KailaaMoor 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 godziny temu
Teraz czytam
  • Biurwa
    Biurwa
    Autor:
    Codziennie rano Dorota przychodzi do pracy nieumalowana, przemyka się po cichu do kibla i wymiotuje. A potem, ściśnięta wpół, nakłada gruby make-up, wraca do swojego biura, jak wiedźma czarodziejka, p...
    czytelników: 499 | opinie: 44 | ocena: 5,64 (167 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-17 16:28:52

Pędzel to mały smok artysta, z małym pyszczkiem, smutnym spojrzeniem i złamanym pazurkiem. Pragnie wyrazić siebie i swoje uczucia, ale za bardzo boi się odrzucenia ze strony przerażających, brutalnych ludzi...
Stokrotka to ogromna smoczyca o uosobieniu szczeniaka. Wiecznie wszędzie jej pełno i trzymają się jej figle i psoty. Pragnie zabawy, rozrywki i relaksu...
Obłoczek to myśliciel - chce...
Pędzel to mały smok artysta, z małym pyszczkiem, smutnym spojrzeniem i złamanym pazurkiem. Pragnie wyrazić siebie i swoje uczucia, ale za bardzo boi się odrzucenia ze strony przerażających, brutalnych ludzi...
Stokrotka to ogromna smoczyca o uosobieniu szczeniaka. Wiecznie wszędzie jej pełno i trzymają się jej figle i psoty. Pragnie zabawy, rozrywki i relaksu...
Obłoczek to myśliciel - chce zrozumieć dlaczego ludzie ranią się nawzajem, gdy tak naprawdę najważniejsza jest miłość...
Wiedźmanka to szalona i groźnie wyglądająca ognista smoczyca. Zieje ogniem i pluje lawą, ale jest niegroźna. Wystarczy, że uniesie się ręce i delikatnie ją pogłaszcze, a ogień znika i pojawia się jej alter ego - wciąż rozbrykana ale potrzebująca czułości i miziania za uchem Wiedźmeczka.
Każdy z nich jest inny, ale wszystkie pragną bezpieczeństwa i akceptacji...

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-17 16:20:08

Przygotowuję jedzenie, fotografuje je i zarażam w ten sposób ludzi do zdrowego jedzonka! :) Poza tym gdy zaczęłam ćwiczyć szybko rzuciłam palenie, więc teraz mam poparcie co do tego, że ruch to zdrowie, które pomaga pozbyć się nałogów :)

więcej...
 
2019-01-17 16:18:28

Jeszcze za czasów gimnazjum, a potem liceum miałam sporą grupę przyjaciół z którymi byłam bardzo blisko. Wśród nich była jedna dziewczyna - "przyjaciółka". Okazało się, że próbowała zrobić ze nie wariatkę i rozpowiadała okropne plotki. Jak na 17latkę szybko wymyśliłam plan, jak uniemożliwić jej kłamstwa w naszej sporej ekipie. Wydrukowałam wszystkie rozmowy jakie przeprowadziłyśmy i jawnie... Jeszcze za czasów gimnazjum, a potem liceum miałam sporą grupę przyjaciół z którymi byłam bardzo blisko. Wśród nich była jedna dziewczyna - "przyjaciółka". Okazało się, że próbowała zrobić ze nie wariatkę i rozpowiadała okropne plotki. Jak na 17latkę szybko wymyśliłam plan, jak uniemożliwić jej kłamstwa w naszej sporej ekipie. Wydrukowałam wszystkie rozmowy jakie przeprowadziłyśmy i jawnie pokazałam je znajomym z podkreślonymi flamastrami kwestiami, które były bzdurą... Cóż, okazało się, że większość z naszej paczki nadal trzyma ze mną, a ona... Chyba w żadnej ekipie nie potrafi dłużej zagrzać miejsca.

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-17 16:13:29

MROK tańczył wokół nas szaleńczy taniec. WOLNOŚĆ była na wyciągnięcie ręki, a ja i Zoe mogliśmy pokonać wszystkich szaleńczych LORDÓW czyhających na nasze życie. Kilka uderzeń, kilka przemyślanych ruchów i byliśmy NA KRAWĘDZI! Spojrzałem w jej oczy i wiedziałem jedno - nawet jeśli nie mogę wykorzystać swoich mocy, WŁADZA będzie nasza! Wygramy te wojnę!

więcej...
 
2019-01-17 16:06:52

Walczyłam,
kochałam,
zwyciężyłam...
Bałeś się,
uciekałeś,
przegrałeś...
Jesteśmy tak bliscy, a tak dalecy...
Tak piękni, a tak szkaradni...
Jesteśmy razem - nieidealni...
Pełni miłości szukamy odpowiedzi...
Na pytania niezadane,
tajemnice nierozwiane,
na łzy i ból...
Węzłem najmocniejszym spleceni
nie znikniemy w przestrzeni
własnych pomyłek i błędów...
Do śmierci nierozłączeni...
Walczyłam,
kochałam,
zwyciężyłam...
Bałeś się,
uciekałeś,
przegrałeś...
Jesteśmy tak bliscy, a tak dalecy...
Tak piękni, a tak szkaradni...
Jesteśmy razem - nieidealni...
Pełni miłości szukamy odpowiedzi...
Na pytania niezadane,
tajemnice nierozwiane,
na łzy i ból...
Węzłem najmocniejszym spleceni
nie znikniemy w przestrzeni
własnych pomyłek i błędów...
Do śmierci nierozłączeni będziemy...
Na wieki...

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-16 22:41:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019
Autor:

Tak moi drodzy, to jedna z TYCH książek, która pożerają czytelnika całkowicie. Zamiast uczyć się na kolokwia, pochłaniałam kartkę za kartką, rozdział za rozdziałem, aż w końcu wchłonęłam ją całą.
REWELACJA!
Mogłabym porównać tę historię do odwróconej wersji Pięknej i Bestii - bo takie miałam wrażenie z początku, jednak wszystko szybko się zmieniło.
Główni bohaterowie skrywają w sobie ból,...
Tak moi drodzy, to jedna z TYCH książek, która pożerają czytelnika całkowicie. Zamiast uczyć się na kolokwia, pochłaniałam kartkę za kartką, rozdział za rozdziałem, aż w końcu wchłonęłam ją całą.
REWELACJA!
Mogłabym porównać tę historię do odwróconej wersji Pięknej i Bestii - bo takie miałam wrażenie z początku, jednak wszystko szybko się zmieniło.
Główni bohaterowie skrywają w sobie ból, kiepską przeszłość i... miłość.
Kira Dallaire (Wiedźma) - urocza młoda kobieta, która jest gotowa walczyć o siebie - o wolność, możliwość wyboru i miłość. Jej zielone oczy, rudo-brązowe włosy i wiedźmowaty charakterek bardzo przypadł mi do gustu. Słodka mała wiedźma! Panna, a potem przecież Pani z silną osobowością, masą pomysłów w głowie i delikatnością i wrażliwością na potrzeby innych.
Grayson Hawthorn (Smok) - mężczyzna, który po pięciu latach kary za popełniony błąd jest strzępkiem dawnego siebie. Za maską pewnego siebie i chłodnego zbója kryje się poraniony chłopak, który tak samo rozpaczliwie potrzebuje miłości jak i się jej boi.
Najchętniej opisałabym teraz wszystko, ale nie chcę psuć tych emocji, gdy akcja goniła akcje, śmiech mieszał się ze łzami, a westchnienie ulgi z podniesionym wciąż ciśnieniem.
Mała Wiedźma bardzo konkretnie zamiesza w domu, życiu i sercu naszego Smoka.
Do tego klimat winnicy i winobrania! Mistrzostwo!
Poza naszymi głównymi bohaterami mamy jeszcze sporo ważnych postaci, które autorka stworzyła z dużą starannością, za co jestem jej bardzo wdzięczna. Bardzo polubiłam Charlotte i Waltera <3 i oczywiście braciszka i byłą narzeczoną naszego Smoka - bo jak nie pokochać tak przyjaznych i kolorowych osób.
Intryga goniła intrygę, tajemnica tajemnicę, a bolesna prawda raniła raz po raz. Mimo, że ciosy padały z różnych stron dały naszym bohaterom to co najważniejsze... Chyba każdy domyśla się o co chodzi!
To pierwsza książka Mii Sheridan po którą zdecydowałam się sięgnąć, ale na pewno nie ostatnia. Autorka ma świetny styl pisania, dobrze buduje świat i bohaterów, a do tego ma poczucie humoru! - CUDOWNIE!

POLECAM GORĄCO!
Na pewno wrócę do niej jeszcze nie raz.

pokaż więcej

 
2019-01-14 18:50:52
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-13 15:54:34
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-12 11:02:35
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-11 22:11:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam

Zakochałam się, a jednocześnie znienawidziłam...
Gdybym zawczasu wiedziała, że pierwsza książka, po którą sięgnę w nowym roku wywoła tyle łez, złamie mi serce i skruszy duszę... nie zawahałabym się wybrać jej jeszcze raz.
Skazani na ból - to opowieść o miłości, która znosi wszystko i jest warta wszystkiego. To opowieść o dwojgu młodych ludzi, dźwigających na swoich barkach wielkie brzemiona...
Zakochałam się, a jednocześnie znienawidziłam...
Gdybym zawczasu wiedziała, że pierwsza książka, po którą sięgnę w nowym roku wywoła tyle łez, złamie mi serce i skruszy duszę... nie zawahałabym się wybrać jej jeszcze raz.
Skazani na ból - to opowieść o miłości, która znosi wszystko i jest warta wszystkiego. To opowieść o dwojgu młodych ludzi, dźwigających na swoich barkach wielkie brzemiona przeszłości, zagubionych w teraźniejszości i niepewnych przyszłości...
Amelia i Aleksander pochodzą z dwóch różnych światów. On jest brutalnym skinheadem twierdzącym, że nikt nie nauczył go miłości, więc jej w nim nie ma. Trauma, niby normalnego i niepatologicznego dzieciństwa, odcisnęła na nim widoczne piętno i sprawiła, że czuje się zdany wyłącznie na siebie i swoje bractwo. Ona jest jego przeciwieństwem - wierzy w przeznaczenie, kocha i ma moc by mimo przeciwności walczyć o miłość. Również, w przeszłości przeżyła tragedię, z którą musi się uporać. Co ich różni i sprawia, że jest tak ciężko? Jego poglądy, jej pochodzenie, jego zagubienie, jej nieustępliwość. Co więc ich łączy? Miłość - szczera, prawdziwa i gotowa do poświęcenia się.
Poza tym muszę wspomnieć o bractwie Aleksa, których w jednym momencie miałam ochotę zglanować i to porządnie. Skinheadzi to grupa znajomych, przyjaciół, ludzi, których łączy ideologia i podejście do świata. Mimo, że ich poglądy mogą odrzucać, to jednak trzeba im przyznać, że byli barwną grupą w tej książce. Poza tym przyjaciółka Amelii - Magda, której nie da się nie lubić.
Nie chcę pisać o fabule, by nie zdradzić zbyt wiele.
Choć przyznaje, że od początku domyślałam się, co będzie problemem w relacji tych dwojga młodych ludzi autorka jednocześnie zaskoczyła mnie i nie zaskoczyła...

Bez wątpienia książka jest warta polecenia - chwyta za serce, wywołuje masę emocji, pozwala przeczyścić kanaliki łzowe...
Dałam 10/10 mimo, że czytałam książki, które były pisane lepszym językiem, miały lepiej stworzoną fabułę, bardziej zaskakiwały, jednak...
Książka Pani Agnieszki dała mi bardzo wiele, bo cały wachlarz emocji! Poza tym podziwiam dokładność przedstawionego świata, przez co czułam się, jakby opowiadano mi historię osób które są gdzieś blisko - teraz, już.
Ale też złamała mi serce, zadając ogromny ból...
Mimo łez, które dalej czuję pod powiekami zachęcam do przeczytania.
Myślę, że to skruszy niejedno serce...

REWELACJA!
POLECAM!

pokaż więcej

 
2018-12-31 11:51:58

Ogromna sala skąpana w bieli i popielu. Lustrzany sufit i jedna ze ścian z widokiem na jezioro i pomost... Orkiestra, w smokingach i sukniach, w rogu sali. Stoły, przyozdobione żywymi kwiatami i mnóstwem świec. Goście - najznamienitsi, piękni, sławni i bogaci oraz prości zwykli ludzie. Zderzenie dwóch światów. Oraz oni - Piękna i Bestia. Prosta dziewczyna, w lśniącej białej sukni i starszy od... Ogromna sala skąpana w bieli i popielu. Lustrzany sufit i jedna ze ścian z widokiem na jezioro i pomost... Orkiestra, w smokingach i sukniach, w rogu sali. Stoły, przyozdobione żywymi kwiatami i mnóstwem świec. Goście - najznamienitsi, piękni, sławni i bogaci oraz prości zwykli ludzie. Zderzenie dwóch światów. Oraz oni - Piękna i Bestia. Prosta dziewczyna, w lśniącej białej sukni i starszy od niej, doświadczony życiem mężczyzna z królewskiej linii. Bal weselny o jakim marzy każdy, a który dostałam właśnie ja - nowa Pani tego pięknego pałacu. Nowa księżna.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-31 11:45:01

Żywiec - dlaczego? Bo zapewne pisałabym kryminał, powiązany z zamkiem Habsburskim i browarem żywieckim. Historię skomplikowaną, a osadzoną w prostym miasteczku w pięknej okolicy. Chciałabym zachwycić czytelnika malowniczymi górskimi klimatami, atrakcjami pobliskich wsi i niezwykłością tak prostej mieściny, gdzie tajemnica goni tajemnicę, a każdy trop prowadzi w wiele miejsc, jednocześnie nie... Żywiec - dlaczego? Bo zapewne pisałabym kryminał, powiązany z zamkiem Habsburskim i browarem żywieckim. Historię skomplikowaną, a osadzoną w prostym miasteczku w pięknej okolicy. Chciałabym zachwycić czytelnika malowniczymi górskimi klimatami, atrakcjami pobliskich wsi i niezwykłością tak prostej mieściny, gdzie tajemnica goni tajemnicę, a każdy trop prowadzi w wiele miejsc, jednocześnie nie prowadzi nigdzie...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-31 11:39:22

To wydarzyło się rok temu, gdy wraz ze starszą siostrą znalazłyśmy się NA KRAWĘDZI MROKU. Nasza rodzina narobiła sobie problemów tam gdzie nie trzeba. Ojciec zadłużył się u niebezpiecznego człowieka, który władał naszą okolicą. Pamiętam jak dziś, dzień, w którym go spotkałam.
- Trzy dni, inaczej starsza z twoich córek będzie moja. Przyślę któregoś z moich ludzi po dług, albo dziewczynę.
To...
To wydarzyło się rok temu, gdy wraz ze starszą siostrą znalazłyśmy się NA KRAWĘDZI MROKU. Nasza rodzina narobiła sobie problemów tam gdzie nie trzeba. Ojciec zadłużył się u niebezpiecznego człowieka, który władał naszą okolicą. Pamiętam jak dziś, dzień, w którym go spotkałam.
- Trzy dni, inaczej starsza z twoich córek będzie moja. Przyślę któregoś z moich ludzi po dług, albo dziewczynę.
To był wyrok dla Natalii. Wiedzieliśmy że oznaczało to pracę w burdelu, albo bycie zabawką któregoś z jego ludzi.
Trzy dni minęło jak z bicza strzelił, a pieniędzy nadal nie było.
Słyszałam płacz siostry i widziałam jak gładzi się po płaskim wciąż brzuchu. Natalka była w trzecim miesiącu ciąży. Planowała przyszłość z fajnym facetem. Miała zostać matką i żoną. Była dobra, kochana i piękna. Nie mogłam pozwolić, by błędy ojca zmarnowały jej życie.
Nadeszła ta chwila. Sama podeszłam do gangstera, który podjechał po Natkę. Sama zaproponowałam, że pójdę z nimi z własnej woli, byle oszczędzili moja siostrę. Sama stanęłam NA KRAWĘDZI MROKU.
Jadąc do domu mojego oprawcy, cieszyłam się, że ratuję młodą rodzinę poświęcając siebie...
Pamiętam też pełen rozbawienia wzrok Dariusza, gdy na drżących nogach stanęłam w jego salonie pogodzona z losem. Jego dłoń delikatnie odgarnęła kosmyk włosów za moje ucho. Teraz cieszę się z tego co zrobiłam. Choć oddałam swą przyszłość i wolność w ręce Mroku, ten okazał się nie być wobec mnie taki okrutny. Nauczyłam się z nim żyć i stałam się jego częścią...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-31 11:05:19

Bez wątpienia bez kompotu z suszu - wersji po kolacyjnej - czyli mieszanki kompotu z suszu (śliwek, gruszek, jabłek i sporej ilości goździków) z wytrawnym winem <3 rewelacja, która wspomaga trawienie, świetnie działa na krew, rozrusza atmosferę, pomaga w śpiewaniu kolęd - same plusy. Ta mieszanka powstała kiedyś przez przypadek, u mojej cioci, gdy otwarte wino wywróciło się na półce i wylało... Bez wątpienia bez kompotu z suszu - wersji po kolacyjnej - czyli mieszanki kompotu z suszu (śliwek, gruszek, jabłek i sporej ilości goździków) z wytrawnym winem <3 rewelacja, która wspomaga trawienie, świetnie działa na krew, rozrusza atmosferę, pomaga w śpiewaniu kolęd - same plusy. Ta mieszanka powstała kiedyś przez przypadek, u mojej cioci, gdy otwarte wino wywróciło się na półce i wylało do garnka z kompotem. Teraz to już u nas tradycja :)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-31 11:01:39

Zgadzam się, że żyjemy w wirtualnym społeczeństwie, ale ciężko mi jednoznacznie ocenić czy to dobre czy złe. Oczywiście widzę więcej wad takiej rzeczywistości... Przede wszystkim, niedługo nie będziemy potrafili ze sobą rozmawiać - już teraz mamy z tym problem. Wystarczy spojrzeć na grupę młodych na imprezie - prawie każde z telefonem, a ten który nie ma go w ręce jest odludkiem... Poza tym... Zgadzam się, że żyjemy w wirtualnym społeczeństwie, ale ciężko mi jednoznacznie ocenić czy to dobre czy złe. Oczywiście widzę więcej wad takiej rzeczywistości... Przede wszystkim, niedługo nie będziemy potrafili ze sobą rozmawiać - już teraz mamy z tym problem. Wystarczy spojrzeć na grupę młodych na imprezie - prawie każde z telefonem, a ten który nie ma go w ręce jest odludkiem... Poza tym nie potrafimy myśleć, bo robią to za nas media - wciskają w nas masy bezsensownych informacji, masę kłamstw i już utworzony światopogląd... Ale jest i dobra strona - osoby, które nie dadzą radę doświadczać częstego fizycznego kontaktu ze światem (np. niektórzy niepełnosprawni) mogą się skontaktować z innymi i choć wirtualnie coś przeżyć. Widzimy piękno świata, którego nie zawsze możemy zaznać, nie wszystko możemy zwiedzić...
Ogółem? Wirtualne społeczeństwo nie będzie takie złe, jeśli nadal będziemy umieli funkcjonować w realnym dzisiaj...

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
67 29 155
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubione cytaty (3)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd