Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Molinka Książkowa 
molinkaksiazkowa.blogspot.com
19 lat, kobieta, Czarnków, status: Czytelniczka, dodała: 8 cytatów, ostatnio widziana 11 godzin temu
Teraz czytam
  • Jak Cię zabić, kochanie?
    Jak Cię zabić, kochanie?
    Autor:
    Trzydziestoletnia Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekiel...
    czytelników: 2028 | opinie: 184 | ocena: 6,72 (783 głosy)
  • Kochani, dlaczego się poddaliście?
    Kochani, dlaczego się poddaliście?
    Autor:
    Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych...
    czytelników: 2820 | opinie: 147 | ocena: 7,26 (837 głosów) | inne wydania: 2
  • Mroki Łowisk
    Mroki Łowisk
    Autor:
    W drugiej części sagi Anny Kasiuk, Łowiska, Majka podejmuje wyzwanie, jakie rzuca jej los. Z wrodzonym sobie zapałem próbuje budować swoje szczęśliwe życie w cieniu malowniczych pejzaży Łowisk. Spełni...
    czytelników: 143 | opinie: 18 | ocena: 7,29 (38 głosów)
  • Pracownia dobrych myśli
    Pracownia dobrych myśli
    Autor:
    Szczęście można uszyć z kawałków, jak patchwork, wtedy stworzą nowy wzór. Ale trzeba o tym wiedzieć. Mała przytulna pracownia, w której oknach zawsze stoją kwiaty, to miejsce pełne czarów. Można tam...
    czytelników: 1367 | opinie: 157 | ocena: 7,34 (564 głosy)
  • Spójrz na mnie
    Spójrz na mnie
    Autor:
    Nowa powieść króla prozy obyczajowej, który tym razem umiejętnie myli tropy, a zakończenia nie domyśli się nawet wielbicielka powieści detektywistycznych! Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. B...
    czytelników: 4111 | opinie: 199 | ocena: 7,5 (1355 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-21 18:32:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Twórczość Lauren Oliver poznałam prawie dwa lata temu, gdy założyłam bloga. Wtedy po raz pierwszy zanim zawarłam współpracę z wydawnictwami zamówiłam paczkę. Pośród wielu książek, które z różnych powodów chciałam posiadać, a przede wszystkim przeczytać znalazła się ona - "Panika". Skradła moje serce od razu. Historia w niej zawarta wywierała na mnie dreszcz emocji, dlatego tym razem... Twórczość Lauren Oliver poznałam prawie dwa lata temu, gdy założyłam bloga. Wtedy po raz pierwszy zanim zawarłam współpracę z wydawnictwami zamówiłam paczkę. Pośród wielu książek, które z różnych powodów chciałam posiadać, a przede wszystkim przeczytać znalazła się ona - "Panika". Skradła moje serce od razu. Historia w niej zawarta wywierała na mnie dreszcz emocji, dlatego tym razem postawiłam autorce wysoką poprzeczkę, czy podołała? "Replika" - Gemma i Lira dwie na oko różne dziewczyny, dwie historie jedna naprawdę warta uwagi książką. Lauren Oliver nie zawodzi, lecz pokazuje tym, którzy w nią nie wierzyli, że jest w stanie stworzyć niebanalną powieść podczas, której przepada się na kilka dobrych godzin. Jedyny problem, jaki towarzyszył mi po sięgnięciu książki to, to od której strony powinnam zacząć.

Gemma posiada wszystko to, co każda nastolatka posiadać powinna. Dobry dom, oboje rodziców. No własnie. Ojciec Gemmy wykazuje się ogromną niechęcią w stosunku do niej. Zdaje się, że żywi do niej ogromne obrzydzenie, a wręcz nawet nienawidzi z nieznanych dla niej przyczyn. Ponad to Gemme spotykają wciąż przykre sytuacje ze strony szkolnych koleżanek uważających ją za Frankensteina. Żyje wciąż w cieniu nadopiekuńczej matki, która pragnie osłonić ją od wszelkiego zła. Lira natomiast żyje w odosobnieniu, samotnie spędza każdy dzień odkąd ośrodek, w którym przebywa opuściła jej ulubiona pani doktor. Dwie na pozór różne historie, jeden ośrodek - Heaven. Jakie tajemnice kryje ośrodek na wyspie? Co wspólnego mają ze sobą obie bohaterki? Jakie zasady praktykują ludzie przebywający i pracujący w Heaven?


Jestem pod wrażeniem pomysłu, na jaki wpadła Lauren Oliver. Pierwszy raz spotykam się z książką, która kryje w sobie dwie historie, cudowne historie. Jedynym problem było to, od której strony zacząć? Czy kolejność wpłynie na mój odbiór? Niby podobne dialogi, wydarzenia, a tak naprawdę nie miało się poczucia, że coś się powiela, nudzi. Autorka tak zgrabnie wyeksponowała pewne aspekty, że doskonale było widać znaczące różnice. Bardzo podobały mi się myśli obu bohaterek, co całkowicie tworzyło odrębne opowieści. Lauren stworzyła swój własny styl, fabułę, o której jeszcze nie czytałam w żadnej innej książce. Książka zalicza się do powieści i też za taką ją mam niby powinna trafiać w przedział młodzieżowy lub troszkę starczych odbiorców, jednak zawarte w niej tematy mogłyby spodobać się również trochę starszym.

"Potwory - tak nas nazywają. Demony.Czasami w bezsenne noce zastanawiam się, czy nie mają racji."

Lauren Oliver nie boi pisać się o ludzkiej naturze. Problemy zawarte w "Replika" to wydarzenia dziejące się coraz częściej w dzisiejszym świecie. Ludzie pragną sami osądzać i innych i decydować o ich losie. Skoro Bóg dał nam życie i nakazał byśmy przeżyli je według przykazań oraz własnego sumienia to też on powinien nam odebrać je, gdy przyjdzie taka pora, a wszystkie zadania zapisane nam w niebie zostaną wypełnione. Ludzie dzielą innych na klasy, grupy tych lepszych i gorszych. Człowieczych i mutantów, zdrowych i chorych. Czyż nie każdy z nas w obliczu pewnych wydarzeń jest taki sam? Nie zależnie od tego, czy ma dwie nogi, czy jedną. Czy jest biedny, czy bogaty?

"Replika" mimo bycia książką przyjemną skrywa w sobie głębokie przesłanie i zachęca do zastanowienia się nad tym dokąd zmierza świat. Czy próba utożsamiania się z Bogiem nie doprowadzi do zguby setek osób? Choroba, bieda może dosiąść każdego z nas w każdej chwili, jak wtedy się zachowamy?

Jak w każdej dobrej książce młodzieżowej nie może zabraknąć wątku miłosnego, ale o tym przeczytajcie sami.. w końcu, co może się wydarzyć gdy dwa, a właściwie cztery serca napotkają się na swojej drodze?

"Nikt nie rodził się potworem , nie czyniły tego okoliczności ani los. Potwory chciały być potworami. Tylko takie narodziny były przerażające i one ciągle, każdego dnia, zdarzały się na nowo."

"Replika" Lauren Oliver polecam z całego serduszka. Trzyma w napięciu, zmusza do refleksji, a przede wszystkim nie da się przewidzieć dalszych losów czyhających na końcu opowieści. To doskonała książka młodzieżowa, powieść która opowiada o ludzkiej krzywdzie, samoakceptacji i miłości, która nie wybiera. Ja jestem zadowolona, czekam na dalsze losy, a was zachęcam. Moondrive wydając ją nie zawiodło swoich czytelników. To doskonała książka na lato.

Autor: Lauren Oliver
Tytuł: "Replika"
Wydawnictwo: moondrive
Data wydania: 5 lipca 2017 rok
Kategoria: Powieść, młodzieżówka
Moja ocena: Bardzo dobra (10/10)

pokaż więcej

 
2017-07-18 20:21:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: MMA Fighter (tom 2)

To nie jest książka, którą zaliczysz do dzieł literackich.
To też nie książka, którą uznasz za najlepszą z przeczytanych.
To nie książka, jaką będziesz pamiętać przez długi czas.
To opowieść, którą przeczytasz ze smakiem.
Historia niebanalna mimo, że wiesz jakie może być jej zakończenie.
To opowieść o mężczyźnie idealnym, oblanym potem, na którego widok zmiękną ci kolana.
To wyłącznie typowa...
To nie jest książka, którą zaliczysz do dzieł literackich.
To też nie książka, którą uznasz za najlepszą z przeczytanych.
To nie książka, jaką będziesz pamiętać przez długi czas.
To opowieść, którą przeczytasz ze smakiem.
Historia niebanalna mimo, że wiesz jakie może być jej zakończenie.
To opowieść o mężczyźnie idealnym, oblanym potem, na którego widok zmiękną ci kolana.
To wyłącznie typowa opowieść dla kobiet.
Przeczytaj, zatrać się, zamknij oczy i wymarz swojego MMA fightera.

Kobiety, które w dzisiejszych czasach nie myślą o mężczyznach wysportowanych, pełnych klasy, a zarazem seksownych stanowią zaledwie drobny odłamek. Każda z nas chciałaby odnaleźć te jedne, jedyne ciepłe i męskie ramiona, w których zatopi się i poczuje bezpiecznie. Dodatkowo, jeśli jeszcze wykaże się czułością, dbałością oraz troską zafunduje sobie wysoką range w naszym sercu. Ale.. czym byłby mężczyzna bez drobnego szaleństwa, dzikości i namiętności wobec swojej partnerki? Na to pytanie odpowie wam "MMA Figter. Szansa."

Tak, jak w każdej tego typu książce jest cicha ona i niegrzeczny on. Olivia to kobieta pełna ambicji, inspiracji i wigoru. Każdego dnia wyznacza sobie nowe cele starając się dążyć do swoich ukrytych potrzeb. Za nowy cel obiera sobie zdobycie pracy w jednej z prestiżowych redakcji. Wszystko wydaje się toczyć dobrym torem do czasy, gdy otrzymuje zlecenie przeprowadzenia wywiadu z nieziemsko przystojnym bokserem. Jak się okazuje to jej dawna miłość, która czasem jeszcze śni się Olivii w najgorszych koszmarach. Vince, samo imię brzmi już intrygująco, inaczej. Mężczyzna ogień ociekający testosteronem. Doświadczenia z dzieciństwa sprawiły, że stał się zamknięty na uczucia, a miłość traktuje, jako uczucie, które nigdy go nie dosięgnie.

Ona mu już nie ufa, on postanawia naprawić swój błąd w krótkim czasie. Ona ucieka, a on działa szybko. Pożądanie wycieka z każdej kartki, a wypieki na twarzy przybierają różne barwy od czerwonego po purpurowy. Stare uczucie powraca, jednak co powinno uczynić zranione przed laty serce?

VI Keeland to autorka, która nie pisze idealnie, nowatorsko czy pomysłowo. Powiela typowe szablony dla romansów i erotyków, jednak czytając jej książki można doskonale rozbudzić swoją ospałą wyobraźnie. "Szansa" czyta się szybko, przyjemnie i lekko dzięki przystępnemu językowi i poprawnym dialogom. Fabuła książki o seksownym zawodniku to, to co każda nastolatka chciałaby przeczytać, jednak ja, jako trochę starszy czytelnik nie mówię "Nie" jednak także nie jest to duże "tak". Książkę traktuje, jak miłą odskocznie. Pierwsza część była czymś nowym, ciekawym, a ta to podobna sytuacja z pozamienianymi osobami oraz scenami. Mimo, że można odnaleźć w niej tematy trudne, ciężkie, jak uzależnienia. Plus na pewno należy się za to, że autorka doskonale opisuje emocje Vince'a, jako młodego chłopaka. Możemy wcielić się w niego, zajrzeć do umysłu i poczuć co sam czuł w tak ciężkich dla niego chwilach. Łatwiej zrozumieć nam, dlaczego przed kilku laty postąpił tak z ukochaną.

To zabawne, co się dzieje, gdy czujesz, że nie masz już nic do stracenia. Wszystko, co mówisz, jest prawdą. Nie zastanawiasz się, nie owijasz w bawełnę. Gówno cię obchodzi, co ktoś myśli.

W drugiej części autorka śmielej poczyna sobie w scenach erotycznych. Opisy są śmielsze, gorętsze, bardziej zmysłowe. Z doświadczenia wiem, że taka bezpośredniość przeszkadza odbiorcą, jednak ja lubię, gdy autor pisze to, co ma na myśli nie ukrywa tego za ścianą słów.

Trudno ocenić mi książkę, ponieważ zbiera ode mnie zarówno wiele plusów, ale także minusów. Pisząc recenzje wypisałam je na kartce by dokonać dogłębnej analizy, jednak obie strony były w ten sam sposób wypełnione. Na pewno nie polecam osobą, które od erotyków oczekują czegoś, co jeszcze nie zostało napisane. Nie znajdziecie tu bowiem nowości, świeżości. Polecam natomiast tym, którzy lubią książki na jeden wieczór, lekkie, nie wymagające. Mam nadzieję, że trzecia część z tej serii okaże się strzałem w dziesiątkę.

Tak, jak zwykle muszę pochwalić wydawnictwo Kobiece za piękną okładkę, którą pragnie się dotykać z każdej strony i pieścić. Takie wydania powinno eksponować się na najbardziej widocznych miejscach w biblioteczce. Z chęcią poznałabym Pana z okładki na żywo.

Tytuł: MMA Fighter. Szansa
Tytuł oryginału: Worth the Fight
Cykl: MMA Fighter (tom II)
Autor: Vi Keeland
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 22 czerwca 2017
Liczba stron: 342
Moja ocena: 6/10

pokaż więcej

 
2017-07-18 18:58:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Wspomnienia to piękno zaklęte w naszym wszechwiedzącym umyśle. Każdy z nas szufladkuje w nim miłe chwile i wydarzenia, które na długo zapadają w pamięć. Bywają też te złe, jednak stanowią one tylko tło wobec tego, co miłe i wartościowe. Najbardziej wracamy, jednak do chwil, które w żaden sposób nie dają nam o sobie zapomnieć. Taką historią jest "Spódniczka ze starej podszewki" wzrusza,... Wspomnienia to piękno zaklęte w naszym wszechwiedzącym umyśle. Każdy z nas szufladkuje w nim miłe chwile i wydarzenia, które na długo zapadają w pamięć. Bywają też te złe, jednak stanowią one tylko tło wobec tego, co miłe i wartościowe. Najbardziej wracamy, jednak do chwil, które w żaden sposób nie dają nam o sobie zapomnieć. Taką historią jest "Spódniczka ze starej podszewki" wzrusza, wyciska łzy i prosi samą formą by choć przez chwilę usiąść w zadumie.

Autorka książki to Urszula Ziober. Ukończyła studia na kierunku projektowania produktów. Przez długi okres czasu towarzyszyła jej chęć zostania historykiem sztuki, jednak los przewidział dla niej całkiem inny i nowy scenariusz. Z zamiłowania pisze, fotografuje oraz rysuje. Jej wielobranżowość doskonale wpływa na urozmaicenia czasu w codziennej szarej codzienności. "Spódniczka ze starej podszewki" to zapis wspomnień babci autorki Janiny Janowicz. Opowiada o ciężkim życiu pełnym przeciwności i zła w czasach zesłania.

Książka rozpoczyna się od wspomnień dzieciństwa głównej bohaterki. Janka mieszkała wraz z rodzicami w poznańskich Winogradach. Młode lata przepełnione były marzeniami, dziecięcymi radościami oraz wieloma planami. Janka wraz z matką i siostrą przeprowadza się do Białegostoku stamtąd zaś na Syberię, ponieważ Armia Czerwona zajęła tą część kraju. Tam po raz pierwszy Janka poznaje, co oznacza ubóstwo, głód, ogromne zimno oraz bród i choroby. Mimo to przez cały ten ciężki okres trwa w wierze, że to całe piekło się skończy, a ona wraz z rodziną zaznają dawnej stabilności, bo to nadzieja często trzyma nas przy życiu. Ona umiera ostatnia.

Na początku każdego rozdziału znajduje się cytat wpasowujący się w treść książki, która została wzbogacona również o klimatyczne, stare zdjęcia. Dzięki nim nasza wyobraźnia może wyjść o krok dalej i lepiej poznać osoby opisywane. Książka porusza bardzo trudny temat, przykry. Nikt z nas nie jest w stanie zrozumieć, jakie cierpienia przeszli Ci ludzie. Mimo tego autorka pisze przyjemnym językiem dzięki czemu książkę czyta się z wielką ciekawością. Opowiedziana historia wzrusza, zmusza do refleksji.

Zazwyczaj w liceum omijałam tematykę tak ciężką, jednak nie dlatego, że nie interesował mnie los innych. Nie czytałam, ponieważ nie rozumiem, jak człowiek wobec drugiego człowieka mógł zachować się tak podle. Brat, bratu okazał się zdrajcą, mordercą, katem. Nie ma słów i określeń by dokładnie sprecyzować takiego człowieka, choć na określenie "człowiek" wcale nie zasłużył. Książka kończy się dobrze, jednak czym jest ten happy end wobec takiej krzywdy? Tylko namiastką.

Każdego dnia narzekamy na błahe sprawy, czymże są wobec takich wydarzeń zapisanych w naszej historii? Małym pierwiastkiem, okruszkiem z pokruszonej kromki chleba. Boli często to, że tacy na pozór zwykli ludzie dziś są zapomniani. W naszym dzisiejszym świecie liczy się show, zapominamy o naszych prawdziwych bohaterach.

Kochani, przeczytajcie. Po tej książce inaczej spojrzycie na waszych dziadków, bądź starszych sąsiadów. Piekło jakie przeszli oni jest nieopisywalne. Polecam.

Moja ocena: 10/10

pokaż więcej

 
2017-07-16 12:34:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Nigdy nie byłam przekonana do książek pisanych w duecie. Zawsze towarzyszyły mi obawy, po których czułam niesmak. W takim układzie zawsze, któraś ze stron może stracić rytm, co za skutkuję totalną składniową katastrofą. Jednak nagle nastąpił przełom sięgnęłam na początek po doskonałe połączenie "Miłość niczyja", a następnie "Klątwa przeznaczenia" teraz nastał czas na "dwoje". To... Nigdy nie byłam przekonana do książek pisanych w duecie. Zawsze towarzyszyły mi obawy, po których czułam niesmak. W takim układzie zawsze, któraś ze stron może stracić rytm, co za skutkuję totalną składniową katastrofą. Jednak nagle nastąpił przełom sięgnęłam na początek po doskonałe połączenie "Miłość niczyja", a następnie "Klątwa przeznaczenia" teraz nastał czas na "dwoje". To powieść w pełnej klasie idealna, wpasowująca się w każdym calu. Dziwi mnie fakt, że to debiut, genialny debiut ze smakiem, nad którym warto uchylić czoła. Polscy autorzy zaskarbiają sobie coraz większe uznania w mojej osobie, a ja na pewno nie raz sięgnę po ich twórczość.

Dwoje, to nie przypadek. On i ona. Kobieta i mężczyzna. Pożądanie i namiętność. Ogień i woda. Połączenie najdoskonalszych smaków. Luna i Heliodor same imiona wskazujące już na różnorodność, oryginalność. Dojrzali, pełni życiowych doświadczeń dają się ponieść namiętności. Oboje czują kłębiące się emocje i pożądanie. Jednak wszystko uwalnia się stopniowo dając przepustkę uczuciu, które nieśpiesznie rozkwita płatek, po płatku by w końcu dać czas cielesności. Serce rozpoczyna dyktować stosowne warunki, podczas gdy rozum wyłącza się całkowicie. Losy tej gorącej pary są, jak taniec, bliskość ciał powoduje wypieki na twarzy - szybciej i szybciej aż w końcu następuję zadyszka, którą zastępuje ponowne uniesienie. Luna i Heliodor powoli poznają się wzajemnie, centymetr po centymetrze poznają swoje ciała pragnąc znać je na pamięć. To istny teatr, wykreowane postacie, a my wierni widzowie przeżywamy każdą chwilę, wdech i wydech.

"Każdy nowy dzień jest kwiatem, który zakwita w naszych rękach. Nie przegap tego najpiękniejszego."

Luna to antykwariuszka, a Heliodor niespełniony aktor. Dwie odmienne osobowości, dwa odmienne światy. Dwoje - symboliczne znaczenie. Całość została podzielona na części - cztery pory roku. Świetnym pomysłem jest wprowadzenie listownej formy dzięki niej poznajemy wewnętrzne myśli, dialogi adresata.


Źródło

Na ogromne uznanie zasługuje styl w jakim została napisana książka. Przystwarza nam prawdziwy rollercoaster uczuć. Dodatkowo narracja wprawia nas w doskonały odbiór i przyjemne chwilę z lekturą. O jej doskonałości przekona się każdy, kto sięgnie po nią i da porwać się w świat namiętności. To zdecydowanie debiut godny wysokich miejsc w rankingach. Lektura dla par z długim dystansem, dojrzała, intymna i ogromnie subtelna. Polecam serdecznie.

pokaż więcej

 
2017-07-16 12:33:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Trylogia Czasu (tom 1)

"Czerwień rubinu" to pierwsza część Trylogii Czasu w nowej odsłonie autorki Kerstin Gier. Dzięki niej stała się ona popularna wśród młodzieży wciąż utrzymując się wysoko na listach bestsellerów.
Każdy z nas chyba w dzieciństwie marzył o tym by przenieść się w czasie. Odkrywanie swojej zagadkowej przyszłości bądź powrót do przeszłości by na nowo przeżyć już zapomniane chwilę. Taki świat byłby...
"Czerwień rubinu" to pierwsza część Trylogii Czasu w nowej odsłonie autorki Kerstin Gier. Dzięki niej stała się ona popularna wśród młodzieży wciąż utrzymując się wysoko na listach bestsellerów.
Każdy z nas chyba w dzieciństwie marzył o tym by przenieść się w czasie. Odkrywanie swojej zagadkowej przyszłości bądź powrót do przeszłości by na nowo przeżyć już zapomniane chwilę. Taki świat byłby idealną alternatywą, aby każdy mógł naprawić popełnione złe czyny. Ale przeszłość to nie tylko nasze życie, lecz także miliony lat wstecznych. Niestety, nie jest to możliwe, może własnie dlatego tak bardzo mnie to zachwyca? "Czerwień rubinu" to wspaniała książka wprawiająca w dobry nastrój.

Główna bohaterka Gwendolyn Sheperd to szesnastoletnia dziewczyna. Jako narratorka swój czas intensywnie spędza zarówno na nauce, jak i spotkaniach z przyjaciółkami. Niespodziewanie odkrywa, że została obdarowana niewiarygodnym darem, jakim jest gen podróży w czasie. Myślę, że w dzisiejszych czasach wiele nastolatek zazdrościło by jej z całego serca. Odgrywając swój dar dziewczyna rozpoczyna misję u boku Gideona nadętego chłopaka. Nie podoba mu się obecność Gwen, którą chętnie by wyeliminował. Według niego dziewczyna nie posiada odpowiedniego doświadczenia. Sytuacja jednak nie klaruje się dobrze, gdyż chronograf z próbkami krwi został skradziony. To tylko cząstka problemów jakie napotkają na swojej drodze.

"Wiem,że istnieją rzeczy na niebie i ziemi, których nie potrafimy sobie wytłumaczyć. Ale być może nadajemy tym rzeczom zbyt wielkie znaczenie, zajmując się nimi tak mocno."

Książka zdecydowanie stanowi ciekawą formę podróży w czasie, czytając ją zapominamy o otaczającym nas świecie. Każda z podróży owiana została tajemniczością i wszędzie czyhającemu złu, co nadaje książce brzmienia grozy. W wypełnieniu misji wciąż przeszkadza im ktoś, kto najwyraźniej posiada duży powód na to by zakończyła się niepowodzeniem. Każdy z wątków wprowadzony został równomiernie, żaden z nich nie jest ponad drugi, co sprawia zrównoważenie. "Czerwień rubinu" czytało mi się z ogromną przyjemnością, a to ogromny sukces. Potrzebowałam czegoś, co oderwie mnie od trudnej tematyki wprowadzając w lekki, ciekawy klimat. Wątek miłosny bez zbędnego słodzenia ukazujący prawdziwe uczucie. Wartka fabuła, pełna niejasności za nic nie potrafiłam przewidzieć, czym poczęstuje mnie autorka na ostatniej stronie. Myślę, że na pewno sięgnę po kolejne tomy tego cudownego wydania. Twarde okładki to, to co chętnie widzę na półkach mojej skromnej biblioteczki.


Źródło

Bohaterowi zostali stworzeni wiarygodni, jest w nich wiele siły i autentyczności, co sprawie, że chce się poznawać ich coraz bliżej. Mimo, że wątek sporów między chłopakiem, a dziewczyną jest poruszany często to tu jest on jak najbardziej wiarygodny. Narracja stworzona wyśmienicie, a same dialogi przyjemne w odbiorze i szybkie w odczycie. Myślę, że autorka włożyła wiele pracy, aby jej książka sprostała wymaganiom wielu czytelników na całym świecie, co udało się jej w każdym najdrobniejszym calu. Książka nie jest naładowana nie potrzebnymi faktami, czy opisami ale także wydarzenia dawkowane zostają umiarkowanie, co nie przytłacza potencjalnego odbiorce. Język jakim posługuje się Kerstin to lekki i przyjemny zlepek poprawnych słów, które tworzą spójny tekst. Autorka dokładnie zapoznała się z słownictwem i obyczajami, jakie panowały w danej epoce, wie o czym pisze za co należy się jej wielki ukłon.

'Co było gorsze? Zwariować czy naprawdę podróżować w czasie? Chyba to drugie, pomyślałam. Na to pierwsze pewnie można brać jakieś tabletki."


Sama okładka sprawiła, że zapragnęłam posiadać tę serie w swojej biblioteczce. Jako okładkowa sroka często przyciągam swój wzrok w stronę pięknie oprawionych książek. Nic dziwnego, że zbiera ona szereg pozytywnych recenzji. Z całego serca polecam. Gwarantuje wam ciekawe podróże, doborowe towarzystwo i wiele atrakcji, od których nie da się oderwać!



Moja ocena: 9,5/10

pokaż więcej

 
2017-07-13 17:25:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Czas to pojęcie względne, przenika nam niepostrzeżenie przez palce. Biegniemy przez siebie nie zatrzymując się choć na chwile by wysnuć refleksje nad otaczającym nas widokiem, doczesnymi sprawami. Za dawnych czasów każdy potrafił dysponować nim tak by został on rozłożony równomiernie zarówno na prace, jak i odpoczynek, spotkania. W dzisiejszym świecie gonimy za karierą, pracą, zakupami i... Czas to pojęcie względne, przenika nam niepostrzeżenie przez palce. Biegniemy przez siebie nie zatrzymując się choć na chwile by wysnuć refleksje nad otaczającym nas widokiem, doczesnymi sprawami. Za dawnych czasów każdy potrafił dysponować nim tak by został on rozłożony równomiernie zarówno na prace, jak i odpoczynek, spotkania. W dzisiejszym świecie gonimy za karierą, pracą, zakupami i wciąż nam go brakuje. Zauważamy upływ czasu dopiero po wyglądzie naszych dziadków, czy wzrostem dzieci. On nigdy nie stanie, ale my możemy zadbać by był dobrze wykorzystany, aby nasze stosunki z innymi były lepsze.

Autor książki "Cień jabłoni" Wojciech Szlęzak to absolwent Uniwersytety Ekonomicznego w Katowicach. Powieść stanowi jego debiut, adresowany został do starszego grona odbiorców, gdy jego tematyka, jak i styl są poważne, dość trudne i wymagające od potencjalnego czytelnika. Dla autora inspiracje stanowi świat jaki otacza go w środowisku, w którym żyje. Banalne sytuacje czy codzienność to dobry temat by zasiąść przed klawiaturą komputera lub zeszytem. Wojciech Szlęzak posiada szerokie grono zainteresowań, do których zalicza się filozofia, psychologia. Zaskakujące jest zamiłowanie autora do pszczelarstwa.

"Kobieta nie musi się odzywać, żeby być w kontakcie, ponieważ jej ciało cały czas do mnie przemawia."

Główny bohater to tajemniczy mężczyzna bez imienia, który od samego początku staje się intrygującą postacią. Prowadzi dość monotonne życie, czuje się zmęczony swoim codziennym trybem. Stawia kres pogoni za pieniędzmi i karierą postanawiając wyjechać w rodzinne strony. Powracając do wsi Górna ładuje energie i z chęcią zabiera się za nowe obowiązki pomagając starszemu ojcu w sadzie. To dla mnie bliski temat, ponieważ sama wychowuję się w domu, który otoczony został sadami owocowymi. Wiem, ile wymaga pracy oraz jaki piękny widok potrafi stworzyć. Niespodziewanie na swojej drodze spotyka Grzegorza Adamczyka, mężczyznę w podeszłym wieku liczącego sobie około siedemdziesięciu lat. Zaczyna łączyć ich więź, a nasz bohater staje się słuchaczem, któremu rozmówca rozlicza się z doczesnego życia. Ich relacje porównać można do spowiedzi, chęci uzyskania rozgrzeszenia.

Książka ma charakter pokoleniowy, spotkanie dwóch mężczyzn będących w różnym wieku, posiadających odmienne doświadczenia. Obaj zadawają pytania, na które trudno znaleźć odpowiednią odpowiedź. Książka przepełniona jest refleksjami na temat życia, gorzkimi porażkami i chwilami radowania. Głównym tematem powieści jest czas to właśnie on odgrywa tu największą role. To od nas zależy, jakie tory obierze nasz los. Główny bohater wierzy, że łono natury, rodzinne strony są w stanie ukoić jego zmęczenie. Dotychczas zabiegany teraz odnajduje czas na proste, na oko banalne zajęcia.

"Granica między pensjonarskim zacięciem a sztuką jest bardzo cienka (...)Niejednego grafomana wydali, a niejeden geniusz nigdy nie zobaczył swego utworu na papierze."

Książkę polecam, ponieważ dzięki niej możemy dokładnie przeanalizować swoje życie i zdać sobie sprawę, czy aby na pewno nie jesteśmy tylko marionetkami w teatrze. Warto poświęcić czas na tę 237 stronicową książkę. Może i wam "Cień jabłoni" przypadnie do gustu.

Autor: Wojciech Szlęzak
Tytuł: "Cień jabłoni"
Wydawnictwo: Janka
Data wydania: 14 luty 2017 rok
Kategoria: Literatura piękna
Moja ocena: 8/10

pokaż więcej

 
2017-07-06 15:02:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Każdy z nas codziennie spotyka się z wieloma konfliktami. Doświadczamy je sami podczas wielu aspektów bądź stajemy się świadkami. Wiele z nich ma różne źródła i dotyczy różnorodnych sytuacji, także poziom zazwyczaj pozostaje zróżnicowany. Jedne dotyczą banalnych sytuacji, a drugie wyboru, który może zaważyć na dalszym losie. Izabela Jagosz stawia nam słodko-gorzkie danie każąc nam zagłębiać... Każdy z nas codziennie spotyka się z wieloma konfliktami. Doświadczamy je sami podczas wielu aspektów bądź stajemy się świadkami. Wiele z nich ma różne źródła i dotyczy różnorodnych sytuacji, także poziom zazwyczaj pozostaje zróżnicowany. Jedne dotyczą banalnych sytuacji, a drugie wyboru, który może zaważyć na dalszym losie. Izabela Jagosz stawia nam słodko-gorzkie danie każąc nam zagłębiać się w nie do samego końca i delektować historią trudną, niebanalną i zachwycającą Pokazuje życie ludzkie, kobiece z innej strony pozwalając nam samemu ocenić dziejące się wydarzenia. To prawdziwa karuzela uczuć, z której trudno wysiąść, jeśli wtopisz się raz nie ma mowy o szybkim powrocie.

Iga bohaterka książki "Uczulona na wino"prowadzi dość ustatkowane lecz niespokojne życie. Mimo dojrzałego wieku często wykazuje się młodzieńczymi zachowaniami. Podczas wjazdu na autostradę zdaje sobie sprawę z braku funduszu na zapłatę, wtedy też w jej życie wkracza mężczyzna wręczający jej gotówkę. Ta absurdalna wręcz komiczna sytuacja sprawia, że książka wydaje się być życiowa, przedstawiająca sytuacje dziejące się tak naprawdę tuż obok nas. Można by napisać, że była to tylko lekka, nic nie znacząca "pożyczka" na wieczne oddanie. W końcu codziennie w naszym życiu pojawiają się osoby, których nigdy więcej nie zostaje nam dane zobaczyć. Oboje odjeżdżają. Jednak nie na długo w końcu oboje znów spotykają się na swojej życiowej drodze, gdzie towarzyszy im pociąg emocjonalny i uczucie, głębokie, mocne wręcz idealne i nie spotykane.

Niestety, nasza główna bohaterka zapomina o wszelkich złu, jakie czyha na nas w każdym miejscu. Totalnie zaślepiona ukochanym wierze, iż jej związek stanowi unikat więź, która nikt nie jest wstanie zerwać. Ufa, że to, co widzi nie jest iluzją, a kłamstwa, zdrady czy obłuda nagle zniknęły. Jak wiadomo, nie ma ludzi idealnych w każdym związku prędzej czy później dochodzi do lekkich niesnasek bądź kłótni. Nie zawsze od razu spotykamy osobę godną naszego serca i uwagi bywa, że zostajemy bezceremonialnie oszukani. Czy Iga w końcu da wypowiedzieć się rozumowi zamiast ciągle słuchać krzyku serca? Przecież ten, kto milczy ma najwięcej do powiedzenia, jak będzie w tym przypadku? Sprawdźcie, bo ta książka wstrząśnie wami lepiej niż rollercoaster. Jeśli wyda się wam zbyt prosta i przewidywalna nie odkładajcie jej pod żadnym pozorem obiecuję prawdziwy, emocjonalny wstrząs.

Książka wywodzi się z gatunku literatury kobiecej, co wskazuje na typowy romans dla damskiego grona otulony psychologicznym poglądem. Jednak ja pokusiłabym się także na stwierdzenie, że to dobra lektura dla panów, którzy chcieli by poznać emocje kobiety od kuchni. To historia do granic prawdziwa, pokazująca wszelkie słabości, tęsknotę, radość i ból. Iga jest kobietą, która jeśli kocha robi to poważnie do końca, naiwnie wierzy pragnie dawać z siebie jak najwięcej nie koniecznie oczekując czegoś w zamian. Autorka wykreowała tu postać dominanta czyli mężczyzny kierującego zachowaniem psychicznym kobiety wpływając na jej decyzje. Natomiast nasza bohaterka jest tu tak naprawdę pionkiem, marionetką. Niby zwykły romans, a zawiera w sobie tak ogrom mądrości, podtekstu uświadamiającego nas problem, który nie tylko dotyczy kobiet, ale także mężczyzn, ponieważ kobiety równie często wykorzystują psychicznie panów, manipulują nimi. Jest to współczesny, cywilizacyjny problem, ofiary go nie widzą, ale jesteśmy my, my którzy pomagać powinniśmy i reagować w miarę możliwości. Izabela Jagosz posługuje się nienaganną polszczyzną sprawiając, że książkę czyta się z ogromną przyjemnością.

Iga z kobiety nieporadnej, nieustatkowanej staje się jeszcze słabsza, jej poczucie własnej wartości zanika. Wciąż czeka na cud, wierzy i nie poddaje się mimo, że obiecane jej rzeczy, zdarzenia nigdy mają nie nadejść. Szczerze będę ją polecać. Może okładka nie jest tą, którą chcielibyście mieć na swojej półce, może nie kusi, ale treść w niej zawarta łamie serca, kruszy je na kawałki. Zagośćcie w świecie Igi kochani, warto.

Autor: Izabela Jagosz
Tytuł: "Uczulona na wino"
Wydawnictwo: Czerwona szpilka
Data wydania: czerwiec 2017
Kategoria: Literatura piękna
Moja ocena: 9/10

pokaż więcej

 
2017-07-04 18:05:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Anna Kasiuk urzekła mnie swym stylem już podczas serii "Łowiska". Zaczarowana historią Mai, Roberta i Pawła czułam ogromny niedosyt, a przede wszystkim oczekiwałam na kolejne książki autorki. Gdy otrzymałam propozycję recenzji "Za zakrętem", a następnie napisania rekomendacji byłam zachwycona. Anna Kasiuk udowodniła, że w zanadrzu ma wiele pomysłów, a jej pióro jest tym mistrzowskim. Stworzyła... Anna Kasiuk urzekła mnie swym stylem już podczas serii "Łowiska". Zaczarowana historią Mai, Roberta i Pawła czułam ogromny niedosyt, a przede wszystkim oczekiwałam na kolejne książki autorki. Gdy otrzymałam propozycję recenzji "Za zakrętem", a następnie napisania rekomendacji byłam zachwycona. Anna Kasiuk udowodniła, że w zanadrzu ma wiele pomysłów, a jej pióro jest tym mistrzowskim. Stworzyła niebanalną historię, która czytelnik pochłania z ogromnymi wypiekami na twarzy. Takich historii, jak ta nie spotyka się codziennie w świecie wydawniczym.Autorka piszę z serca, jak kobieta kobietą. W swoją pracę wkłada pogrom pracy i życiowych doświadczeń, co jej książką nadaje realności. Tym razem Annie Kasiuk mówię ogromne tak.

Nikt nigdzie na nas nie czekał, nie mieliśmy się do czego spieszyć. Kiedy jednak zapadał zmrok, inaczej odbierałam już tą kwestię. Wszyscy udali się do swoich domów, mijane okna zaczynały kolejno rozbłyskiwać światłami, podczas gdy my, jak dwie bezdomne istoty, wciąż przemierzaliśmy naszą drogę donikąd.

Autorka częstuje nas słodko-gorzką powieścią. Główna bohaterka mimo młodego wieku szybko otrzymuje lekcje życia od losu. W jednym z wypadków traci rodziców tym samym zostając zmuszona do opieki nad młodszym bratem. Dawid to chłopiec oczekujący na ciepło i pełne zrozumienie. Trzydziestodwuletnia kobieta musi podjąć wiele ważnych decyzji, zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, a ponadto domniema, że wypadek powiązany został z wydarzeniami, które rozgrywały się kilka lat wstecz. Przeprowadzka ma okazać się początkiem nowego życia, ale czy na pewno przeszłość nie da o sobie znać?

Agnieszka to autentyczna osoba, realistyczna stworzona przez autorkę od podstaw. Wykazuje się typowymi cechami ludzkimi podczas zagrożenia. Po przeprowadzce w góry poznaje wiele serdecznych osób, jednak najbliżej jej do Anieli. Jak okazuje się później nie tylko do niej, ale także do jednego z jej synów - Jacka. Relacje tych dwoje okażą się trudne między rozkwitającym uczuciem pojawią się ciernie, które nie raz zranią kruche serca. Oboje po przejściach postanowią szukać ukojenia, choć otworzyć się przed drugą osobą okaże się trudnym zadaniem i czasem wprost niewykonalnym.

Gdzie będzie nasz nowy dom? To pytanie powtarzałam jak mantrę przez ostatnich kilka tygodni. Dokąd się przenieść, gdzie będzie nam dobrze, bezpiecznie? Gdzie będziemy mogli żyć tak, by zapomnieć o tej jednej chwili, która pchnęła nas w najciemniejszy róg ludzkiej podłości, znieczulicy naszego prawa, tworzonego przez takich samych oprawców, jak ci, przed którymi to prawo powinno nas chronić?

Anna Kasiuk w książce porusza trudny temat trafia do serc wielu czytelniczek. Wprowadza nas w nastrój zadumy i głębokiej refleksji. Narracja pomaga nam stanąć na miejscu bohaterów i poczuć ich ból i rany jakie niosą przez drogę życia. To opowieść o miłości przepełnionej burzą emocji, odnajdywaniu siebie. O miłości, która ocala.

Polecam każdemu, kto sięgając po książki wybiera te wzruszające, niosące za sobą szerokie grono mądrych myśli, szereg rad. Każdemu kto po odłożeniu takiej powieści będzie wstrząśnięty bowiem dla takich książek warto czytać.

Autor: Anna Kasiuk
Tytuł: "Za zakrętem"
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 05.07.2017 rok
Gatunek: Literatura obyczajowe
Moja ocena: 10/10

pokaż więcej

 
2017-06-29 10:33:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Mafijna miłość (tom 3) | Seria: Editio Red

Każdy czytelnik posiada książkę, serie bądź autora, którego zapamiętam przez długi czas. Książka wyróżniała się fabułą, dobrym stylem, a seria skradła serce już po pierwszych stronach każdego tomu. Tak było i w moim przypadku. Na grupę Kasi trafiłam gdy wychodziła druga część trylogii "Koszmar Morfeusza". Postanowiłam odwiedzić księgarnie i zakupić pierwsze części, zakochałam się od razu.... Każdy czytelnik posiada książkę, serie bądź autora, którego zapamiętam przez długi czas. Książka wyróżniała się fabułą, dobrym stylem, a seria skradła serce już po pierwszych stronach każdego tomu. Tak było i w moim przypadku. Na grupę Kasi trafiłam gdy wychodziła druga część trylogii "Koszmar Morfeusza". Postanowiłam odwiedzić księgarnie i zakupić pierwsze części, zakochałam się od razu. Uważałam, że nie są to książki na skale światową, ale Kasia pisze od serca dla milionów kobiet. Każda z nich kocha ją za emocje, intrygi i gorące sceny, których w jej książkach nie brakuje. Od zapoznania się z twórczością Kasi nazywam ją często wirtuozem wyznaczającym rytm seksualności oraz tajemniczości. Gra na uczuciach najpierw rozpalonych, jak ogień, a potem rozbija nas na miliony kawałków. Tym bardziej jestem wdzięczna jej za to, że dała mi szanse i miałam przyjemność napisać rekomendacje na skrzydełko tylnej okładki.


Poprzednia część zakończyła się przykrą sytuacją, która dla wielu czytelników była ciosem. Nie chcąc zdradzać szczegółów tym, którzy jeszcze nie czytali napisze, że Cassandra wpadła w pułapkę Erosa. Adam postanawia odciąć się od ukochanej bojąc się o własne sprawy, chociaż z drugiej strony szuka wyjścia z mało wygodnej sytuacji. Od ostatniego spotkania kochanków mija trzy lata. Cassandra mieszka z synem oraz matką w Toronto. Na jej drodze pojawia się również mężczyzna, z którym kiedyś łączyło ją coś więcej niż tylko przyjaźń. Dzięki Filipowi Cassandra otrzymuję prace u Kyle Worthingtona. Kobieta nie jest zadowolona zwłaszcza, gdy pierwsze zlecenie ma wykonać dla Adama McKeyea. Wszystko, co sobie poukładała teraz ulega w gruzach, Cassandra coraz częściej myśli o Adamie, który na nowo zawróci w jej głowie. Który z panów podbije serce kobiety, a może w grę wejdzie gorący trójkąt? Na wszystkie pytania odpowiedź znajdziecie w tej elektryzującej książce.

„Szczęście to miłość. Szczęście to mieć przy sobie ludzi, których się kocha. Można błądzić w ciemności, bać się przyszłości, mieć sobie za złe przyszłość, ale jeśli masz kogoś, kto cię kocha, wspiera i zrobi dla ciebie wszystko, to nic więcej się nie liczy.”

Kasia Haner po raz kolejny oferuje nam fenomenalny erotyk okryty tajemniczymi zdarzeniami. Porusza najbardziej zziębnięte serca rozpalając zmysły. "Przebudzenie Morfeusza" doskonale przybliża nam świat mafii, wystawia na próbę trudną miłość i pokazuje, że nawet największy, zimny drań może okazać się czułym kochankiem. Mężczyzna w chwili, gdy poznaje prawdziwą miłość, a następnie zostaje ojcem zazwyczaj zmienia swoje dawne przyzwyczajenia. Adam rozumie swoje błędy i z wielką skruchą stara się odzyskać, to co stracił. Rodzina staje się dla niego priorytetem.

„Jedno jego słowo, a z moim ciałem dzieje się coś irracjonalnego. Przyłapuje się na tym, że głupio się uśmiecham. Dziecinko”
Książka została napisana ze smakiem, naładowana jest wieloma wątkami nie ma tu mowy o nudzie. Dzięki Kasi możemy dryfować na morzu doznań, gdzie nikt z nas nie zechce znaleźć się na lądzie. W książce dogłębnie możemy poznać bohaterów, każdy z nich jest inny. Przez wszystkie tomy obserwujemy dużą metamorfozę Adama i Cass każdy z nich na końcu opowieści jest kimś całkiem innym mimo, że miłość towarzyszy im ta sama. To nie są bohaterowie, których spotkamy w innych książkach autorka wykreowała ich od podstawy po sam koniec, co nadaje im wyjątkowości. Myślę, że nikt inny nie zdoła ich zdublować.

"Przebudzenie Morfeusza" to seria, którą jako jedyną przeczytałam całą. Zazwyczaj czytając odpadam gdzieś w drugim tomie, a tu zaś od początku do końca czytałam z zapartym tchem. Książkę czytałam w wersji e-book i miło było teraz odświeżyć ją sobie w wersji papierowej jaką otrzymałam. Historia elektryzująca, mroczna i bardzo wciągająca. Nie zabraknie tu dla was wielu zwrotów akcji i sytuacji, w których będziecie chcieli zamknąć ją i więcej nie otworzyć. Polecam!

Na koniec mam jeszcze jedną prośbę do wszystkich, którzy niestety często dopuszczają się kradzieży lub wrzucają pliki z książkami do sieci. Kochani cena książki Kasi wynosi 39.90zł choć w wielu księgarniach nie tylko internetowych kosztuje naprawdę nawet o połowę mniej. Doceńcie jej prace i zakupcie książkę. Jeśli kogoś nie stać jestem bardzo chętna przesłać swój egzemplarz, a nawet zorganizować Book Tour. Zarówno na moim profilu, jak i wielu innych pojawi się także wiele konkursów. Wystarczy tylko napisać.

Autor: K.N.Haner
Tytuł: "Przebudzenie Morfeusza"
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 5 lipca 2017 rok
Kategoria: Romans
Moja ocena: 8,5/10

pokaż więcej

 
2017-06-24 16:30:08

Najdroższy,
Przepraszam Cie za wszystkie chwile złe,
za dobry uśmiech i słowo "Dzień dobry" o poranku,
za burzę i kocham cię wypowiadane zbyt często.
Przepraszam Cie za moją nagość, gdy rano chce zrobić Ci śniadanie,
za ślad mej szminki na twych ustach po upojnej nocy.
za dreszcze kiedy prosisz mnie o jeszcze.
Za chwile jak huragan burzące nasz spokój,
Za łzy stukające w serce, jak krople...
Najdroższy,
Przepraszam Cie za wszystkie chwile złe,
za dobry uśmiech i słowo "Dzień dobry" o poranku,
za burzę i kocham cię wypowiadane zbyt często.
Przepraszam Cie za moją nagość, gdy rano chce zrobić Ci śniadanie,
za ślad mej szminki na twych ustach po upojnej nocy.
za dreszcze kiedy prosisz mnie o jeszcze.
Za chwile jak huragan burzące nasz spokój,
Za łzy stukające w serce, jak krople deszczu o parapet.
Przepraszam Cie bo nasza miłość to wszystko, co mam.

Pozdrawiam i przepraszam, choć ta liryka jest warta tylko samego czarta.
Twoja P.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-06-24 14:45:48

Relację z chłopakiem porównałabym do wiśni, tak jak czereśnie muszą być dwie. Czasem słodkie, zazwyczaj gorzkie lub kwasne, ale zawsze razem.
Mówią, że miłość to uczcie, które przetrwa wszystko. Każde złe chwile zamienia w milion malutkich pocałunku składanych na skroń ukochanej osoby. Tkwi w szczegółach, których czasem nie jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem. Oceniamy po pozorach...
Relację z chłopakiem porównałabym do wiśni, tak jak czereśnie muszą być dwie. Czasem słodkie, zazwyczaj gorzkie lub kwasne, ale zawsze razem.
Mówią, że miłość to uczcie, które przetrwa wszystko. Każde złe chwile zamienia w milion malutkich pocałunku składanych na skroń ukochanej osoby. Tkwi w szczegółach, których czasem nie jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem. Oceniamy po pozorach zamieniających prawdę w obłudne kłamstwo, zadając ból niczym najostrzejsze ciernie tuż nad zboczem dróg, które powolnymi ubytkami rozchodzą się, tak jak ludzie, gdy gubią wspólny język.Posiadanie ukochanej osoby jest darem, dobrem powierzonym nam od Boga. Drugi człowiek to anioł, nasz stróż, który chroni przed złem. Sprawia byśmy zawsze wybierali kierunki zgodne z naszym sumieniem, a serce kierowało w wyborze ludzi, którymi się otaczamy. Naszym zadaniem jest sprawić by czuł się przy nas rozumianym i wartościowym. Gdy go zaniedbamy odejdzie, a my zostaniemy sami wśród złych zdarzeń współczesnego świat

pokaż więcej

więcej...
 
2017-06-24 14:41:48

Obudziło mnie przeciągłe mruknięcie mojej kotki Fryki, w białej koszulce wyszłam tuż przed dom na zieloną trawę, a następnie do sadu by przywitać nowy dzień. Słońce lekko zarumienione rzucało swe promienie na zieloną trawę, mieniącą się milionami malutkich kropel rosy. Te zaś delikatnie ześlizgiwały się z ździebełka trawy, rozbryzgując na stopie. Jabłka oblane rumieńcem kusiły zapachem. Dają... Obudziło mnie przeciągłe mruknięcie mojej kotki Fryki, w białej koszulce wyszłam tuż przed dom na zieloną trawę, a następnie do sadu by przywitać nowy dzień. Słońce lekko zarumienione rzucało swe promienie na zieloną trawę, mieniącą się milionami malutkich kropel rosy. Te zaś delikatnie ześlizgiwały się z ździebełka trawy, rozbryzgując na stopie. Jabłka oblane rumieńcem kusiły zapachem. Dają znak, że już nadeszła jesień i czas na zbiory do drewnianych skrzyneczek. Ten nie powtarzalny klimat i smak dzieciństwa napawał mnie ukojeniem, nadając inspiracji. Pokazują nieubłaganie czasu minionych lat. Stałam się dorosła choć wciąż w sobie mam tą małą dziewczynę beztrosko biegającą po łąkach. Tu jest mój dom, moje miejsce gdzie zawsze będę wracać. Mimo późnej już pory ptaszki śpiewały pieszcząc uszy wybrzmieniem ptasiej melodii. Chłód ustąpił ostatnim porywom ciepłego powietrza a niebo mieszało się zimnymi barwami. Na sąsiednich polach zbierały się żurawie, trwały wykopki i koszenie kukurydzy. Pola oblała czerń i zieleń wschodzącego zboża, żółć przekwitającego rzepaku i barwiące się liście drzew. Miłość w w takim klimacie rozkwitała na nowo, miesza ze sobą wszystkie odcienie czerwieni. Cała paleta barw rozgrzewa oziębłe wnętrze. Czuję się narodzona, dopiero co tchnięta życiem. Takie poranki są tymi najpiękniejszymi.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-06-22 15:49:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

"Klątwa przeznaczenia" to obszerna, wciągająca książka z gatunku fantasy, która na długi czas zapada w pamięć czytelnika. Liczy sobie około 800 stron, co nadaje jej miano prawdziwej "książkowej cegiełki". Ogromne gabaryty i trudność w trzymaniu nie przeszkadzały jednak by zagłębić się w treść świetnego debiutu. Chociaż nie było dane poznać mi w rzeczywistości obu autorek to z Moniką mogłam nie... "Klątwa przeznaczenia" to obszerna, wciągająca książka z gatunku fantasy, która na długi czas zapada w pamięć czytelnika. Liczy sobie około 800 stron, co nadaje jej miano prawdziwej "książkowej cegiełki". Ogromne gabaryty i trudność w trzymaniu nie przeszkadzały jednak by zagłębić się w treść świetnego debiutu. Chociaż nie było dane poznać mi w rzeczywistości obu autorek to z Moniką mogłam nie raz porozmawiać poprzez media społecznościowe. Obie emanują sympatią i dbałością o czytelników, dlatego też milej sięgało się po książkę, którą otrzymałam z ich rąk. Sama dziwie się sobie, że na mojej półce coraz częściej pojawiają się egzemplarze fantasy, po które kiedyś z całą pewnością bym nie sięgnęła.

"Teraz, gdy kobieta kryje twarz w koszuli na jego piersi, wydaje mu się tak krucha i bezbronna, że nawet i bez przysięgi złożonej Arcymistrzowi byłby bez wahania gotów bronić jej przed każdym niebezpieczeństwem."

Zawsze towarzyszą mi obawy, gdy słyszę o książkach pisanych w duecie. Boję się, że obu autorom rozmyje się zarys i koncept, jaki miał przyświecać całej książce tym razem jednak wszystko poszło zgodnie z planem. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubiecka udowodniły, że warto dawać szansę wschodzącym autorom.

Młoda czarodziejka Arienne przybywa do Ravillonie, gdzie mieści się siedziba kształtująca młodych w wielu dziedzinach sztuczek. Na swojej drodze spotyka Severem, jednego z najbardziej popularnych mistrzów sztuk. Między tą dwójką rodzi się uczucie, mocne niczym największe czary. W jednej chwili Arienne staje się jedyną faworytą Severem. Jak potoczą się ich losy?

"Klątwa przeznaczenia" to nie tylko doskonałe fantasy, ale także wyśmienity romans dla kobiet. Posiada wszystko, co te gatunki mieć powinny. Fantastyczne postacie, wydarzenia, a dodatkowo miłosne sploty, namiętność buzująca w krwi. Fabuła książki jest ciekawa, a sama akcja wartka i owiana wielowątkowością. Każdy z bohaterów wpływa na psychikę odbiorcy zaskarbiając sobie pozytywne emocje. Wydarzenia dziejące się składają się z magii, nienawiści, miłości czy erotyki.

Jedyne, co bolało mnie czytając książkę to, jak zachowują się w stosunku do kobiet. Zdaje sobie sprawę, że w wielu krajach są one traktowane przedmiotowo, mają spełniać wszystko to, co zapragnie mężczyzna. Z drugiej strony nadało to książce barwności kontrastu oraz wstrząsające chwile dla czytelnika.

Moim zdaniem autorki zasługują na wysokie rankingi, a sama książka na ogromny popyt. Monika wraz z Sylwią wykonały kawał dobrej roboty, dosłownie bo książka to olbrzym wśród innych! Zachęcam wszystkim, ponieważ to nie jest tylko lekkie po czytadło debiutantek, lecz wysokiej klasy literatura fantasy. Jestem wdzięczna dziewczyna za zaufanie i możliwość otrzymania książki, lubię czytać, to co polskie, a przede wszystkim świetne w odczycie i przyjemne. Na pewno długo nie zapomnę tego spotkania, a książka trafi na listę "do ponownego czytania".


Autorzy: Sylwia Dubiecka, Monika Magoska-Suchar
Tytuł: "Klątwa przeznaczenia"
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 8 marca 2017 rok
Moja ocena: 10/10

pokaż więcej

 
2017-06-19 14:02:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Leśna Trylogia (tom 2)

"Czerwień jarzębin" to historia, która opowiada o braciach naznaczonych mroczną przeszłością. Ich losy łączą przyjaciółki kiedyś przebywające w szpitalu psychiatrycznym. Gdy wydaje się nam, że bieg zdarzeń rozkwita sielanką wszystko się zmienia, a przeszłość jeszcze nie raz da o sobie znać. Książka charakteryzuje się mieszanką wszelakich uczuć i brutalnych zdarzeń. Miłość pląta się z gniewem,... "Czerwień jarzębin" to historia, która opowiada o braciach naznaczonych mroczną przeszłością. Ich losy łączą przyjaciółki kiedyś przebywające w szpitalu psychiatrycznym. Gdy wydaje się nam, że bieg zdarzeń rozkwita sielanką wszystko się zmienia, a przeszłość jeszcze nie raz da o sobie znać. Książka charakteryzuje się mieszanką wszelakich uczuć i brutalnych zdarzeń. Miłość pląta się z gniewem, a on z krwią i dramatycznymi wspomnieniami.


Na początku powiedzieć trzeba, że wygląd książki jest bardzo subtelny, delikatny, a przede wszystkim kobiecy. Gdybym nie przeczyta jej powiedzieć by można, że jest ona o pięknej miłości oraz przyjaźni przezwyciężającej wszelkie zło. Niestety oprócz całej tej anielskiej sielanki obok stoi strach, ból i walka o to, co właściwe. Mimo, że często wydarzenia są naprawdę mało prawdopodobne to ich opis oraz konstrukcja wpływają na przyjemny odbiór. Pani Kasia zabiera nas w świat różnorodny, emocjonalny, gdzie razem z bohaterami możemy przeżywać każde drobnostki i wielkie fale. Z całą pewnością książka przepadnie do gusty kobietą na pozór twardym, które w swoim sercu skrywają kruchość.

Pani Katarzyna Michalak piszę w swój własny, odrębny styl, co nadaje jej odmienności od pozostałych autorów. Posiada lekkie pióro i szeroki zakres wyobraźni mimo, że czasem czytelnikowi wydaje się, że nie ma pojęcia, co tak naprawdę autorka miała na myśli. Chociaż Pani Kasia ma wiele wrogów to dla mnie spotkanie z jej twórczością było miłe i chętnie poznam inne dzieła.

Głównym bohaterom życzę powodzenia w dalszej części i mam nadzieję, że będzie mi dane poznać i końcowe losy. Książkę polecam każdemu myślę, że warto dać szanse naszym polskim autorom, którzy z biegiem czasu piszą coraz piękniejsze historie.


Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: "Czerwień jarzębin"
Wydawnictwo: Znak
Kategoria: Literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 304
Moja ocena: 8/10

pokaż więcej

 
2017-06-15 11:05:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Manwhore (tom 2.5)

Blog -> http://molinkaksiazkowa.blogspot.com/2017/06/59-katy-evans-ms-manwhore.html

Trudno mi przyznać, że to niestety już ostateczne pożegnanie z ukochanym Saintem i wspaniałą Rachel. Z wielką chęcią dowiedziałabym się, jak życie dla tej dwójki potoczy się dalej i choć w tej historii zostało powiedziane już wszystko, to osobiście czuję ogromny niedosyt, a ostatnia część była tą najbardziej...
Blog -> http://molinkaksiazkowa.blogspot.com/2017/06/59-katy-evans-ms-manwhore.html

Trudno mi przyznać, że to niestety już ostateczne pożegnanie z ukochanym Saintem i wspaniałą Rachel. Z wielką chęcią dowiedziałabym się, jak życie dla tej dwójki potoczy się dalej i choć w tej historii zostało powiedziane już wszystko, to osobiście czuję ogromny niedosyt, a ostatnia część była tą najbardziej przewidującą.


"Ms. manwhore" to zakończenie burzliwej oraz elektryzującej historii o nieziemsko przystojnym i jakże bogatym Malcolmie Saintcie oraz Rachel Livingstone. Książka posiada tylko 179 stron, co dla mnie było ogromnym rozczarowaniem, jednak nie brak w niej kuszących opisów, które przyprawiają o dreszcze i gęsią skórkę. Twórczość Katy Evans jest dla mnie bliska.

Autorka udowadnia, że miłości przepełniona erotyzmem i wieloma sekretami wcale nie musi być zła, wystarczy tylko silne uczucie i chęć by odbudować na nowo w sobie to, co najważniejsze. Książka napisana została lekkim oraz przyjemnym językiem, co nadaje jej przyjemny do odczytu tekst. Szkoda mi rozstawać się z bohaterami, którzy zostali stworzeni od podstaw doskonale z krwi i kości. Od pierwszych stron porywają nasze serca i zaskarbiają przyjazne i ciepłe uczucia. Moje serca najbardziej ubolewa z straty Malcolma, którego opisy sprawiają, że każda kobieta nie zostaje obojętna. Szarmancki, elegancji, dobrze wychowany, a dodatkowo budzą się w nim diabelskie emocje, jeśli chodzi o relacje z kobietami, a szczególnie Rachel. Obie postacie początkowo skryte w sobie teraz odnalazły w sobie więź, która pozwala na doskonałą komunikacje. Trudno opisywać "Ms.manwhore" bez spoilerów, a tym bardziej bez emocji bo to bowiem zadanie nie do wykonania.


Polecam każdemu, kto żyje w głębokiej symbiozie z literaturą kobiecą, a także gorącymi romansami. Każdy poznający ową historie przez długi czas nie zapomni o tym, co czuł po jej odłożeniu. "Ms.manwhore" to historia pełna uwikłanych sytuacji, gorącej miłości i dwójce zagubionych tak bardzo różnych od siebie dusz, które po wielu przeciwnościach się odnalazły. To dotychczas chyba najgorętsza para w erotykach jakie czytałam.

Autor: Katy Evans
Tytuł:"Ms. manwhore"
Gatunek: Romans
Wydawnictwo: Kobiece
Moja ocena: 8.5/10

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
180 72 484
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (23)

Ulubieni autorzy (19)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (25)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd