Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Świat Książkoholiczek 
swiatksiazkoholiczek.blogspot.com
Blogerka, od niedawna ponowna książkoholiczka. Zakochana w Linkin Park, Johnnym Deppie, Benediccie Cumberbatchu. Ubóstwia twórczość Remigiusza Mroza. Uczy się hiszpańskiego, angielskiego i rosyjskiego. W przyszłości chce zostać Zordonką jakiegoś Chyłka :)
kobieta, Zabrze, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 8 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-06-11 22:43:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarze recenzyjne, Zrecenzowane na blogu
Cykl: Guarded Hearths (tom 1.2)

Opis fabuły

Między Anną i Ashtonem układa się coraz lepiej. Nie mogą bez siebie żyć. Ojciec dziewczyny zostaje wybrany na prezydenta, przez co o "związku" młodych dowiadują się media. Trudno zachować anonimowość, trudno chronić Annabelle. Wkrótce odbędzie się też proces apelacyjny Cartera Thomasa, co nie ułatwia sprawy. Na dodatek w Ashtonie i Annie zaczyna coś kiełkować. Uczucie? A może...
Opis fabuły

Między Anną i Ashtonem układa się coraz lepiej. Nie mogą bez siebie żyć. Ojciec dziewczyny zostaje wybrany na prezydenta, przez co o "związku" młodych dowiadują się media. Trudno zachować anonimowość, trudno chronić Annabelle. Wkrótce odbędzie się też proces apelacyjny Cartera Thomasa, co nie ułatwia sprawy. Na dodatek w Ashtonie i Annie zaczyna coś kiełkować. Uczucie? A może zwykłe zaufanie i przyjaźń na zawsze?



Opinia

O tak! Nareszcie! Wrócili! Omnomnomnom...
Uff... atak ekscytacji oficjalnie zażegnany, można pisać o tym, jak świetna i genialna jest ta książka oraz dlaczego tak bardzo ją kocham.
Jako że jest to książka z gatunku Young Adult, uczucia grają tutaj pierwsze skrzypce. Wszystko jest podszyte emocjami, nawet wątek sensacyjny. Historię ponownie opowiadają na zmianę główni bohaterowie. Chwilowo wydawało mi się, że ma to charakter pamiętnika - niektóre wypowiedzi były typowe dla różnych prywatnych zapisków.



Ashton właściwie się nie zmienił. Nadal jest tym czułym, seksownym, pracowitym agentem SWAT. Tym razem jednak doświadczamy więcej analiz myślowych z jego strony. Różnorakie przemyślenia tego ciasteczka są bardzo przyjemne w lekturze, w czasie jego narracji po prostu płyniemy przez opowieść. Anna natomiast przeszła na zupełnie inny wymiar. Powoli pozwala się nam zgłębiać w kolejne warstwy swojej osobowości, aż w końcu docieramy do tej ukrytej na samym dnie, co jest zaskoczeniem dla niej i dla nas. Nie ma już skupiania się na strachu przed dotykiem, są rozterki i racjonalne myślenie. Postacie drugoplanowe, które bardziej się rozwinęły w pierwszym tomie, teraz pozostawały w cieniu kosztem Deana i rodziców Anny. Pojawiło się też kilku bohaterów epizodycznych, co było sporym zaskoczeniem, ale nie koniecznym zabiegiem. Podejrzewam, że autorka chciała tym pokazać większą różnorodność otoczenia Anabelle i Ashtona. Natomiast nadal mam za mało Nate'a, ale tego chyba nie da się już odkręcić...



Akcja toczyła się w wielu miejscach i czasem przy nieuważnym czytaniu można było pogubić się w tym, gdzie są bohaterowie. Wszelakie opisy pobudzały jednak wyobraźnię w bardzo dobrym stopniu - na tyle, by móc sobie wszystko wyobrazić i się nie znudzić. Nie zapominajmy przede wszystkim o życiowych tematach poruszanych w tej książce. Działania podejmowane samodzielnie nie zawsze są dobrym rozwiązaniem. Często warto zastanowić się wspólnie z najbliższymi, co będzie dla nas najlepsze. Postać Cartera pokazuje nam, jak źli i okrutni mogą być ludzie i co to znaczy przeżyć piekło na ziemi. W takich sytuacjach na pewno nie można milczeć, bo właśnie milczenie doprowadziło do pewnych wydarzeń, o których mowa w tej książce. Carter i Ashton zostali pokazani jako personifikacje zła i dobra. Łączy ich jednak miłość (można to tak nazwać?) do Anny. Obaj zostali trochę przekoloryzowani w swoich cechach osobowości, jednakże nadają książce pewien niepowtarzalny klimat i charakter.



Język jest bardzo lekki i subtelny. Całość tworzy płynną i cudowną opowieść, która łamie i skleja nasze serduszka. Wszystko jest dokładnie opisane, nie brakuje też symboliki. Najlepsze było jednak wyręczenie fanów tej powieści i stworzenie gotowego "shipu" imion głównych bohaterów: Annaton - kocham i uwielbiam!
Co do wydania, to tłumaczenie jest bardzo dobre, nie ma dużych błędów w przekładzie. Redakcja mogłaby być bardziej uważna ze względu na kilka pomyłek związanych z np. zastosowaniem kursywy. Ale największy "hejt" poleci na okładkę. Niby wszystko ładnie, super, ale teraz pytanie za 100 punktów: Jakiego koloru były oczy Anny? Były brązowe, BRĄZOWE. A jakie oczy ma dziewczyna na okładce? Zielone. No chyba mnie coś trafi... Przy okazji, nie obraziłabym się gdyby nie podzielono tej książki na 2 - wtedy zmiany byłyby genialnie zauważalne, a na półce stałby taki uroczy grubasek.
Polecam tę powieść każdemu, kto pragnie miłości, nowego książkowego męża i ponownie złamanego serca. Uwierzcie mi jednak, że warto!
Ines de Castro

pokaż więcej

 
2017-05-23 21:10:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarze recenzyjne, Zrecenzowane na blogu
Cykl: Guarded Hearths (tom 1.1)

Wszystko, co jest warte posiadania, warte jest też, żeby o to walczyć.



Wiecie, że kocham Kirsty Moseley? Wiecie... Co więc przygotowała nam tym razem? Z góry przepraszam, że zdjęcie okładki nie moje, ale na poczcie nie obchodzili się z tą książeczką zbyt delikatnie...

Opis fabuły

Szesnaste urodziny Anabelle miały być wyjątkowym przeżyciem dla niej i jej chłopaka. Zabawa w klubie a potem...
Wszystko, co jest warte posiadania, warte jest też, żeby o to walczyć.



Wiecie, że kocham Kirsty Moseley? Wiecie... Co więc przygotowała nam tym razem? Z góry przepraszam, że zdjęcie okładki nie moje, ale na poczcie nie obchodzili się z tą książeczką zbyt delikatnie...

Opis fabuły

Szesnaste urodziny Anabelle miały być wyjątkowym przeżyciem dla niej i jej chłopaka. Zabawa w klubie a potem pierwszy raz... Ten wieczór z kolorowej bajeczki zmienia się w piekło, gdy Carter Thomas, niebezpieczny bandyta, postanawia uczynić Annę swoją księżniczką... Kilka lat później, po psychicznych i fizycznych torturach zadawanych przez Cartera, Anna próbuje dojść do siebie. Zamknęła się na świat i pogrążyła w wiecznej żałobie po Jacku. Carter jednak nie odpuszcza i wysyła z więzienia niepokojące listy... W związku z tym, dziewczynie przydałby się ochroniarz. Właśnie do tej roli zostaje wyznaczony młody agent SWAT, Ashton Taylor. Ma udawać chłopaka Anny i tym samym zapewnić jej bezpieczeństwo, zwłaszcza że ojciec dziewczyny jest kandydatem na prezydenta, a Carter może wyjść na wolność...



Opinia

Po pierwsze, kocham książki z udawaną miłością! Te wszystkie gierki, które z czasem być może przestają nimi być, są epickie! Po drugie, Ashton Taylor to mój nowy oficjalny książkowy krasz. No ale przejdźmy do konkretnej opinii...
Na samym początku dostajemy krótkie wprowadzenie do historii Anny (tego, co zaszło między nią i Carterem). Potem akcja przeskakuje o kilka lat i poznajemy młodego boga, Ashtona. Losy tej dwójki oczywiście się splatają i powstaje nam czysta mieszanka wybuchowa. Mamy tu do czynienia z wątkiem miłosnym oraz sensacyjnym, jeśli można tak powiedzieć. Narracja jest pierwszoosobowa, zastosowano znany i lubiany przeze mnie zabieg rozdzielenia jej między głównych bohaterów.



Tak, już wiecie, że kocham Ashtona. Jest troszkę wyidealizowany, ale jednocześnie tajemniczy. Niby możemy czytać w nim jak w otwartej księdze poprzez zagłębienie się w jego umysł, ale w jego perspektywie pojawia się troszkę niejasności. Annabelle natomiast została pokazana nie jako nieporadne maleństwo, ale jako młoda kobieta, która przeżyła tragedię. Nie jest ona jakimś potworem albo wynaturzeniem - miała pecha, to wszystko. Pokazanie jej emocji, zmiennych uczuć, było bardzo naturalne i takie typowe dla młodych ludzi. Pewnie wielu osobom może przeszkadzać "zabawa uczuciami Ashtona", ale ja uważam, że Anna musi dojrzeć do pewnych decyzji i odkryć tę stronę siebie, którą schowała głęboko i nikomu nie pokazywała. Urzekła mnie natomiast swoim zachowaniem "wrednej suki" i tego można się od niej uczyć. Bohaterowie drugoplanowi są ciekawi, ładnie uzupełniają całą historię, ale specjalnie się nie wyróżniają. Z pewnością poznałabym bliżej Nate'a! Opowieści Ashtona o jego przyjaźni wzmogły moją ciekawość dotyczącą tej postaci.

Można powiedzieć, że autorka zastosowała ten sam schemat, który pojawił się w Chłopaku, który zakradał się do mnie przez okno. Główna bohaterka ma problemy z zasypianiem, boi się dotyku i tak dalej... moim zdaniem jest w tym trochę prawdy, ale historie Amber i Anny znacznie się różnią. Obie są na swój sposób ciekawe i oryginalne. Przez Annę przemawiają zupełnie inne emocje, zupełnie inaczej dojrzewa do bycia prawdziwą sobą i odkrycia się. Historia pokazana w tej książce jest niesamowicie słodka, ale autorka w odpowiednich momentach przypomina nam, że to nie sielanka. Bohaterowie i czytelnicy zmagają się z mieszanymi uczuciami, śmiechem i łzami. Wszystko to komponuje historię, która jest jednocześnie strzałą i miodem na nasze serca.



Jak to bywa w młodzieżówkach, mamy sporo dialogów i mało dokładnych opisów. Te najdłuższe dotyczą rozmyślań bohaterów nad przeszłością i uczuciami. Są jednak skomponowane w taki sposób, że gładko płyniemy przez kolejne karty powieści, nawet niezauważalnie. Język jest prosty, przyjemny, odnajdą się w nim zarówno młodsi, jak i nieco starsi czytelnicy.
Wydanie jest typowe dla książek Moseley - okładka z parą, głównie czerń i biel, jeden mocniejszy akcent kolorystyczny. Ładnie wygląda na półce z inną posiadaną przeze mnie książką tej autorki.
Podsumowując, stwierdzam, że Kirsty Moseley po raz kolejny oferuje nam gorący romans, przy którym niełatwo utrzymać nerwy na wodzy. Masa emocji, jakie odczujemy sprawia, że chce się więcej i więcej. Już niedługo ciąg dalszy losów Ashtona i Anny!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu HarperCollins!

pokaż więcej

 
2017-05-23 19:51:16
Ma nowego znajomego: Jabłuszkooo
 
2017-05-14 20:11:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wojny alchemiczne (tom 2) | Seria: Imaginatio [SQN]

Opis fabuły

Jax odrodził się w ogniu Wielkiej Kuźni i nareszcie jest wolny. Brak geas, palącego przymusu, by wypełniać rozkazy, jest dla niego czymś nowym i przepięknym. Klakier chce jednak pomóc innym mechanicznym poczuć smak wolności. Tymczasem Berenice popełniła błąd i z mistrzyni szpiegostwa (trochę nierozważnej i szalonej, fakt) zmienia się w więźnia sekretnej drakońskiej policji. Jest...
Opis fabuły

Jax odrodził się w ogniu Wielkiej Kuźni i nareszcie jest wolny. Brak geas, palącego przymusu, by wypełniać rozkazy, jest dla niego czymś nowym i przepięknym. Klakier chce jednak pomóc innym mechanicznym poczuć smak wolności. Tymczasem Berenice popełniła błąd i z mistrzyni szpiegostwa (trochę nierozważnej i szalonej, fakt) zmienia się w więźnia sekretnej drakońskiej policji. Jest traktowana niczym księżniczka - a to tylko wzmaga jej podejrzenia. Hugo Longchamp ma natomiast za zadanie bronić Zachodniej Marsylii, podczas gdy jego "wojsko" składa się z kupców i rzemieślników. Nie da się ukryć, nie jest zbyt wesoło...

Opinia

Poprzednia część odniosła wielki sukces i zebrała mnóstwo pochlebnych opinii w gronie recenzentów. Znakomicie wykreowany świat, konkurencja dwóch mocarstw oraz poruszenie filozoficznych tematów. To wszystko złożyło się na znakomitą powieść steampunkową, niewątpliwie wyróżniającą się na księgarnianych półkach, nie tylko wydaniem. Czy drugi tom okazał się równie porywający?
Narracja trzecioosobowa śledzi Jaxa i Berenice. Pojawia się też znacznie zarysowany wątek Longchampa, którego historia została wprowadzona kosztem pastora, którego losy były bardzo ciekawie prowadzone. Jednakże to nadaje powieści pewnej świeżości, której nie ma tak wiele świat, który znamy z poprzedniej części. Autor jednak zdał sobie z tego sprawę i postanowił nam to wynagrodzić licznymi zwrotami akcji i zaskakującymi wydarzeniami.
Pastor Visser znacznie schodzi tutaj na drugi plan i przyznaję, że brakowało mi tego kombinatora. Berenice natomiast nie próżnuje i nie wychodzi ze swojej świetnie dobranej roli. Jest to chyba jedna z najlepiej wykreowanych postaci kobiecych w świecie literackim! Plany Jaxa dotyczące uwolnienia mechanicznych są odważne, kreatywne i zdecydowanie pobudzają wyobraźnię. Najbardziej z tego wszystkiego żal mi było Longchampa, bo został postawiony w naprawdę trudnej sytuacji.
Świat Tregillisa już tak nie zaskakuje, ale jak już wspomniałam akcja została znacznie wzbogacona. Mnóstwo tajemnic i sekretów, pytań bez odpowiedzi - zwłaszcza te dotyczące Mab... Wszystko to pochłania czytelnika bez reszty, nie pozwala się oderwać od czasami trudnej lektury. Całe szczęście, że trzeci tom ukaże się jeszcze w tym roku! Aż mnie skręca na myśl o tym, co przydarzy się dalej Jaxowi, mimo że tytuł wiele sugeruje. Mam nadzieję, że autor dosięgnie bardzo wysoko postawionej poprzeczki i połączy wszystko, co dotychczas otrzymaliśmy: ciekawy świat, alchemię, filozofię i mnóstwo przygód. Podobno w ostatnim (niestety) tomie ma zostać poszerzony wątek pastora oraz królowej Mab i Zagubionych Chłopców. Liczę również na ciekawe zwroty akcji w konflikcie dwóch państw.
Język jest baaardzo skomplikowany, muszę to przyznać. Oprócz wulgaryzmów, mamy sporo trudnych nazw oraz długaśne opisy. Te ostatnie są wręcz poetyckie i mogą czasem męczyć. Jednakże warto przez nie przebrnąć, by otrzymać fantasy z wysokiej półki w steam punkowym wydaniu.
Okładka znowu przykuwa uwagę, ładnie się komponuje z pierwszą częścią. Szkoda, że końcówki rozdziałów nie zostały wzbogacone o rysunki tej rączki... ale wszystkiego mieć nie można.
Polecam wszystkim, którzy czekali z niecierpliwością na dalsze losy Jaxa - nie zawiedziecie się!

pokaż więcej

 
2017-05-14 20:02:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kraina martwej ziemi (tom 2) | Seria: Imaginatio [SQN]

Opis fabuły

Arthorn i Marcos powrócili z wyprawy wgłąb Martwicy. Chcą wypocząć, zregenerować siły, ale niestety, w szeregach Wondettel szerzy się zdrada, przez co zostają zmuszeni do walki. W tym samym czasie okazuje się, że księżniczka Azure zniknęła. W związku z tym Arthorn ponownie wyrusza w stronę złowieszczej Martwicy, bez kompanów i przygotowania. Czy uda mu się uratować następczynię...
Opis fabuły

Arthorn i Marcos powrócili z wyprawy wgłąb Martwicy. Chcą wypocząć, zregenerować siły, ale niestety, w szeregach Wondettel szerzy się zdrada, przez co zostają zmuszeni do walki. W tym samym czasie okazuje się, że księżniczka Azure zniknęła. W związku z tym Arthorn ponownie wyrusza w stronę złowieszczej Martwicy, bez kompanów i przygotowania. Czy uda mu się uratować następczynię tronu? A co, jeśli ona wcale nie została porwana? Marcos natomiast musi wspierać G... w walce ze zdradą. Czy rycerz, wolny duch, będzie w stanie wspomóc obecnego najpotężniejszego człowieka w królestwie? A co knuje władca Morronu?

Opinia

Jeśli czytaliście poprzednią część tej serii, to pewnie już nie mogliście się doczekać drugiego tomu. Mnie wprost skręcało z ciekawości, co dalej stanie się z bohaterami stworzonymi przez Jacka Łukawskiego. Pierwsza część ich przygód tak bardzo mi się podobała, że zdecydowałam się przeczytać ją jeszcze raz. Pochłonęłam obie książki w przeciągu kilku dni i zakończyłam z jeszcze większym niedosytem.
Głównymi wątkami są tutaj historie Arthorna oraz Marcosa. Przewija się nam jednak także kilka rozdziałów dotyczących Gwydona, Aurissa czy tajemniczego Fardora. Rozdziały są kończone i rozplanowane w taki sposób, by czytelnik się nie znudził i chciał czytać dalej. W związku z tą ogromną wielowątkowością, zrozumiałe jest zastosowanie narracji trzecioosobowej.
Ponownie pojawia się tu wiele stworzeń z mitologii słowiańskiej, a starzy bohaterowie odsłaniają przed nami kolejne cechy swojego charakteru, często zaskakując przy tym samych siebie. Gęsto występująca magia miesza się z elementami dość prawdopodobnymi, wprowadzając w umysły czytelników i postaci zamęt. Kiedy już myślimy, że coś jest jasne, niczym grom z jasnego nieba (tak, to dyskretna gra słów) uderza w nas nowa fala zaskakujących faktów. Powiem szczerze, że bardzo polubiłam Wiebrata, ale to na losy Gwydona czekałam najbardziej. Były one owiane właściwie największą tajemnicą, skrywającą się pod pozornie jasną relacją wydarzeń. Arthorn natomiast w tej części nie popisał się zbytnim intelektem, chociaż miał jakieś przebłyski. Bardzo ciekawie była też poprowadzona gra, w którą grała Azure i Fardor. W pewnym momencie wszystkie postacie i rasy troszkę mi się myliły, jeśli chodzi o tytuły i zależności między nimi, ale dałam radę.
Jak już wspomniałam, świat przedstawiony w tej powieści jest przepełniony magią, do której ciągle wprowadzane nowe elementy w postaci ras, przedmiotów czy stworzeń. Wszystko jednak bardzo ładnie się ze sobą wiąże, komponuje, tworząc spójną i logiczną całość. Gdybym nie wiedziała, że to fantasy, uwierzyłabym! Szczegółowe opisy i różnorodne nazwy pokazują, że autor fascynuje się tym tematem i wie, o czym pisze.
Opisy są troszkę przydługie, ale ich dokładność sprawia, że nagle wokół nas pojawia się Wondettel albo znajdujemy się na pokładzie latającego statku (nie, nie UFO. Po prostu latający statek). Zdania są dość długie i czasami szyk jest dość skomplikowany, przez co trzeba bardzo uważnie skupić się na treści i rozmieszczeniu przecinków, aby zrozumieć, co autor miał na myśli.
Wydanie, tak jak poprzednie, bardzo mi się podoba. Żałuję, że nie ma większej ilość obrazków, ale generalnie narzekać na pewno nie można. Wartka akcja, równomierny poziom napięcia, który zwiększa się pod koniec, by pozostawić czytelnika z całkowitą dezorientacją i niedosytem - to właśnie twórczość Jacka Łukawskiego!
Polecam bardzo serdecznie osobom szukającym dobrego, mocnego fantasy oraz tym, którzy lubią odświeżenie starych schematów w postaci wędrówki przez tajemnicze tereny. Tutaj bowiem nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, a autor nie pozwala na nudę!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
142 80 224
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd