Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Bibliofilka 
bibliofilka.pl
Uwielbiam czytać, książki są dla mnie bramą do innego świata, sposobem na ucieczkę od codzienności, źródłem wielkiej przyjemności ...
kobieta, Gniezno, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście
    Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście
    Autorzy:
    Ten portret legendarnego himalaisty to coś więcej niż rzecz o determinacji i górach. To zapierająca dech opowieść o granicach ryzyka, które bywają granicami człowieczeństwa. „Logicznie rzecz biorąc,...
    czytelników: 1709 | opinie: 119 | ocena: 7,94 (665 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-06-07 14:06:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Książka Lauren Fern Watt jest oparta na faktach. Autorka opisuje swoje życie i wielką przyjaźń jaka łączyła ją z psem rasy mastif angielski o pięknym, bajkowym imieniu Gizelle. Całą historię czyta się niezwykle lekko, jest napisana swobodnym, zrozumiałym językiem i chciałabym powiedzieć, że jest to piękna, pogodna powieść, gdyby nie to, że przez większą część książki po prostu płakałam …

...
Książka Lauren Fern Watt jest oparta na faktach. Autorka opisuje swoje życie i wielką przyjaźń jaka łączyła ją z psem rasy mastif angielski o pięknym, bajkowym imieniu Gizelle. Całą historię czyta się niezwykle lekko, jest napisana swobodnym, zrozumiałym językiem i chciałabym powiedzieć, że jest to piękna, pogodna powieść, gdyby nie to, że przez większą część książki po prostu płakałam …

Historia ta trafi prosto w serce tych osób, które podobnie jak ja, kochają psy, które wiedzą, że drugiego takiego przyjaciela i kompana codziennych dni jak pies – się nie znajdzie. Dla których mokry nos wciśnięty pod łokieć podczas czytania, czarne ślepka wpatrzone z bezgranicznym zaufaniem, zapach psiej sierści po deszczu i ślady mokrych łap na podłodze – to dowody szczęśliwego, pełnego miłości domu. Jeżeli jesteście taką osobą, to jest to zdecydowanie książka dla Was, tylko przygotujcie zapas chusteczek, bo choć cała opisana historia jest piękna i bardzo mądra – to koniec rozdziera serce.

Książka dzieli się na dwie części – pierwsza to „Oczarowanie”, zaś druga to „Lista życzeń Gizelle”. W części pierwszej poznajemy przede wszystkim autorkę. Lauren mieszka na przedmieściach Nashville w stanie Tennessee. Ma rodzeństwo, troskliwych rodziców i dom w którym kocha się zwierzęta. Niby idylla, ale jednak jest coś, co psuje rodzinną harmonię. Mama Lauren jest alkoholiczką. Nie radzi sobie z problemem, a rodzina też nie umie jej pomóc. W krótkich okresach, gdy kobieta jest trzeźwa, stara się wynagrodzić Lauren złe chwile. To właśnie w takim momencie wpada na pomysł, że kupi córce szczeniaka dużej rasy. Znajduje w gazecie ogłoszenie o małych mastifach angielskich. Jedzie tam z Lauren i w ten sposób Gizelle trafia do rodziny Fern Watt'ów. Od samego początku psa łączy bardzo silna więź z dziewczynką. Razem dorastają, a gdy przychodzi czas studiów, Lauren wyjeżdża do innego miasta zabierając ze sobą ponad 70 kilogramową suczkę. Pomimo dużych rozmiarów, psiak jest bojaźliwy i bardzo wrażliwy. Autorka troskliwie się nim opiekuje, spędza z nim czas, a wieczorami wspólnie biegają po parku.

Po studiach Lauren przeprowadza się do Nowego Jorku – tam szuka pracy, wynajmuje niewielkie mieszkanie z koleżanką ze studiów, a nie mogąc się rozstać z Gizelle, sprowadza ją również do siebie. Utrzymanie tak dużego psa wymaga od Lauren nie lada wysiłku – nie tylko ze strony finansowej ( autorka wspomina, że jedzenie dla psa często kosztowało więcej niż dla niej samej), ale też logistycznej – aby na czas Gizelle wyprowadzić, zapewnić jej optymalne, wygodne warunki, często kąpać i odwiedzać place zabaw dla psów. To wszystko jednak daje się pogodzić z jednoczesną pracą dzięki wielkiej miłości Lauren do psiaka i pomocy znajomych. Gizelle rozumie swoją panią bez słów, jest zawsze przy niej, pociesza, wspiera, towarzyszy. Lauren tworzy listę rzeczy, które chciałaby zobaczyć, zrobić, doświadczyć w swoim życiu … Los jednak spłata jej figla. Niedługo będzie tworzyć podobną listę dla Gizelle, a czas na jej spełnienie będzie dramatycznie szybko się kończył …

Ta książka to przede wszystkim historia wielkiej miłości między psem a człowiekiem, to również rozpacz i żałoba po stracie ukochanego przyjaciela. Najcudowniejsze jest jednak to, że Lauren do ostatniej sekundy była z Gizelle. Starała się żyć chwilą, jak najwięcej Gizelle pokazać, przeżyć z nią tyle ile tylko się da, zrobić wszystko, co psu mogłoby sprawić przyjemność – o tym właśnie opowiada druga część książki.

Przygotowywanie się na odejście kogoś, kogo kochamy, jest zawsze niezwykle bolesne. Lauren zrobiła to najmądrzej, jak można, choć cierpiała strasznie …

Książka ta, oprócz całej psiej historii, porusza też problem alkoholowy w domu, współuzależnienie członków rodziny, dramat dzieci, które nie rozumieją co się dzieje, obwiniają siebie, a potem wszystkich wokół. Lauren z jednej strony była zła na matkę, która ją zawiodła, nie interesowała się nią wtedy, gdy ta jej potrzebowała, nie pomogła, nie wsparła, doprowadziła do rozpadu małżeństwa rodziców dziewczyny. Z drugiej strony Lauren ją kochała, wybaczała kolejne wpadki i pragnęła z całej siły, by matka wyzdrowiała.

Historia opisana w książce jest dla mnie wyjątkowa przede wszystkim dlatego, że również posiadam psa dużej rasy (a on, posiada mnie). Jest to schnauzer olbrzym o groźnym i budzącym respekt imieniu Demon, któremu jednak mimo wszystko jeszcze daleko do 70 kilogramów książkowej Gizelle. Jest jednak tak samo kochany, pogodny i mądry. Pomimo, że ma już prawie 5 lat, to nadal duże psie dziecko, które myśli głównie o zabawie. Wygląda rzeczywiście groźnie, jednak w rzeczywistości, podobnie jak Gizelle, jest delikatny i wrażliwy. Wyobraźcie sobie, że boi się ciemności i po zmroku sam na ogród nie wyjdzie … Jest moim wielkim przyjacielem, a myśl, że kiedyś przyjdzie mi się z nim pożegnać dosłownie fizycznie mnie boli …

Polecam książkę bardzo!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
38 13 62
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd