Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
EratoCzyta 
Zapraszam:, eratoczyta.pl, instagram.com/erato_czyta
kobieta, Zielona Góra, status: Czytelniczka, dodała: 43 cytaty, ostatnio widziana 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Dom Hitlera
    Dom Hitlera
    Autor:
    Choć o Hitlerze napisano już niemal wszystko, takiej książki jeszcze nie było. Bardzo bogato ilustrowana unikalnymi zdjęciami książka-album przedstawiająca miejsca, w których Hitler mieszkał, lubił p...
    czytelników: 88 | opinie: 5 | ocena: 7,57 (7 głosów)
  • Góra Synaj
    Góra Synaj
    Autor:
    Anton Habicht za psie pieniądze pracuje w policji porządkowej Glogau (Głogowa). Gdy na jego drodze staje śledczy Matzke z policji kryminalnej i proponuje, żeby pracował razem z nim, Habicht nie może u...
    czytelników: 23 | opinie: 1 | ocena: 8,5 (2 głosy)
  • Królestwo kanciarzy
    Królestwo kanciarzy
    Autor:
    Kaz Brekker i jego ekipa dopiero co przeprowadzili skok przekraczający najśmielsze wyobrażenia. Zamiast jednak dzielić sowite zyski, muszą walczyć o życie. Zostali wystawieni do wiatru i poważnie osła...
    czytelników: 1634 | opinie: 58 | ocena: 8,85 (391 głosów) | inne wydania: 1
  • Moje śliczne
    Moje śliczne
    Autor:
    Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Pewnego dnia dziewiętnastoletnia Julia zniknęła bez śladu. Tragedia na zawsze naznaczyła jej...
    czytelników: 2520 | opinie: 187 | ocena: 7,68 (954 głosy)
  • Szóstka Wron
    Szóstka Wron
    Autor:
    Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków. Jeden niewykonalny skok. Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, któr...
    czytelników: 4672 | opinie: 171 | ocena: 8,33 (1151 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-30 11:30:00
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Egzemplarze recenzenckie, Na mojej półce
 
2017-05-29 16:56:42
Autor:
 
2017-05-27 14:45:52
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Poszukuję
 
2017-05-27 14:45:32
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Poszukuję
 
2017-05-25 15:59:59
Ma nowego znajomego: Wilkksiazkowy
 
2017-05-25 15:59:30
Ma nowego znajomego: Jarosław Prusiński
 
2017-05-25 12:20:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Na mojej półce, Przeczytane 2017

Z czym kojarzy się Wam Sopot? Z wakacjami? Wypoczynkiem? Molo? Morzem? Miejscem rozrywki? Rodzinnym wypadem?
Do czasu gdy nie sięgnęłam po książkę „Zatoka świń” mnie również to miasto tak kojarzyło się, teraz jednak będąc tam na wakacjach i przechodząc koło Krzywego Domku lub mijając ładne nastolatki, będę miała przed oczami całkowicie inne obrazy niż spokojną, turystyczną miejscowość.

...
Z czym kojarzy się Wam Sopot? Z wakacjami? Wypoczynkiem? Molo? Morzem? Miejscem rozrywki? Rodzinnym wypadem?
Do czasu gdy nie sięgnęłam po książkę „Zatoka świń” mnie również to miasto tak kojarzyło się, teraz jednak będąc tam na wakacjach i przechodząc koło Krzywego Domku lub mijając ładne nastolatki, będę miała przed oczami całkowicie inne obrazy niż spokojną, turystyczną miejscowość.

Zacznijmy jednak od początku.
Jakiś czas temu w mediach było głośno o sprawie samobójstwa młodej dziewczyny – Anaid Tutguszjan oraz jej mamie twierdzącej, że do tragedii tej doszło przez niejakiego "Krystka" – Krystiana Wiachona – mężczyznę, który jak później się okazało, miał na swoim koncie wiele gwałtów i molestowań bardzo młodych dziewczyn (głównie dziewczynek ze starszych klas podstawówki oraz gimnazjum).
Cała sprawa o tyle jest tragiczna, że wiele osób wiedziało o jego praktykach, wiele dziewcząt zgłaszało nawet popełniane przez niego zbrodnie, ale nikt nie reagował i nic nie zrobiono w tej sprawie. Krystian zawsze wychodził z opresji bez szwanku, zawsze czuł się bezkarny i dalej praktykował swoje uczynki nawet gdy w mediach zawrzało.
Z czasem wyszło na jaw, że wszystko to było tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dziewczęta były werbowane do dyskotek, domów publicznych oraz prywatnych posiadłości gdzie miały świadczyć usługi seksualne i napędzać klientów.
W to przedsięwzięcie były zamieszane również osoby, które uczestniczyły w rozwoju kulturalnym Sopotu, były szanowane i cenione.

W książce autorzy właśnie poruszają tę sprawę i starają się przedstawić ją jak najdokładniej i bardzo szczegółowo. Chociaż jest ona oparta na faktach to niektóre elementy jak np. nazwiska poszkodowanych dziewcząt zostały zmienione - z wiadomych chyba dla każdego przyczyn.
To kolejna pozycja, która ujawnia, że polskie prawo nie funkcjonuje tak jak powinno, a korupcja, układy, szemrane interesy i bezkarność oprawców to chleb powszedni w naszym kraju.
„Zatoka świń” przedstawia smutną i budzącą jednocześnie złość w czytelniku historię, ale także obnaża wstydliwą prawdę o niesprawiedliwości w Polsce.
W mojej głowie do tej pory nie mieści się to, że taki bydlak (wybaczcie, ale innego określenia nie mam na takiego człowieka) mimo krzywdzenia nastolatek i ogólnej wiedzy, iż dopuszcza się takich czynów, może tyle lat chodzić na wolności.

Jako fanka książek opartych na autentycznych wydarzeniach oraz osoba interesująca się tematami kryminalnymi, uważam, że książka ta jest godna uwagi i poświęcenia chwili na jej lekturę. Jest ona napisana bardzo przystępnym językiem i mogę tylko przyczepić się tego, że wydarzenia są trochę chaotycznie porozrzucane, nie są opisane chronologicznie, co sprawiło z samego początku, że musiałam się mocno skupić podczas lektury, jednak wszystko okazuje się pod koniec lektury zrozumiałe i jasne. Historia jest spójna i nabiera po pewnym czasie kształtu.

Dodatkowy plus dla autorów za umieszczenie na końcu książki fragmentów artykułów oraz reportaży związanych z całą sprawą, a także komentarzy ludzi, które pojawiały się pod nimi.

pokaż więcej

 
2017-05-21 22:44:45
Cykl: Żniwiarz (tom 1)
 
2017-05-20 13:35:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Na mojej półce, Przeczytane 2017
Seria: samo życie

Każdy czytelnik trafia w swoim życiu na takie książki, które sporo czasu po ich przeczytaniu nadal tkwią w jego pamięci i nie może przestać o nich myśleć.
To właśnie spotkało mnie po lekturze „Kato-taty”. Mimo że przeczytałam ją pod koniec zeszłego miesiąca, wciąż wracam w myślach do niej i za każdym razem towarzyszy mi przy tym ogrom emocji – który był obecny również podczas jej lektury.

...
Każdy czytelnik trafia w swoim życiu na takie książki, które sporo czasu po ich przeczytaniu nadal tkwią w jego pamięci i nie może przestać o nich myśleć.
To właśnie spotkało mnie po lekturze „Kato-taty”. Mimo że przeczytałam ją pod koniec zeszłego miesiąca, wciąż wracam w myślach do niej i za każdym razem towarzyszy mi przy tym ogrom emocji – który był obecny również podczas jej lektury.

Zacznijmy od tego, że książka ta została napisana przez kobietę kryjącą się pod pseudonimem – Halszka Opfer i to właśnie ona jest główną bohaterką tej historii. Autorka opisuje całe swoje dzieciństwo, a jednocześnie gehennę, którą przechodziła w swoim rodzinnym domu (jak się później okazuje nie tylko tam).
Mała dziewczynka, która przyszła na świat w biednej rodzinie, wychowywała się z dwójką rodzeństwa, której matka nie poświęcała zbyt dużo czasu pozostawiając dzieci samym sobą, natomiast ojciec poświęcał jej nazbyt wiele swojej uwagi – musi ze swoimi problemami radzić sobie sama. W dodatku jest za mała i zbyt przerażona by zrozumieć, że rzeczy, które przytrafiają się jej, że krzywda wyrządzana przez bliskich, nie powinna mieć w ogóle miejsca.
Dzięki temu, że Halszka postanowiła opisać swoje trudne dzieciństwo i okres nastoletni stajemy się świadkami tragedii. Tragedii, która nigdy nie powinna się wydarzyć.

Sięgając po tę książkę, musicie być świadomi, że nie jest to łatwa i lekka lektura. Już sama przedmowa napisana przez dr hab. Ewę Jarosz z Uniwersytetu Śląskiego zrobiła na mnie wrażenie i przeraziła dalszą treścią. Nie mówiąc jak skrajne uczucia wywołała we mnie opowieść ofiary – zaczynając od obrzydzenia kończąc na wściekłości i ogromnym smutku.
„Kato-tata” naładowany jest po brzegi, aż do ostatniej strony, złymi emocjami, krzywdą, bólem, niesprawiedliwością. Czytelnik przesiąka tym wszystkim i ciężko później wrócić do rzeczywistości – wesołej i pogodnej rzeczywistości.
Dziewczynę spotyka tyle złych rzeczy, praktycznie od każdej osoby napotkanej przez nią na swojej drodze, że wręcz ciężko w pewnym momencie uwierzyć w te wydarzenia. Miałam kilka momentów podczas lektury, w których zastanawiałam się nawet, czy książka nie została podkoloryzowana, by jak najbardziej wpływać na empatię czytelnika – jednak pozostawię każdemu odbiorcy do indywidualnej oceny, czy chce wierzyć, czy jedna osoba może mieć tyle pecha w swoim życiu i nie zaznać niczego dobrego.

Powiem szczerze, że mam ochotę przeprowadzić całą analizę zachowań Halszki i jej otoczenia. Na ten temat można by było rozmawiać wiele godzin, ale tak naprawdę uważam, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego póki sami nie przeżylibyśmy tego co ona. Może jestem naiwna, ale mam wielką nadzieję i liczę na to, że takie rzeczy nie dzieją się naprawdę, a jeśli nawet to osoby krzywdzone, w którymś momencie jednak zaczną głośno krzyczeć i prosić o pomoc.

Chociaż znów jestem naładowana emocjami (nawet podczas pisania opinii na temat tej książki) to muszę napisać też o minusach tej pozycji.
Język, którym jest napisana, według mnie pozostawia wiele do życzenia. Podczas czytania czuć, że osoba, która opisywała tę historię ma małe doświadczenie pisarskie. Zaznaczam jednak, że po kilku pierwszych stronach szybko przestajemy się na tym skupiać, ponieważ historia sama w sobie przyćmiewa wszystkie niedociągnięcia.
Oprócz samego bólu wszystko inne schodzi na drugi plan i staje się nieistotne.

Czy polecam tę książkę? Ciężko napisać: Tak, polecam.
Owszem uważam, że „Kato-tata” to pozycja, którą powinien przeczytać każdy dorosły człowiek z wielu powodów – otworzenie się na krzywdę innych, może dzięki niej zaczniemy (my dorośli) zwracać uwagę na niepokojące zachowanie dzieci z naszego otoczenia, czy będziemy częściej reagować wtedy kiedy trzeba, a może nawet osoby, które są w podobnej sytuacji co Halszka, zaczną wołać o pomoc i uświadomią sobie, że nikogo nie powinny spotykać takie rzeczy.
Z drugiej strony muszę ostrzec, że ta lektura naprawdę wpływa na psychikę, szczególnie jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy.

pokaż więcej

 
2017-05-17 15:40:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Na mojej półce, Przeczytane 2017

Należę do tego grona osób, które wzbrania się przed książkami (i autorami), na które jest bum!
Dlaczego?
Może przez to, że zbyt bardzo mnie przytłaczają, może przez to, że z reguły to co podoba się wszystkim- mnie nie.
Tak było właśnie w przypadku twórczości pana Mroza. Wszyscy i wszędzie pisali (i piszą) o każdej książce tego autora, zachwycając się nimi i polecając. Efektem tego było, że...
Należę do tego grona osób, które wzbrania się przed książkami (i autorami), na które jest bum!
Dlaczego?
Może przez to, że zbyt bardzo mnie przytłaczają, może przez to, że z reguły to co podoba się wszystkim- mnie nie.
Tak było właśnie w przypadku twórczości pana Mroza. Wszyscy i wszędzie pisali (i piszą) o każdej książce tego autora, zachwycając się nimi i polecając. Efektem tego było, że bardzo długo wzbraniałam się przed sięgnięciem po jakaś pozycję pana Mroza, aż pewnego dnia pojawiła się zapowiedź "Behawiorysty". Przeczytałam opis i przepadłam. Musiałam ją kupić i właśnie od niej rozpocząć swoją przygodę z autorem.

Tytułowy Behawiorysta to Gerard Edling- zwolniony dyscyplinarnie, 45-letni były prokurator, który jak nikt inny zna się na kinezyce (komunikacji niewerbalnej pomiędzy ludźmi).
Pewnego dnia zostaje poproszony o konsultację w sprawie mężczyzny, który właśnie przetrzymuje zakładników w jednym z opolskich przedszkoli.
Niestety okazuje się, że porywacz/ terrorysta- nazwany Kompozytorem- jest bardziej niebezpieczny i szalony niż się wydaje, w dodatku wszystkie jego krwawe poczynania są transmitowane na żywo w internecie i pozwalają, by widzowie mogli zabawić się w bogów decydując o życiu lub śmierci.
Od tego momentu rozpoczyna się walka z czasem oraz nieprzewidywalnym mordercą.

Brzmi intrygująco prawda? Przyznam szczerze, że tak jest, jednak słyszałam, że wątek został użyty już przez zagranicznego autora kryminałów- Chrisa Cartera. Nie będę się do tego odnosić, ponieważ nie czytałam tej konkretnej książki i nie ma prawa i podstaw do doszukiwania się podobieństw, ale mogę z czystym sumieniem napisać, że jest to na pewno coś całkiem nowego jeśli chodzi o rynek polski. Osobiście nie spotkałam się jeszcze z taką fabułą i zrobiła ona na mnie duże wrażenie- pomysł autor miał świetny.

Niestety mimo tak wielu zachwytów nad tą książką ja mam bardzo mieszane uczucia co do niej i jestem pełna wielu sprzecznych odczuć.
Z jednej strony już pierwsze strony wciągnęły mnie w historię i byłam pewna, że nie odłożę lektury, aż do momentu kiedy jej nie skończę. Niestety im dalej brnęłam, tym było (moim zdaniem) gorzej.
Początek podsycił ciekawość, zaintrygował. Później było słabiej, chociaż czytałam z zaciekawieniem, ale końcówka całkowicie mnie rozczarowała.

Niby autor poruszył w książce społeczny dylemat i niby skłania czytelnika do przemyśleń nad ważną rzeczą- wyborem mniejszego zła, skrajnymi decyzjami, społeczną odpowiedzialnością, zabawą w Boga. No właśnie- niby. Mimo, że należę do bardzo wrażliwych osób, mam w sobie wiele empatii i z każdej książki wyciągam morał i przemyślenia, tak z tą lekturą było wręcz przeciwnie. Lektura nie pozostawiła mnie z ogromem pytań kwestii moralnej czy społecznej, a wielka szkoda.

Chciałabym również poruszyć kwestię postaci. Owszem główny bohater- Gerard- był dobrze skonstruowany. Nietypowa postać, z dziwacznymi manierami (jak na aktualne czasy), zasadami i przeszłością. Osobiście podobał mi się i utkwi w mojej pamięci na dłużej- jako jedyny. Pozostałe postacie, które powinny być równie dobrze zbudowane niestety były mdłe, nijakie i już kilka dni po przeczytaniu książki zapomniałam o nich i ich cechach. Najbardziej ubolewam nad Kompozytorem, drugą bardzo ważną postacią w tej historii. On również był mdły- nie wzbudzał mojej niechęci ani strachu, nie intrygował, nie fascynował, nie miałam ochoty osobiście wsadzić go za kraty, a wręcz momentami mnie śmieszył.

Jednego tej książce nie można odmówić- jest brutalna. Nie ma w niej szczegółowych opisów zbrodni, nie ma latających wnętrzności czy hektolitrów krwi. Nie ma też jakiegoś większego napięcia czy niepokoju. Dlaczego więc jest brutalna? Ponieważ autor wykorzystał dzieci. Kogo nie poruszą krzywdzone małe dziewczynki? Właśnie. Myślę, że to był celowy zabieg i przyznaję, że udany. Pan Mróz zrobił dobre posunięcie, bo własnie to wzbudza w czytelnikach tyle emocji i wydaje mi się, że maskuje niedociągnięcia i braki.

Wiele osób zarzuca autorowi, że książka jest bardzo amerykańska, że jest niczym film z Hollywood i zgadzam się z tym- również odniosłam takie wrażenie. Pytanie tylko brzmi: "Czy to źle?" Wydaje mi się, że nie. Jak widać książka ma szerokie grono odbiorców, którym się podoba, tak samo jak wiele amerykańskich produkcji. Widocznie tego pragną ludzie i przyznam, że sama wybrałabym się do kina na ekranizację tej książki.

Jak widać "Behawiorysta" według mnie ma zarówno wiele plusów, jak i minusów. Chociaż spodziewałam się po niej czegoś lepszego to nie żałuję, że poświęciłam jej swoją uwagę.
Na pewno będę polecać ją również innym, bo to dobra pozycja dla osób, które lubią kryminały, ale też dla tych, którzy chcą zacząć swoją przygodę z polskimi książkami z tego gatunku.
A ja zapewniam, że jeszcze sięgnę po kolejne książki pana Mroza i nie zniechęcam się.

pokaż więcej

 
2017-05-15 16:25:37
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Na mojej półce
Cykl: Szóstka wron (tom 2)
 
2017-05-15 16:24:14
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Na mojej półce
 
2017-05-15 16:23:32
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Na mojej półce
 
2017-05-15 16:18:17
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Na mojej półce
Seria: Reportaż
 
2017-05-10 15:28:05
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Na mojej półce
 
Moja biblioteczka
578 98 750
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (66)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd