Ewa Żelazo 
"Coś Ci powiem na ucho: najważniejsza jest czułość. Ani jędrne pośladki, ani piękna dusza, ani księżyc w pełni." [Agnieszka Osiecka]----------------------- Na LC od 11 stycznia 2016 roku.
41 lat, kobieta, Otwock, status: Czytelniczka, dodała: 14 cytatów, ostatnio widziana 26 minut temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-28 10:17:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Audio 🎧, Na faktach, Posiadam, Przeczytane w 2018

„1968. Czasy nadchodzą nowe” to zbiór reportaży oddających klimat wydarzeń tamtego roku. Autorzy opowiadają o tym, co wówczas było pilną sprawą na świecie. Pojawiają się więc Beatlesi i kwestia powstania ruchu hippisowskiego, wydarzenia marcowe i budowa Dworca Centralnego w Warszawie. Kwestia spożycia owoców cytrusowych i zużycia mydła. Roman Polański i jego „Dziecko Rosemary”. Walka z... „1968. Czasy nadchodzą nowe” to zbiór reportaży oddających klimat wydarzeń tamtego roku. Autorzy opowiadają o tym, co wówczas było pilną sprawą na świecie. Pojawiają się więc Beatlesi i kwestia powstania ruchu hippisowskiego, wydarzenia marcowe i budowa Dworca Centralnego w Warszawie. Kwestia spożycia owoców cytrusowych i zużycia mydła. Roman Polański i jego „Dziecko Rosemary”. Walka z komuną i Praska Wiosna…
To tylko niektóre z wątków podjętych przez Ewę Winnicką i Cezarego Łazarewicza.
Wszystkie historie opowiedziane w przykuwający uwagę sposób.

Wersja audio ma jeszcze tę dodatkową zaletę, że głosu użycza jej Filip Kosior, który w roli lektora sprawdza się znakomicie.
Do wysłuchania polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-26 12:22:24
Autor:

„Sny o Jowiszu” to powieść, która zabiera czytelnika prosto do serca współczesnych Indii.
Historia osnuta jest wokół podróży do Dżarmuli. Podróżują trzy przyjaciółki, Gouri, Latika i Vidya, podróżuje też młoda dziewczyna, Nomi. Starsze kobiety planują wspólny wypoczynek, Nomi zamierza pracować nad filmem. Ten sam okres czasu przyniesie każdej z nich pełne emocji, często niełatwe...
„Sny o Jowiszu” to powieść, która zabiera czytelnika prosto do serca współczesnych Indii.
Historia osnuta jest wokół podróży do Dżarmuli. Podróżują trzy przyjaciółki, Gouri, Latika i Vidya, podróżuje też młoda dziewczyna, Nomi. Starsze kobiety planują wspólny wypoczynek, Nomi zamierza pracować nad filmem. Ten sam okres czasu przyniesie każdej z nich pełne emocji, często niełatwe doświadczenia.

Mierzenie się z własnym losem, rozliczanie z traumatyczną przeszłością i próba bycia w tym, co przynosi życie to wątki, które szczególnie mocno wybrzmiewają na kartach tej powieści. Anuradha Roy pisze o ważnych sprawach, dotyka między innymi problemu przemocy seksualnej wobec dzieci, problemu przemocy w ogóle. Warto wyłowić jej głos z różnorodności współczesnej literatury. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-25 15:14:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Literatura piękna, Posiadam, Przeczytane w 2018
Autor:

Obietnica poranka. Nadzieja. Że zdążę. Że się uda. Że miłość i poświęcenie mojej matki nie były daremne. Że zanim odejdzie, stanę się dla niej tym, kim zawsze chciała, bym był…

Romain Gary napisał książkę niezwykłą. Bardzo osobistą. Zapadającą w pamięć. Opowiada w niej o swoim życiu – życiu chłopca, potem mężczyzny będącego w ekstremalnie bliskiej a zarazem trudnej relacji z własną matką....
Obietnica poranka. Nadzieja. Że zdążę. Że się uda. Że miłość i poświęcenie mojej matki nie były daremne. Że zanim odejdzie, stanę się dla niej tym, kim zawsze chciała, bym był…

Romain Gary napisał książkę niezwykłą. Bardzo osobistą. Zapadającą w pamięć. Opowiada w niej o swoim życiu – życiu chłopca, potem mężczyzny będącego w ekstremalnie bliskiej a zarazem trudnej relacji z własną matką. Wychowywany wyłącznie przez nią, miał za zadanie spełnić jej oczekiwania i nadzieje. Być kimś wielkim. Dokonywać wielkich rzeczy. Do tego został powołany na świat i ku temu nieustannie dążył.
Czy dla samego siebie?
I tak i nie. Bo choć to matka była przyjacielem i wrogiem, ostoją i więzieniem, miłością i wymaganiem w jednym, to bez niej o sobie nie sposób byłoby opowiedzieć.
Połączeni nierozerwalną więzią, trwający w nieustannej fuzji, wzajemnie nadawali sens własnemu istnieniu.

Pięknie i bardzo wyraziście a zarazem ze sporą dawką dystansu i humoru pisze autor o tym trudnym uczuciu. Porusza mnie ogrom jego szacunku i pokory wobec złożoności i niepowtarzalności tej jednej jedynej i tak ważnej dla niego relacji. Jednocześnie, nie po raz pierwszy zasmuca mnie myśl, ile cierpienia można zadać sobie w imię wzajemnej miłości.
Warto przeczytać. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-24 09:36:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Legimi, Obyczajowe, Posiadam, Przeczytane w 2018

Druga część opowieści o rodzinie Anny i osobach z nią związanych. Tym razem bliżej poznajemy losy ciotki przyjaciółki Anny, ku rozwiązaniu zbliża się też zagadka kobiety ocalonej podczas wojny przez Tadeusza i ukrywanej przez nią żydowskiej dziewczynki…

„Może kiedyś innym razem” przeczytałam z przyjemnością. Odpowiada mi sposób pisania Joanny Gawrych – Skrzypczak, jasny, klarowny i absolutnie...
Druga część opowieści o rodzinie Anny i osobach z nią związanych. Tym razem bliżej poznajemy losy ciotki przyjaciółki Anny, ku rozwiązaniu zbliża się też zagadka kobiety ocalonej podczas wojny przez Tadeusza i ukrywanej przez nią żydowskiej dziewczynki…

„Może kiedyś innym razem” przeczytałam z przyjemnością. Odpowiada mi sposób pisania Joanny Gawrych – Skrzypczak, jasny, klarowny i absolutnie niemęczący. Bardzo dobra książka na czas, kiedy niekoniecznie mamy ochotę na coś bardzo ambitnego, a jednocześnie chcemy dobrze opowiedzianej, interesującej historii. Mnie się podobało. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-15 17:37:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Obyczajowe, Posiadam, Przeczytane w 2018

Marudziłam, marudziłam, że chciałabym jakiejś dobrej powieści na lato napisanej przez polską autorkę i… wreszcie dostałam.
Zupełnie niespodziewanie, bo Joanna Gawrych- Skrzypczak to pisarka, o której do tej pory nie słyszałam nic a nic. Przypadek (a raczej promocyjna cena e-booka) sprawił, że książka trafiła w moje ręce.

Tak więc… Zwracam honor. Dostałam zgrabnie skonstruowaną, opisaną...
Marudziłam, marudziłam, że chciałabym jakiejś dobrej powieści na lato napisanej przez polską autorkę i… wreszcie dostałam.
Zupełnie niespodziewanie, bo Joanna Gawrych- Skrzypczak to pisarka, o której do tej pory nie słyszałam nic a nic. Przypadek (a raczej promocyjna cena e-booka) sprawił, że książka trafiła w moje ręce.

Tak więc… Zwracam honor. Dostałam zgrabnie skonstruowaną, opisaną sensownym, ładnym językiem historię. Sporo retrospekcji, obraz rodziny na przestrzeni stulecia, mieszanka różnych wątków, a przy tym poczucie humoru i tzw. lekkie pióro autorki – to wszystko składa się na powieść, którą z całą pewnością mogę nazwać dobrą, wakacyjną lekturą. Chętnie sięgnę po kolejną część tej historii.
Polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-07 12:23:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Baśnie / Fantasy / SF, Przeczytane w 2018
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 1)

Tyle już powiedziano i napisano o tej książce, że czuję się trochę onieśmielona dodając swoje trzy grosze. Bo co tu jeszcze można?

Może tyle, że się podobała...?

Za ciekawą fabułę i pełnokrwistych bohaterów. Za rozmach, za klimat i emocje. Za zdania warte zapamiętania. Za bardzo dobrą rozrywkę.

Za ogromną sympatię do wrażliwego Jona Snow, za iskierki podziwu dla małej szelmy Aryi, za...
Tyle już powiedziano i napisano o tej książce, że czuję się trochę onieśmielona dodając swoje trzy grosze. Bo co tu jeszcze można?

Może tyle, że się podobała...?

Za ciekawą fabułę i pełnokrwistych bohaterów. Za rozmach, za klimat i emocje. Za zdania warte zapamiętania. Za bardzo dobrą rozrywkę.

Za ogromną sympatię do wrażliwego Jona Snow, za iskierki podziwu dla małej szelmy Aryi, za czułość do okrutnie doświadczonego Brana. Za odwagę Dany i sarkazm Tyriona Lannistera.
I jeszcze za postać Neda Starka.
Za to są moje gwiazdki.


A myślałam, że już nie lubię fantasy...

pokaż więcej

 
2018-08-02 23:45:28

Młody mężczyzna, Robert, zbiera materiały do pracy dyplomowej. Ma ona dotyczyć nieznanych aspektów życia krakowskich Żydów w czasie II wojny światowej. W trakcie poszukiwań natrafia na szczątkowe informacje o romansie nastoletniego żydowskiego chłopca z młodym żołnierzem Wermachtu. Odszukuje starszego już dzisiaj mężczyznę, którego zaprasza do wspólnej rozmowy. Tym sposobem Artur Lipman... Młody mężczyzna, Robert, zbiera materiały do pracy dyplomowej. Ma ona dotyczyć nieznanych aspektów życia krakowskich Żydów w czasie II wojny światowej. W trakcie poszukiwań natrafia na szczątkowe informacje o romansie nastoletniego żydowskiego chłopca z młodym żołnierzem Wermachtu. Odszukuje starszego już dzisiaj mężczyznę, którego zaprasza do wspólnej rozmowy. Tym sposobem Artur Lipman otwiera przed swoim słuchaczem świat wojennego Krakowa i losy swej pierwszej, młodzieńczej miłości...

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ zaintrygował mnie temat. Opowieść o miłości, która tak naprawdę nie miała prawa się wydarzyć. Świat ogarnięty wojną a na tym świecie uczucie dwóch osób tej samej płci - chłopców, którym rzeczywistość nakazywała być śmiertelnymi wrogami. Książka budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony podejmuje ważki temat, z drugiej, podaje ten temat za pomocą dość lekkiego i współczesnego języka. Nie mniej, autor pisze dosyć ciekawie i jeśli szukacie opowieści z tłem historycznym, można po książkę sięgnąć. Jeżeli natomiast szukacie czegoś, co poruszy was do głębi, zatrzyma i zmusi do głębszej refleksji na temat miłości, seksualności czy wojennej rzeczywistości, niekoniecznie znajdziecie to w tej powieści.

Podsumowując, może niespecjalnie polecam, ale też nie zniechęcam. To, czy chcecie poznać historię Wolfa i Ariego, czy uznacie ją za interesującą, zależy tylko od Was...

pokaż więcej

 
2018-07-24 19:02:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Obyczajowe, Przeczytane w 2018

Nie będzie to wypowiedź oparta o zasady asertywności czyli pozytyw – trudność - pozytyw, bo zacznę od trudności.
Chyba mam jakiś rodzaj uprzedzenia do sposobu pisania powieści przez nasze rodzime autorki, bo przez większość książek, jakie wpadły mi w ręce, przewija się styl, który ewidentnie mi nie odpowiada. Może jest to jakiś rodzaj naiwności, infantylności czy wręcz nadmiernej ...
Nie będzie to wypowiedź oparta o zasady asertywności czyli pozytyw – trudność - pozytyw, bo zacznę od trudności.
Chyba mam jakiś rodzaj uprzedzenia do sposobu pisania powieści przez nasze rodzime autorki, bo przez większość książek, jakie wpadły mi w ręce, przewija się styl, który ewidentnie mi nie odpowiada. Może jest to jakiś rodzaj naiwności, infantylności czy wręcz nadmiernej „swojskości” w używaniu języka polskiego, która sprawia, że opowiadane historie są płaskie, jakby pozbawione głębi. I najwyraźniej mam serce z kamienia, ponieważ trudno mnie taką opowieścią poruszyć.

Miałam nawet myśl, że można by owe powieści dawać do tłumaczenia jakimś dobrym polskim tłumaczom - może wtedy byłaby szansa, żeby wyszło z nich coś naprawdę fajnego ;-)

No ale, jak to mówią, „do brzegu…” czyli co a propos książki Magdaleny Witkiewicz.

Powiem tak, jak na wakacyjną lekturę i w niezbyt dużych dawkach, naprawdę całkiem nieźle. Czyta się dobrze, historia bohaterki dotyczy ważnego tematu - takiego, z którym każdy / każda z nas przynajmniej raz w życiu mógłby się mierzyć…

Czterdziestoletnia Zuzanna, od piętnastu lat mężatka, mama dwójki dzieci, pod wpływem impulsu (i rozmów z przyjaciółkami) nawiązuje kontakt z Pawłem, swoją pierwszą, licealną miłością (ach, ten Fejsbuk – samo zło ;-)).
Wspomnienia, tęsknota za namiętnością, wyobrażenia na temat dawno niewidzianego, a kiedyś uwielbianego mężczyzny sprawiają, że kobieta podejmuje ryzykowną grę. Pełna sprzecznych uczuć, w konflikcie między tym co jest, a tym, co mogłoby się wydarzyć, Zuzanna podejmuje decyzje, które diametralnie zmienią jej dotychczasowe życie…

Dodatkowy plus dla autorki za końcówkę, w której jej bohaterka wykazuje się refleksyjnością i dochodzi do ważnych dla siebie wniosków (między innymi dzięki psychoterapii – co mnie cieszy - choć osoba terapeutki i sam proces terapeutyczny klientki w małym stopniu i niezbyt wyraźnie pokazały się na kartach tej powieści). Ups, ale to już jest chyba czepialstwo albo spoiler? Czy tak?

Parę lat temu Edyta Bartosiewicz śpiewała taką piękną piosenkę: "Kochanie, ach strzeż się, strzeż... bo z miłością jak z ogniem jest..." I trochę o tym napisała Magdalena Witkiewicz.

W wolnym czasie można przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-07-20 18:04:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018, Psychologiczne

„Miernikiem normalności, kryterium zdrowia psychicznego w naszym społeczeństwie jest poziom wydajności, stosunek do obowiązków, prosta zdolność zdobycia i utrzymania pracy. Jeżeli znajdujesz się w stanie, który pozwala na wykonywanie obowiązków – przychodzenie do roboty, płacenie rachunków – jesteś O.K. albo w miarę O.K. Pragnienie zanegowania depresji własnej i cudzej jest w naszym... „Miernikiem normalności, kryterium zdrowia psychicznego w naszym społeczeństwie jest poziom wydajności, stosunek do obowiązków, prosta zdolność zdobycia i utrzymania pracy. Jeżeli znajdujesz się w stanie, który pozwala na wykonywanie obowiązków – przychodzenie do roboty, płacenie rachunków – jesteś O.K. albo w miarę O.K. Pragnienie zanegowania depresji własnej i cudzej jest w naszym społeczeństwie tak silne, że wielu ludzi uzna, że masz problem dopiero w chwili, gdy fruniesz z okna dziesiątego piętra.”

Elizabeth Wurtzel w wieku jedenastu lat przeszła pierwszy epizod depresyjny. Jej rodzice rozwiedli się, ona sama nie miała kontaktu z ojcem przez wiele lat. Nierozumiana przez matkę, opuszczona przez ojca, nieprzerwanie łaknęła w swoim życiu miłości, akceptacji, zrozumienia i ciepła.

Ogrom cierpienia przytłaczającego tę młodą dziewczynę jest bardzo poruszający. W swojej książce dzieli się ona z czytelnikiem doświadczeniem wielu lat zmagań z depresją, poszukiwań choć chwilowego ukojenia i ulgi. Pokazuje jak wiele jest się w stanie zrobić, by choć na chwilę oderwać się od własnego cierpienia. Lata eksperymentów z lekami, narkotykami, alkoholem. Autodestrukcja i myśli samobójcze. Wyczerpanie, brak nadziei, codzienna walka z samą sobą po jednej stronie, po drugiej - szukanie pomocy, hospitalizacje, odpowiedni psychiatra i budowanie dobrej terapeutycznej relacji. Opisywanie rzeczywistości. Bez upiększeń i niepotrzebnych iluzji. Szczera opowieść o życiu z bodajże najpowszechniejszą chorobą naszych czasów.
Warto przeczytać. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-12 09:42:12
Autor:
Cykl: Konrad Sejer (tom 1) | Seria: Książnica kieszonkowa

Pewnego chłodnego poranka Ewa Magnus wraz z sześcioletnią córką spacerują wzdłuż rzeki. Tam właśnie, w jej zimnych wodach, dostrzegają dryfujące ciało mężczyzny. Kobieta oznajmia dziecku, że zamierza powiadomić policję, jednak ostatecznie tego nie robi.

Do policyjnego archiwum odłożona została nierozwiązana sprawa morderstwa Mai Durban. Pół roku wcześniej znaleziono ją martwą we własnym...
Pewnego chłodnego poranka Ewa Magnus wraz z sześcioletnią córką spacerują wzdłuż rzeki. Tam właśnie, w jej zimnych wodach, dostrzegają dryfujące ciało mężczyzny. Kobieta oznajmia dziecku, że zamierza powiadomić policję, jednak ostatecznie tego nie robi.

Do policyjnego archiwum odłożona została nierozwiązana sprawa morderstwa Mai Durban. Pół roku wcześniej znaleziono ją martwą we własnym mieszkaniu i do tej pory nie wykryto sprawcy zbrodni.

Czy te dwa zabójstwa mają ze sobą jakiś związek? Co sprawia, że Ewa unika kontaktu z policją, a zwłaszcza z zadającym niewygodne pytania prowadzącym śledztwo?

„Oko Ewy” to pierwsza część kryminalnego cyklu z inspektorem Konradem Sejerem. Jak dla mnie całkiem udana część. Karin Fossum skupia się przede wszystkim na wewnętrznych motywach postępowania bohaterów, odsłania intencje, które nimi kierują. To właśnie sprawia, że książkę czyta się naprawdę dobrze.

Drobna uwaga: gdybym miała sugerować się opisem książki, nie sięgnęłabym po nią. Zupełnie inaczej widzę to, co można by napisać aby dać czytelnikowi rozeznanie na temat tego, z czym się spotka - a tym samym zachęcić do lektury. Ale, jak widać, pisarstwo autorki obroniło się samo ;)
Dobra historia. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-06 09:47:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Obyczajowe, Przeczytane w 2018
Autor:

Jessie Ryder, utalentowana fotografka, prowadzi bardzo aktywne życie zawodowe. Jest autorką fantastycznych zdjęć z wielu zakątków świata. Jednak dotychczasowy tryb życia przerywa niespodziewana choroba. Jessie w szybkim tempie zaczyna tracić wzrok. Zanim przestanie widzieć chce po raz ostatni zobaczyć swoją rodzinę - swoją siostrę, a przede wszystkim córkę, którą tuż po urodzeniu oddała... Jessie Ryder, utalentowana fotografka, prowadzi bardzo aktywne życie zawodowe. Jest autorką fantastycznych zdjęć z wielu zakątków świata. Jednak dotychczasowy tryb życia przerywa niespodziewana choroba. Jessie w szybkim tempie zaczyna tracić wzrok. Zanim przestanie widzieć chce po raz ostatni zobaczyć swoją rodzinę - swoją siostrę, a przede wszystkim córkę, którą tuż po urodzeniu oddała siostrze do adopcji. Dziś Lila ma 16 lat, przechodzi trudny okres dorastania i nie ma pojęcia o tym, że znana tylko z rozmów telefonicznych ciocia Jessie tak naprawdę jest jej biologiczną matką...

"Zanim nadejdzie ciemność" to typowa powieść obyczajowa, w której poznajemy codzienne kłopoty amerykańskiej rodziny. Rozterki przeplatają się z radościami, rodzinne dramaty z momentami bliskości i szczęścia. Susan Wiggs pisze lekko a zarazem ciekawie, ciepło i zwyczajnie a jednocześnie unika banału. Dobra lektura na lato czy czas urlopu.
Polecam.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
712 125 5319
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (157)

Ulubieni autorzy (18)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (100)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd