma miękkie serce i twardą d...
Jeżeli chodzi o książki Remigiusza Mroza nie muszę i nie potrafię być krytyczna. Każda strona IV tomu serii sprawiała mi przyjemność, trzymała w napięciu i powodowała, że z ekscytacją przekręcałam kartki. Polecam, polecam, polecam !

pokaż więcej

 
2017-05-09 09:48:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Podobno miłość jest ślepa i nie bierze jeńców. Jest zachłanna, intensywna i burzliwa. Wszystkie te tezy znajdują potwierdzenie w książce „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”.
Virginia Vallejo kolumbijska dziennikarka i gwiazda telewizji, przez kilka lat była kochanką jednego z kolumbijskich baronów narkotykowych – Pablo Emilio Escobara. W szczycie „kariery” przestępczej znalazł się on na...
Podobno miłość jest ślepa i nie bierze jeńców. Jest zachłanna, intensywna i burzliwa. Wszystkie te tezy znajdują potwierdzenie w książce „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”.
Virginia Vallejo kolumbijska dziennikarka i gwiazda telewizji, przez kilka lat była kochanką jednego z kolumbijskich baronów narkotykowych – Pablo Emilio Escobara. W szczycie „kariery” przestępczej znalazł się on na siódmym miejscu listy najbogatszych ludzi na świecie magazynu Forbes a jego gang kontrolował aż 80% światowego rynku kokainy. Czy takiego człowieka, który bez mrugnięcia okiem decyduje o życiu i śmierci setek ludzi można pokochać?
Przez kilka lat kobieta była ślepo zakochana w mężczyźnie, który głównie pożądał władzy. To ona go napędzała do zbrodniczych czynów. Czy taki związek może się zakończyć słowami „i żyli długo i szczęśliwie”?
Virginia Vallejo poświęciła dla Pabla bardzo wiele. Na szali tego uczucia postawiła swoją karierę, ale także życie. Nie zważając na konsekwencje brnęła coraz głębiej w strefę zagrożenia.
Książka jest napisana w reporterskim stylu. Zaglądamy za kulisy narkotykowego biznesu, ale także do alkowy tego trudnego związku. Jedno trzeba stwierdzić z całą pewnością Vallejo nie należy do osób, które mają kompleksy. Sama o sobie mówiła, że jest najpiękniejszą kobieta w Kolumbii, osiągnęła spory sukces w zawodzie, była samowystarczalna. Tym bardziej dziwi mnie skala uzależnienia w jakie popadła przy tak brutalnym człowieku.
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Początek jest rewelacyjny, ale nagromadzenie faktów, imion i innych danych jest tak duże, że momentami psuło przyjemność z jej czytania.

pokaż więcej

 
2017-05-04 15:55:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 8)

W połowie lat 70 dwudziestego wieku na pewnej szwedzkiej wyspie ginie rodzina. Dosłownie rozpływa się w powietrzu pozostawiając na wielkanocnym stole resztki świątecznego posiłku. Nikt nie wie co się z nimi stało. Jedyną ocalałą jest roczna dziewczynka – Ebby.
Wiele lat później Ebby wraca na wyspę i do rodzinnego domu walczyć z demonami, które ją otaczają. Liczy, że uciekając od problemów je...
W połowie lat 70 dwudziestego wieku na pewnej szwedzkiej wyspie ginie rodzina. Dosłownie rozpływa się w powietrzu pozostawiając na wielkanocnym stole resztki świątecznego posiłku. Nikt nie wie co się z nimi stało. Jedyną ocalałą jest roczna dziewczynka – Ebby.
Wiele lat później Ebby wraca na wyspę i do rodzinnego domu walczyć z demonami, które ją otaczają. Liczy, że uciekając od problemów je zażegna, jednak jest zupełnie inaczej. Przeszłość ta zamierzchła, ale także ta bliższa doganiają ją i z impetem włamują się w jej życie. Kobieta wraz z mężem cudem unikają śmierci w płomieniach, a wkrótce potem odnajdują tajemnicze ślady zaschniętej krwi pod podłogą remontowanego domu.
W tym momencie do akcji wkracza Patrik Hedström. Wraz z przyjaciółmi z komisariatu po raz kolejny będzie się mierzył z nierozwiązaną zagadką z przeszłości...
Cóż mogę napisać ten kto czytał jedną książkę Camilii Lackeberg to tak jakby przeczytał wszystkie. Motyw ten sam: zagadka z przeszłości- rozwiązanie w teraźniejszości. Dodatkowo cała fabuła okraszona wątkiem obyczajowym (w „Fabrykantce aniołków” Erika jest wyjątkowo irytująca).
Mi jednak ta „kalka” nie przeszkadza. Uważam, że cała seria to przyjemne czytadło, nad którym nie trzeba i nie można się za bardzo skupiać. Lekko, łatwo i przyjemnie – tak od ośmiu tomów.

pokaż więcej

 
2017-04-30 10:08:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"Śnieżka musi umrzeć" jest szeroko i głośno chwalona przez czytelników, okładka "straszy" hasłem o tym, że jest to światowy bestseller.
Z założenia książka spełnia wszystkie warunki, które do tej pory sprawiały, że po daną powieść nie sięgałam, na szczęście tym razem okazało się,
że wszystkie pozytywne słowa na jej temat to nadal mało.

Po dekadzie spędzonej w więzieniu wychdzi na wolność...
"Śnieżka musi umrzeć" jest szeroko i głośno chwalona przez czytelników, okładka "straszy" hasłem o tym, że jest to światowy bestseller.
Z założenia książka spełnia wszystkie warunki, które do tej pory sprawiały, że po daną powieść nie sięgałam, na szczęście tym razem okazało się,
że wszystkie pozytywne słowa na jej temat to nadal mało.

Po dekadzie spędzonej w więzieniu wychdzi na wolność Tobias Sartorius, który odbył karę za zabójstwo dwóch nastolatek. Wraca do rodzinnej wsi, gdzie
jak można się domyslać nikt nie wita go z otwartymi ramionami, wręcz przeciwnie wszyscy próbują się go pozbyć z miasteczka. Rękę wyciągają do niego nieliczni.
Atmosfera o ile to możliwe zagęscza się jeszcze bardziej gdy podczas robót budowlanych na starym lotnisku zostają odnalezione ludzkie kości. Niedługo potem
ktoś spycha kobietę z kładki wprost pod koła nadjeżdżających samochodów.

Czy Tobias Sartorius, który nie pamięta nic z nocy, przez którą został oskarżony o podwójne morderstwo znowu ruszył "na łowy"?
Czy jego powrót spowoduje odkopanie głęboko skrywanych tajemnic miasteczka?

W małej spkojnej miejcowości zawiązują się pakty i porozumienia, które mają jeden cel, chronić sprawy, o których nie mówi się od prawie jedenastu lat..

Kojarzycie termin "odruch orzeszkowy" ? To ten moment kiedy sami nie wiecie kiedy zjedliście paczkę żelków, orzeszków czy całe opakowanie paluszków.
Dokładnie tak jest z powieścią Nele Nauhaus. Jedna strona za drugą powoduje, że chce się czytać więcej i więcej a moment, w którym odkrywamy tajemnicę jest jednoczeście zaskoczeniem i rozczarowaniem bo książka się już kończy.
Ten kto nie czytał - polecam nadrobić KONIECZNIE ! Mimo kilku stopni za oknem, " Śnieżka musi umrzeć" gwarantuje podwyższenie temperatury !

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
171 84 1232
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (23)

zgłoś błąd zgłoś błąd