Karolina29 
napolcezksiazkami.blog.pl
status: Czytelnik, dodał: 10 cytatów, ostatnio widziany 5 minut temu
Teraz czytam
  • Czy miałaś kiedyś rodzinę?
    Czy miałaś kiedyś rodzinę?
    Autor:
    Wybitna powieść o wartości życia, którą doceniamy w chwili niepowetowanej straty, nominowana do najważniejszych nagród: Man Booker Prize i National Book Award. Pewnego letniego dnia w pięknym domu Jun...
    czytelników: 478 | opinie: 21 | ocena: 6,8 (99 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-03 09:08:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Marek Bener (tom 2)

Marek Bener, założył swój własny tygodni regionalny i z powodzeniem go prowadzi, pewnego dnia odzywa się do niego lokalny potentat- Żelazny, prosząc go o pomoc w odnalezieniu zaginionej córki. Bener podejmuje się tego trudnego zadania i wszystkie swoje siły składa na barki tej trudnej i delikatnej sprawy. Im więcej wie dziennikarz, tym trudniej jest mu rozwiązać zagadkę.
Marek Bener przeżywa...
Marek Bener, założył swój własny tygodni regionalny i z powodzeniem go prowadzi, pewnego dnia odzywa się do niego lokalny potentat- Żelazny, prosząc go o pomoc w odnalezieniu zaginionej córki. Bener podejmuje się tego trudnego zadania i wszystkie swoje siły składa na barki tej trudnej i delikatnej sprawy. Im więcej wie dziennikarz, tym trudniej jest mu rozwiązać zagadkę.
Marek Bener przeżywa szok, gdy okazuje się, że zaginiona posiada coś, co należało do jego żony, która zniknęła przed sześcioma laty i mimo jego licznych starań do tej pory nie została odnaleziona. Ten trop prowadzi go bezpośrednio to podziemi hazardu a krąg podejrzeń i strach zacieśnia się na szyi dziennikarza coraz ciaśniej. Pytanie czy poradzi sobie z lękami i podoła wyznaczonemu mu zadaniu.
„Ja nawet wtedy się do Boga zbliżyłem. I błagałem, by raz jeszcze rękę mi podał. I on ją wyciągnął, ale już za daleko byłem i już na dno szedłem, i on nic z tym zrobić nie mógł, chociaż Bogiem jest. Bo jeśli człowiek nie chce, to nawet Bóg nie wszystko może".
Robert Małecki wie jak pisać, żeby poruszyć czytelnika do głębi. To jeden z tych autorów, którzy prowadzą czytelnika za nos od pierwszej do ostatniej strony, na końcu pokazując nam rozwiązanie, którego nie mogliśmy się spodziewać, a które jednocześnie jest logiczne i spójne z całością.
W „Porzuć swój strach” widzimy jak bardzo główny bohater ewaluował od pierwszego tomu. Nie jest już Chuckiem Norrisem nie wchodzi ze stopą między drzwi. Walczy o siebie i o swoich bliskich, ale wie ile może stracić i racjonalizuje swoje postępowanie.
Książki Małeckiego mają w sobie wszystko to, co powoduje, że autora nie da się nie lubić. Akcja jest wartka, fabuła przemyślana a bohaterowie wyraziści. Czego więcej chcieć? Cieszę się, że jeszcze jeden tom z Benerem przede mną. Będę dawkować sobie tą przyjemność, bo na myśl o tym, iż mogłabym skończyć serię i nie mieć już kolejnej części przed sobą robi mi się przykro.
Panie Robercie uprzejma prośba, proszę pisać !

pokaż więcej

 
2018-11-25 12:17:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Marek Bener (tom 1)

Toruń. Marek Benner dziennikarz gazety miejskiej zaproszony na rozmowę ze swoją szefową dowiaduje się, że stracił pracę. Restrukturyzacja, cięcie kosztów powodują, że ostatnim zadaniem doświadczonego dziennikarza ma być napisanie relacji z pożaru domu na uboczu Torunia.  

Gdy Benner dociera na miejsce, okazuje się, że w pożarze zginął jego dawny znajomy, przyjaciel, który wiele lat temu odbił...
Toruń. Marek Benner dziennikarz gazety miejskiej zaproszony na rozmowę ze swoją szefową dowiaduje się, że stracił pracę. Restrukturyzacja, cięcie kosztów powodują, że ostatnim zadaniem doświadczonego dziennikarza ma być napisanie relacji z pożaru domu na uboczu Torunia.  

Gdy Benner dociera na miejsce, okazuje się, że w pożarze zginął jego dawny znajomy, przyjaciel, który wiele lat temu odbił mu narzeczoną. Teraz zrozpaczona wdowa i była narzeczona dziennikarza, szuka u niego pocieszenia i co najważniejsze pomocy, jak się okazuje w całej tej historii, zdecydowanie więcej jest pytań niż odpowiedzi a kolejne dni nie przynoszą odpoczynku. 
Wkrótce Weronika znika bez śladu a Marek wie, że musi ją odnaleźć. Dziennikarz nie wie jakich przeciwników spotka na swojej drodze, ani o jaką stawkę przyjdzie mu walczyć, jedno jest pewne, w tym pojedynku nie będzie zasad fair play...

"Nigdy nie wiesz o sobie wszystkiego.
Nigdy, dopóki nie staniesz na krawędzi i nie zrobisz czegoś, do czego - jak sądzisz - nie byłbyś zdolny, a co w konsekwencji zmienia cię na zawsze."

To moja druga przygoda z Robertem Małeckim i pierwsza z dziennikarzem Brennerem w roli głównej. 

Zaginięcia, pościgi, napięcie, mała i większa polityka to wszystko możemy znaleźć na kartach "Najgorsze dopiero nadejdzie" i to wszystko sprawia, że czytanie tego kryminału to prawdziwa frajda dla fanów gatunku, ale nie tylko dla nich. Ciężko uwierzyć, że to debiut Małeckiego, bo prowadzi postać, ba ! całą historię przez 400 stron zasługuje na zdjęcie czapki z głowy chociaż jest zimno i wolałabym tego nie robić. 

Główny bohater jest niepokorny, silny a przy tym łatwo znaleźć u niego czuły punkt co czyni go jedną z najbardziej ludzkich postaci, o jakich czytałam. 

Ciężko jest mi się do czegoś przyczepić więc nie będę tego robić na siłę, niech za moją opinię wystarczy fakt, że od razu jak skończyłam pierwszy tom zdjęłam z półki kolejny i właśnie się za niego zabieram.

Kto nie zna jeszcze Roberta Małeckiego - niech nadrobi- dobrze radzę !

pokaż więcej

 
2018-11-21 11:55:41
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-19 17:47:23
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Czarna Samica Kruka (tom 1)
 
2018-11-19 10:31:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Sam Porter (tom 1)

Trzy małpy- wyrażone za pomocą rzeźby lub obrazu, japońskie przysłowie: „nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego”.

Podobno jest jeszcze jedna małpa… Czwarta…

Tajemniczy seryjny morderca jest ścigany przez Chicagowską policję od długiego czasu, do tej pory pozostawał nieuchwytny, od lat Zabójca Czwartej Małpy, bo taki przydomek zyskał pozostaje na wolności.

Przełomem...
Trzy małpy- wyrażone za pomocą rzeźby lub obrazu, japońskie przysłowie: „nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego”.

Podobno jest jeszcze jedna małpa… Czwarta…

Tajemniczy seryjny morderca jest ścigany przez Chicagowską policję od długiego czasu, do tej pory pozostawał nieuchwytny, od lat Zabójca Czwartej Małpy, bo taki przydomek zyskał pozostaje na wolności.

Przełomem jest wypadek, w którym pod kołami autobusu ginie mężczyzna, prawdopodobnie to poszukiwany przez lata zabójca, policji sugeruje to, znalezione przy nim charakterystyczne pudełko z fragmentem ciała uprowadzonej ofiary.

Zaczyna się wyścig z czasem, jedynym śladem, który może zaprowadzić śledczych do porwanej jest znaleziony przy mężczyźnie pamiętnik. Detektyw Sam Porter musi zajrzeć do umysłu psychopaty, poznać go i zrozumieć by odnaleźć ostatnią ofiarę. Czas pędzi nieubłaganie, dziewczynie nie zostało go dużo…

Ile ludzi tyle opinii, ale w przypadku „Czwartej małpy” większość z nich to zachwyty nad jej treścią.
J.D. Baker sprawnie prowadzi czytelnika przez meandry umysłu psychopaty pozwalając nam zajrzeć głęboko w jego umysł i poznać jego motywy, zrozumieć, co go doprowadziło do miejsca, w którym się znalazł.

Bohaterowie żyją na kartach powieści, są wyraziści, mocni, budzą emocje i pozwalają zapomnieć, że to tylko powieść.

Dołączam się do peanów na część tego kryminału to naprawdę dobra książka, którą warto mieć u siebie na półce. To wielowymiarowa powieść i chociaż porównywana jest do „Milczenia Owiec” to moim skromnym zdaniem przewyższa powieść Thomasa Harrisa. Niecierpliwie czekam na kolejny tom, który z pewnością przeczytam.

Panie Baker dobra robota.

pokaż więcej

 
2018-11-11 13:53:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Paczka przyjaciół ze studiów jak co roku rusza na wspólne wakacje i chociaż ich życia się zmieniły, na palcach pojawiły się obrączki, a część z nich ma dzieci, to zabawy nadal pozostają takie same. 

Tym razem na urlop wybierają małą agroturystykę, znajdującą się pośrodku niczego w małej wsi Żmijowisko. Cisza, spokój i jezioro. Jest alkohol, narkotyki, śpiewy,pozornie bawią się fantastycznie,...
Paczka przyjaciół ze studiów jak co roku rusza na wspólne wakacje i chociaż ich życia się zmieniły, na palcach pojawiły się obrączki, a część z nich ma dzieci, to zabawy nadal pozostają takie same. 

Tym razem na urlop wybierają małą agroturystykę, znajdującą się pośrodku niczego w małej wsi Żmijowisko. Cisza, spokój i jezioro. Jest alkohol, narkotyki, śpiewy,pozornie bawią się fantastycznie, ale nad grupą wisi chmura wzajemnych żali i niedomówień sprzed lat. Wzajemne żale eskalują razem w wypitym alkoholem a impreza zamienia się w awanturę. 

Następnego dnia, znajomi z bolącymi głowami i kacami orientują się, że córka jednej z par- Roberta i Kamili- zniknęła. Cały ośrodek staje na nogach, jednak poszukiwania młodej dziewczyny nie dają żadnych rezultatów. 

Rok później ojciec zaginionej dziewczyny wraca do Żmijowiska by podjąć kolejną próbę odnalezienia ukochanej córki. Przez ostanie dwanaście miesięcy jego świat zmienił się o 180 stopni, został sam, ale czy na pewno ?

"Żmijowisko" to thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszej strony. Jest brudno, mroczno, tajemniczo. Chociaż od początku wiemy co się stało to podział czasu, który Wojciech Chmielarz zastosował w książce ( teraz, wtedy, pomiędzy ) tylko potęguje ciekawość i sprawia, że nie ufamy żadnemu bohaterowi. Niby wiemy, co się zdarzy, ale autor manipuluje czytelnikiem w bardzo przemyślany sposób tak, by do samego końca miał ściśnięte gardło i ciarki na plecach. 

"Żmijowisko" jest zupełnie inne niż książki z Mortką, które pochłonęłam jednym tchem. Ten thriller powoduje, że zaczynamy się zastanawiać, jak jedna mała rzecz może wpłynąć na całe nasze życie i jak znikomy wpływ mamy na to co się może stać. Jeden krok za daleko, jedna zbyt ciemna noc, za dużo emocji. Kto z nas tego nie przeżywał ? Kto nigdy nie powiedział drugiej osobie za wiele? 

Nie dziwie się ilości zachwytów nad tym thrillerem, nie mam wątpliwości, że Chmielarz od początku wiedział co robi i po co. A nas czytelników przez prawie pięćset stron wodził za nos w bardzo dobrym stylu. To jedna z tych książek, które gdy kończymy nie możemy zacząć następnej od razu. "Żmijowisko" zostawia ślad, którego nie da się szybko zamazać.

pokaż więcej

 
2018-11-04 12:16:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Molly Bloom  dziewczyna z małego amerykańskiego miasteczka ruszyła w świat spełniać swój amerykański sen. 

Wyrosła znikąd i sięgnęła tak wysoko, że niewielu mogło się równać z tym poziomem. Z asystentki przeszła na organizatorkę największych imprez pokerowych w Los Angeles. Dolary lały się wartkim sumieniem a sama Molly nie wiedziała na co ma wydawać coraz to większe dochody. Na jej rozgrywki...
Molly Bloom  dziewczyna z małego amerykańskiego miasteczka ruszyła w świat spełniać swój amerykański sen. 

Wyrosła znikąd i sięgnęła tak wysoko, że niewielu mogło się równać z tym poziomem. Z asystentki przeszła na organizatorkę największych imprez pokerowych w Los Angeles. Dolary lały się wartkim sumieniem a sama Molly nie wiedziała na co ma wydawać coraz to większe dochody. Na jej rozgrywki przychodził  Ben Affleck, Leonadrdo diCaprio i wielu innych ona sama kochała to co robi. 

Pławienie się w luksusach zaślepiło ją, zaburzyło jej czujność a to spowodowało, że jej największy przeciwnik rząd Stanów Zjednoczonych uderzył w nią ze zdwojoną siłą.

"-Poker złamie ci serce, młoda damo. 

-Och ja w to nie gram- odparłam z uśmechem.

-Wszyscy w to gramy zaoponował. -Życie to poker. 

Miał rację. Poker złamał mi serce" 

Do książki Molly Bloom podchodziłam trzykrotnie i to wcale nie chodzi o to, że jest słaba, nie da się jej czytać czy męczy od samego początku, po prostu za każdym razem wpadało mi w ręce coś co "musiałam" przeczytać i co miało w mojej głowie priorytet. 
Historia organizatorki potyczek w pokera opisana jest w pierwszej osobie przez samą autorkę co ma wpływ na jej polot a raczej jego brak. To bardzo prosta historia, nie wymaga skupienia, czy wejścia w postać. Czytelnik nie musi przywiązywać wagi do tego co czyta, bo książka czyta się sama. 

To prosta nie wymagająca skupienia powieść, która jednak jest miłym i dość ciekawym przerywnikiem między jednym kryminałem a drugim. 

Jeśli ktoś widział film, interesuje się światem hazardu lub po prostu chce odpocząć od nadmiernych emocji "Gra o wszystko" stanowi bardzo dobry przerywnik.

pokaż więcej

 
2018-11-03 13:23:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Po ukazaniu się reportażu Marty Witeckiej, Mille przechodzi istne oblężenie turystów. Miasteczko zyskało sławę a historia Kaśki stała się dla producentów filmowych idealnym wręcz materiałem na scenariusz.

Gdy jedną z głównych ról decyduje się zagrać Joanna Walczak, polska gwiazda filmowa odnosząca sukcesy w USA, na miasteczko pada blask reflektorów. Mieszkańcy dumni z takich gości tracą...
Po ukazaniu się reportażu Marty Witeckiej, Mille przechodzi istne oblężenie turystów. Miasteczko zyskało sławę a historia Kaśki stała się dla producentów filmowych idealnym wręcz materiałem na scenariusz.

Gdy jedną z głównych ról decyduje się zagrać Joanna Walczak, polska gwiazda filmowa odnosząca sukcesy w USA, na miasteczko pada blask reflektorów. Mieszkańcy dumni z takich gości tracą towarzyszącą im od wielu lat czujność a języki, które do tej pory zawiązane były na supły, puszczają wodze. Część rzeczy nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego i trzeba będzie ponieść tego konsekwencje jak to zazwyczaj bywa w Mille.

„- To miasto nigdy się nie uwolni od swoich tajemnic, przenosimy je z pokolenia na pokolenie. I ciągle pojawiają się nowe, jakby pączkowały. Taka prawda.”

Pewnego poranka nad brzegiem rzeki zostają znalezione zwłoki… Kim jest kobieta w czerwonym ubraniu ? Dlaczego musiała zginąć ?

Podejrzanych jest wielu a wśród nich Marta Witecka…

Ależ mi brakowało Dagmary Andryki i atmosfery Mille! Po kilkudziesięciu książkach jakie przeczytałam w tym roku z większą lub mniejszą przyjemnością, wreszcie nastąpił powrót jednej z moich ulubionych bohaterek.

„Tajemnice Mille” to trzeci tom z Witecką w roli głównej i chociaż stylem różni się od „Tysiąc” i „Trąf, trąf misia bela” to frajda z czytania jest taka sama. Od pierwszej strony wiemy co się zdarzy a kolejne rozdziały przybliżają nas nieuchronnie do katastrofy. Mając świadomość tego co nastąpi każde kolejne zdanie powieści tylko wzmaga w nas poczucie napięcia i nie pozwala odłożyć „Tajemnic” na półkę.

Dagmara Andryka ma lekkie pióro, bohaterowie są różnorodni i przede wszystkim „żyją”. To nie są postaci papierowe, bez charakteru, przez to jakie cechy nadaje im autorka część z nich możemy lubić, niektórzy nas irytują a jeszcze innym współczujemy. To duża sztuka tak napisać książkę, by czytelnik wsiąkł nie tylko w część z zagadką kryminalną, ale także w poziom obyczajowy.

Nawet gdybym chciała do czegoś się przyczepić to nie jestem w stanie, za to jestem fanką Dagmary Andryki i Marty Witeckiej i nic nie wskazuje na to, że mogłoby się to zmienić.

pokaż więcej

 
2018-10-31 09:03:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ana Tramel jest bardzo uzdolnioną prawniczką z bagażem doświadczeń i uzależnień na plecach. Kobieta zaprzepaściła swoją karierę popadając w marazm, całą swoją siłę skupiając na piciu alkoholu, braniu mieszanek leków oraz chodzeniu do łóżka z losowo wybranymi mężczyznami.
Kilka lat wcześniej biły się o nią kancelarie, teraz kobieta pracuje w małej niszowej firmie, która głównie zajmuje się...
Ana Tramel jest bardzo uzdolnioną prawniczką z bagażem doświadczeń i uzależnień na plecach. Kobieta zaprzepaściła swoją karierę popadając w marazm, całą swoją siłę skupiając na piciu alkoholu, braniu mieszanek leków oraz chodzeniu do łóżka z losowo wybranymi mężczyznami.
Kilka lat wcześniej biły się o nią kancelarie, teraz kobieta pracuje w małej niszowej firmie, która głównie zajmuje się odwołaniami od mandatów.

Wszystko się zmienia, kiedy do Any dzwoni jej brat, z którym od wielu lat nie miała żadnego kontaktu. Alejandro zabił szefa kasyna, w którym regularnie przebywał, a także przegrał milion euro, których oczywiście nie miał. Prawniczka postanawia wywrócić swoje dotychczasowe życie do góry nogami i pomóc bratu narażając się na niebezpieczeństwo.

Chociaż wszystko stoi przeciwko niej, kobieta zbiera ze sobą zespół i wypowiada wojnę gigantycznemu koncernowi z właściwie nieograniczonym dostępem do gotówki.

Czy istnieje jakakolwiek szansa by Dawid wygrał z Goliatem ?

Roberto Santiago napisał bardzo dobry i trzymający w napięciu thriller, który ma sens, widać, że autor miał zamysł jak cała fabuła ma przebiegać. Mimo, że historia jest wielowątkowa to każdy z nich jest dopracowany. Momentami ciężko jest uwierzyć, że to debiutancka powieść dla dorosłych spod pióra Santiago.

Sama bohaterka jest wyrazista, ma charakterek, choć dostaje ciosy z każdej strony nie uchyla się od nich i dalej walczy na ringu, swoją determinacją zadziwiając swoich przeciwników. Jej towarzysze również są skrojeni na miarę. Starzejący się detektyw, dawna przyjaciółka, początkująca prawniczka i uzależniony od hazardu stażysta tworzą mieszankę wybuchową, której trudno się oprzeć.

To, do czego niestety muszę się przyczepić to objętość powieści. Tysiąc stron to było dla mnie zbyt wiele. Część opisów mogłoby być pominięte, część sytuacji wyciętych a część skróconych. Być może wtedy książka byłaby łatwiejsza w przyjęciu i mogłabym ją włożyć do torebki a nie trzymać na półce i czytać tylko wieczorami.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Muza.

pokaż więcej

 
2018-10-21 17:24:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Mogran Sheppard jako jedenastolatek rozwiązuje zagadkę śmierci nauczyciela od matematyki. Chociaż wszyscy myśleli, że to samobójstwo, chłopiec dociera do faktów, które jednoznacznie wskazują na morderstwo.


Dwadzieścia pięć lat później...

Morgan budzi się w pokoju hotelowym nie pamiętając jak się w nim znalazł. Nie byłoby w tym nic dziwnego "małoletni detektyw" zdobył sławę i karierę, a to...
Mogran Sheppard jako jedenastolatek rozwiązuje zagadkę śmierci nauczyciela od matematyki. Chociaż wszyscy myśleli, że to samobójstwo, chłopiec dociera do faktów, które jednoznacznie wskazują na morderstwo.


Dwadzieścia pięć lat później...

Morgan budzi się w pokoju hotelowym nie pamiętając jak się w nim znalazł. Nie byłoby w tym nic dziwnego "małoletni detektyw" zdobył sławę i karierę, a to skierowało go na ścieżkę alkoholu i uzależnienia od leków, jednak tym razem jest inaczej, razem z nim w pokoju budzi się pięć obcych osób a w łazience znajdują się czyjeś zwłoki.


"- Trochę się dziś zabawimy. Zagramy w morderstwo. Odkryłeś już, że jeden z pozostałych gości opuścił ten padół. Dokładnie mówiąc, został brutalnie zamordowany przez jednego z moich współpracowników. A teraz najlepsze: wspomniany współpracownik-zabójca- znajduje się z tobą w pokoju. Jedna z tych tu osób jest mordercą. Pozostali nie; są tu tylko dla zmyłki, podkręcenia fabuły, myśl o nich, co chcesz"

Jeżeli Sheppard nie odkryje, kto z nich jest mordercą wszyscy zginą. Czasu jest niewiele, trzy godziny, pięciu podejrzanych, a czas pędzi nieubłaganie.

"Zgadnij kto" to debiut literacki Chrisa McGeorga. Książka jest połączeniem "Piły" ( to było moje pierwsze skojarzenie z tą pozycją ), escape roomu i książek Aghaty Christie. 

Jeden pokój, pięcioro nieznajomych, ktoś jest mordercą. Brzmi dobrze i takie jest. Nie jest to na pewno wybitna książka, ale dostajemy dobry thriller, który można przeczytać w jeden dzień nie mając przy tym poczucia straty czasu. 

To do czego można się przyczepić to jednak pewna oczywistość w fabule. Nie czułam się zaskoczona przez to jakie rozwiązanie zaserwował nam autor, część postaci była miałkich i bez wyrazu, jakby Chris McGeorge nie do końca miał pomysł na bohaterów drugoplanowych. Znikli mi w powieści a szkoda, bo pociągnięcie niektórych wątków mogłoby przynieść "Zgadnij kto" dużo dobrego. Z głównym bohaterem nie da się sympatyzować ( przynajmniej ja nie potrafiłam ) przydałby się więc ktoś w tle za kogo możemy trzymać kciuki. 

Jeśli szukacie przyjemnego thrillera z posmakiem Aghaty Christie to możecie sięgnąć po "Zgadnij kto" i pochłonąć książkę w weekend zapewniając sobie przyjemną rozrywkę na jesienne dni. 

pokaż więcej

 
2018-10-14 18:11:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Dekada (tom 3)

Początek lat dziewięćdziesiątych. Czterech mężczyzn napada na konwój z pieniędzmi i porywa kasjerkę.
Gazety i telewizja nie poruszają innych tematów, szybko nazywając przestępstwo: "napadem stulecia".
Gdy zostają odnalezione zwłoki porwanej kobiety i okazuje się, że przed śmiercią została zgwałcona, napad przestaje być jedynym problemem wojewódzkiej komendy policji. Policjanci, czują nacisk...
Początek lat dziewięćdziesiątych. Czterech mężczyzn napada na konwój z pieniędzmi i porywa kasjerkę.
Gazety i telewizja nie poruszają innych tematów, szybko nazywając przestępstwo: "napadem stulecia".
Gdy zostają odnalezione zwłoki porwanej kobiety i okazuje się, że przed śmiercią została zgwałcona, napad przestaje być jedynym problemem wojewódzkiej komendy policji. Policjanci, czują nacisk z góry by jak najszybciej odnaleźć sprawców, gdy Katia wpada na ślad i znajduje rysy na pozornie perfekcyjnie zaplanowanym napadzie nagle znika bez śladu.
Czy legenda poznańskiej policji Harry podobała presji i odnajdzie koleżankę ?
Czy zdąży zanim jej się coś stanie ?
"Fatum" to trzecia część z serii Dekada, z wyrazistym policjantem w roli głównej.
Po raz kolejny Michał Larek pokazał jak doskonale potrafi przełożyć historię na papier i odnieść sukces- napad, o którym pisze autor wydarzył się naprawdę, nawet dziś brzmi jak gotowy scenariusz do filmu. To duża pułapka wybrać tak doskonały temat na powieść. Zobrazować historię na kartkach papieru jest trudniej niż dać gotowy produkt w postaci filmu, a jednak autor podjął się tego zadania i wyszedł z niego zwycięsko.
"Fatum" to kolejna książka, którą można po prostu połknąć i ciężko się od niej oderwać. Historia płynie wartkim strumieniem i wciąga nas niczym wir na spływie kajakowym. Mimo, że nie ma gwałtownych pościgów, pożaru i wybuchów to i tak jest jak u Hitchcocka - zaczyna się od trzęsienia ziemi, potem napięcie nieprzerwanie rośnie.
We wszystkich częściach "Dekady" dostajemy idealne połączenie "Psów" Pasikowskiego i "Chłopców z Ferajny". To mieszanka wybuchowa, która na pewno spodoba się fanom kryminałów i fabuł opartych na faktach.
Michał Larek zakończył "Fatum" tak, że ma czytelnika w rękach, zakończenie otwiera wiele drzwi i każdy kto przeczyta tom trzeci, będzie niecierpliwie czekał na kolejny...

pokaż więcej

 
2018-10-09 06:47:57
Dodał cytat z książki: Dobre miasto
Dąbek nagle przestał mówić zabawnym tonem, przestał się uśmiechać i wycedził poważnie:

-Lepiej niech się pani trzyma oficjalnych wersji, pani redaktor. Jeśli postawi pani w swoim artykule na jakieś absurdalne tezy bez pokrycia, może pani spotkać kogoś gorszego niż moi prawnicy, może pani spotkać mnie osobiście jeszcze raz w zupełnie innych od dzisiejszych okolicznościach. Proszę się dobrze zastanowić. Czy warto wstawiać się za ludźmi, których wszyscy już skazali?
 
2018-10-09 06:47:28
Dodał cytat z książki: Dobre miasto
Uciekaj dziewczyno, jak najdalej od tego miejsca. Znikaj, nie pozwól, by cię wchłonęło, oblepiło gliną i już nie puściło. Wciąż masz dokąd uciec. To nic, że Paweł to albo tamto. Nic nie jest gorsze od dobrego miasta i tego co cię może tu spotkać.
 
2018-10-09 06:46:51
Dodał cytat z książki: Dobre miasto
- Wiesz jednego się nauczyłem. Nie można oglądać się na szczęście innych. Trzeba zadbać o własne. Wtedy świat będzie lepszy, bo zamiast frustracji dołożymy jeszcze jedną dobrą cegiełkę.
 
2018-10-09 06:45:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Niby w takich miejscowościach jak Dobre Miasto wszyscy się znają, ale to przecież nieprawda. Ile to tajemnic wychodzi z czasem, ile razy człowiek wydaje się znany, a potem okazuje się zupełnie obcy. Patrzysz na uśmiechniętą twarz, myślisz: sympatyczna taka, a potem wychodzi, że to jaki łobuz"

Dobre Miasto jakich wiele, małe, duszne, brudne, przepełnione bezrobociem i nudą. Gdy zostaje...
"Niby w takich miejscowościach jak Dobre Miasto wszyscy się znają, ale to przecież nieprawda. Ile to tajemnic wychodzi z czasem, ile razy człowiek wydaje się znany, a potem okazuje się zupełnie obcy. Patrzysz na uśmiechniętą twarz, myślisz: sympatyczna taka, a potem wychodzi, że to jaki łobuz"

Dobre Miasto jakich wiele, małe, duszne, brudne, przepełnione bezrobociem i nudą. Gdy zostaje zamordowana Agnieszka lokalna filantropka i żona najbogatszego mieszkańca miasta-lokalnego browarnika, na miasto pada strach. Mnożą się domysły, z każdej strony padają podejrzenia a ludzie w zakamarkach klatek schodowych rozmawiają tylko o zbrodni.

Tymczasem by opisać tą historię do miasta wraca Małgorzata, obecnie dziennikarka kiedyś mieszkanka miejscowości. Odkrywa jak dużo niedomówień i niedopowiedzeń znajduje się w historii trzech mężczyzn oskarżonych o morderstwo Agnieszki, czy możliwe jest by to nie oni byli winni ? Kobieta będzie musiała zmierzyć się z murem milczenia, historiami z przeszłości, ale także z biznesmenami, którzy trzymają w kieszeni wiele osób. 

"Dąbek nagle przestał mówić zabawnym tonem, przestał się uśmiechać i wycedził poważnie:

-Lepiej niech się pani trzyma oficjalnych wersji, pani redaktor. Jeśli postawi pani w swoim artykule na jakieś absurdalne tezy bez pokrycia, może pani spotkać kogoś gorszego niż moi prawnicy, może pani spotkać mnie osobiście jeszcze raz w zupełnie innych od dzisiejszych okolicznościach. Proszę się dobrze zastanowić. Czy warto wstawiać się za ludźmi, których wszyscy już skazali?"

Czapki z głów i kłaniam się w pas ! Co to jest za książka!! Nie jestem w stanie określić jej wszystkich walorów, bo zajmują one 479 stron- każda kartka powieści to niesamowita przyjemność. 

Mariusza Zielke- autora lubię od dawna, znam część jego książek wiem jak lekkie ma pióro, ale tym razem wywrócił mnie do góry nogami. "Dobre miasto" to kryminał absolutnie niesamowity. Jest mroczny, pokryty kurzem, pokazuje ludzi, którzy stracili już nadzieję i takich, którzy ze wszystkich sił pragną ją mieć. Przyznaję się bez bicia- przeklinałam podczas czytania, uroniłam kilka łez i mocno przeżywałam losy wszystkich bohaterów, a  choć ich wielu, to autor prowadzi nas przez historie tak, że czytelnik może nadążyć, nie gubi się a jednocześnie brata z nimi w mniejszy czy większy sposób, część wywołuje lęk, część odruch współczucia a część po prostu złość. 

"Uciekaj dziewczyno, jak najdalej od tego miejsca. Znikaj, nie pozwól, by cię wchłonęło, oblepiło gliną i już nie puściło. Wciąż masz dokąd uciec. To nic, że Paweł to albo tamto. Nic nie jest gorsze od dobrego miasta i tego co cię może tu spotkać"

Jestem zakochana w tej książce, według mnie to na pewno pierwsza trójka najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku, a kto wie czy nie najlepsza. Zrobiła na mnie gigantyczne wprost wrażenie i nie zapomnę jej na bardzo długo. 

To jak z niektórymi, wybitnymi filmami w kinie, seans się kończy, ale światła się jeszcze nie zapalają a ludzie siedzą na sali kinowej w milczeniu, dokładnie tak się czułam po jej przeczytaniu. Wrażenie jakie mnie zrobiła to coś czego nie można doświadczyć "ot tak" po prostu. 

"- Wiesz jednego się nauczyłem. Nie można oglądać się na szczęście innych. Trzeba zadbać o własne. Wtedy świat będzie lepszy, bo zamiast frustracji dołożymy jeszcze jedną dobrą cegiełkę."

Jeśli choć trochę zawierzacie moim opiniom to kupcie tą książkę a nie pożałujecie.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
302 195 3732
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (46)

Ulubione cytaty (10)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd